fot. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Kultura u podstaw. Również w medycynie

Świat staje się coraz bardziej różnorodny. Nie tylko w przestrzeni globu, zamieszkiwanego przez wiele kulturowo zróżnicowanych społeczeństw, ale porozdzielanego wyraźnymi (do niedawna) granicami. Widać to w każdym niemalże miejscu na Ziemi, które zaludniają osoby wywodzące się z różnych miejsc i będące uczestnikami odmiennych kultur.

Podręcznik do spotkań z pacjentem?

W wydawnictwie Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu przy udziale Urzędu Miasta Poznania wyszła z końcem lutego książka „Kulturowe uwarunkowania opieki nad pacjentem”. Praca została zredagowana przez Katarzynę M. Głodowską, Ewę Baum, Rafała Staszewskiego i Ewę Murawską.

Warto o niej wspomnieć, jest to bowiem jedna z niewielu w Polsce tego typu publikacji. Stanie się ona, jak można przypuszczać, istotnym głosem w dyskusji, która jeszcze nie wybrzmiała wystarczająco głośno i odpowiednio do potrzeb.

 

Jej forma – kołonotatnika – wskazuje na przeznaczenie do codziennego użytku.

Ma mieć, jak można się domyślać, swoje miejsce na biurku w gabinecie lekarskim albo pielęgniarskim, być pierwszą pomocą w przypadku międzykulturowych spotkań w przestrzeni szpitala czy przychodni.

W tym wymiarze – pełnienia funkcji praktycznego przewodnika przy spotkaniu z pacjentem pochodzącym z innej kultury– jest bodaj pionierska na polskim gruncie.

To wszystko jest takie skomplikowane...

Przyjrzyjmy się tej książce bliżej. Podzielona jest na trzy części, z których każda w odmienny sposób artykułuje wyjściowy problem. Pierwsza gromadzi rozdziały dotyczące różnych szczegółowych aspektów kontaktu z pacjentem odmiennym kulturowo.

 

Nie jest to systematyczny przegląd problemów, raczej wybór zagadnień odnoszących się do zakomunikowanego w tytule zadania.

Na początku mamy rozważania na podstawowy w tym kontekście temat – znaczenia kultury; do tego jeszcze wrócę. Tymczasem pojawiają się tematy zarówno bardzo praktyczne – obcojęzyczność (często przecież towarzysząca odmienności kulturowej) a udzielanie świadomej zgody na proces leczenia; wyzwanie, jakie dla ratownictwa medycznego stanowi pacjent wywodzący się z odmiennej kultury; opieka położnicza nad kobietami odmiennymi kulturowo –  jak i zagadnienia nieco bardziej ogólne (co nie znaczy mniej ważne) – waga duchowości w dbaniu o dobrostan pacjenta (rzecz być może z pewnego punktu widzenia nieistotna, ale to też w niektórych kulturach ważny element życia, różnorako zresztą wyrażany i rozumiany); rola muzyki w procesie terapeutycznym; czy tak z pozoru prozaiczna kwestia żywienia pacjentów pochodzących z różnych kultur. Widać tu złożoność podjętej problematyki i jej praktyczną istotność.

Dostrzegać różnice

Część druga to rozmowy z przedstawicielami różnych religii (nie trzeba podkreślać, że często odmienność konfesji przekłada się na odmienność kultury): od katolicyzmu, przez judaizm, islam, prawosławie, buddyzm, aż do wywiadu z przedstawicielem świadków Jehowy. Dopełniają to dwie rozmowy: z wywodzącymi się z kultury romskiej Gabrielą Tobołą i Justyną Matkowską oraz z Japonką, Maho Ikushimą.

Te wywiady uświadamiają, jak w istocie różne może być podejście do człowieka, jego ciała, sposobów obchodzenia się z nim w różnych kulturach. Pokazuje, że chcąc dobrze leczyć, skutecznie leczyć trzeba uwzględniać te różnice. Medycyna to nie tylko technikalia: środki farmakologiczne, zabiegi i sposoby ich przeprowadzania, a też pacjent. By mu pomóc w pełni, należy znać i respektować jego przekonania.

