fot. Marta Konek, strój krajeński, Krajniacy z Wielkiego Buczka

Krajna haftem malowana

„Kolor Krajny jest jak niebo, niezapominajek kwiat, tafle jezior i strumyki zauroczyć mogą was” – śpiewają Krajniacy z Wielkiego Buczka. I coś w tym jest, bo wszystkie odcienie niebieskości przewijają się w motywach literackich i malarskich związanych z Krajną.

Niebieskie przylaszczki, ostróżki, niezapominajki, mikołajki, modraki i przegorzany dominują w krajeńskich opowieściach. Błękit i granat to także dwa wiodące kolory wykorzystywane we wzorach haftu krajeńskiego. Haftu, który w ostatnich latach przyczynia się do budowania tożsamości kulturowej regionu Krajny.

 

"Krajna jest regionem kulturowo-historycznym, ale choć miała nieco podobną historię do Mazur, jest nieporównywalnie mniej znana. Przez Krajnę, położoną na styku Wielkopolski i Pomorza, przebiegało historycznie wiele granic. Największą w regionie rzeką jest Noteć i to ona rozdziela równoleżnikowo Wielkopolskę od Pomorza, a takie rzeki jak Gwda, Łobżonka, czy Brda, to główne granice południkowe. Krajna zawsze leżała na skraju innego, ważniejszego historycznie regionu czy państwa" – mówi Paweł Michał Owsianny, dyrektor Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile.

 

Haft krajeński, fot. Marta Konek

Haft krajeński, fot. Marta Konek

Co z Krajny na Krajnie zostało

 

Po wojnie region opuściła znaczna część rdzennych mieszkańców Krajny Złotowskiej. Ci, którzy zostali, często postrzegani byli jako „nie swoi” przez nowych mieszkańców Krajny, napływających na te tereny z Kresów, centralnej Polski czy Małopolski. W takich warunkach spuścizna kulturowa regionu była marginalizowana, a nawet traktowana wrogo jako poniemiecka, okupacyjna. 

 

"Wydaje się, że na terenie zachodniej Krajny rdzenni mieszkańcy starali się być bardziej polscy, a nowi mieszkańcy bardziej podkreślali swoje korzenie, zwłaszcza kresowe, gdyż nierzadkie było poczucie tymczasowości zamieszkania w tym miejscu" – zauważa dyrektor Owsianny.

 

Jego zdaniem dopiero od lat siedemdziesiątych XX wieku na Krajnie zaczęła się rozwijać działalność etnograficzna, mająca na celu uratowanie regionalnej spuścizny krajeńskiej.

 


"W 2004 roku prowadziłam na Krajnie Nakielskiej etnograficzne badania pilotażowe oparte na kwestionariuszu pytań otwartych. Rozpoczynały one cykl badań nad haftem krajeńskim i recepcją krajobrazu Krajny przez jej mieszkańców. Część pytań dotyczyła poczucia tożsamości krajniackiej. Pomimo że w tym czasie wiedza o hafcie krajeńskim przygasła w środowiskach lokalnych, zdecydowana większość rozmówców identyfikowała się z obszarem Krajny jako swoją „małą ojczyzną”, ograniczoną do lokalnych obszarów, a w dalszej kolejności do całego regionu" – opowiada dr Dorota Angutek, autorka opracowań na temat haftu krajeńskiego.

 

Haft krajeński, fot. Marta Konek

Haft krajeński, fot. Marta Konek

Uczestnicy badań wśród czynników definiujących ich regionalną przynależność wymieniali ścisłe relacje społeczne, fakt zasiedzenia na Krajnie lub urodzenia się w tym regionie, gwarę oraz warunki przyrodnicze i krajobrazowe.

 

"Krajniacy poza inicjatywami kulturalnymi, które ich integrują, posiadają tożsamość wynikającą z faktu zamieszkania regionu, a jego nazwa, granice i więzi społeczne w początkowych latach dwutysięcznych były najważniejszymi czynnikami kształtującymi poczucie tożsamości regionalnej. I tak jest do dziś, ale w następnej dekadzie pojawił się jeszcze haft i strój krajeński" – podsumowuje dr Angutek.

