fot. Mariusz Forecki

Lepszego świata nie będzie?

Pracownik miejski, w odblaskowej kamizelce, strumieniem wody z węża usuwa z bruku zamkowego dziedzińca papierowe łódeczki – symboliczne łodzie imigrantów. Jak śmieci, które muszą zniknąć z uporządkowanego, ładnego świata… Takim mocnym akcentem kończy się znakomity, plenerowy spektakl Teatru Biuro Podróży „Silence – cisza w Troi”.

Spektakl pokazany został w sobotę na Dziedzińcu Różanym cesarskiego zamku. Był częścią interdyscyplinarnego projektu „Zapomniane miasta”, który na przykładzie trzech miast opisuje losy mieszkańców w starciu z wielką historią, z wojną. Większość widzów nie miała 30 lat.

Do symbolicznej Troi wojna przychodzi nagle, zaskakując mieszkańców, widzów... Z przerażającym hukiem wystrzałów, chaosem, cierpieniem i zniszczeniem. Życie Trojan zostaje podporządkowane rytmowi śmiertelnych walk i okresów spokoju, a kiedy miasto opanowują zwycięzcy – rytmowi ślepej przemocy i niszczenia, które przynoszą ze sobą, a także prób tworzenia choćby drobnych oaz normalności. Ten chaotyczny rytm wzmaga niepewność i strach.

Przemoc, pokazaną wyrazistymi gestami, znamy z codziennych wiadomości: mordy, gwałty, tortury i okrucieństwa. I bezmyślne znęcanie się, dla śmiechu. Normalność mieści się w przedziale, między nocą, kiedy sen przynosi zapomnienie, a dniem, kiedy zdobywa się jedzenie, robi pranie (kobiety łapią przy okazji chwilę dla siebie – dla śmiechu, dla złości) i sprzątanie.

 

Dzieci chodzą do szkoły, ale o czym mają się uczyć, kiedy ich wiedza o życiu nie ma nic wspólnego z wiedzą podręcznikową. Wiolonczelista, który gra swój pełen cierpienia koncert (aluzja do Sarajewa), zostaje brutalnie uciszony…


Symboliczna scenografia – podniszczony autobus ze świecącym napisem, jak na bramie wesołego miasteczka: „To miasto ma 10 milionów ludzi”, postaci na szczudłach (znakomite, siejące zniszczenie, w skórzanych hełmach, z płonącymi kołami), brutalne postaci żołdaków i manekiny dzieci wystarczyły, by aktorzy wykreowali przejmujący obraz życia miasta w czasie wojny. Scena po scenie – pełen przerażenia, ale też nadziei, a z czasem rezygnacji...



Kiedy miasto zostaje ostatecznie spalone, mocno wybrzmiewają słowa Konstandinosa Kawafisa: „Pojadę do innej ziemi, nad morze inne. Jakieś inne znajdzie się miasto, jakieś lepsze miejsce. Tu już wydany jest wyrok na wszystkie moje dążenia i pogrzebane leży, jak w grobie, moje serce”. Mieszkańcy składają z papieru symboliczne łódeczki, którymi chcą wypłynąć, by odnaleźć „lepsze miejsce”. Łódeczki skrupulatnie uprzątnie pracownik miejski, bo „lepszy świat” nie jest chętny, by ich przyjąć. Aluzja aż nadto czytelna.

Rzecz w tym, że symboliczna Troja też nie chciała przyjąć uciekinierów. Kiedy pojawia się w mieście kobieta z dzieckiem, szukając schronienia, zostaje odrzucona, wykluczona. Niektórzy próbują ją wykorzystać. Symboliczni Trojanie (my?), którzy nie chcą obcych, wkrótce sami stają się obcymi.



W czasie trwających rzezi i czystek na Bliskim Wschodzie, których rezultatem jest masowy („To miasto ma 10 milionów ludzi”!) exodus ludności, Teatr Biuro Podróży w przejmujący sposób opowiada o losach zwykłych mieszkańców, którzy stają się uchodźcami.


Bohaterami spektaklu są dzieci – samotne w obliczu wojny, śmierci bliskich, zniszczenia i chaosu, które ona niesie. Przerażone w obliczu zagrożenia, próbują ratować swój dziecinny świat. Włączając do zabaw elementy rzeczywistości, w której przyszło im żyć, stosują przemoc, pogardzają innymi, bywają brutalne i okrutne. Niezdolne do abstrakcyjnego myślenia, bujają się na koniu trojańskim, oswajając symbol zdrady i zniszczenia. Kopiują świat, który znają.

Można powiedzieć, że kopiują świat zwycięzców, atrakcyjny świat silnych. Ale za dziecięcymi manekinami kryją się dorośli aktorzy. Wojna niszczy wszystkich.

Pozostają marzenia o ucieczce. A miasto – przestaje istnieć...


W ramach projektu „Zapomniane miasta” Teatru Biuro Podróży, na ścianie Galerii Arsenał pokazane zostały też fotografie „Burj el Barajneh – miasto na chwilę” oraz odbyła się akcja performatywna Rezan Saleh (Irak-Kurdystan) „Halabdża – zapach słodkich jabłek” (w 1988 r. miasto stało się areną ludobójstwa na Kurdach, której skala i efekt był nieporównywalny z żadnym tego typu wydarzeniem po II wojnie światowej).



Reżyserem spektaklu „Silence – cisza w Troi” jest Paweł Szkotak, muzykę napisał Wiki Nowikow. W spektaklu grają Bartosz Borowski, Magdalena Dębicka, Aizah Khan, Łukasz Kowalski, Jarosław Siejkowski, Marta Strzałko, Tomasz Wrzalik i Maciej Zakrzewski.