fot. Mariusz Forecki

Cyryl Ratajski – wzorzec prezydenta

Skromna wystawa w Muzeum Literackim Henryka Sienkiewicza przypomina osiągnięcia Cyryla Ratajskiego, prezydenta Poznania, tytana pracy, wyśmienitego organizatora i prawdziwego męża stanu. W kraju spektakularnych porażek i tragedii narodowych nigdy dość pokazywania prawdziwego sukcesu w działaniu dla wspólnego dobra.

CYRYL RATAJSKI – KRÓTKI ŻYCIORYS

Poznań w swoich długich dziejach nie miał lepszego gospodarza niż Cyryl Ratajski. Był on prezydentem miasta przez 12 lat – od 1922 do 1934 roku – i zmienił zacofane pruskie miasto garnizonowe w nowoczesny i znaczący w Europie ośrodek. Cyryl Ratajski był rodowitym Wielkopolaninem. Choć urodził się w Zalesiu Wielkim, już od piątego roku życia mieszkał w Poznaniu. Tu skończył renomowane gimnazjum Marii Magdaleny. Potem wyjechał na studia prawnicze do Berlina. W 1905 roku, w wieku 30 lat, uzyskał uprawnienia sędziowskie, adwokackie i notarialne. Prowadził kancelarię adwokacką w Raciborzu na Śląsku.

W 1911 roku powrócił do rodzinnego Poznania. Kilka lat wcześniej, grając w tenisa, poznał swoją przyszłą żonę, córkę Romana Maya, właściciela wielkiej fabryki chemicznej w podpoznańskim Luboniu. Z dużym sukcesem zarządzał firmą teścia i udzielał się na wielu polach, zarówno społecznych, jak i politycznych. Zakładał czytelnie ludowe, tworzył zręby polskich stowarzyszeń turystycznych i był czołowym działaczem Narodowej Demokracji zaboru pruskiego.

Nieprzypadkowo był członkiem polskiej delegacji na konferencję pokojową w Paryżu w 1918 roku. Współpracował z Władysławem Grabskim, późniejszym premierem i reformatorem państwa. Zaraz po powstaniu wielkopolskim wszedł w skład polskich władz prowincji, czyli naczelnej Rady Ludowej.

 

Pierwszym po odzyskaniu niepodległości polskim prezydentem Poznania był Jarogniew Drwęski. Spolszczył on wszystkie miejskie urzędy i zapewnił sprawne funkcjonowanie miasta w ciężkich powojennych latach.

Po przedwczesnej śmierci Drwęskiego Cyryl Ratajski w 1922 roku został wybrany prezydentem miasta. „Gdy pierwszy prezydent był z konieczności jego żywicielem, drugi musi być jego budowniczym” – powiedział w swoim przemówieniu inauguracyjnym o Poznaniu.

Cyryl Ratajski, wystawa „Prezydent wart Poznania – Cyryl Ratajski (1875–1942)”, Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza, fot. Mariusz Forecki

I zabrał się do roboty. Jak powiedział w pierwszej rozmowie miejskiemu architektowi, Władysławowi Czarneckiemu: „Na brak roboty nie będzie pan narzekał. Musimy budować nowe szkoły, duży szpital, ośrodki zdrowia, nie mamy biur, brakuje nam mieszkań. Miasto rośnie, potrzeby obywateli też. Musimy Niemcom pokazać, że potrafimy sobie dać radę bez nich”. Wtedy naprawdę trzeba było udowadniać, że Polska nie jest państwem tymczasowym. A architekci zostali wysłani na koszt miasta w długą podróż studialną po Europie, by podpatrzyć i wykorzystać w Poznaniu najnowsze rozwiązania miejskiej architektury i urbanistyki.

WIELKIE BUDOWY POZNANIA

„Prezydent wart Poznania – Cyryl Ratajski (1875–1942)”, Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza, fot. Mariusz Forecki

W krótkim czasie zbudowano w Poznaniu nową elektrownię i kolejny most na Warcie. Poprowadzono nowe trasy tramwajowe oraz pierwszą linię trolejbusową. Miasto przejęło Bibliotekę Raczyńskich i rozwijało dopiero co powstały Uniwersytet Poznański. Wzniesiono Collegium Chemicum i Anatomicum. Wybudowano gmachy Wyższej Szkoły Handlowej i Miejskiej Szkoły Handlowej. Wnioskowano o powstanie politechniki.

Budowano domy akademickie, osiedla dla robotników i dla osób samotnych. Powstał budynek sierocińca, przytulisko dla bezdomnych, największy w Polsce hotel na ponad 600 łóżek. Zbudowano miejskie łazienki nad Wartą i otwarto baseny kąpielowe, a także stadion sportowy na ponad 50 tysięcy widzów. Otwarto poznańską rozgłośnię radiową, a prezydent zapowiadał, że wkrótce powstanie również telewizja.

 

Stawiano pomniki. Zbudowano miejski dzieciniec, czyli rodzaj domu kultury położonego przy specjalnych ogrodach i terenach rekreacji. Założono park Wilsona wraz z palmiarnią i duży Ogród Botaniczny pod opieką Uniwersytetu Poznańskiego.

Dodać do tego należy przebudowę Dworca Głównego i powstanie Dworca Zachodniego, a także budowę gmachu Izby Rzemieślniczej i Muzeum Miejskiego. Trwały też duże inwestycje przemysłowe.

