fot. Emilian Prałat, na zdj. kościół w Oborzyskach Starych

Księdza Zygmunta Ciepluchy historia Ziemi Kościańskiej

Niedaleko Kościana, w miejscowości Stare Oborzyska – znanym w Wielkopolsce sanktuarium maryjnym – znajduje się murowana, późnogotycka świątynia.

Z zewnątrz niepozorna, może poza całkowicie współczesnym, dobudowanym od zachodu modułem (skądinąd budzącym poważne zastrzeżenia), wiąże się z historią wyjątkowej postaci, która dla Ziemi Kościańskiej była niczym Gall Anonim dla Wielkopolski.

Kościański Gall Anonim

Analogia jest jak najbardziej zasadna, bo obaj bohaterowie uwiecznili dla potomnych fascynujące dzieje wielu zakątków regionu. Dzisiaj ich prace są niczym zwierciadła, przez które możemy spojrzeć w świat zachowany dzisiaj tylko na skrupulatnie zapisanych kartach.

 

Kościańskim Gallem był niewątpliwie ksiądz Zygmunt Cieplucha – duchowny, dziejopis i niestrudzony badacz przeszłości.

Urodził się 25 listopada 1882 roku w Krajkowie w powiecie śremskim, w rodzinie Antoniny i Melchiora. Ukończył śremskie gimnazjum, a w 1902 roku rozpoczął studia teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu i Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął 11 lutego 1906 roku i od 1 marca tego roku do końca lutego roku kolejnego był wikariuszem w parafii w Komornikach.

Następnie skierowano go do Brodnicy koło Śremu, gdzie jako wikariusz pracował od 1 lutego 1907 do 31 marca 1916 roku. Później przez miesiąc był administratorem parafii w Mórkowie.

 

Grób księdza Zygmunta Ciepluchy przy kościele w Oborzyskach, fot. Emilian Prałat

Grób księdza Zygmunta Ciepluchy przy kościele w Oborzyskach, fot. Emilian Prałat

Ostatecznie 1 maja 1916 roku jego losy splotły się z Oborzyskami Starymi, gdzie do 27 lutego 1919 roku był administratorem. Dzień później został proboszczem tej parafii. Posługę w niej pełnił aż do swojej śmierci, która nastąpiła 2 stycznia 1950.

Ksiądz Cieplucha w czasie okupacji hitlerowskiej był jedynym duchownym na terenie powiatu kościańskiego, któremu wolno było sprawować posługę religijną. Jemu to niezliczeni mieszkańcy regionu zawdzięczali chrzty, śluby i pogrzeby w czasie okupacji.

Było to zadanie bardzo wymagające i okupione wieloma szykanami i trudnościami ze strony okupantów. Ks. Cieplucha jednakże nie dość, że spełniał posługę duszpasterską, to ponadto cały czas pracował nad powiększaniem zebranego przez siebie korpusu źródeł dotyczących Ziemi Kościańskiej.

Historyk

Ks. Cieplucha należy do jednych z najważniejszych historyków amatorów i zdecydowanie jest czołowym regionalistą regionu kościańskiego okresu dwudziestolecia międzywojennego.

 

Strona tytułowa książki pt. ''Z przeszłości Ziemi Kościańskiej''

Strona tytułowa książki pt. ”Z przeszłości Ziemi Kościańskiej”

Życiowym jego osiągnięciem jest książka pt. „Z przeszłości Ziemi Kościańskiej”, którą wydał sumptem własnym w 1929 roku w miejscowej Drukarni Spółkowej.

Korekty naukowej pracy dokonał ks. prof. Stanisław Kozierowski (1874–1949), wykładowca Uniwersytetu Poznańskiego, członek Polskiej Akademii Umiejętności, historyk i wybitny onomasta. To właśnie on wpłynął na Ciepluchę zachęcając go do jak najobszerniejszego przedstawienia w książce „imiennictwa”, różnego rodzaju przezwisk, które oborzyski proboszcz skompilował w oparciu o księgi ziemskie i kościelne.

 

W swym opracowaniu wskazał 2500 takich przydomków!

Poza poszukiwaniami w księgach kościelnych dostępnych w największych i najstarszych parafiach regionu (m.in. w Białczu, Czaczu, Głuchowie, Kościanie, Wyskoci), Cieplucha korzystał z zasobów Archiwum Archidiecezjalnego. Przejrzał również dokumenty Archiwum Państwowego w Poznaniu.

