fot. Materiały organizatora

Korona dla kultury. Pandemia widziana oczami wielkopolskich instytucji kulturalnych

Kultura stanęła lub przeniosła się do Internetu. Jeżeli już ten transfer nastąpił, to – nie oszukujmy się – nie jest to dostęp w pełnym rozumieniu tego słowa; bo jak porównać doświadczenia oglądania spektaklu w sieci z tym na widowni? Jak poruszać się po wirtualnej galerii, która jest jedynie zbiorem JPG-ów, a nie wydrukowanych/namalowanych i powieszonych na ścianie grafik czy obrazów? I wreszcie, jak nie umniejszać znaczeniu koncertów, których słuchamy na Spotify?

Być może niebawem nasza perspektywa zupełnie się zmieni i chłonięcie sztuki w Internecie będzie pierwszym wyborem, jak do niedawna pierwsza myśl o obejrzeniu spektaklu skutkowała kupieniem biletu w kasie teatru z konkretnym adresem pocztowym, nie tylko tym www. W chwili, kiedy liczymy na powrót do normalności (chociaż w minimalnym stopniu), a muzea, galerie, teatry czy biblioteki również na finansową rekompensatę z Ministerstwa Kultury, zapytałem pracowników wielkopolskich instytucji kultury, jak mają się ich przybytki, które zostały na głucho zamknięte przed odwiedzającymi.

Teraz

 

"Zostały odwołane spektakle, które miały być pokazane w marcu i w kwietniu. Biorąc pod uwagę obecną sytuację ograniczeń, pod znakiem zapytania stoją wydarzenia zaplanowane na maj i czerwiec, w tym wyjazdy na międzynarodowe festiwale za granicą. Zakładamy, że będziemy pracować w lipcu i sierpniu, który zwykle był w naszym teatrze okresem urlopowym, dlatego artyści tancerze wykorzystali urlopy w okresie początkowym epidemii. W sierpniu chcemy zrealizować otrzymane zaproszenie na najważniejsze na świecie międzynarodowe targi tańca Tanzmesse odbywające się w Düsseldorfie. W wakacje będziemy pracować nad naszym kolejnym filmem oraz planujemy sfinalizować publikację naszych wydawnictw, w tym albumu pt. „Historie naturalne"– opowiada Adriana Mikołajczak, zastępczyni dyrektor Polskiego Teatru Tańca.

 

Joanna Nowak, Teatr Fredry w Gnieźnie

Joanna Nowak, dyrektor Teatru im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie, fot. Mariusz Forecki

„Trwamy w pewnym zawieszeniu, czekając na rozwój sytuacji w kraju. Odwołaliśmy wszystkie przedstawienia, działania edukacyjne itp., które były zaplanowane na marzec i kwiecień. Instytucja oczywiście funkcjonuje nieprzerwanie, ale zdecydowanie zwolniliśmy obroty. Na szczęście zdążyliśmy zakończyć pracę nad spektaklem I tak nikt mi nie uwierzy według tekstu Jolanty Janiczak i w reżyserii Wiktora Rubina. Premiera miała mieć miejsce 14 marca – z oczywistych powodów do niej nie doszło, ale gotowe przedstawienie czeka na lepsze czasy” – mówi Joanna Nowak, dyrektor Teatru Fredry w Gnieźnie.

 

„Wszystkie plany wydawnicze realizowane są zgodnie z przyjętymi przed epidemią założeniami. Prace redakcyjne, korektorskie, graficzne, przygotowanie książek do druku odbywają się w sposób zdalny, bez bezpośredniego kontaktu pracowników między sobą. Również materiały próbne z drukarni akceptowane są w trybie elektronicznym. Jedynie obieg dokumentacji prawnej i finansowej z innymi działami WBPiCAK odbywa się w sposób bezpośredni. Na jesień 2020 roku przesunięte zostały spotkania z cyklu „Seryjni Poeci”, które zawiesiliśmy w marcu. Autorów poinformowano, że możliwe są kolejne zmiany terminów na późniejsze, co uzależnione jest od rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce” – komentuje Mariusz Grzebalski z działu wydawniczego WBPiCAK.

 

Bartosz Zaczykiewicz, dyrektor Teatru im. W. Bogusławskiego w Kaliszu, fot. M. Ramus

Bartosz Zaczykiewicz z Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu dodaje: „Wielu naszych aktorów włączyło się w działania teatru w mediach społecznościowych. Do pracy powrócił kolektyw aktorski Sonderkino z produkcjami filmowymi prosto z piwnicy Domu Aktora. Poza udało nam się uruchomić szycie masek ochronnych dla kaliszan.”

