fot. Materiały organizatora

Ćwiczenia z dramaturgii snu

Tydzień spędzony ze „Wspólnotą śniących” nie uczy kolektywnego śnienia ani nie pozwala na wysnucie konkretnych wniosków na temat wyraźnych tendencji w śnieniu w czasach pandemii. W zamian proponuje nowe rozumienie spektaklu, dla którego internetowy projekt jest tylko punktem wyjścia.

Zoomformance na dobranoc

„Wspólnota śniących” to kolejna propozycja online Sceny Roboczej, która nie ogranicza się do udostępnienia spektaklu lub jego transmisji na żywo w internecie, ale od początku do końca przygotowana jest do realizacji w sieci. Podobnie jak w przypadku realizowanych kilka miesięcy temu „Dzieci Saturna” Agaty Baumgart i Aleksandry Matlingiewicz, autorzy projektu – Maria Magdalena Kozłowska, Magdalena Kupryjanowicz i Michał Kurkowski – usiłują stworzyć wspólnotę doświadczenia mającego zazwyczaj wymiar indywidualny: proponują uczestniczkom i uczestnikom kolektywne śnienie.

 

Przez pierwsze cztery dni senna wspólnota łączyła się we wspólnych zadaniach wykonywanych przed snem i polegających na odsłuchiwaniu krótkich podcastów o spaniu i śnieniu.

kolaż ze wspólnego śnienia

Nagrania zawierały informacje o biologicznych aspektach snu i jego wpływie na funkcjonowanie organizmu oraz instrukcje zwrócenia uwagi na przestrzeń i ciało pojawiające się w marzeniach sennych. Ostatniego dnia podcast miał formę hipnotyzującej wizualizacji wieczoru spędzonego w teatrze – łączącego wspomnienia prawdopodobnych zdarzeń sprzed czasu pandemii i zamkniętych instytucji z surrealistycznymi zdarzeniami, które ciągiem przyczynowo-skutkowym łączyć się mają prawo tylko  w snach.

 

Uczestnicy poproszeni zostali także o prowadzenie dzienniczków – zwanych nocniczkami – i zapisywanie w nich przez wszystkie dni trwania projektu swoich snów lub ich strzępów stymulowanych przez odsłuchiwane przed snem nagrania.

Ochotniczki i ochotnicy mogli podzielić się swoimi doświadczeniami i notatkami w trakcie wspólnej wideokonferencji, a następnie użyczyć je grupie jako materiał do ćwiczenia rozmaitych technik służących pogłębianiu refleksji nad snami.

Spektakle na ekranie

Etapem spinającym część pierwszą, czyli indywidualne sesje z Głosem, oraz finałowe spotkanie połączone z rozmową całej wspólnoty śniących – był quasi-interaktywny performans Marii Magdaleny Kozłowskiej piątego dnia trwania projektu. W jej głosie rozpoznajemy przewodniczkę po krainie snów ze słuchowisk, które towarzyszyły nam przez minione dni. Możemy przyjrzeć się jej twarzy, dzięki czemu staje się ona bardziej rzeczywista i ludzka, ale już chwilę później twarz ta wtapia się w odrealnione tło palimpsestowych projekcji.

 

Twarz – zredukowana do surrealistycznych ust – znów staje się samym głosem, który zabiera nas w kolejną senną podróż czy niemożliwą do streszczenia opowieść: pękającą niczym przedziwny sen i rwącą się w najmniej oczekiwanych momentach.

grafika, która towarzyszyła promocji spektaklu "Wspólnota śniących", autorka Magda Kupryjanowicz

Stopniowo o przebiegu tej historii zaczynają decydować także widzowie, czyli obecna na Zoomie wspólnota śniących, ale są to decyzje jedynie symboliczne. Raz jeszcze odczują rozczarowanie ci, którzy spodziewali się, że wreszcie wydarzy się coś, co w prosty sposób odtwarzać będzie strukturę tradycyjnego przedstawienia. Krótkie psychodeliczne spotkanie ma na celu jedynie zainspirowanie czy wyreżyserowanie spektaklu, który każda z osób w nim uczestniczących ma odbyć we śnie.

