fot. Łukasz Pawęski, Kościół w Wyskoci

Alexis Langer. Wizja neogotyku w Wielkopolsce

XIX wiek obfitował w liczne nawiązania do epok wcześniejszych. Historyzm przejawiał się w fascynacji antykiem, średniowieczem, mrokiem przeszłości. W literaturze królował Lord Byron, Horacy Walpole, Ann Radcliffe, Mary Shelly i powieść gotycka. Mickiewicz szukał legend, gęstych kniei i związanych z nimi opowieści.

Artyści z tęsknotą zerkali ku starym bibliotekom, archiwom, liczącym setki lat katedrom, zamkom i ruinom. Szukali w nich nie tylko źródeł inspiracji, ale i gotowych pomysłów, które w nieco odświeżonej formule zaczęły zdobić liczne budynki, nawiązujące swą zewnętrzną formą  do architektury minionych stuleci.

 

Ten historyzm odpowiadał nie tylko na sentymentalną tęsknotę za legendarną przeszłością, ale służył też określonym celom ideowym – budowaniu mitu obecności na danym terenie, tworzeniu elementów stanowiących w przestrzeni wyraźny punkt autoidentyfikacji, a wreszcie potwierdzał przynależność do określonego kręgu artystycznego i kulturowego.

W Wielkopolsce historyzm obfitował zróżnicowaniem form. Wielość projektów, jakie wówczas zrealizowano, odzwierciedlała zamożność regionu, jego nowoczesność i przywiązanie do tradycji zarazem, a jednocześnie poziom rozwoju kulturowego całej prowincji.

Alexis Langer, fot. z archiwum autora

Alexis Langer, fot. z archiwum autora

Mistrz murarski Aelxis Langer


Aelxis Langer urodził się w 1825 roku w Oławie. W rodzinnej miejscowości oraz w Kłodzku pobierał nauki pod okiem tamtejszych mistrzów murarskich. Edukację pogłębił w Królewskiej Szkole Sztuk, Budownictwa i Rzemiosła we Wrocławiu. Ze względu na ograniczone możliwości finansowe nie mógł podjąć studiów wyższych, co – pomimo ogromnego talentu – w późniejszym czasie nastręczyło mu wiele trudności.

W 1848 roku został mistrzem murarskim. W tym samym czasie Langerowie przeprowadzili się do Wrocławia. Alexis niedługo potem udał się w podróż po Niemczech.

 

Wielość gotyckich katedr, zamków i hanzeatyckich układów urbanistycznych zdeterminowała jego artystyczne poszukiwania i ukształtowała repertuar stosowanych przez niego form.

Pierwszą samodzielną realizacją Langera była kamienica u zbiegu ulic Włodkowica i Krupniczej we Wrocławiu. Następnie biskup Heinrich Förster powierzył Langerowi zaprojektowanie kaplicy cmentarnej. Była to dla niego ogromna szansa, ponieważ biskup – niezależny od pruskiej administracji – mógł powierzyć prace budowniczemu nie posiadającemu dyplomu uczelni wyższej.

 

Kościół św. Michała Archanioła we Wrocławiu tuż po zakończeniu prac budowlanych, Hermann Krone, fot. z archiwum autora

Kościół św. Michała Archanioła we Wrocławiu tuż po zakończeniu prac budowlanych, Hermann Krone, fot. z archiwum autora

Niedługo potem Langer porzucił protestantyzm na rzecz katolicyzmu.

W 1855 roku ogłoszono konkurs na projekt kościoła wotywnego w Wiedniu, który miał być podziękowaniem za uratowanie z zamachu cesarza Franciszka Józefa I. Langer przesłał swój projekt, za który otrzymał wyróżnienie, a w raz z nim rozgłos i szereg zamówień. Przedstawione w projekcie rozwiązania wielokrotnie wykorzystywał później w budynkach wznoszonych na Śląsku i w Wielkopolsce. 

W 1862 roku rozpoczęły się prace przy kościele pw. św. Michała we Wrocławiu, który miał w założeniu być symbolem śląskiego katolicyzmu. Sześć lat później doszło niestety do katastrofy budowlanej i zawalenia jednej z wież.

 

Doprowadziło to do oskarżenia Langera o błędne obliczenia oraz utraty przez niego dotychczasowej pozycji i zleceń.

Zatrudnienie znalazł w Wielkopolsce, gdzie poza kilkoma większymi realizacjami, zaprojektował szereg kościołów dla niewielkich, wiejskich parafii. Pod koniec lat 60. nasiliła się polityka antypolska za sprawą przejęcia steru władzy przez Ottona von Bismarcka. Zaostrzenie Kulturkampfu oraz osłabienie katolickiej Austrii przyczyniło się do znacznej utraty wpływów Kościoła katolickiego, a więc głównego zleceniodawcy Langera, jak również biskupa Förstera, który w konsekwencji polityki pruskiej został wygnany ze swej stolicy biskupiej.

