fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

„O sole mio” w Bazarze

„Niezwykłym wydarzeniem artystycznym Poznania był koncert Jana Kiepury w przepełnionej doborową publicznością auli uniwersyteckiej. Znakomitemu śpiewakowi, który wspaniałomyślnie ofiarował cały dochód dzieciom bezrobotnych i Bratniej Pomocy młodzieży uniwersyteckiej, zgotowano niezwykle entuzjastyczne przyjęcie” – relacjonowano w tygodniku „Ilustracja Polska” koncert Jana Kiepury w Poznaniu w lipcu 1938 roku.  

Caruso z Sosnowca

Jan Kiepura urodził się 16 maja 1902 roku w Sosnowcu. Był synem Franciszka (1877–1951) i Marii (1884–1943). Jego ojciec był piekarzem. Miał młodszego brata, Władysława (1904–1988). Bracia uczęszczali do Szkoły Handlowej w Sosnowcu. Jan należał do szkolnego chóru. Chociaż Sosnowiec po I wojnie światowej znalazł się w granicach RP, to jednak, gdy tuż za miedzą wybuchło powstanie śląskie, Kiepurowie urządzili w piekarni magazyn broni, a w końcu ojciec i synowie sami chwycili za broń. W 1920 roku Jan zdał maturę, a w kolejnym roku, zgodnie z życzeniem rodziców, podjął studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Kiepura postanowił także rozpocząć naukę śpiewu. Udał się w tym celu do cenionego profesora Wacława Brzezińskiego. Pobierał także lekcje u Tadeusza Kopystyńskiego.

 

Jan Kiepura jako Doktor Faust, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jan Kiepura jako Doktor Faust, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Od wiosny 1924 roku Kiepura śpiewał w chórze Teatru Wielkiego, a już po niecałym roku debiutował jako śpiewak operowy. 25 stycznia 1925 roku zaśpiewał tytułową partię opery „Faust” Charles’a Gounoda.

Chociaż w recenzjach opisywano brak obycia scenicznego Kiepury, to zwracano jednak uwagę na jego wspaniały głos. 

„Tosca” w radiu

Krótko później Kiepura odwiedził także Poznań.

 

„W poniedziałek [26 stycznia 1925] zamiast zapowiedzianej «Carmen» dany będzie «Faust», w którym zadebiutuje utalentowany tenor p. Jan Kiepura”

 

– donoszono w „Gońcu Wielkopolskim”. W następnym roku tenor znów odwiedził Poznań. Jego występom towarzyszyło żywe zainteresowanie prasy i publiczności. Najpierw, 3 i 5 marca, zaśpiewał arię Stefana w „Strasznym dworze” Moniuszki, a 7 marca ponownie wcielił się w rolę Fausta. Po raz kolejny Kiepura zawitał na deskach poznańskiej opery 1 lipca 1928 roku. Tym razem tenor zaśpiewał partię Mario Cavaradossiego w „Tosce” Giacoma Pucciniego.

 

Jan Kiepura

Jan Kiepura

Artysta wraz z bratem przyjechał do Poznania 20 czerwca, zatrzymali się w Bazarze. W tym samym dniu Kiepura zorganizował podwieczorek dla dziennikarzy, dzięki czemu o planowanym występie szeroko donoszono w poznańskiej i wielkopolskiej prasie. W „Gońcu Wielkopolskim” ukazał się wywiad z chłopakiem z Sosnowca. Debiut na deskach poznańskiej opery był udany. „Bogactwo materiału głosowego i z całą umiejętnością wyzyskana technika wokalna, oparta na niezawodnym fenomenalnym oddechu i lekkości emisji głosowej – dały możność śpiewakowi brawurowego ujęcia tej partii. […] Owacjom nie było końca” – pisano w „Nowym Kurierze”.

Osoby, które nie miały biletów, mogły uczestniczyć w koncercie dzięki transmisji w Radiu Poznańskim. 

