fot. Marta Konek

Niezwykłe rekolekcje

Od niemal czterdziestu lat w Górce Klasztornej w okresie wielkanocnym odbywają się niezwykłe rekolekcje. Tysiące pielgrzymów zmierzają do tego sanktuarium maryjnego, aby wziąć udział w Misterium Męki Pańskiej.

„Zastanawiamy się, do czego zdolny jest człowiek, skoro podnosi rękę na człowieka. Ale podczas Misterium widzimy także, że człowiek zdolny jest podnieść rękę na Boga.” – w tym roku w kazaniach poprzedzających misterium nie zabrakło nawiązań do toczącej się na Ukrainie wojny.

 

Górka Klasztorna to najstarsze w Polsce sanktuarium maryjne. Według podań w 1079 roku w tym właśnie miejscu pasterzowi objawiła się Matka Boża. Dzisiaj gospodarzami tego miejsca są Misjonarze Świętej Rodziny. Kilka lat temu górecki kościół zyskał status bazyliki, a słynący cudami obraz Matki Boskiej Góreckiej i studzienka z uzdrawiającą wodą, przyciągają wiernych nie tylko z Krajny.

 

Podczas II wojny światowej Górka Klasztorna stała się miejscem kaźni. Niemcy w bestialski sposób mordowali tu mieszkańców Łobżenicy i okolicznych wsi. W 1984 roku, aby uczcić męczeństwo Żydów i Polaków, postanowiono po raz pierwszy przedstawić Misterium Męki Pańskiej.

Początek temu niezwykłemu wydarzeniu dał ks. Jan Czekała MSF, który sam wielokrotnie wcielał się w postać Chrystusa.

Od tej pory każdego roku, w okresie Wielkiego Postu, misterium jest odgrywane na otwartym powietrzu, na terenie góreckiego sanktuarium. Jest ono oparte na Ewangelii oraz dziele Romana Brandstaettera „Jezus z Nazaretu”.

W rolę Jezusa wciela się jeden z księży misjonarzy. Apostołowie, żołnierze, Żydzi, Maria, Magdalena, Weronika i inne postacie występujące w misterium to głównie mieszkańcy wsi położonych na terenie góreckiej parafii.

fot. Marta Konek

fot. Marta Konek

Od Wieczernika, po Golgotę

Opowieść o męce i ukrzyżowaniu Jezusa z Nazaretu zaczyna się od sceny, w której Judasz Iskariota zjawia się u Kajfasza i obiecuje wydać Jezusa. Widzowie towarzyszą Jezusowi w drodze od Wieczernika aż po Golgotę. Patrzą na pokrętne wywody członków Sanhedrynu, na szukającego sprawiedliwego rozwiązania Piłata, na pojmanie, biczowanie i ukoronowanie cierniową koroną Jezusa. Idą za nim przez wszystkie stacje drogi krzyżowej aż po wzgórze, na którym Jezus przybity zostaje do krzyża. Wzruszają się, płaczą, oburzają na okładających Jezusa żołnierzy.

 

Bo góreckie Misterium to nie tylko widowisko. To także rekolekcje. Czas poświęcony na refleksję i na zadumę nad sensem świąt wielkanocnych.

 

Misterium to również opowieść o ludzkich dramatach.

Judasz, uczeń Jezusa, wydaje go Kajfaszowi za trzydzieści srebrników, a kiedy jego mistrz zostaje skazany na śmierć, próbuje naprawić swój błąd i wycofać oskarżenie. Jest już jednak za późno, a pieniądze nie potrafią zagłuszyć poczucia winy z powodu popełnionej zdrady.

fot. Marta Konek

fot. Marta Konek

Piotr, który w chwili próby zaparł się swojego nauczyciela, choć zapewniał, że jest gotów pójść za nim na krzyż.

Piłat, który mówi:

 

„Nie widzę w tym człowieku winy” – ale nie może zrobić nic, by zatrzymać uruchomioną przez Kajfasza machinę i zastanawia się gorzko nad tym, czym jest prawda.

 

Na pierwszy plan nieodmiennie wysuwa się jednak samotność umierania:

 

„Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?” – pyta Jezus z Nazaretu z wysokości krzyża na góreckiej Golgocie.

 

I ból matki Jezusa, która trzyma jego zdjęte z krzyża ciało i boleje nad tym, że urodziła go tylko po to, by został zabity.

 

To właśnie ta ostatnia scena góreckiego Misterium Męki Pańskiej szczególnie przemawia do nas po obrazach z Buczy, Mariupola, Borodzianki.

 

Skoro człowiek jest w stanie rękę podnieść na Boga, to niby co ma go powstrzymać przed podniesieniem ręki na bliźnich?

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
2
Świetne
Świetne
2
Smutne
Smutne
2
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0