fot. L. Surowiec, ze strony: staradobraksiazka.pl

W jego początku jest jego kres? Ad vocem

"Droga Joanno, przeczytałem dziś Twój tekst o Leszku Raczaku w Kulturze u podstaw."

Piszesz w nim:

 

"Na fali tego samego entuzjazmu i sympatii dla Polski, dzięki kontaktom zawodowym nawiązanym w trakcie emigracji Raczak pomagał młodemu managerowi kultury Michałowi Merczyńskiemu tworzyć – początkowo mały i lokalny – festiwal Malta . To sympatii dla Teatru Ósmego Dnia zawdzięczamy pierwsze wizyty zagranicznych zespołów na Malcie. Wkrótce jednak, w długim i dobrym związku z aktorami Ósemek nastąpił kryzys i Lechu postąpił jak partner, który całkowicie odcina się od dawnego życia, by rozpocząć nowe – cały zgromadzony wspólnie „majątek”, w postaci spektakli, ale także sali pozostawił swoim długoletnim aktorom."

 

To prawda, przez pierwsze trzy lata Leszek pomagał nam w kontaktach z takimi zespołami jak Teatro Nucleo, Teatro Tascabile. Razem z Ósemkami pokazywał przede wszystkim ich spektakle, od pierwszej Malty poczynając z pamiętnym „Mięsem” na Starym Rynku właśnie.

Dlatego, gdy nastąpił kryzys w  Jego relacjach z Ósemkami, zaproponowaliśmy Leszkowi „sformalizowanie” relacji z festiwalem Malta i przez kolejnych dwadzieścia lat Leszek Raczak był naszym dyrektorem artystycznym.


Piszesz dalej:

 


„Malta uznała go za zbędnego w 2012 roku, kiedy okazało się że dotychczasowy dyrektor artystyczny będzie corocznie zastępowany kuratorem.”

 

Powyższe słowa są po pierwsze nieprawdziwe, a po drugie krzywdzące dla Festiwalu Malta.

Fakty są następujące: w roku 2009 Leszek oznajmił mi swój plan - chciałby zrealizować z nami jeszcze trzy edycje Malty i zakończyć współpracę w 2012 roku. Powiedział, że wchodzi powoli w wiek emerytalny, ma plan na dziesięć spektakli, które chce zrealizować i temu się poświęcić po zakończeniu naszej współpracy.

 

Nikt nigdy w Malcie nie uważał Leszka za ”zbędnego”.

Użycie tych słów jest nieprawdziwe i wysoce krzywdzące. Poza tym słowa, że od 2012 roku dyrektora artystycznego będzie zastępował corocznie kurator, też są po prostu nieprawdziwe.

Otóż dla Twojej  wiedzy: w roku 2009 Kasia Tórz zaproponowała projekt Idiomów, czyli swoistej tematyzacji poszczególnych edycji festiwali, które to tematy/idiomy proponowane były przez festiwal artystom.

Jeśli wybrani przez nas artyści akceptowali te propozycje, to programowali poszczególne edycje - a tak naprawdę ich część, zwaną właśnie Idiomem. Wokół Idiomów budowaliśmy zagadnienia forum dyskusyjnego, które zarazem je dookreślało, dopowiadało i problematyzowało.

 

Kuratorami byli wybitni przedstawiciele współczesnego teatru Europejskiego z Romeo Casteluccim, Lotte Van den Berg, Timem Etchelsem, Rodrigo Garcia i Janem Lauversem, że wymienię tyko kilkoro.

Program ruszył za wiedzą i aprobatą Lecha w roku 2010. Z Leszkiem konsultowałem propozycje kuratorów pierwszych trzech edycji Idiomów. W uznaniu innowacyjnej formuły programowej właśnie za Idiomy, MaltaFestival Poznań w 2016 otrzymał jako pierwszy polski festiwal prestiżową nagrodę Europejskiej Fundacji Festiwalowej i Komisji Europejskiej EFFE (Europe for Festivals/Festivals for Europe).

Wszystkie te informacje są ogólnie dostępne i były szeroko omawiane w materiałach MaltaFestival Poznan (nota bene tę zmianę nazwy festiwalu też uzgodniliśmy z Leszkiem) i licznych relacjach medialnych. 

 

Stąd moje zdziwienie, że Ty, tak wybitna teatrolożka, nie masz wiedzy o tych faktach, bo o złą wolę Cię nie posądzam.

Liczę na sprostowanie i przeprosiny wobec Malta Festival Poznań na łamach kulturaupodstaw.pl.

 

Michał Merczyński
dyrektor Malta Festival Poznań