fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Dni Szamotuł w PRL

Mieszkańcy Szamotuł i okolicy przywykli, że od wielu lat późną wiosną ma miejsce święto miasta, któremu towarzyszy szereg atrakcyjnych imprez. W tym roku planowano nieco skromniejsze uroczystości, tymczasem - ze względu na pandemię - nie odbyły się one wcale.

Warto przypomnieć, że tradycja Dni Szamotuł jest bardzo długa. W ich trakcie  w mieście stawiano pomniki, otwierano placówki kultury, bądź przemianowywano ulice. W dzisiejszej opowieści przeniesiemy się w  czasy PRL-u, kiedy to narodziła się idea Dni Szamotuł.

Lata pięćdziesiąte

W czerwcu 1956 roku w mieście zorganizowano wielkie dwudniowe uroczystości pn. „500 lat istnienia Miasta Szamotuł”, żeby - jak to uzasadniał ówczesny kierownik Wydziału Kultury Powiatowej Rady Narodowej Mieczysław Trafankowski:

 

„w szerszym stopniu upowszechnić postępowe tradycje historyczne i żywy ośrodek kultury ludowej, jakim jest nasze miasto”.

 

Gazeta Szamotulska, czerwiec 1956, program uroczystości, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Gazeta Szamotulska, czerwiec 1956, program uroczystości, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Władze zadbały też o to, aby impreza miała odpowiednią rangę, stąd też swoim patronatem objął ją  ówczesny minister kultury i sztuki Karol Kuryluk. Powołano specjalny Komitet Obchodu, na czele którego stanął Hieronim  Chmielewski. Od kwietnia przez szamotulski radiowęzeł nadawano w środy o 16.50 i w czwartki o 6.40 rano audycje popularyzujące dawne dzieje miasta. Materiały do audycji przygotowali m.in. Stanisław Tokarz, kierownik Szkoły Podstawowej nr 2, oraz Ludwik Gomolec, którego artykuły „Z przeszłości miasta Szamotuły” drukowano też w „Gazecie Szamotulskiej”.

W sobotę i niedzielę 23 i 24 czerwca  1956 roku w Szamotułach odbyło się wiele imprez. Obchody rozpoczęły się od  uroczystej  sesji  Powiatowej i Miejskiej Rady Narodowej, której towarzyszyły m.in. występy Kwartetu Filharmonii i artystów Teatru Polskiego z Poznania oraz koncert muzyki staropolskiej Wacława z Szamotuł w wykonaniu miejscowego  chóru „Lutnia” pod dyrekcją Jana Bukowskiego.

 

O godzinie 12.00 z okna baszty Halszki wybrzmiał hejnał.

Trzy godziny wcześniej otwarto tam wystawę regionalną. Dzięki mieszkańcom Szamotuł i okolicy, którzy odpowiedzieli na apel władz, można było zobaczyć lokalne pamiątki, m.in. drzeworyty Stanisława Zgaińskiego, obrazy Mariana Schwartza, stroje i hafty regionalne, instrument marynę czy inne przedmioty zabytkowe. Warto podkreślić, że specjalnie wyremontowano na ten cel salę w baszcie (w tym czasie był tam  internat Państwowego Technikum Hodowlanego).

Ponieważ Szamotuły nie dysponowały odpowiednim miejscem, część imprez odbywała się w Sali Fabryki Mebli, część w świetlicy olejarni, a pozostałe na wolnym powietrzu na Rynku, zwanym wtedy Placem Walki Młodych. W sali meblarni, oprócz uroczystego otwarcia, wystawiono też w niedzielę dwukrotnie (o godzinie 15.00 i 18.00) regionalne widowisko „Wesele szamotulskie”, przygotowane przez Zespół Ligi Przyjaciół Żołnierza pod kierownictwem Janiny Foltynowej. W sali olejarni zaś zaprezentowały się amatorskie zespoły z Otorowa ze sztuką „Niezły interes” i z Dusznik z „Wieczorem Mickiewiczowskim”. Na Rynku występowała orkiestra dęta z Ostroroga i orkiestra wojskowa z Poznania. Zabawę i festyn ludowy zorganizowano na placu Powiatowej Wystawy Rolniczej (ul. Chrobrego).

