Reżyser spektaklu „Królowa Margot. Wojna skończy się kiedyś” tchnął życie w interpretowaną już na wiele sposobów ramotkę Aleksandra Dumasa. Pomogła mu, często zwodnicza, popkultura. Nie bez przyczyny tytułowa bohaterka i jej rodzeństwo wyglądają jak żywcem wyjęci z rodu Targaryen w serialu „Gra o tron”.