fot. z archiwum Muzeum Śremskiego

Eugeniusz Antoni Ferster. Wystawa w Muzeum Śremskim

Eugeniusz Ferster urodził się w Śremie w kwietniu 1947 roku. Tu mieszkał i tworzył przez całe życie. Umarł w 2020 roku. Był twórcą karykatur, małych form graficznych, projektantem logotypów i znaków graficznych. Mało kto jednak wie, że był również wybitnym znawcą jazzu, pasjonatem fotografii oraz autorem aforyzmów.

Debiutował w 1969 roku w „Jazz Forum” karykaturą Włodzimierza Nahornego. Został stałym współpracownikiem pisma na wiele lat. Swoje rysunki i karykatury publikował też w „Szpilkach”, „Na Przełaj” , „Głosie Śremskim” i „Gazecie Śremskiej”. Jego prace zawędrowały do Francji, Niemiec, Kanady, USA i Japonii. Brał udział w wielu wystawach rysunku satyrycznego w kraju i za granicą.

 

W 1973 roku został wyróżniony dyplomem Polonii amerykańskiej Award of Merit (Chicago), a w 1987 roku wpisano go do wydanego w Bazylei przekrojowego opracowania „Whos who in satire and humour”.

 

Ferster był współautorem opracowanego w 1992 roku „Wyboru aforyzmów” Stanisława Ignacego Witkiewicza . Stworzył też ilustracje do dwujęzycznej antologii „Myśli – Gedanken” Lecha Konopińskiego (2006).

 

Kim był? Jak go zapamiętaliśmy?

 

Niezwykle skromny. Trochę tajemniczy i trzymający dystans. Ale dla znajomych i przyjaciół ciepły i serdeczny. Miał swój świat i swoje ścieżki. W ostatnich latach zmagał się z ciężką chorobą i trochę z samym sobą. Nie poddawał się, próbował żyć zwyczajnie. Jeszcze przychodził do muzeum na herbatę, porozmawiać. Jeszcze zdarzało mu się wpaść z przyjacielem na koncert w muzealnym amfiteatrze. Jakież było nasze zdziwienie i jaka radość, że go widzimy.

fot. J. Szymańska

fot. J. Szymańska

 

Wierzyliśmy, że uda mu się pokonać chorobę. Że pobędzie jeszcze z nami. Cóż…

Na wystawie w Muzeum Śremskim, w dwóch salach staraliśmy się pokazać reprezentatywną część dokonań artysty. Na pewno nie było naszym zamiarem pokazanie wszystkiego, bo byłoby to po prostu niemożliwe. Na pewno nie w dwóch salach…

 

Eugeniusz Ferster był artystą wszechstronnym. Bardzo wszechstronnym.

Pewnie dla wielu gości wystawy stanowiło to duże zaskoczenie, gdyż większość kojarzy go jako twórcę karykatur:  śremian i nie tylko śremian. Wielkich, ale też zwykłych ludzi. Są w tym gronie aktorzy, politycy, artyści i muzycy, szczególnie związani z ukochanym jazzem. Chociaż każdy, kto znalazł się w gronie uwiecznionych przez Eugeniusza, czuł się większy, wybrany. Ale przecież nie był on tylko karykaturzystą.

Zaczynał jako grafik, projektant, dekorator w śremskiej Odlewni. I te stare projekty również się zachowały. I je również możemy zobaczyć na wystawie. Jakie czasy takie projekty ‒ chciałoby się powiedzieć. Chociaż i w nich widać już rękę artysty. Liternictwo, rozwiązania graficzne…

fot. J. Szymańska

fot. J. Szymańska

Co robił?

Fotografował, rysował, projektował. Znaki graficzne, opakowania, logotypy, okolicznościowe znaczki i datowniki. Pisał. Współpracował z wieloma gazetami. „Szpilki,, „Jazz Forum”, „Głos Śremski”, „Gazeta Śremska”, „Kórniczanin”, „Na Przełąj”, to tylko niektóre z nich. Przez wiele lat pisał do „Gazety Śremskiej”. Różne teksty ‒ o Śremie, podróżach, kuchni, winach.

Przyjaźnił się ze Stanisławem Mrowińskim, który był jego mistrzem. Spacerował po Śremie z psem – jamnikiem Ramzesem i fotografował miasto. Przystawał, rozmawiał z ludźmi, dyskutował. Pozostały po nim pełne teczki projektów, rysunków, listów. Zaproszenia, korespondencja, podziękowania… Skrupulatnie wszystko zbierał, porządkował.

 

Jego wielką pasją było fotografowanie przyrody, pięknych drzew, ale też drzew starych, zniszczonych, chorych, powalonych czasem i chorobą.

 

Efektem tych wędrówek po okolicy była wystawa w Muzeum Śremskim pt. „Gniazdo. Ołtarze matki natury” w 2004 roku, której część znalazła się również na tej przekrojowej ekspozycji. Tak jak i czarno-białe zdjęcia Śremu.

Na wystawie pokazujemy również wydawnictwa zbiorowe, w których znalazło się miejsce na jego rysunki. A także zaprojektowane przez niego okładki różnych wydawnictw. Pewnie nie wszyscy wiedzą, że projektował również exlibrisy ‒ wielu śremian ma je w książkach w swoich biblioteczkach. Krzysztof Budzyń, Adam Podsiadły, Barbara Siwińska…

Rozmawiał sam z sobą

Jest jeszcze coś o czym też wiedzą pewnie nieliczni ‒ aforyzmy, złote myśli ‒ efekt obserwacji i rozmów z samym sobą, które zostały zebrane i wydane przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy w Śremie w 2013 roku. I te małe, przewrotne grafiki, pełne aluzji i znaczeń do odkrycia.

 

z archiwum Muzeum Śremskiego

z archiwum Muzeum Śremskiego

Przez wiele lat Eugeniusz Ferster projektował również tarcze strzeleckie śremskiego Bractwa Kurkowego, którego był członkiem. Zachowało się ponad 60 projektów i wiele tarcz, które namalował.

Widzimy go teraz przez pryzmat zaprezentowanych prac, słuchamy z nim razem ukochanych jazzowych dźwięków. Wspominamy. Temu służyć ma ta przekrojowa wystawa. Będziemy pamiętać. I jeszcze nie raz nas zaskoczy, bo odkryjemy coś, co do tej pory uszło naszej uwadze.

Na wernisażu 24 kwietnia było tłumnie. Przyszli przyjaciele, znajomi, rodzina. Przyszli też ci, którzy chcieli sobie przypomnieć jego karykatury, którzy nie znali go osobiście, ale doskonale wiedzą, kim był. Byli też tacy, którzy odkryli go dopiero teraz. Nie było końca wspomnieniom, rozmowom…

 

Wystawa będzie czynna do 22 maja br. Zapraszamy w godzinach pracy Muzeum Śremskiego.

 

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
0
Świetne
Świetne
2
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0