Online

 

„Prowadzone są zajęcia online Kuźni Tradycji, związane z kształceniem dzieci i młodzieży z zakresu gry na tradycyjnych instrumentach wielkopolskich, m.in. na mazankach, sierszenkach, skrzypcach podwiązanych czy kozłach. Do sieci zostały przeniesione również zajęcia z zakresu tańca prowadzone dla studentów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. To dla nich kierownictwo zespołu przygotowuje wykłady na temat tradycji muzyczno-tanecznych Wielkopolski, jak również Polski. Studenci poznają gry, zabawy i tańce regionalne, a także tańce narodowe. Mają też możliwość zajęć online dotyczących techniki tańca” – mówi Piotr Kulka z Zespołu Folklorystycznego „Wielkopolanie”.

 

Mariusz Grzebalski: „Na FB Wydawnictwa WBPiCAK w Poznaniu podjęliśmy dwie akcje. W ramach pierwszej udostępniono książki, których nakład został wyczerpany, a w przeszłości cieszyły się dużą popularnością wśród czytelników. W ramach drugiej autorzy prezentują filmy, na których czytają wiersze z nowych tytułów. Obie akcje wywołują spore zainteresowanie wśród internautów i są chętnie komentowane”.

 

Polski Teatr Tańca on-line, fot. Materiał promocyjny

Adriana Mikołajczak: "Podczas pandemii Polski Teatr Tańca zintensyfikował swoją obecność online. 22 marca zorganizowaliśmy „wspólne oglądanie” najnowszej produkcji filmowej PTT pt. „Toporzeł” w reżyserii Iwony Pasińskiej. Organizowane przez nas cykliczne spotkania dyskusyjne  tzw.  „rozmównice”, podczas których odkrywamy nieoczywiste związki tańca i ruchu z innymi dyscyplinami nauki i sztuki, przeniosły się wyłącznie do Internetu. Pierwsze wirtualne spotkanie na FB PTT pt. „Tańce książek” odbyło się 28 marca z udziałem historyczki sztuki Barbary Góreckiej i krytyczki sztuki dr Moniki Polak. Dla naszych Widzów przygotowaliśmy na FB konkurs nawiązujący do terapeutycznych właściwości tańca #szczescietanca. Dla osób pragnących uczestniczyć w kulturze bez wychodzenia z domu przeznaczona była też propozycja Polskiego Teatru Tańca zrealizowana we współpracy z TVP Kultura. 31 marca na antenie tej telewizji odbyły się premiera filmu dokumentalnego o Jacku Przybyłowiczu i tancerzach Polskiego Teatru Tańca oraz telewizyjna premiera spektaklu „45” –  jubileuszowej produkcji Polskiego Teatru Tańca w choreografii Jacka Przybyłowicza. Obecnie spektakl można zobaczyć w serwisie VOD. Zapraszamy też na naszą stronę internetową, na której pod wspólnym tytułem Polski Teatr Tańca online zebrane zostały materiały audiowizualne i artykuły przypominające działania Polskiego Teatru Tańca  w ostatnich latach. "

 

„Wspieramy akcję #zostańwdomu naszymi: #KulturaNaŁączach, #SztukaZostaćwDomu czy #KulturaBliskoCiebie. To w sieci zorganizowaliśmy Galę Online Ogólnopolskiego Konkursu Fotograficznego »Polska-Konteksty«, podczas której pokazujemy – oprócz znakomitej wystawy pokonkursowej – również niezwykle interesujący projekt świetnego fotografa Marka Lapisa, wystawę »Biało-Czerwona«. W naszych mediach społecznościowych można również uczestniczyć w specjalnie przygotowanych zabawach plastycznych i muzycznych dla dzieci i rodziców oraz kursach malowania – pejzażu i portretów, które prowadzą znani lokalni artyści. Przez cały czas korzystamy także ze swoich zasobów archiwalnych i przypominamy widzom niezapomniane kulturalne chwile” – mówi Joanna Szydłowska z Centrum Kultury i Sztuki w Koninie.