Fot. Mariusz Forecki

Miasto prawie podwoiło swoją powierzchnię. W jego obręb włączono Starołękę, Rataje, Komandorię, Główną, Golęcin, Winiary, Naramowice oraz Dębiec. Ogłoszono konkurs na projekt rozbudowy poznańskiej aglomeracji. Plany miały obejmować miasto liczące 800 tysięcy mieszkańców. Zaprojektowano kliny zieleni napowietrzające centralne dzielnice miasta, postulowano realizowaną dopiero dzisiaj, po 90 latach, wysoką zabudowę terenów pokolejowych obok dworca.

Przewidywano ekspansję miasta na wschodnim brzegu Warty, gdzie miała powstać duża dzielnica mieszkaniowo-przemysłowa. Zastosowano najnowsze osiągnięcia światowej urbanistyki, planując koncentryczno-obwodnicowy model komunikacji i integrując w strukturze przestrzennej miasta dzielnice historyczne i nowo projektowane.

PEWUKA

Fot. Mariusz Forecki

Poznań stał się miejscem licznych wystaw i imprez targowych, lotniczych, komunikacyjnych, poświęconych zdrowiu, przyrodzie i opiece społecznej. Wszystkie te wydarzenia były tylko przygrywką do zorganizowania największego przedsięwzięcia promocyjnego w dziejach Polski – Powszechnej Wystawy Krajowej prezentującej dorobek pierwszych dziesięciu lat niepodległości Rzeczypospolitej.

To wielkie przedsięwzięcie budowlane i logistyczne przeprowadzono w dwa i pół roku. Objęło ono swoim zasięgiem całe miasto, nie tylko same tereny targowe. Wzniesione liczne pawilony reprezentowały wszystkie nurty światowej architektury. Wystawę obejrzało 4,5 miliona gości z Polski i całego świata.

„Powszechna Wystawa Krajowa, wykazując dorobek wolnego od lat dziesięciu narodu we wszystkich dziedzinach życia społecznego, ma przede wszystkim służyć pokrzepieniu serc, ma wielkim głosem wołać «sursum corda». Na przekór wątpiącym i zrozpaczonym, na przekór wszystkim hamulcom życia narodowego, Powszechna Wystawa ma wykazać bezcenne siły twórcze narodu, jego zdolność do największych wysiłków, jego zmysł organizacyjny coraz doskonalszy i płodność ducha niezwykłą. […] Ma wzbudzić u obcych zaufanie w sprawność państwową społeczeństwa naszego i przekonać, że zdolni jesteśmy na równi z innemi narodami do współpracy około postępu ludzkości”.

Tych słów Ratajskiego na otwarciu Pewuki nie wysłuchał przywódca Polski, Józef Piłsudski, który zlekceważył poznaniaków i do Poznania nie przyjechał. Za wielkie dla Polski zasługi „podziękował” prezydentowi Ratajskiemu, usuwając go z urzędu po wyborze na drugą kadencję w 1934 roku. Warto pamiętać o tym haniebnym postępku dzisiaj, wobec aktualnych planów uczczenia Marszałka Piłsudskiego w Poznaniu pomnikiem.

DELEGAT RZĄDU

Fot. Mariusz Forecki

Jeszcze we wrześniu 1939 roku (na prośbę rady miejskiej) stanął Ratajski na dni kilka na czele Poznania – po tchórzliwej ucieczce komisarycznych, sanacyjnych władz. Potem, wywieziony wraz z rodziną do Generalnej Guberni, ukrywał się pod przybranym nazwiskiem. Już w 1924 roku na arenie ogólnopolskiej pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych. W czasie okupacji niemieckiej został Delegatem na Kraj Polskiego Rządu na emigracji. Pełnił tę funkcję od 3 grudnia 1940 roku do 5 sierpnia 1942 roku. Tworzył zręby Polskiego Państwa Podziemnego. Zrezygnował z powodu choroby i wkrótce zmarł.

Przez dziesiątki lat jego dorobek był w Poznaniu przemilczany. Dopiero po 60 latach od śmierci uczczono jego pamięć dziwacznym pomnikiem. Postać pełnego energii prezydenta, którego wszędzie było pełno, ukazana została rozparta na wielgachnym fotelu. Ma też Cyryl Ratajski plac swojego imienia, ważny dla Poznania.

Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza, Stary Rynek 84, fot. Mariusz Forecki.

Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza przy Starym Rynku w Poznaniu mieści się w kamienicy, która należała do prezydenta Cyryla Ratajskiego. Tym bardziej cieszy, że w tym pustym na co dzień budynku urządzono czasową wystawę poświęconą jego sylwetce i wybitnym osiągnięciom.

Z wielu miejsc i kolekcji prywatnych zebrano rodzinne pamiątki. Na wystawie można zobaczyć i szkolne świadectwo, i więźniarski, poobijany, emaliowany kubek prezydenta z obozu przejściowego na Głównej. Są plakaty i gazety z czasów świetności międzywojennego Poznania. Z wyświetlanego na wystawie filmu można usłyszeć, jak rano przed pracą Ratajski wizytował coraz to inne ulice miasta. I schylał się po każdy wyrzucony na chodnik niedopałek papierosa. Podnosił go i starannie chował do kieszeni. Wtedy Poznań był najczystszym polskim miastem. Kto o tym jeszcze pamięta?

„Prezydent wart Poznania – Cyryl Ratajski (1875–1942)”, 7 listopada–30 września 2019. Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza, Stary Rynek 84.

KURATOR WYSTAWY: Maria Niestrawska

OPRACOWANIE PLASTYCZNE: Sławomir Pacholczyk

 

CZYTAJ TAKŻE: Piłsudski w Kaliszu

CZYTAJ TAKŻE: Opowieść rysownika. Wystawa prac Bohdana Cieślaka

CZYTAJ TAKŻE: Betonowa utopia na Świętym Marcinie