fot. domena publiczna, afisz reklamowy Hotelu Polskiego

Leszno tysiąca i jednej nocy

Jakimi kryteriami kierujecie się podczas wyboru hotelu? Bierzecie pod uwagę entuzjastyczne komentarze i pieczołowicie przeglądacie galerię na stronie internetowej? Warto pamiętać, że nasi przodkowie nie mieli możliwości korzystania ze stron www.

A gdyby tak, z pomocą nieograniczonej wyobraźni, można spędzić noc w którymś z dawnych hoteli? Zapraszam do Leszna i zaznaczam, że nie pobieramy opłaty klimatycznej!

Hotel Polski

Gmach Hotelu Polskiego wybudowany został na działce zwanej Wolnością albo Swobodą, co oznaczało wolność od ciężarów na rzecz miasta. Wcześniej w tym miejscu znajdował się kościół otoczony cmentarzem. Odnajdowane podczas prowadzonych w 1905 i 1994 roku prac ludzkie kości to potwierdzają.

Trudniej natomiast podać datę rozpoczęcia działalności obiektu. W ubogiej literaturze dotyczącej hotelarstwa leszczyńskiego pojawiają się różne daty. Można w niej trafić na informację o wpisie nazwy „Hotel de Pologne” w księdze wieczystej w 1824 r.

 

Obiekt często zmieniał właściciela. Przez pewien czas byli nimi Nitschowie, kolejno: Roman, Kurt i Olga.

W tym czasie nosił on nazwę „Hotel Nitsche”, a na zlecenie Olgi, ceniony w mieście Franciszek Feuer zaprojektował w 1905 r. przy hotelu salę widowiskową. Następnym posiadaczem został Emil Kielich. Nazwa nie uległa zmianie.

W polskim już Lesznie, w roku 1921 hotel zakupił powracający z Niemiec Stanisław Zajcher. Następnym właścicielem została jego córka Wanda Zajcher, której uroczystość weselna z Władysławem Nowakiem odbyła się w hotelowej sali.

 

Afisz reklamowy Hotelu Polskiego, fot. domena publiczna

Afisz reklamowy Hotelu Polskiego, fot. domena publiczna

W latach trzydziestych hotel był centrum życia towarzyskiego Leszna.

Zwiększyła się liczba pokoi. W piwnicy uruchomiono kręglarnie. Sala hotelowa była widownią wielu zebrań, obchodów jubileuszowych i przyjęć znamienitych gości. Organizowano wieczory humoru i śmiechu, przedstawienia baletowe i teatralne.

W lutym 1933 r. odbył się koncert kompozytorski Feliksa Nowowiejskiego z udziałem orkiestry stacjonującego w Lesznie 55 Pułku Piechoty.

Z kolei w 1936 r. – w myśl zasady:

 

„Aby Nowy Rok przyniósł pieniądze, zdrowie i spokój, trzeba rozpocząć go z hukiem”,

 

w hotelu bawiono się na największej imprezie sylwestrowej (jak podaje dawna prasa).

Hotel reklamował się centralnym ogrzewaniem, garażami, których istnienie potwierdza informator Hotelów i Pensjonatów 1939/1940 oraz połączeniem omnibusowym z dworcem kolejowym. W podwórzu obok garaży był także chlew, a urządzane świniobicia stanowiły atrakcję.

 

Fragment dawnego Hotelu Polskiego, fot. M. Gołembka

Fragment dawnego Hotelu Polskiego, fot. M. Gołembka

Specjalnością kuchni były flaki i nogi wieprzowe.

Podczas okupacji hotel przyjął nazwę „Riechshof” i prowadzony był przez kelnera z hotelu „Foest”. Po zakończeniu wojny spora część majątku hotelowego została rozkradziona, a salę widowiskową przejęła Miejska Rada Narodowa. Nadal jednak odbywały się różne wydarzenia, z których zachowało się wiele afiszów reklamowych.

W części dawnego hotelu mieści się dziś Miejski Ośrodek Kultury, a w pozostałej Miejska Biblioteka Publiczna.

Kino

Hotel Polski posiadał jeszcze jedną atrakcję, którą było urządzenie w 1928 r. teatru świetlnego/kinematografu.

 

Kino otrzymało nazwę „Kryształ”, później zmienioną na „Imperial”.