 

Elżbieta Barszcz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Koninie, fot. Archiwum prywatne

Elżbieta Barszcz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Koninie: „Nasza praca zdalna w dużej mierze opiera się na zapleczu merytorycznym muzeum, czyli na dziale naukowo-oświatowym. Prowadzimy rozpoczęte wcześniej projekty, które teraz zostały przeniesione do Internetu. W ten sposób staramy się mieć kontakt z naszymi odbiorcami w takich ugruntowanych przestrzeniach oferty muzealnej. Jest to m.in. ogólnopolski projekt Muzealniaki, przeznaczony dla najmłodszych. Online promujemy również nasz Katalog biżuterii Muzeum Okręgowego w Koninie; korzystamy z bardzo dobrych zdjęć obiektów z różnych epok i publikujemy je w sieci”.

 

Finansowanie

 

„Podobnie jak polska gospodarka potrzebujemy środków na działanie. Współpracujemy z licznymi firmami zewnętrznymi, autorami, osobami zatrudnianymi na umowy-zlecenia czy o dzieło. To system naczyń połączonych. Wygaszanie zaakceptowanych do realizacji projektów czy niepodejmowanie nowych jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Musimy robić swoje tak długo, jak się da, inaczej system runie i wszyscy po kolei zostaniemy bez zajęcia” – komentuje Mariusz Grzebalski.

 

Bartosz Zaczykiewicz: „Sensowne wsparcie finansowe będzie potrzebne we wszystkich dziedzinach życia, ale to banał, kryzys dotyczy całej gospodarki. Odbudowania będą wymagały także struktury społeczne. My – przedstawiciele kultury – z jednej strony nigdy nie staliśmy na czele tej listy pierwszych potrzeb, z drugiej strony kultura jest elementem niezbędnym dla istnienia społeczeństwa, będącego czymś więcej niż tylko procesem wegetatywnym i tak naprawdę, jeśli mądrze pomyśleć o odbudowie, konieczna będzie dbałość zarówno o ciało, jak i ducha. Kiedy w Wielkiej Brytanii podczas II wojny światowej ścięto wydatki na kulturę, premier Chruchill widząc projekt budżetu bez wydatków na kulturę, zapytał: »To po cholerę my tę wojnę prowadzimy?«. Tak czy inaczej, powrót do normalności zajmie na pewno dłuższą chwilę. Będziemy pracować dla naszych widzów, będziemy potrzebować ich wsparcia, ich pomocy. Pozostaje nam wierzyć, że wrócą do nas z entuzjazmem”.

 

Kuźni Tradycji Paweł Zawadzki i Piotr Kulka z Zespołu Folklorystycznego „Wielkopolanie”

Piotr Kulka z Zespołu Folklorystycznego „Wielkopolanie”, fot. Mariusz Forecki

„W przypadku działalności Zespołu Folklorystycznego »Wielkopolanie«, główną rolę będzie odgrywał budżet. Jeżeli w tej kwestii zespół zostanie zabezpieczony, kierownictwo przywróci działalność w trybie natychmiastowym, jak tylko takie pozwolenie przez władze kraju zostanie wydane” – dodaje Piotr Kulka.

 

Przyszłość

 

„Problematyczna jest nie tylko zmiana terminów organizowanych co roku wydarzeń, ale także przygotowanie takiej oferty kulturalnej, która zachęci publiczność do wzięcia udziału w wydarzeniu i pozwoli jej czuć się bezpiecznie. Istnieje ryzyko, że nawet po opanowaniu obecnej sytuacji jeszcze przez długi czas imprezy masowe, czy nawet grupowe zwiedzania mogą wywoływać w odbiorach kultury strach. Zadaniem dyrekcji i pracowników muzeum będzie skonstruowanie nowej oferty kulturalnej, trafiającej w obecne potrzeby publiczności. Należy mieć na uwadze, że po okresie wstrzymania działalności wszystkie instytucje kultury wyjdą z nową ofertą i potencjalni uczestnicy, będą bombardowani nowymi propozycjami. Niestety nie da się nadrobić tego okresu. Podobnie dotyczy to oferty edukacyjnej – chyba należy przewidzieć drastycznie ograniczone wizyty grup szkolnych. I nawet nowe formy multimedialnych propozycji – przy takim zmasowanym przestawieniu działalności instytucji kultury – będą znajdować odbiorców w ograniczonym zakresie” – komentuje Wiesław Kaczmarek z Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy i dodaje:

 

„W przyszłości pomocne będzie zapewnienie realnego zabezpieczenia w środki ochrony na wypadek nawrotu epidemii. Ważne mogą być także spotkania szkoleniowe/warsztatowe, podczas których pracownicy instytucji kultury będą mogli podyskutować m.in. z doradcami na temat metod prowadzenia działalności w nowej rzeczywistości. Może to mieć duże znaczenie przy długotrwałym oddziaływaniu epidemii”.