Śpiewające miasto

„Do godziny 10 wieczorem we czwartek nie wiedziałem, że w niedzielę będę śpiewał w Poznaniu. Siedziałem w hotelu Bristol w Berlinie i spostrzegłem, że mam wolny wieczór. Zamówiłem więc telefon do Poznania i po kilku słowach sprawa była załatwiona”

 

– mówił Kiepura w wywiadzie udzielonym w „Nowym Kurierze” o okolicznościach swojego kolejnego koncertu w Poznaniu. 28 listopada 1930 roku o godzinie 13:46 przyjechał pociągiem Lux z Berlina do Poznania. Na dworcu witały go tłumy, na czele z prezydentem miasta Cyrylem Ratajskim.

 

Jan Kiepura w oknie pociągu na poznańskim dworcu, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jan Kiepura w oknie pociągu na poznańskim dworcu, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Co ciekawe, w kinoteatrze Apollo równolegle wyświetlano film „Neapol, śpiewające miasto” z Kiepurą w roli głównej. Tenor obecny był na trzech spektaklach. 29 listopada prezydent Ratajski wydał na cześć artysty obiad w Sali Malinowej Bazaru. Wieczorem śpiewak gościł w Teatrze Wielkim na przedstawieniu upamiętniającym setną rocznicę wybuchu powstania listopadowego, a następnego dnia na deskach poznańskiej opery wystąpił jako Cavaradossi w „Tosce”.

Mimo iż bilety były drogie, rozeszły się w dwie godziny. 2 grudnia Radio Poznańskie transmitowało wywiad ze śpiewakiem. Rok później Kiepura ponownie pojawił się w Poznaniu. 4 czerwca 1931 roku zaśpiewał w restauracji Apollo.

Wypoczynek w Iwnie

Po raz kolejny tenor przyjechał do Poznania wieczorem 27 stycznia 1932 roku. Tradycyjnie już zatrzymał się w Bazarze, skąd udał się w gościnę do hrabiostwa Mielżyńskich do Iwna (gm. Kostrzyn Wielkopolski). O przybyciu artysty informowała większość wielkopolskich gazet. Prasę obiegło nawet zdjęcie z polowania z Ignacym Mielżyńskim.

 

„Zaznaczyć należy, że Jan Kiepura jest również zamiłowanym myśliwym. W Iwnie u pp. Mielżyńskich, wśród kilku sztuk grubej zwierzyny, ubił wspaniały okaz siwego daniela”

 

– donoszono m.in. w „Gazecie Wągrowieckiej”. W 1934 roku Kiepura zagrał w niemieckim musicalu. „Miłych memu sercu mieszkańców Poznania zapraszam na mój najnowszy film «Dla Ciebie śpiewam» do Kin Apollo i Metropolis” brzmiał tekst pocztówki kolportowanej wówczas w Poznaniu.

 

Jan Kiepura i Marta Eggerth, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jan Kiepura i Marta Eggerth, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Główną rolę żeńską w tym filmie zagrała węgierska śpiewaczka Mártha Eggerth. Dwa lata później wyszła za mąż za Kiepurę, a w 1944 roku przyszedł na świat ich pierwszy syn, Jan Tadeusz. W 1950 roku urodził się drugi, Marian Wiktor. Przed wybuchem II wojny Kiepura gościł w Poznaniu raz jeszcze.

1 lipca 1938 roku o godzinie 20:30 zaśpiewał w auli uniwersyteckiej dla licznie zgromadzonej publiczności, wśród której zasiedli m.in. tymczasowy prezydent Poznania Tadeusz Ruge, wojewoda poznański Artur Maruszewski, rektor Uniwersytetu Poznańskiego Antoni Peretiatkowicz, Feliks Nowowiejski czy dyrektor Teatru Wielkiego Zygmunt Latoszewski. 

Ostatni raz w Poznaniu 

Po blisko dwudziestu latach nieobecności w Polsce, w 1958 roku Kiepura przyjechał do ojczyzny. Wystąpił w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku, Krakowie, Katowicach, Bydgoszczy i w Poznaniu. Podobnie jak dawniej, zatrzymał się w Bazarze.