Książka „Kulturowe uwarunkowania opieki nad pacjentem”, fot. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Książka „Kulturowe uwarunkowania opieki nad pacjentem”, fot. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Trzecia część to w istocie praktyczne dopełnienie partii wcześniejszych. Stanowią ją wybrane modele postępowania z pacjentami należącymi do różnych kultur czy wyznań.

 

Waga takiego przewodnika jest fundamentalna, daje bowiem wszystkim zaangażowanym w proces medyczny wskazówki pozwalające uniknąć niechcianych nawet faux pas w kontakcie z pacjentem.

Nie wiedząc nic o kulturze podopiecznego, łatwo go przypadkiem urazić, wprawić w zakłopotanie, czy obrazić nawet. Tego rodzaju pułapki są nieuniknione, kiedy spotykają się różne światy, ale dzięki wypracowywaniu procedur łatwiej o ich zminimalizowanie. Stanowiąca jądro profesji medycznych chęć pomocy pacjentowi w okolicznościach wielokulturowego świata winna być uzupełniana wiedzą na temat różnic. W innym przypadku może być jak w przysłowiu o chęciach, którymi piekło jest wybrukowane.

Kultura u podstaw? To fakt...

Przy okazji omawiana książka dobrze ilustruje fakt, że kultura to nie tylko literatura, muzyka, czy nawet dobre zachowanie (bo dobre, ale zawsze w jakimś konkretnym kontekście), lecz coś, co formuje nas od samych podstaw. Cielesność, jej podział (kulturowo dość powszechny) na sfery czyste i nieczyste; to, w jaki sposób pojmujemy dopuszczalny dystans między sobą; drobne, ledwie dostrzegalne gesty, ułożenie ciała, które mogą mieć niebagatelne znaczenie w komunikacji –wszystko zależy od kultury i pokazuje, że kultura leży u podstaw.

 

Jeśli to osoby z naszego kręgu kulturowego, nie dostrzegamy tych subtelności, bo są dla nas oczywiste i są niczym powietrze, którym oddychamy. Jeśli jednak spotykamy kogoś skądinąd, zaczyna się to niebywale liczyć.

Komunikując się z ludźmi (np. w szpitalu czy przychodni), napotykamy nie tylko ich, ale i kultury, które ich uformowały.

Zainteresowanie ze strony medyków kwestiami kultury nie jest niczym nowym. Samo wydawnictwo Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego ma w swojej ofercie wydawaną od kilkunastu lat serię „Konteksty społeczno-kulturowe zdrowia i medycyny”. Wcześniejsze zainteresowania skoncentrowane były na różnorakich konsekwencjach postępu technicznego, wpływających na sposoby leczenia, zapobiegania chorobom, a mających swoje następstwa etyczne chociażby. Te tematy – ogólnie można je związać z bioetyką, biomedycyną – rozpatrywane były w kontekście ustalonych zestawów wartości i założeń mających kulturowy fundament.

 

Różnica, którą widać w sposobie mówienia o kulturowych problemach opieki nad pacjentem w interesującej mnie tu książce jest istotna i tkwi w rozszerzeniu problemu opieki medycznej poza własny kontekst.

Na świecie mierzenie się z kwestią międzykulturowości w medycynie trwa dłuższy czas. Dla nas jest to początek procesu i stąd waga takiej jak omawiana pozycji – kładąc dodatkowo nacisk na jej praktyczny wymiar i kierunek – jest nieoceniona.

 

Świat staje się coraz bardziej różnorodny. Nie tylko w przestrzeni globu, zamieszkiwanego przez wiele kulturowo zróżnicowanych społeczeństw, ale porozdzielanego wyraźnymi (do niedawna) granicami. Widać to w każdym niemalże miejscu na Ziemi, które zaludniają osoby wywodzące się z różnych miejsc i będące uczestnikami odmiennych kultur.

Poznań od dłuższego czasu stara się uzyskać markę miasta otwartego na różnorodność, podkreślającego swoją wielokulturową historię. W tym kontekście publikacja „Kulturowych uwarunkowań opieki nad pacjentem” we współpracy z władzami Poznania potwierdza te ambicje i stanowi odsłonienie kolejnego, mało spektakularnego, ale niezwykle istotnego wymiaru takiego otwarcia.