 

Pracownia krawiecka Teatru im. W. Bogusławskiego w Kaliszu, gdzie szyta jest odzież ochronna dla szpitali, fot. M. Hartmann

Pracownia krawiecka Teatru im. W. Bogusławskiego w Kaliszu, gdzie szyta jest odzież ochronna dla szpitali, fot. M. Hartmann

Joanna Szydłowska: „Filmowcy, pracownicy związani z branżą, będą próbować przywrócić normalność również życiu kulturalnemu. Dziś fotel teatralny czy kinowy nieoczekiwanie zastąpiła domowa kanapa. I naszym zadaniem będzie widzów z tych sof i kanap po prostu podnieść. Oczywiście po epidemii ludzie nie przestaną chodzić na koncerty, filmy czy spektakle. Zapewne jednak, choć na chwilę, zanim nie minie strach… zredukują bieg”.

 

Joanna Nowak: „Nikt dziś nie wie, kiedy będziemy mogli zacząć pracować w normalnym trybie. Pojawiają się różne hipotetyczne daty, ale chwilowo jest to tylko wróżenie z fusów. Cała aktywność będzie musiała zostać przesunięta o kilka miesięcy. Z pewnością zarówno teatry, jak i cała branża widowiskowa, będą musiały też jakiś czas poczekać na odzyskanie zaufania widzów, odbudowanie ich poczucia bezpieczeństwa w kontekście publicznych zgromadzeń. Czy sztuka będzie w tym nadchodzącym trudnym, postepidemicznym czasie artykułem pierwszej potrzeby? Nie wiem, ale bez bezpośredniej wymiany energii pomiędzy widzem a artystą tak naprawdę nie ma teatru”.

 

Elżbieta Barszcz: „Nie lubię być w fazie zawieszenia. Rozprasza to mój system myślowy, jeżeli chodzi o projektowanie różnych wydarzeń. Korzystamy z programu »Kultura w sieci« Ministerstwa Kultury. Jednak nie odbędzie się szereg wystaw czy innych wydarzeń, które zaplanowane zostały na konkretny czas, później mogą też być już niedostępne do przejęcia, jak wystawa kimon. Co można, oczywiście odkładamy, czekając na dobrą informację, która pozwoli nam na sztywno ustalić te terminy. Do pracy możemy wrócić możemy w każdej chwili, jeżeli oczywiście utrzymana będzie dotacja podmiotowa. Jesteśmy gotowi”.

 

„Oczywiście, nie można oczekiwać, że zaraz po kwarantannie wszyscy tłumnie ruszą prosto na widownię. Wszystkie relacje, szczególnie te związane ze wspólnotowym uczestnictwem w kulturze, będą nawiązywane na nowo i z pewną nieśmiałością. My ze swojej strony gwarantujemy, że zapewnimy ku temu warunki, wracając do grania naszych spektakli, za którymi bardzo się już stęskniliśmy – i tworząc nowe, z zupełnie innej perspektywy niż jeszcze miesiąc temu. Obecna sytuacja na pewno otworzy nas na nowe metody pracy i nowoczesne narzędzia komunikacji, ale Internet nie sprawi, że zniknie prawdziwy teatr, wymagający bezpośredniego kontaktu – nawet gdybyśmy mieli grać w maskach, co oczywiście wpłynęłoby na estetykę, ale równocześnie było powrotem do bardzo starej tradycji” – dodaje Bartosz Zaczykiewicz.

 

„Moje obawy dotyczą funkcjonowania w dłuższej perspektywie czasowej bez naszych czytelników i odbiorców szerokiej oferty szkoleniowej i kulturalnej (tj. bibliotekarzy publicznych z województwa wielkopolskiego i animatorów amatorskiego ruchu artystycznego). Oczywiście wiele aktywności udaje się kontynuować i rozwijać w sieci, takie jak: profile facebookowe, nasza platforma e-learningowa z propozycją kursów i szkoleń, możliwość korzystania z e-booków, ale książki odbywają swoistą kwarantannę w magazynach!” – kończy Iwona Smarsz, p.o. dyrektor WBPiCAK.