 

Nie była to jedyna w mieście sala widowiskowa przystosowana do wyświetlania filmów. Posiadał ją także „Hotel Foest” (później Centralny). Hotelowe „Kino Palace” po przebudowie w latach 50-tych ubiegłego wieku stało się pamiętanym przez wielu mieszkańców do dziś „Kinem Panorama”.

Hotel Conrad i 40% zadowolonych klientów

Na parceli znajdującej się w rejonie obecnych ulic: Leszczyńskich, Szkolnej i Świętokrzyskiej przez wiele dekad funkcjonowała destylarnia. Niestety nie udało mi się zdobyć informacji o zachowanych sekretnych recepturach stosowanych przy produkcji.

Tymczasem skutki procesu zmian technologicznych, gospodarczych, społecznych i kulturalnych –  powszechnie znane jako rewolucja przemysłowa, docierały  do najróżniejszych zakątków Europy. Wynalazczość była w cenie.

 

Hotel i restauracja Conrad, fot. ze zbiorów Z. Sochy

Hotel i restauracja Conrad, fot. ze zbiorów Z. Sochy

Na początku roku 1865 rozprawę doktorską „O połączeniu alkoholu z wodą” obronił Dymitr Mendelejew. A w dawnym grodzie leszczyńskich także nie brakowało przedsiębiorczych osób.

Jedną z nich był choćby E. Schneider współwłaściciel młyna żytniego i przez pewien czas właściciel interesującego nas obiektu.

Wracając do dziejów hotelu, nazwa „Conrad” pochodziła od nazwiska posiadaczy. Jednym z nich był Conrad Edward Gustaw Günter, który miał zakupić obiekt od pomysłowego Schneidera. Edward Conrad w 1928 r. zdobył dyplom z zakresu filozofii. Obok dyplomu zachował się także inny interesujący dokument z roku 1932, w którym Miejski Urząd Techniczny wycenia wartość nieruchomości Edwarda i Elżbiety Conradów na 39 500 zł.

W czasie okupacji obiekt nadal pozostawał w rękach potomków rodziny, którzy nawet podejmowali próby przebudowy. Po wojnie krótko restaurację tutaj prowadził Antoni Dybiona, pracujący w Hotelu Conrad już w międzywojniu. Obecnie parter spełnia funkcje handlowe, natomiast piętra zaadaptowano na cele mieszkaniowe.

„Hałaśliwe” Zacisze

Przy obecnej ulicy Słowiańskiej 50 wznosi się budynek, w którym mieścił się Hotel Dworcowy. W ostatnich latach działalności funkcjonował on pod nazwą „Hotel Zacisze”. Nazwa brzmi jak dobry żart, biorąc pod uwagę relacje o tym miejscu.

 

Hotele i pensjonaty, informator oficjalny 1939-1940, ze zbiorów Polona

Hotele i pensjonaty, informator oficjalny 1939-1940, ze zbiorów Polona

Dobijanie się alkoholem „klasy B” było tu codziennym obrazkiem.

Od wielu lat można w budynku ponownie dobić, ale targu. Działa tutaj oddział jednego z banków.

Hotel Bristol

W Głosie Leszczyńskim nr 9 z dnia 12 stycznia 1928 r. na stronie czwartej znajduje się następująca informacja:

 

„Baczność! Baczność! Hotel Bristol w Lesznie, Dworcowa 12. Szan. Obywatelom miasta i okolicy podaję do łaskawej wiadomości, iż z dniem 15 stycznia br., objąłem nowe kierownictwo Hotelu Bristol. Wydaję śniadania, objady i kolację. Bufet obficie zaopatrzony w doborowe napoje i zakąski. Obsługa skora i rzetelna. Staraniem moim będzie Szan. Gości, pod każdym względem zadowolić Proszę o łask. Poparcie, kreślę z poważaniem J. Walczak.”

Z kolei w numerze 1-2 z 1995 r. Przyjaciela Ludu czytamy, że Hotel Bristol przed wybuchem II wojny światowej znajdował się przy ulicy Józefa Piłsudskiego 50 (wcześniej Dworcowa, a obecna Słowiańska), czyli w miejscu, gdzie działał Hotel Dworcowy.

Prawdopodobnie było jednak inaczej. Informator hotelowy 1939/1940 potwierdza działalność w mieście Bristolu, nie podaje jednak danych adresowych.

