fot. Kamil Krotofil

W u-ścisku

Projekt „W u-ścisku” opiera się na historii rodziny Dymków z Czarnkowa, którzy w swoim mieszkaniu przy ul. Staromiejskiej w czasie II wojny ukrywali Żydów.

W 1943 r. udzielili schronienia matce z pięcioletnim synem – Gertrudzie oraz Peterowi Wechselmannom. Pomimo trudnych warunków, ponieważ w jednej izbie przebywało aż dziewięć osób oraz ogromnego ryzyka, Dymkowie pomagali, nie oczekując żadnego wynagrodzenia.

 

Wechselannowie przebywali w ich mieszkaniu do stycznia 1945 r., gdy na teren Czarnkowa wkroczyły oddziały Armii Czerwonej.

Najważniejszym impulsem do realizacji projektu była informacja o odsłonięciu tablicy na ratuszu w Czarnkowie upamiętniającej małżeństwo Annę i Ignacego Dymków. Co ciekawe, była ona poparta zdjęciem ratusza z wmurowaną tablicą, której uroczyste odsłonięcie z uwagi na pandemię przesunięto na dalszy termin. 

 

Okazało się, że mieszkańcy Czarnkowa nie mieli o niczym pojęcia, a zdjęcie tablicy na ratuszu okazało się tylko wizualizacją.

 

"Wtedy już byłem pewien, że trzeba tę historię wydobyć z cienia. Wymyśliłem sobie że do przetworzenia tej opowieści na język sztuki  użyję kilku technik: storytellingu, teatru, tańca współczesnego i multimediów." - mówi Przemysław Prasnowski

Dokumentacja projektu "W u-ścisku", fot. K. Krotofil

Dokumentacja projektu "W u-ścisku", fot. K. Krotofil

 

W projekcie mieli wziąć udział młodzi ludzie z Czarnkowa. Udało się znaleźć kilka osób, dzięki pomocy Pawła Zajdy z Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie i Artura Geremka, nauczyciela historii i instruktora teatralnego.

Ta grupa licząca siedem osób zaczęła pracę. W pierwszym etapie skupiono się na znaczeniu tej historii i opowiedzeniu jej w sposób atrakcyjny dla współczesnego odbiorcy.

 

Wykorzystując metody storytellingu szukano punktów wspólnych biografii tych dwóch rodzin, które niespodziewanie spotkały się w Czarnkowie.

Kiedy stało się jasne, co jest dla najważniejsze w tej opowieści, zaczęto przekładać to na ekspresję ciała. Do tego służyły warsztaty z choreografem Adrianem Rzetelskim, który poprzez metody oparte na tańcu współczesnym sprawił że ciała realizujących projekt były gotowe do przekazania tej historii. Następnym etapem było stworzenie wizualizacji i ścieżki dźwiękowej przez artystę mulimedialnego Kamila Krotofila.

 

Stanowiły one podstawę konstrukcji kilku scen min. przenosiły na ulice przedwojennego Berlina, które zawłaszcza nazistowska propaganda czy do pociągu jadącego do łódzkiego getta.

 

 

Później pracowano nad indywidualnym rysem  postaci, poprzez rekwizyty i zależności psychologiczne. Tutaj najważniejszym założeniem było utożsamienie się aktorów z bohaterami tej opowieści.

Uczestnicy projektu czuli, że czasy pandemii nieco przypominają atmosferę osaczenia i życia w ścisku, jaka mogła panować w czasie wojny, czy w domu Dymków i  próbowali poprzez swoje doświadczenie wejść w tę opowieść.

 

Dokumentacja projektu "W u-ścisku", fot. K. Krotofil

Dokumentacja projektu "W u-ścisku", fot. K. Krotofil

Bardzo ważną rolę w porozumieniu obu rodzin odegrał język niemiecki, który musieli dobrze znać mieszkańcy przedwojennego Czarnkowa.

Dlatego  starano się wykorzystać  brzmienie tego języka, pracując nad projektem. W czasie prób udało  się zbudować etiudę, której jednak nie udało się pokazać widzom, bo ośrodek kultury w Czarnkowie został zamknięty w związku z pandemią.

 

"Bardzo mi tego szkoda, ale obiecałem sobie i tej wspaniałej grupie młodych ludzi, że jak tylko warunki pozwolą wrócimy do tej fascynującej historii. A zatem pozostajemy w u-ścisku." - mówi autor projektu

 

Projekt "W u-ścisku" został zrealizowany w ramach programu „Kultura w drodze” przygotowanego przez Departament Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Założeniem programu było, żeby artyści i animatorzy kultury realizowali projekty artystyczne i edukacyjne, adresowane do mieszkańców tych miejscowości regionu, które oddalone są od wielkomiejskich centrów kultury.

O innych projektach "Kultury w drodze" przeczytasz:  tutaj