 

 

Haft krajeński, fot. Marta Konek

Haft krajeński, fot. Marta Konek

Wzory haftu krajeńskiego

 

Uznaje się, iż haft krajeński powstał w okolicach Złotowa, Skica, Radawnicy i Starej Świętej w okresie międzywojennym, a inspirowany był wzornictwem haftu kaszubskiego. Taką hipotezę w latach 70. XX wieku postawił Jan Niedźwiedzki, ówczesny dyrektor złotowskiego muzeum, który rozpoczął starania o odtworzenie haftu krajeńskiego. Hipotezę tę potwierdziła w 2017 roku dr Dorota Angutek.

W opracowaniu wydanym przez Muzeum Ziemi Złotowskiej pt. „Haft krajeński – tradycja ludowa i tradycja wytworzona”, szczegółowo opisane zostały motywy wykorzystywane przez krajeńskie hafciarki.

 

„Wzory haftu krajeńskiego składają się z motywów roślinnych, mających genezę sakralną (owoc granatu, lilie, dzwonki, niezapominajki, łodygi i czepy passiflory), funeralną (makówka) i agrarną (kłosy zboża), co odpowiada trzem sferom życia: niebu – ziemi – podziemiu” – pisała  Angutek.

 

Natomiast kolorystyka haftu krajeńskiego opiera się na czterech kolorach – błękitnym, niebieskim, chabrowym i czarnym. Żeby temat jeszcze bardziej skomplikować – wyróżnia się dwie odmiany haftu krajeńskiego: złotowską i więcborską.

 

Strój krajeński z Łobżenicy, fot. Marta Konek

Strój krajeński z Łobżenicy, fot. Marta Konek

Tak to już bowiem jest na Krajnie, że nic nie jest proste i jednoznaczne. Dlaczego?

Krajna, położona na granicy między państwami, podlegała wpływom płynącym z Niemiec, Kaszub i Pałuk. Dość dowolnie korzystano z tego dziedzictwa, co szczególnie widoczne było współcześnie, podczas próby opracowania wzoru stroju krajeńskiego. W efekcie na Krajnie Złotowskiej w strojach dominują błękity, w Łobżenicy położonej w centrum Krajny niektóre elementy strojów są czerwone, a jeszcze inaczej wygląda to w Sadkach na Krajnie Nakielskiej.

 

Haft dla artystów, samorządowców i biznesmenów

 

Strój krajeński z Sadek, fot Marta Konek

Strój krajeński z Sadek, fot Marta Konek

"Do budowania tożsamości regionalnej mieszkańców potrzebny jest symbol, który może ich łączyć. Wzór haftu jest takim przyjaznym symbolem graficznym, który można wykorzystywać na wielu płaszczyznach" – mówi Małgorzata Włodarczyk, była wójt gminy Miasteczko Krajeńskie.

 

Wzory haftu krajeńskiego wykorzystywane były na gadżetach promocyjnych gminy, jego elementy znalazły się także na stronie internetowej samorządu. 

 

"W miejscach, gdzie świadomość bycia Krajniakiem dopiero się kształtuje, haft krajeński jest najprostszym sposobem na zwrócenie uwagi na to, że mieszkamy na Krajnie" – podkreśla pani Włodarczyk.


Na inne aspekty związane z haftem krajeńskim zwraca uwagę Dorota Angutek:

 

"Rozwój i popularyzacja wyników badań nad haftem krajeńskim, w moim przypadku od 2017 roku, wiąże się z podniesieniem świadomości korzeni kulturowych Krajniaków. Wiedza ta jest szczególnie intensywnie rozwijana na Krajnie Złotowskiej, głównie z tego powodu, że tam właśnie on się narodził. Złotowianie zdecydowanie bardziej dynamicznie prowadzą działalność edukacyjną i biznesową opartą na wzornictwie krajeńskim niż pozostałe ośrodki kultury na całej Krajnie. Ale wynika to także z faktu, że część instytucji nastawiła się na folklor taneczny i wokalny, gdzie haft krajeński jest tylko dodatkiem lub w ogóle nie jest obecny."