 

Odsłonięcie tablicy pamiątkowej i przemianowanie ulicy Szerokiej na Braci Czeskich, 1956 rok, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Odsłonięcie tablicy pamiątkowej i przemianowanie ulicy Szerokiej na Braci Czeskich, 1956 rok, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

W sobotę  miały miejsce uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej strajk 1907 roku i przemianowanie ulicy Szerokiej na Braci Czeskich.  W tym drugim wydarzeniu brali udział goście z Czechosłowacji.

Józef Nowak, zastępca przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej, odsłonił pamiątkową tablicę usytuowaną na narożnikowej kamienicy (Rynek nr 17), informującą o mieszkającej  tu w XVI wieku licznej grupie członków Jednoty Braci Czeskich. Wydano też  publikację Ludwika Gomolca „Szamotuły – gród Halszki”. 

 

Nie mniej ważne wydarzenia miały miejsce rok później, podczas kolejnych Dni Szamotuł, 22 i 23 czerwca 1957 roku. Uroczystą sesję Miejskiej Rady Narodowej połączono z odsłonięciem pamiątkowych tablic:  na gmachu Prezydium MRN (obecnie Urząd MiG)  „500-lecie nadania Szamotułom praw miejskich” i przy Wielkopolskich Zakładach Przemysłu Tłuszczowego (nie istnieją) – przypominającą robotników szamotulskich strajkujących w latach 1905–1911

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej strajki szamotulskich robotników w latach 1905-1911, 1957 rok, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej strajki szamotulskich robotników w latach 1905-1911, 1957 rok, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

 

22 czerwca 1957 roku otwarto też oficjalnie Muzeum Ziemi Szamotulskiej w baszcie Halszki.

Dla zwiedzających przygotowano dwie wystawy: ekslibrisów Stanisława Zgaińskiego oraz prac fotograficznych Juranda Kurczewskiego. „Gazeta Szamotulska” (R.III, nr 3–4, lipiec – sierpień 1957) pisała:

 

„powodzenie wystawy [z 1956 roku ], pochlebna o niej recenzja  prasy i życzliwe uwagi ministra kultury i sztuki ob. Karola Kuryluka  utwierdziły organizatorów wystawy w przekonaniu o konieczności powołania do życia w baszcie placówki muzealnej”.

 

Pozyskano środki finansowe przyznane przez Powiatową Radę Narodową, a Technikum Hodowlane odstąpiło obiekt na muzeum. Kierownikiem nowej placówki Muzeum Ziemi Szamotulskiej został archeolog Janusz Łopata, który wraz ze swą żoną Jadwigą Tereszkowską-Łopatową (etnologiem) objeżdżali powiat i zdobywali obiekty dla muzeum.

 

W plenerze odbył się koncert kapeli Braci Orlików i występ Zespołu Pieśni i Tańca z programem „Taneczny obrzęd podkoziołka” (drugiego dnia zespół dodatkowo wystąpił z „Weselem szamotulskim”).  Kolejny raz podejmowano też delegację z Czechosłowacji. Na Rynku ustawiono trybunę, skąd w niedzielę  obserwowano przemarsze m.in. korowodu dziecięcego, mandolinistów ze Słopanowa, chóru ze Szkoły Podstawowej nr 1, zespołu regionalnego z Gaju Małego, harcerzy, zespołów śpiewaczych z Szamotuł i powiatu szamotulskiego oraz dalszej okolicy. W czasie pochodu przygrywała Orkiestra 7 Hufca ZHP z Poznania. 

Odznaka honorowa - Za zasługi dla Miasta i Gminy Szamotuły, wg projektu projektu Witolda Siwińskiego, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Odznaka honorowa - Za zasługi dla Miasta i Gminy Szamotuły, wg projektu projektu Witolda Siwińskiego, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Lata sześćdziesiąte

Od 1960 roku Dniom Szamotuł towarzyszyła uroczystość przyznawania dyplomu, legitymacji i odznaki honorowej „Za zasługi w rozwoju miasta Szamotuły” – mieli otrzymać ją ci, którzy:

 

„swą wybitną działalnością przyczynili się do rozwoju miasta, szczególnie na odcinku gospodarczym, służby publicznej i pracy społecznej, oświaty, nauki i sztuki”.

 

Wcześniej rozpisano konkurs na projekt wspomnianej odznaki – swoje propozycje nadesłali Marian Wiśniewski, Leonard Brzeziński, Eugeniusz Pikusa, Marian Piosik i Witold Siwiński. Ostatecznie wybrano projekt wronieckiego artysty malarza Witolda Siwińskiego.

W ramach Dni Szamotuł w 1960 roku odbyło się na szamotulskim Rynku, w niedzielę o godzinie 13.00,  losowanie popularnej gry liczbowej „Koziołki”. Można było otrzymać nagrody pieniężne, ale też rzeczowe, w tym trzy motocykle WFM czy główną wygraną – samochód marki Syrena.

Potem Dni Szamotuł organizowano co 5 lat. W 1965 roku patronatem objął je poseł na Sejm PRL, przewodniczący Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej Franciszek Szczerbal. Impreza odbywała się we wrześniu i m.in. zaprezentowano prace plastyczne Witolda Siwińskiego (w muzeum), hafty szamotulskie (w bibliotece), fotosy filmowe (w kinie).

Lata osiemdziesiąte

Broszura pt. Szamotulska Wiosna Kulturalna, rok 1980, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Broszura pt. Szamotulska Wiosna Kulturalna, rok 1980, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

W 1980 roku, w dniach od 14 do 18 maja zorganizowano imprezę pn. Szamotulska Wiosna Kulturalna. Autorzy słowa wstępnego  do broszury towarzyszącej temu wydarzeniu pisali, że tradycja Dni Szamotuł sięga 1947 roku, kiedy to dokonano odsłonięcia pomnika Wacława z Szamotuł (to zdumiewające, bo ani prasa, ani kroniki z tamtego okresu wydarzeń tych nie określają tym mianem). 

Wystawy: rzeźby i malarstwa Henryka i Jacka Haglów (Cech Rzemiosł), fotograficzna „Gród Halszki w 35-lecie PRL” (klub Ad Acta), rękodzieła artystycznego i jubileuszowa Zespołu Folklorystycznego (Ośrodek Kultury), turnieje i mecze, konkurs fryzjerski czy występy, m.in. zespołu z NRD – to tylko niektóre z wydarzeń składających się na pięciodniowe obchody wspomnianej imprezy, którą patronatem objęła redakcja „Głosu Wielkopolskiego”.

Dni Szamotuł stały się wydarzeniem, dzięki któremu miejscowe władze realizowały swój program. Nieustanie podkreślano, że służyły temu, aby pokazywać postępowe tradycje miasta. Przykładem tego postępu było przypominanie o strajkach szamotulskich robotników czy przyjęciu Braci Czeskich, którzy „znaleźli w Szamotułach schronienie przed prześladowaniami religijnymi”.

 

To ostatnie ma jeszcze jeden ważny aspekt. Zmieniając nazwę ulicy  Szerokiej, gdzie do 1939 roku mieszkało wielu Żydów i gdzie mieściła się bożnica (zniszczona przez Niemców), odcinano się od  żydowskiego dziedzictwa Szamotuł.

Szamotulska Wiosna Kulturalna, rok 1980, talerz okolicznościowy towarzyszący imprezie, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Szamotulska Wiosna Kulturalna, rok 1980, talerz okolicznościowy towarzyszący imprezie, fot. Muzeum Zamek Górków w Szamotułach

Władze traktowały też tę imprezę jako okazję, aby pokazywać osiągnięcia PRL, a wśród licznych sukcesów  za jeden z większych uznawały powołanie w Szamotułach Klubu Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli:

 

„który jest kuźnią postępowej myśli świeckiej i krzewi ją wśród miejscowego społeczeństwa”.

 

Działania podejmowane przez lokalne władze przy okazji Dni Szamotuł miały pozytywne skutki – dzięki obchodom remontowano wiele ulic, powoływano nowe placówki - Muzeum czy Powiatowy Dom Kultury, promowano lokalną kulturę.

Przeglądając programy tamtych imprez, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że urządzano je w myśl zasady „chleba i igrzysk”.