 

Fragment pocztówki z Hotelem Leszko, reprodukcja M. Gołembka

Fragment pocztówki z Hotelem Leszko, reprodukcja M. Gołembka

Na pocztówce z drugiej połowy ubiegłego wieku widzimy Hotel Leszko, zapewne pod adresem Słowiańska 14. Znajdująca się w sąsiedztwie kamienica nr 12, jest najwęższa na całej ulicy i stanowi relikt pierwotnej zabudowy.

Natomiast wszelkie wydawnictwa Polskiego Przedsiębiorstwa Wydawnictw Kartograficznych, czy Krajowej Agencji Wydawniczej z lat 70-tych i 80-tych minionego stulecia, umiejscawiają przy Słowiańskiej 11 – naprzeciwko numeru dwunastego Hotel Leszno.

Mało tego, na dzisiejszej ulicy Słowiańskiej  na żadnym z budynków nie widnieje tabliczka z numerem 14. Kiedy myślę o Hotelu Bristol w Lesznie i jego gościach, zawsze przychodzi mi do głowy fragment utworu Lady Pank:

 

„Ja wierzę, oni tańczą wciąż, oni żyją swoim życiem […] Nie przerywajcie tego […] Pozwólcie im śnić!”

Hotel, który nigdy nie powstał

 

Afisz reklamowy Hotelu Bazar, fot. Archiwum Państwowe w Lesznie

Afisz reklamowy Hotelu Bazar, fot. Archiwum Państwowe w Lesznie

Kiedy bada się dzieje miejskiego hotelarstwa, odnosi się dobitne wrażenie, że tamtego Leszna już nie ma. Obiekty najczęściej zmieniły swoje przeznaczenie lub zniknęły z krajobrazu miasta, jak choćby Hotel Otto Damsa (Bazar) znajdujący się u zbiegu ulicy Skarbowej i Krasińskiego.

Jednak największą zagadkę stanowiło dla mnie wydarzenie z lat 70-tych ubiegłego wieku dotyczące postawienia w Lesznie nowoczesnego obiektu hotelowego sieci OST Gromada. W Archiwum Państwowym w Lesznie zachowała się dokumentacja zawierająca wiele informacji, jak choćby planowane wyposażenie obiektu.

 

W budynku miało być biuro podróży, fryzjer, Pewex, sklep cukierniczy, garmażeryjny, pralnia, sklep z pamiątkami, prasą i wyrobami tytoniowymi oraz barek z gastronomią.

Obiekt zamierzano wybudować na działce przy dzisiejszej ulicy Cypriana Kamila Norwida. Ostatecznie zadania nie zrealizowano. W Archiwum nie odnalazłem dokumentacji informującej dlaczego. Korespondencja z Centralą Gromada także nie przyniosła rozwiązania.

Wreszcie udało mi się dotrzeć do świadków tamtych wydarzeń. Okazało się, że dokumentacja za długo znajdowała się w szufladzie. Spóźniono się ze złożeniem projektu do realizacji, co wywołało problemy. Jedna z osób z tego powodu przez pewien czas nie pojawiała się w pracy. Zgodnie z prośbą rozmówców powstrzymuję się od podawania nazwisk.

Noclegi letniskowe

 

Teczka zawierająca dokumentację dotyczącą postawienia Hotelu Gromada, Archiwum Państwowe w Lesznie, reprodukcja M. Gołembka

Teczka zawierająca dokumentację dotyczącą postawienia Hotelu Gromada, Archiwum Państwowe w Lesznie, reprodukcja M. Gołembka

Rozkwit turystyki letniskowej w okolicy Leszna nastąpił w okresie międzywojennym. W latach 1926-1927 powstały pierwsze domy zajezdne z pokojami dla letników nad Jeziorem Łoniewskim.

 

A jeszcze wcześniej, szanowany w Lesznie dr Bronisław Świderski, zbudował przy innej części jeziora prywatny ośrodek letniskowo-leczniczy.

Początek lat dwudziestych to także pierwsze domki letniskowe kryte strzechą nad Jeziorem Dominickim. Następnie pojawiły się domki murowane z wapiennej cegły z przeznaczeniem na wynajem w czasie sezonu. Ciekawostką jest, że od tych przypominających pudełka domków pochodzi powszechnie znana nazwa „Pudełkowo”.

Jezioro Łoniewskie i Dominickie do dziś stanowią jedne z ulubionych miejsc wypoczynku dla mieszkańców Leszna. Zapraszamy!