 

Kolory Krajny, fot. Marta Konek

Kolory Krajny, fot. Marta Konek

Co to oznacza w praktyce? Haft krajeński stał się inspiracją do różnego rodzaju działań. Warsztaty ze zdobienia porcelany i przedmiotów codziennego użytku wzorami haftu krajeńskiego prowadzi Joanna Skiera. Jak wykonywać biżuterię w kolorach krajeńskich metodą quillingu pokazuje Renata Białowąs. Tradycyjnego haftu uczą między innymi Jerzy Brzeziński oraz Irena Bielecka. Wzory haftu krajeńskiego pojawiają się na piernikach i gadżetach promocyjnych.

 

Coraz chętniej z krajeńskiego wzornika korzystają samorządowcy – burmistrz Złotowa Adam Pulit nosi krawaty z haftem krajeńskim.

 

Powstały także firmy, które specjalizują się w produkcji różnego rodzaju przedmiotów zdobionych krajeńskimi wzorami.

Warsztaty, fot. Marta Konek

Warsztaty, fot. Marta Konek

My, Krajniacy

 

Haft krajeński jest wykorzystywany w wielu różnych przestrzeniach, także jako pomysł na biznes. Czy obecność haftu w przestrzeni publicznej i świadomości mieszkańców oraz swoista moda na haft krajeński sprawiają, że mieszkańcy zaczynają interesować się historią Krajny i myśleć o sobie w kategorii – my, Krajniacy?

Dorota Angutek wskazuje na to, że popularyzacja haftu krajeńskiego sprzyja wzmacnianiu i wzbogacaniu o kolejne treści tożsamości krajniackiej:

 

"Czy wzornictwo krajeńskie przetrwa próbę czasu, trudno przewidzieć, choć jest na to duża szansa. Wprowadzenie nowych technik i materiałów do nanoszenia wzorów krajeńskich otwiera możliwości wypowiedzi plastycznej dla tych, którzy mają mało czasu i nie posiadają znajomości kunsztu hafciarskiego. Liczne warsztaty organizowane przez animatorów kultury w gminach Złotów, Więcbork i Nakło i ogromna liczba uczestników wskazują, że samodzielne wytwarzanie wzorów krajeńskich nowymi, prostszymi technikami przyczynia się go popularyzacji haftu krajeńskiego i czerpania dumy z własnego zaplecza kulturowego, poczucia, że my, Krajniacy, mamy rodzime, atrakcyjne wzornictwo, które jest kolejnym wyróżnikiem regionu."

 

Podobny pogląd na tą kwestię prezentuje dyrektor Owsianny:

 

Warsztaty, fot. Marta Konek

Warsztaty, fot. Marta Konek

"Dzisiaj prawie już każdy mieszkaniec naszego regionu zna motyw haftu krajeńskiego, wie, że sam jest z Krajny. Chyba jednak ciągle nie wie zbyt wiele o historii regionu, jego zabytkach i atrakcjach kulturowych i przyrodniczych. Czy czuje się już Krajniakiem? Coraz bardziej tak. Jednak ciągle czuje się bardziej mieszkańcem swojej miejscowości. Choć historia regionu i napływ ludności z zewnątrz wywołały obserwowany w drugiej połowie XX w. na Krajnie zanik tradycji ludowej, doświadczamy obecnie szerokiego powrotu krajeńskiej tradycji i współtworzymy ją. Tradycja ta czerpie z kultury ludowej, nawiązującej do niej, ale nie jest jej bezpośrednią kontynuacją. Bogactwo różnorodności regionalnej, tolerancja i otwartość na świat i ludzi nie kłócą się z dumą z regionalnej tradycji, z budowaniem poczucia odrębności, tożsamości regionalnej. Ja jestem Krajniakiem z urodzenia, ale świadomym tej tożsamości – z wyboru."