Wielkopolskie i śląskie realizacje

 

Inicjały Alexisa Langera na wsporniku nad wejściem do kościoła w Gryżynie, fot. Emilian Prałat

Inicjały Alexisa Langera na wsporniku nad wejściem do kościoła w Gryżynie, fot. Emilian Prałat

Langer realizuje wtedy szereg zleceń w Wielkopolsce, przede wszystkim w powiecie kościańskim: kościół pw. Świętej Barbary w Gryżynie (1885–1886 dla rodziny Lossow), kościół pw. Świętego Wawrzyńca w Wonieściu (1887–1880), Czempiniu i Śmiglu, a także w Oporowie koło Leszna (1870, dla Morawskich), kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej w Krzycku Małym (1888–1889), w Poznaniu (1896) czy Rawiczu (1900–1902).

 

W Wielkopolsce Langer działa przez dekadę, by ponownie wrócić na salony Śląska.

Z tego czasu pochodzą monumentalne realizacje w Kuźniach, Wałbrzychu czy Legnicy. 

Najważniejszym wyznacznikiem twórczości Langera była wierność neogotykowi. Spośród niemal 100 projektów, jakie wykonał, ani jeden nie nawiązał do innej formacji stylowej. Nie ma również w jego spuściźnie nawiązań do neoromanizmu tak popularnego w tych czasach, a nawet postulowanego przez środowiska architektów niemieckich.

Wzorując się na dziełach rodzimych, z Kotliny Kłodzkiej, a następnie wielkich katedrach i kościołach nadreńskich, wykształcił Langer własny styl, obficie czerpiący ze wspomnianych realizacji, lecz wyraźnie ukazujący indywidualizm i ciągłą ewolucję stylistyczną architekta.

Język Langera

 

Sklepienie nawy głównej kościoła w Wyskoci wg projektu Langera, fot. Emilian Prałat

Sklepienie nawy głównej kościoła w Wyskoci wg projektu Langera, fot. Emilian Prałat

Klasycznymi elementami jego języka stały się zapośredniczone z gotyku: łuk ostry – pojawiający się w arkadach, oknach, portalach, szkarpy – wprowadzające wyraźną artykulację murów zewnętrznych i wież, sklepienia żebrowe oraz dekoracja maswerkowa. Wszystkie one powstały w oparciu o klasyczne, dawne metody budowlane oraz wykorzystanie tylko cegły i drewna jako surowca. Nieobce było Langerowi wykorzystywanie materiałów o różnej fakturze i barwie.

 


Pierwsze zrealizowane prace były to kościoły jednonawowe, następnie pojawiły się niewielkie kościoły trójnawowe, a następnie monumentalne świątynie halowe, których najwspanialszym przykładem był plan wspomnianego już kościoła wotywnego w Wiedniu.

Kościoły wielkopolskie odbiegały od śląskich realizacji. Większość świątyń była tu stosunkowo prosta, nierzadko przysadzista, pozbawiona strzelistości i bogactwa ornamentalnego. Langer bowiem – wcześniej pozostający pod wpływem tradycji katedry kolońskiej – zwrócił się ku ówczesnym berlińskim trendom.

Projekty wielkopolskie wpisywały się w szereg realizacji sakralnych ucieleśniających architektoniczny model wiejskiego, jedno- lub wielonawowego kościoła, często salowego. Podstawową różnicą w tej grupie obiektów było zarzucenie, mającego rodowód koloński, wzorca prezbiterium jako podstawowego modułu, na rzecz większej swobody w kształtowaniu korpusu. Zmiana dotyczyła także transeptu.

 

Prace Langera były wzorcowym przykładem Gesamtkunstwerku.

 

Architekt projektował nie tylko świątynie, ale również ich wyposażenie – witraże, ołtarze (najczęściej szafiaste), konfesjonały, ławki, prospekty organowe. Sposób postrzegania przez niego wnętrza sakralnego był wizją zintegrowanej przestrzeni. Nie było w niej miejsca na przypadkowość.

Odwołanie do klasycznych form architektonicznych, symetria jako nadrzędna zasada, z której wynikały proporcje budynku i organizacja jego wnętrza, pewna surowość stosowanych form, a zarazem dekoracyjność elementów konstrukcyjnych – filarów, służek, łuków i żeber sklepiennych efektownie przechodzących w oculusy, odpowiadały pewnej „pruskości”, która stała się elementem charakterystycznym dla Wielkopolski.

Większość świątyń przywołanych wcześniej, a odnoszących się do naszego regionu, posiada pewne wspólne cechy. Wynikało to z tendencji do typizacji jak i tworzenia gotowych typów architektonicznych i zdobniczych.

 

W wielu pracach rysunkowych artysty widzimy niemalże identyczne typy ołtarzy, empor, czy systemów służek.

Langer spopularyzował w pewien rodzaj „katalogu form” – zbiór szablonów, które modyfikowane przez zleceniodawców pozwalały na stosunkowo szybką realizację. Stąd podobieństwo wielu świątyń. Zarazem dzięki temu rozwiązaniu jesteśmy w stanie prześledzić ewolucję form jakie stosował wrocławski mistrz.

W Wielkopolsce i pograniczu śląskim zachowało się wiele budowli Langera. Są one przykładem bardzo dobrej architektury, która ze względu na osobę projektanta, jak i stylistyczno-artystyczne pokrewieństwo, ma szansę (i powinna) stać się ponadregionalnym szlakiem turystycznym eksponującym zachodzące od wieków kontakty między obu regionami i istnienie wspólnego dla nich dziedzictwa.