 

fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Andrzej Popiak wspominał, że jako dziecko, idąc do sklepu, zobaczył tłumy ludzi w pobliżu hotelu. Ulicą próbowała przejechać limuzyna z otwartym dachem, a wewnątrz siedział elegancki mężczyzna w białym szalu. Zgromadzeni wiwatowali na jego cześć. Auto zatrzymało się, dżentelmen wysiadł i zaczął śpiewać „Brunetki, blondynki”, po czym tłum, niczym na koncercie rockowym, przeniósł go na ramionach aż po drzwi Bazaru.

Publiczność nie przestawała wiwatować, nadal wykrzykiwano „Kiepura!, Kiepura!”. Wreszcie w oknie na pierwszym piętrze pojawił się chłopak z Sosnowca i zaśpiewał „Umarł Maciek”.

Jerzy Waldorff pisał, że choć Kiepurę przyjmowano w Polsce jak dawniej z wielkim entuzjazmem, to jednak na koncertach „śpiewał krańcowo niedysponowany”. Być może wpływ na to miało wycięcie płata płuc albo choroba serca, z którą się zmagał. Koncert Kiepury z 1958 roku był ostatnim w Poznaniu. W Polsce był jeszcze rok przed swoją śmiercią w 1965 roku, przyjechał do Warszawy w sprawach filmu autobiograficznego. 

***

Jan Kiepura zmarł 15 sierpnia 1966 roku w Harrison w stanie Nowy Jork. Podczas rozmowy telefonicznej z jednym ze swoich doradców finansowych zdenerwował się i dostał ataku serca. Zgodnie z ostatnią wolą Kiepura został pochowany w ojczyźnie. 2 września na warszawskim Okęciu wylądował samolot z trumną na pokładzie. Następnego dnia odbyło się nabożeństwo w kościele Świętego Krzyża, skąd ciało artysty przewieziono do Teatru Wielkiego. Tam przez dwie godziny miało miejsce wystawienie trumny, po czym spod opery ruszył kondukt żałobny na Powązki. W uroczystościach pogrzebowych wzięło udział około 200 000 osób. „I do dziś nie jestem pewien, czy stara Warszawa, dążąca na Powązki za tą trumną, nie wędrowała również po to, żeby pogrzebać własną młodość” – pisał Jerzy Waldorff.

 

 

Literatura:

Andrzej Popiak, „Kawka była zachwycona”, „Kronika Miasta Poznania 2008, nr 2

Jerzy Waldorff, „Jan Kiepura”, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków 1988 (ze s. 76 cytat w zakończeniu)

„Gazeta Powszechna” 03.03.1926, r. 7, nr 50

„Gazeta Nadnotecka: pismo narodowe poświęcone sprawie polskiej na ziemi nadnoteckiej” 30.01.1932, r. 12, nr 24

„Gazeta Szamotulska: niezależne pismo narodowe, społeczne i polityczne” 02.12.1930.12, r. 9, nr 140

„Gazeta Wągrowiecka: pismo ziemi pałuckiej” 04.02.1932, r. 12, nr 27

„Goniec Wielkopolski” 23.01.1925, r. 48, nr 18 (cytat w podrozdziale „«Tosca» w radiu”); 03.03.1926, r. 49, nr 50; 07.03.1926, r. 49, nr 54; 24.06.1928, r. 51, nr 144; 08.07.1928, r. 51, nr 155; 30.11.1930, r. 54, nr 278

„Jlustracja Polska” 10.07.1938, r. 11, nr 28

„Kurier Poznański” 28.11.1930, r. 25, nr 551; 29.11.1930, r. 25, nr 552 (cytat w podrozdziale „Śpiewające miasto”); 27.01.1932, r. 27, nr 42

„Nowy Kurjer” 20.06.1928, r. 39, n  140;21.06..1928, r. 39, nr 141; 04.07.1928, r. 39, nr 151 (cytat w podrozdziale „«Tosca» w radiu”), 25.11.1930, r. 41, nr 273 

„Orędownik Ostrowski: pismo na miasto i powiaty Ostrowski i Odolanowski oraz miast Ostrowa, Odolanowa, Sulmierzyc i Raszkowa” 30.06.1928, r. 77, nr 52

„Włościanin: wielkopolski dziennik ludowy” 29.06.1928, r. 10, nr 147

Podziel się kulturą!
What’s your Reaction?
Ciekawe
Ciekawe
3
Świetne
Świetne
1
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0