fot. Archiwum Pawła Malickiego

„Za umiejętność stąpania po ziemi i unoszenia się ponad nią”

Kiedy w 2015 roku Paweł Malicki otrzymał Medal Młodej Sztuki „Głosu Wielkopolskiego”, kapituła w uzasadnieniu napisała: „Za umiejętność stąpania po ziemi i unoszenia się ponad nią”. Patrząc na dorobek tancerza i choreografa oraz decyzje, jakie podejmuje, mieliśmy – my, członkowie gremium przyznające ten medal – rację.

 

Wyrazisty, sugestywny, ekspresyjny i bardzo cielesny

Paweł Malicki przeszedł w Polskim Teatrze Tańca wszystkie szczeble kariery: od adepta do solisty. Bardzo wcześnie ujawnił swoje ciągoty do choreografii. Równie szybko został zauważony przez krytykę, bo trudno nie dostrzec na scenie tancerza różniącego się od innych. Tę osobność najlepiej opisała na portalu Teatralny.pl Ewa Obrębowska-Piasecka:

fot. Archiwum Pawła Malickiego

fot. Archiwum Pawła Malickiego

 

„Jest w ruchu wyrazisty, sugestywny, ekspresyjny i bardzo cielesny. Jego taniec ma ciężar: waży i w sensie fizycznym, i w sensie metaforycznym”.

 

Malicki spędził w Polskim Teatrze Tańca prawie piętnaście lat. Zatańczył kilkadziesiąt ról, stworzył choreografię do kilku interesujących, a czasami nawet kontrowersyjnych spektakli: „Mat” (2009), „Secondhand” (2011), „The Unknow – Niewiadoma” (2011 i 2012), układające się w tryptyk – „Hello, Stranger!” (2013), „Hello, My Friend!” (2014) i „Hello. And Goodbye” (2015) oraz „Kroniki czasu przyszłego” (2016). W 2008 roku zdobył główną nagrodę The Best Performance Budapeszt na Solo&Duo Dance Festival za choreografię i wykonanie spektaklu „46”. W 2013 roku otrzymał Stypendium Programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Młoda Polska”, a w 2015 Medal Młodej Sztuki w kategorii „taniec”.

Czas na rozstanie

Wiosną 2019 roku Paweł Malicki podjął decyzję o rozstaniu z zespołem. Dokończył sezon i odszedł. Wkrótce wybuchła pandemia i dyrekcja zaproponowała mu pozostanie w zespole. Nie skorzystał, choć do dziś docenia ten gest. Wybrał drogę niezależną. Zapytany po kilku latach o powody rozstania, odrzekł:

 

fot. Archiwum Pawła Malickiego

fot. Archiwum Pawła Malickiego

„Teatr przez prawie 15 był właściwie moim pierwszym domem. Tam zaczynałem dzień śniadaniem i często kończyłem kolacją A powodów mojego odejścia było właściwie kilka, ale głównym chyba było to, że poczułem, że to już »ten czas«, żeby odejść. Czułem, że nie mam tam nic więcej do zrobienia. Może to kwestia repertuaru, może zmiany podejścia do tancerzy (z twórczych i kreatywnych do odtwórczych wykonawców), może przyczyniła się też przepaść pokoleniowa między mną a większą częścią zespołu (10–15 lat różnicy to sporo w pracy artystycznej). Teraz nie żałuję swojej decyzji. Widzę, jak bardzo poznałem siebie. Kiedy byłem w teatrze, prawie cały swój czas i swoją energię poświęcałem teatrowi i byłem częścią zespołu, a może tak o sobie wtedy myślałem. Zapominając chyba trochę o sobie jako jednostce”. 

 

Artysta potrzebował chyba czasu. Sam przyznaje, że po opuszczeniu teatru nie ruszył:

 

„jak sprinter w wyścigu po narodowym tanecznym torze z wertepami”.

 

Pandemia wbrew przewidywaniom nie ograniczyła jednak działalności Pawła Malickiego.

 

Kierunek Polska

W 2021 roku Paweł Malicki otrzymał stypendium Marszałka Województwa Wielkopolskiego, w ramach którego powstał film baletowy zatytułowany „(R)ewolucja” oraz akcja społeczna #wiElKOpolska.

Nie ukrywam, że w „(R)ewolucji” intryguje mnie nie tyle ekologiczny, ewolucyjny czy rewolucyjny aspekt, na który zwraca uwagę Malicki, ile relacja artysta – ziemia. Nie pierwszy to przypadek, kiedy tancerz wykonuje choreografię na naturalnym podłożu. W „Pieśniach” Conrada Drzewieckiego wszyscy tańczą w wyrobisku pokopalnianym i piach staje się elementem, swego rodzaju rekwizytem, przedstawienia, a podłoże zmusza tancerzy do niezwykłej uważności.

Janina Jarzynówna-Sobczak zrealizowała film baletowy „Niobe” na wydmach. Tu podobnie, piasek, wiatr, bryza stworzyły świat przedstawiony, zastępowały sztuczny, wykreowany na scenie pudełkowej w teatrze. Tancerze Jarzynówny-Sobczak, podobnie jak tancerze Conrada Drzewieckiego, traktowali wydmy jak niekomfortową „podłogę”, która wymuszała na ich działaniach uważność i inny rodzaj ruchu niż ten, do którego przywykli w teatrze.

