fot. Mariusz Forecki

Tradycja w folklorze nie ginie

Z kozłami, skrzypkami, kontrabasem pod pachą, w podkasanej spódnicy i z kapeluszem w ręku – tak w niedzielne, deszczowe przedpołudnie uczestnicy Wojewódzkiego Przeglądu Folklorystycznego przebiegali drogę ze sceny do garderoby. Najmłodsi wykonawcy nie chodzili jeszcze do szkoły, najstarsza – skończyła 90 lat. Do Dziekanowic zjechali z całej Wielkopolski.

Wojewódzki Przegląd Folklorystyczny (9–10 września) odbył się po raz pierwszy po siedmioletniej przerwie i był największą prezentacją folkloru wielkopolskiego. Wzięło w nim udział ponad 600. wykonawców. Najmłodsi nie chodzili jeszcze do szkoły, najstarsza uczestniczka skończyła 90 lat. W sumie do Dziekanowic, gdzie odbywał się przegląd, przyjechało 14 zespołów tanecznych, 16 śpiewaczych, 10 kapel i 10 solistów. Uczestnicy przyjechali ze wszystkich stron Wielkopolski. Licznie reprezentowane były okręgi kaliskie, krotoszyńskie, zachodnia i środkowa część regionu. Stosunkowo mniej – południowo-zachodnia Wielkopolska.

Magdalena Michalak, Weronika Płóciennik i Martyna Sójka tańczą i śpiewają w zespole „Swojaki” z miejscowości Moszczanka i Skrzebowa (powiat ostrowski).

 

„Nasz strój nie jest tradycyjny, raczej złożony z różnych elementów. Niewiele tradycji ludowych przetrwało na naszym terenie – mówiła Magdalena – Choć czasem zdarza się, że jak coś podśpiewuję, moja babcia mówi, że to zna!”.

 

Założycielką zespołu „Perły Sumsiodki” z Siedlca koło Wolsztyna była Wanda Woźna-Batory. Początkowo jego repertuar obejmował pieśni biesiadne. Od kilku lat kobiety śpiewają jednak gwarą pieśni ludowe ze swojego terenu, nazywanego Regionem Kozła. Zachowują tradycyjny regionalny strój z białym czepcem uszytym na wzór tego, który znalazły w muzeum w Lesznie. Jak przyznają, jest coraz mniej chętnych, młodzi się nie garną.

Przez scenę postawioną w urokliwym zakątku nad Jeziorem Lednickim przewinęły się zespoły taneczne i obrzędowe, zespoły autentyczne, prezentujące folklor in crudo (I nagroda: Zespół Regionalny im. Anny Markiewicz z Bukówca Górnego), zespoły z programem opracowanym scenicznie (I nagroda: Zespół Pieśni i Tańca Wiwaty z Pobiedzisk), zespoły dziecięce, kapele (Kapela Rodzinna Cedziłów z Babiaka, Kapela z Kociny i Kapela Kozła Ślubnego Adama Kaisera z Przyprostyni) i soliści.

Było kolorowo i brawurowo. Jeśli ktoś lubi nieco zawodzący dźwięk kozła – mógł być uszczęśliwiony!

„Wśród zespołów powoli wzrasta świadomość tego, co tradycyjne w folklorze. Dążność do tego, by zbliżać się do pierwowzoru. Choć to, co pod publiczność, przynosi aplauz, zawsze kusi. Myślę, że po tych siedmiu latach przerwy możemy być zadowoleni z poziomu przeglądu” – mówił Kazimierz Budzik, przewodniczący jury (muzyk, regionalista). Prócz niego w jury zasiadali: Jan Pałka (etnograf), Leszek Rembowski (choreograf) i Sławomir Pawliński (sekretarz jury, choreograf i regionalista).

 

Organizatorem Wojewódzkiego Przeglądu Folklorystycznego jest Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury. Wydarzenie odbyło się na terenie Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach.