fot. Mateusz Gołembka

Dziedzictwo Sułkowskich po leszczyńsku

Dziedzictwo kulturowe, które nas otacza stanowi ważny, choć nie zawsze dostrzegalny element naszej codzienności. Nie zawsze stanowi ono dobro uniwersalne, to znaczy, że nie wszystkie jego elementy mają znaczenie ogólnoświatowe, czy choćby ogólnopolskie.

To, co dla jednych jest niezwykle wartościowe, innym może być nieznane. W efekcie dziedzictwo można traktować jako ważny czynnik rozwoju lokalnego, wpływający na kreowanie wizerunku danego regionu.

Taki przykład stanowić mogą dzieje rodu Sułkowskich w Lesznie oraz pozostawiona przez nich spuścizna. W jaki sposób służy ona mieszkańcom? Czy Sułkowscy pojawiają się w przestrzeni publicznej? I co dziś łączy Sułkowskich z Lesznem?

Kim byli Sułkowscy?

Rodzina Sułkowskich nie cieszyła się większym zainteresowaniem do czasu pojawienia się na arenie politycznej Aleksandra Józefa Sułkowskiego. Był on twórcą rodzinnej potęgi, a jego zawrotną karierę na dworze Augusta III Mocnego szeroko komentowali jemu współcześni. Niemniej dyskusji wywołała okryta tajemnicą dymisja, jaką wspomniany Sułkowski otrzymał od swojego pracodawcy. Efektem zakończenia pracy na monarszym dworze było zakupienie gruntów w Wielkopolsce, a później  na terenach obecnego województwa Śląskiego. Równie interesującymi postaciami byli synowie Aleksandra Józefa: August, Aleksander, Franciszek oraz Antoni.

 

Spotkanie Sułkowskich z Prezydentem Miasta Leszna i Miejskim Konserwatorem Zabytków, fot. Urząd Miasta Leszna

Trudno w kilku słowach trafnie opisać tak liczną familię i nie to jest celem niniejszej treści. Życiorys wielu Sułkowskich zasługuje na odrębne opracowanie.

Z perspektywy podjętego tutaj tematu, wato jednak odnotować, że Franciszek był założycielem bielskiej linii rodu (zwanej także śląską), której potomkowie żyją do dziś rozsiani niemal po całym świecie. Z kolei Antoni Sułkowski był założycielem linii rydzyńskiej (zwanej także wielkopolską) wygasłej w 1909 r.

Wielkopolska

Obiekty fundowane bądź restaurowane przez Sułkowskich odnajdziemy w wielu zakątkach Wielkopolski. Do najbardziej rozpoznawalnych możemy zaliczyć rydzyńskie założenie rezydencjonalno-urbanistyczne uznane w 2017 r. za pomnik historii. Imponującymi obiektami są także: włoszakowicki pałac na planie trójkąta, zamek w Krajence czy kościół w Odolanowie. Przykład Leszna dowodzi, że dziedzictwem arystokratycznego rodu są nie tylko pałace, kościoły i obrazy w muzeum, ale i sfera dźwiękowa.

Leszczyńska fara

Rzeźba św. Jana Nepomucena w Bazylice kolegiackiej, fot. M. Gołembka

Bazylika kolegiacka w Lesznie to imponujący obiekt. Nic dziwnego, że doczekała się książkowych przewodników. Wśród nich m.in. te wydane w Lesznie w 1996 oraz 2019 r. W pierwszym z nich odnajdziemy interesującą hipotezę dotyczącą pojawienia się figury św. Jana Nepomucena. Autor przewodnika jej powstanie przypisuje Aleksandrowi Józefowi Sułkowskiemu.  Argumentacja jest niezwykle ciekawa, w publikacji czytamy:

 

„Najprawdopodobniej św. Jan stał się  szczególnie bliski księciu Sułkowskiemu, kiedy ten otrzymał dymisję. Wystawienie figury świętego męczennika, który był patronem dobrej sławy, patronem niesłusznie oskarżonych, było zapewne zamanifestowaniem przez księcia własnej niewinności wobec stawianych mu zarzutów i oskarżeń, tym bardziej, że oprócz figury leszczyńskiej A.J. Sułkowski był również fundatorem kilku innych rzeźb św. Jana Nepomucena poświadczonych przez archiwalia: figury w kapicy pałacowej w Rydzynie i w kościele rydzyńskim (nie istniejącej już).”

 

Z kolei monografia dotycząca świątyni informuje o ufundowaniu kilku ołtarzy oraz o przebudowie ołtarza głównego i hełmów na wieżach, oraz że nie zostały zachowane bogato rzeźbione stalle z herbami Sułkowskich. Ciekawostką jest, że przetrwał inny eksponat z wizerunkiem A. J. Sułkowskiego, o którym nie wspomniano w przewodnikach. To epitafium ufundowane w 1801 r. przez bratanka, hrabiego Kazimierza Sułkowskiego. Tablica prezentuje księcia z głową skierowaną w lewą stronę, wzrokiem patrzącym na widza.

 

Na ubraniu postaci po prawej stronie gwiazda Orderu Orła Białego, natomiast błękitna szarfa Orderu owija postać od lewego ramienia do prawego boku.

Epitafium w Bazylice kolegiackiej, fot. M. Gołembka

Epitafium znajduje się w zakrystii kościoła i teoretycznie nie jest dostępne. Warto odnotować, że eksponat został pokazany na wystawie:  „Bielscy książęta Sułkowscy, jakich nie znacie”. Wystawę prezentowano od września 2014 do maja 2015 roku w głównej siedzibie Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej.

Na wschodniej elewacji świątyni (ulica Leszczyńskich) przed prezbiterium znajduje się mały nagrobek, który miał upamiętniać zmarłych z rodziny Sułkowskich.

Kolejnym obiektem sakralnym stanowiącym spuściznę Sułkowskich jest kościół Najświętszej Marii Panny w Zaborowie, stanowiącym obecnie dzielnicę Leszna. O tym, że fundatorem był Antoni Sułkowski, syn Aleksandra Józefa i założyciel linii rydzyńskiej, dowiadujemy się choćby z tabliczki informacyjnej przed kaplicą.

Pałac Sułowskich

9 września 1738 r. uroczystym korowodem wjechał do miasta jego nowy właściciel. Aleksander Józef Sułkowski.  Po powitaniu przez duchowieństwo w leszczyńskiej farze przeniesiono się na dalszą część uroczystości do pałacu przy obecnym Placu Kościuszki. A.J. Sułkowski dokonał kompleksowej odbudowy i przebudowy pałacu w duchu późnobarokowym.

Obiekt pozostawał w rękach rodziny Sułkowskich do 1845 r. Od tego czasu pałac często zmieniał swe przeznaczenie. Budynek pełnił m.in. funkcje szkolne, sądownicze, administracyjne, a nawet gorzelnicze. Obecnie mieszczą się w nim m.in. delegatury Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, Kuratorium Oświaty, Krajowego Biura Wyborczego czy wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

 

Leszno Barok Plus Festiwal w pałacu Sułkowskich, fot. M. Gołembka

Czy obiekt kojarzony z szeroko pojętą administracją może stać się miejscem spotkań i obcowania z kulturą? Oczywiście, że tak.

W sierpniu 2017 r. pałacowa Sala Czarna została otwarta dla organizatorów i uczestników festiwalu Leszno Barok Plus. W pałacu miały miejsce niezwykłe wydarzenia: wykład Szymona Małeckiego dotyczący powstawania skrzypiec uzupełniony recitalem skrzypcowym oraz występ mezzosopranistki Markety Cukrovej.

Festiwal ten ma więcej wspólnego ze Sułkowskimi, aniżeli występy w ich dawnej rezydencji. Podczas widowiska w 2016 r. powołano nowy zespół muzyczny, Capella 1547. Z historycznej strony nazwa odwołuje się do daty otrzymania przez Leszno praw miejskich. Z historyczno-muzycznej ma odgrywać rolę spadkobiercy działającej w XVIII wieku, w Lesznie Sułkowskich, kapeli parafialnej oraz jej kapelmistrza, kompozytora i kopisty Jana Kaspra Pierszyńskiego. W sierpniu 2018 r., podczas kolejnej edycji festiwalu w sąsiedztwie leszczyńskiej fary odsłonięto tabliczkę upamiętniającą instrumentalistę.

 

Rokokowe drzwi wygląd obecny, fot. M. Gołembka

Warto na moment zatrzymać się jeszcze przy wnętrzach Pałacu Sułkowskich.

Mimo że nie miał szczęścia do późniejszych właścicieli, zachowała się klatka schodowa z neogotycką balustradą. W latach 90. ubiegłego wieku konserwacji poddano rokokowe drzwi  z II połowy XIX w. Restauracja ukazała ich oryginalne oblicze zdobione intarsją. Z kolei podczas przygotowań do ponownego odmalowania sekretariatu byłego gabinetu wojewody leszczyńskiego odkryto malowidło figuralno-ornamentalne, przedstawiające anielskie postacie. Styl polichromii jest spójny wyżej przywołaną dekoracją drzwi. Co jeszcze pozostawili po sobie Sułkowscy? Z pewnością niejedno zostało do odkrycia!

Sułkowscy wrócili do Leszna

W dniach 9 i 10 września 2020 r. w Lesznie i Rydzynie gościli potomkowie rodu Sułkowskich z linii bielskiej. Victor hrabia Mailáth von Székhely z synem Georgiem odwiedzili miejsca związane ze swoimi przodkami: rynek z ratuszem (na jego elewacji znajduje się aliansowy kartusz herbowy Aleksandra Józefa Sułowskiego i Marii Franciszki Stain zu Jettingen), bazylikę mniejszą, Muzeum Okręgowe czy zamek w Rydzynie.

 

W jaki sposób potomkowie Aleksandra Józefa Sułkowskiego trafili do Leszna?

Podczas Nocy Muzeów w 2017 r. wybrałem się do Bielska-Białej. Nie tylko korzystałem z szerokiej oferty miejscowego Muzeum Historycznego, lecz także poznałem pracownika naukowego placówki, wyjątkowego badacza dziejów Sułkowskich Grzegorza Madeja. Okazało się, że Sułkowscy często odwiedzają swą dawną rezydencję w Bielsku. Podczas wizyty w roku 2020 zaplanowano także zwiedzenie Leszna. Pewnego dnia Pan Madej zadzwonił do mnie z taką informacją. Udało mi się zorganizować spotkanie w Muzeum Okręgowym oraz z Prezydentem Miasta Leszna i Miejskim Konserwatorem Zabytków. Pozostaje ufać, że takich wizyt będzie więcej!

Na spacer po Lesznie

Przed nami pierwsze upalne dni nęcące wagarami od codziennych obowiązków. Zachęcam, aby w cieple kwietniowego czy majowego słońca wybrać się na spacer po Lesznie Sułkowskich. Zajrzeć do Bazyliki kolegiackiej i zobaczyć rzeźbę św. Jana Nepomucena, spróbować zajrzeć do zakrystii. Odwiedzić miejscowy pałac i odszukać wspomniane drzwi oraz polichromie. Nasyćmy się dziedzictwem Sułkowskich.

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
2
Świetne
Świetne
7
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0