 

fot. Archiwum Pawła Malickiego

fot. Archiwum Pawła Malickiego

Ruch na tego typu podłożu stawał się automatycznie bardziej naturalny niż sceniczny. W filmie baletowym „(R)ewolucja” zaorana ziemia nie jest li tylko „podłogą”, raczej partnerem, z którym Malicki wchodzi w bezpośrednią relację, a ta jest bardzo trudna i nieoczywista. W tym filmie Malicki zdaje się potwierdzać po latach diagnozę Obrębowskiej-Piaseckiej, że jest tancerzem „sugestywnym, a zarazem cielesnym”.

W bliskim sąsiedztwie prezentacji filmu odbyła się premiera spektaklu „W Tobie trwam” według koncepcji Malickiego. Tym razem pomysłodawca zaprosił do współpracy troje choreografów i tancerzy zarazem. A zatem powstało dzieło wspólne, w którym każdy z nich – Monika Błaszczak, Adrian Radwański, Luisa Mateo Dupleich i Paweł Malicki – próbował podzielić się z publicznością swoimi bardzo osobistymi doświadczeniami życiowymi.

Oglądając ten spektakl, odnosiłem wrażenie, że jest on zawieszony między daleko posuniętą ogólnością a nieczytelną dla widza intymnością. Z pięknymi i przejmującymi scenami sąsiadowały banalne i dosadne. Podniosłe rozważania nawiązujące do biblijnych rytuałów i własnych doświadczeń artystów za bardzo ocierały się o autoterapię. Twórcy i wykonawcy zajęci za bardzo swoimi myślami chyba zapomnieli o widzu, który nie musi, nie może lub po prostu nie chce wchodzić w cudze życie.

Kierunek Niemcy

Paweł Malicki w ostatnim czasie dość intensywnie rozwija swoją działalność artystyczną w Niemczech. W 2021 roku wziął udział w filmie Nathalie Larquet zatytułowanym „A Tiny Cut in a Velvet Dress”. W filmie oprócz Malickiego występują: Julie-Anne Stanzak (tancerka z zespołu Piny Bausch) i Scott Jennings (były tancerz Piny Bausch, Dimitrisa Papaioannou i DV8). Bardzo zacne towarzystwo.

Akcja filmu rozgrywa się w pustej willi, a każdy z bohaterów mieszka w osobnym pokoju. Willa staje się powoli żywym organizmem, który współtworzą wydarzenia odtwarzane z pamięci poszczególnych mieszkańców. Każdy z nich próbuje się w tej onirycznej rzeczywistości odnaleźć. Zamknięcie zaś współgra z tym, co działo się w czasie realizacji za oknem – obostrzeniami pandemicznymi.

W 2022 roku Nathalie Larquet w tym samym gronie zrealizowała kolejny projekt filmowy zatytułowany „Über die Besiegten Eine Neuen Zeit”, w którym nawiązuje do twórczości Virginie Despentes („Vernon Subutex” i „Baise-moi”) oraz filmów, które powstały na kanwie jej powieści. W planach jest spektakl teatralny oparty na tym samym materiale, który ma być realizowany w 2023 roku.

 

fot. Archiwum Pawła Malickiego

fot. Archiwum Pawła Malickiego

Paweł Malicki poznał Yoshiko Waki i Rolfa Baumgarta – twórców kolektywu bodytalk – w 2014, kiedy wspólnie z Polski Teatrem Tańca zrealizowali spektakl „Jewrope”. Po ośmiu latach bodytalk zaprosił Malickiego do współpracy przy realizacji spektaklu „Alte Bekannte // Bekannte Alte”, którego premiera odbyła się 14 maja 2022 roku w Münsterze.

Recenzent TANZweb.org w popremierowej recenzji nie krył zachwytu, wskazując, że nikt tak jak Waki i Baumgart nie potrafią operować dobrze znanymi pomysłami, odkrywając po raz kolejne nowe światy i problemy.

To nie koniec. Paweł Malicki do 15 października będzie występował w Deutsches Theater Göttingen. Zaprosił go choreograf Valenti Rocamora, który przygotowuje tam choreografię do musicalu „Cabaret”.

Prorocze słowa

Podczas Pokazów Mistrzów Warsztatów Tańca Współczesnego w 2008 roku Paweł Malicki wspólnie z Justyną Kalbarczyk zatańczyli błyskotliwą choreografię do piosenki Marii Sadowskiej „Tomaszów – zmyślona historia”. Zapowiadając ten występ Ewa Wycichowska, ówczesna dyrektorka Polskiego Teatru Tańca powiedziała:

fot. Archiwum Pawła Malickiego

fot. Archiwum Pawła Malickiego

 

„Zwróćcie państwo na niego uwagę, on na pewno będzie sławny!”.

 

Nie pomyliła się. Paweł Malicki po rozstaniu z Polskim Teatrem Tańca nadal pracuje w Polsce i rozpoczął nowe życie artystyczne w Niemczech.

Podziel się kulturą!
What’s your Reaction?
Ciekawe
Ciekawe
0
Świetne
Świetne
5
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0