Podstawą ustalenia historii regionu były informacje zawarte w księgach grodzkich i ziemskich kościańskich. Posiłkował się również opracowaniem Józefa von Lekszyckiego pt.  „Najstarsze wielkopolskie księgi grodzkie”. Dotarł ponadto do akt wizytacji biskupich, w tym najstarszej zachowanej z 1683 roku, spisanej przez Ignacego Gnińskiego.

„Z przeszłości Ziemi Kościańskiej”

Książka składa się z dwóch części. W pierwszej nakreślił autor ogólną historię powiatu kościańskiego. Następnie zaprezentował listy starostów, burgrabiów i rejentów kościańskich.

Analizując księgi obejmujące cztery stulecia, skompilował wspomnianą wyżej listę przezwisk. Odnotował również informacje o cenach ziemi, zbóż, bydła oraz innych dóbr materialnych w ciągu wieków.

Zaprezentował także skomplikowany system miar ziemi i zboża stosowany w Wielkopolsce. Podążając tropem historii ekonomicznej regionu omówił folwarki, strukturę osad wiejskich, relacje pańszczyźniane wreszcie system sądowniczy.

 

Ksiądz Zygmunt Cieplucha, fot. WTG Gniazdo

Ksiądz Zygmunt Cieplucha, fot. WTG Gniazdo

Druga część opracowania to 64 alfabetyczne podrozdziały dedykowane kolejnym miejscowościom regionu.

Przedstawił w nich ich historię, kolejnych właścicieli (najczęściej bardzo skrótowo wymieniając daty i posesorów), ważniejsze rody, urzędników z nich się wywodzących lub z miejscowością związanych. W odniesieniu do rodów, które w sposób szczególny związane były z daną wsią, przytaczał nieco obszerniej ich wywód. Wybrane miejscowości – zwłaszcza siedziby parafii – otrzymały fragmenty opisujące historie wspólnot.

 

Rzadszą praktyką było charakteryzowanie kościołów i ich wyposażenia, chociaż relacje takie pojawiają się w odniesieniu do kościoła w Oborzyskach, ruin w Gryżynie, Kościana.

Uzupełnieniem tekstu jest tablica genealogiczna rodu Borków oraz mapa okolic Kościana.

Opracowanie Ciepluchy ma fundamentalne znaczenie dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób zajmują się dziejami Wielkopolski. Największa wartość książki leży w dotarciu do źródeł, które później uległy zniszczeniu lub zaginięciu.

Cieplucha miał dostęp do wielu annałów przechowywanych od stuleci w parafialnych archiwach. Oczywiście współcześnie postęp badań wskazał na pewne błędy czy nieścisłości, zwłaszcza jeżeli chodzi o kolejność właścicieli niektórych miejscowości. Nie zmienia to faktu, że jest to dzieło kapitalne.

Upamiętnienie

Cieplucha udzielał się również na niwie politycznej i społecznej. W 1911 roku brał udział w mosińskim wiecu wyborczym. Dzięki dobrej znajomości niemieckiego tłumaczył na polski broszury religijne. Spełniał się również jako pisarz. Publikował na łamach „Ruchu Chrześcijańsko-Społecznego”, „Miesięczniku Kościelnym”, „Nowej Bibliotece Kaznodziejskiej”. W Poznaniu wydał prace „Własność prywatna” oraz „O istocie religii”.

 

Pamiątkowa tablica dedykowana księdzu Cieplusze na ścianie kościoła oborzyskiego, fot. Emilian Prałat

Pamiątkowa tablica dedykowana księdzu Cieplusze na ścianie kościoła oborzyskiego, fot. Emilian Prałat

Dzisiaj o księdzu historyku przypomina skromna, współczesna tablica w miejscu, gdzie został pochowany i wmurowana w ścianę kościoła pamiątkowa płyta.

W regionie znajdziemy też kilka ulic jego imienia, w niektórych miejscowościach trafimy na dedykowane mu ulice. Największym jednak jego pomnikiem są jego praca i książka, w której w przyszłość przeniósł przeszłość, nam zaś pozostawił przyjemność jej odkrywania.

Podziel się kulturą!