fot. redakcja

Dżentelmeni na ulicach Wrześni

Uznałem, że trzeba trochę odświeżyć formułę Kolekcji Wrzesińskiej, wyjście poza dokument jest jej potrzebne. Rafał Milach wykorzystał archiwum Ryszarda Szczepaniaka, wycinając z jego zdjęć poszczególne osoby, stworzył narrację, którą nazwał „Pierwszy marsz dżentelmenów” – Karol Szymkowiak, kurator cyklu fotograficznego Kolekcja Wrzesińska.

ADAM OLAF GIBOWSKI: Jak zrodził się pomysł na Kolekcję Wrzesińską?

KAROL SZYMKOWIAK: Na pomysł Kolekcji Wrzesińskiej wpadł Waldemar Śliwczyński, wrzesiński fotograf i wydawca, który uznał za rzecz pożądaną, aby zapraszać co roku jednego fotografa, który będzie fotografował miasto i jego mieszkańców. Poszedł z tym do burmistrza Tomasza Kałużnego, ten zainteresował się pomysłem i od tamtej pory jest mecenasem kolekcji.

Urząd Miasta i Gminy Września realizuje Kolekcję Wrzesińską jako nietypową, ale skuteczną formę promocji miasta. Kolekcja Wrzesińska corocznie wydawana jest w formie artystycznej książki fotograficznej, która poza walorami artystyczno-dokumentalnymi pełni funkcję materiału promocyjnego Miasta i Gminy Września. W tym roku swoją premierę ma ósma edycja, w przygotowaniu jest kolejna, której autorem będzie Filip Springer. Waldemar Śliwczyński był kuratorem projektu do 2014 roku, potem przekazał go mnie.

 
Jak będzie wyglądać tegoroczna edycja?

Do tegorocznej edycji zaprosiłem Rafała Milacha, który stworzył kolaże fotograficzne, korzystając ze zdjęć zarówno własnych jak i już istniejących. Nie mamy więc do czynienia z dokumentem, do którego przyzwyczailiśmy się w poprzednich latach. Jako kurator uznałem, że trzeba troszeczkę odświeżyć formułę, że to wyjście poza dokument jest Kolekcji potrzebne.

Rafał Milach wykorzystał archiwum Ryszarda Szczepaniaka, wycinając z jego zdjęć poszczególne osoby, stworzył narrację, którą nazwał „Pierwszy marsz dżentelmenów”. To metaforyczna opowieść o systemach dyscyplinujących, odwołująca się do pamięci o strajku dzieci wrzesińskich. Natomiast, jak szczegółowo prezentuje się ta historia, nie chciałbym opowiadać, wolę zaprosić do obejrzenia wystawy Rafała Milach, którą będzie czynna do końca sierpnia na wrzesińskim rynku.

 
Jakimi kryteriami kieruje się pan przy wyborze artystów?

Staram się zapraszać artystów, którzy odznaczają się indywidualnością i poprzez swoje prace mają coś ciekawego do opowiedzenia. Jeżeli prześledzimy poszczególne cykle, okaże się, że każdy z nich dotyczy Wrześni, ale w odmienny sposób. Myślę, że ta różnorodność jest bardzo ważna.

 
Jak Kolekcja Wrzesińska wpisuje się w świadomość mieszkańców Wrześni?

Wiem, że wrześnianie są zainteresowani Kolekcją, oglądają kolejne wystawy i  znają nasze książki. Chyba najlepszym dowodem na to jest fakt, że nakład niektórych książek już dawno się wyczerpał.  Obecnie w salach Urzędu Stanu Cywilnego powstała przestrzeń wystawiennicza, w której prezentujemy prace wszystkich fotografów, których tworzyli dla Kolekcji Wrzesińskiej. Realizujemy cykliczne oprowadzania kuratorskie, odbywają się w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca w godzinach od 14.30 do 15.30 lub w innym terminie, po wcześniejszym umówieniu się przez adres: kolekcjawrzesinska@wrzesnia.pl

 
A jak wygląda wrzesińskie środowisko fotograficzne, czy istnieje coś, co moglibyśmy nazwać środowiskiem?

Oczywiście, że tak. Jest przede wszystkim wspomniany przeze mnie wcześniej Waldek Śliwczyński, który sam fotografuje i lokalna fotografia jest mu bliska. We Wrzesińskim Ośrodku Kultury działa klub fotograficzny „Moment”, skupiający głównie młodych ludzi zainteresowanych fotografią. Klub prowadzi Piotr Nowak, fotograf, którego twórczość dotyczy głównie Wrześni i jej okolic, prowadzi też portal „Września na starej fotografii”, gdzie pojawia się sporo fotografii dawnej Wrześni.

 
Kim jest Ryszard Szczepaniak, którego archiwum posłużyło Rafałowi Milachowi do własnych prac?

To wrzesiński fotograf, który od kilkudziesięciu lat fotografuje miasto. Zdaniem Rafała Milacha, Ryszard Szczepaniak jest wybitnym fotografem, choć samoukiem. Historia wielokrotnie pokazywała, że twórczość tak zwanych „amatorów” jest często równie wartościowa, co twórców profesjonalnych. Szczepaniak  przez wiele lat dokumentował fotograficznie wydarzenia w słynnej, nieistniejącej już fabryce „Tonsil”. Nie istnieje też niestety, wykonane przez niego fotograficzne archiwum Tonsilu.

 
Na koniec chciałbym zapytać o happening, który odbędzie się bezpośrednio przed otwarciem wystawy.

Zbyt wiele nie chcę ujawniać, ponieważ liczymy na spontaniczne reakcje osób, które spotkają nas na ulicach Wrześni. Nasz happening wziął nazwę od tegorocznej kolekcji, czyli „Pierwszy marsz dżentelmenów” i ma być formą zmaterializowania marszu, który wydarzył się w fikcyjnej opowieści Rafała Milach.
  

Wystawa czynna od 16 czerwca do 31 sierpnia 2017 (Września – Rynek), kurator: Karol Szymkowiak, mecenas wystawy: burmistrz Miasta i Gminy Września, Tomasz Kałużny.

KAROL SZYMKOWIAK – rocznik 1983. Urodzony we Wrześni. Fotograf, animator kultury, kurator Kolekcji Wrzesińskiej. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików, wiceprezes stowarzyszenia Fotspot. Uczestnik kilkunastu wystaw zbiorowych m.in. Eksploracje. Między naukowością a topografią – 9 Biennale Fotografii (Poznań), 6. Leica Street Photo (Warszawa), Der Greif A Process (Augsburg, Niemcy), Der Greif A Process 2.0 – Miesiąc Fotografii w Krakowie, Eastreet 2 i 3 (Lublin). Prowadzi bloga.

Podziel się kulturą!