Połączenie na wideokonferencyjnej platformie nawet nie próbuje naśladować regularnych spektakli, ale twórcom udaje się za jej pomocą odtworzyć i zaaranżować działania, które łączą społeczne sytuacje epidemicznej rzeczywistości z zachowaniami obserwowanymi w teatrze. Przenikanie się samotności i współobecności, tego, co prywatne i zawodowe, czy intymnego z tym, co widoczne, jest nieuniknioną konsekwencją przeniesienia większości sfer życia w rzeczywistość zdalną, komunikatorową, internetową.

 

Pozostając samotnie w domach, zapraszamy do nich obcych, którzy za sprawą komputerowych kamer mają możliwość podejrzeć to, co zwykle pozostaje niedostępne dla ich oka.

Rozproszona uwaga w trakcie spotkań online zagląda za kulisy w poszukiwaniu ciekawszego przedstawienia. Zerkając mimowolnie na piętrowe łóżka i plakaty na ścianach członków i członkiń wspólnoty śniących, powtarzamy i intensyfikujemy obserwowanie alternatywnych spektakli odbywających się na widowni w teatrze. Chęć podejrzenia cudzych snów jest tylko kolejnym przejawem tego voyeryzmu i nowym etapem dowiadywania się, czy inni radzą sobie z tą rzeczywistością podobnie jak my.  A zarazem jeszcze jednym materiałem do realizacji własnego przedstawienia, stymulowanego i inspirowanego tym, co proponują Kozłowska, Kupryjanowicz i Kurkowski.

 

Opowiadanie snów na forum i dobieranie się do nich nie ma charakteru terapeutycznego.

Ma na celu raczej pobudzenie kreatywności zarówno osoby opisującej swój sen, zmuszonej niejako do nieustannej czujności i improwizacji, jak i innych – zadających jej szczegółowe pytania, szukających uniwersalnych i kulturowych aspektów w jej jednostkowym sennym doświadczeniu czy opowiadających jej sen na nowo, swoimi słowami, i dodających do niego własne skojarzenia.

Dramaturgia śnienia

Każda z trzech metod pracy nad snem, które uczestniczki i uczestnicy projektu poznają na warsztatowym spotkaniu, jak również wszystkie etapy projektu od przesyłanych słuchowisk przez dwa spotkania na Zoomie aż po opcjonalne indywidualne konsultacje swoich snów z Głosem przypominają ćwiczenia dramaturgiczne. Sen staje się w nich plastycznym materiałem – gotowym, by stworzyć z niego swoje scenariusze.

 

printscreen ze wspólnego śnienia (dzień 5)

Zapiski z dzienników snów zachowują to, co zarazem własne (bo śnione przez nas) i obce (bo często nierozpoznawalne jako nasze już następnego dnia), a także wytwarzają surrealistyczną sytuację ponownego odczytywania, naznaczonego silnym potencjałem dramaturgicznym.  

„Wspólnota śniących” to projekt artystyczno-badawczy, który zakładał zbadanie zmian w śnieniu Polek i Polaków od początku pandemii. Prawdopodobnie nie wykazał – być może na razie – żadnych wyraźnych tendencji dostrzegalnych na większą skalę. Nie zdołał chyba także w znaczący sposób wpłynąć na sen osób uczestniczących w projekcie i jedynie w niewielkim stopniu uświadomił możliwości kontrolowania świadomego śnienia. Wątpliwości budzi także skuteczność w formowaniu autentycznej wspólnoty – być może jeszcze dobitniej uświadamia samotność izolacji, szczególnie dotkliwej w budzącej grozę nocnej porze i niepokojącej, tajemniczej sytuacji śnienia. Już samo zmaganie z materią języka, który nie ułatwia komunikacji w momencie opowiadania snów, tworzy niemożliwą do sforsowania barierę oddzielającą nas od drugiego. Nasz sen to zamknięty pokaz, prywatna projekcja, dla której internetowy projekt jest tylko punktem wyjścia.  

 

„Wspólnota śniących”

Twórcy_czynie: Maria Magdalena Kozłowska, Magdalena Kupryjanowicz, Michał Kurkowski

Muzyka: Jan Tomza-Osiecki

Produkcja: Stowarzyszenie Scena Robocza

Premiera: 27 XI 2020