fot. www.zabytki.leszno.pl, Dworzec leszczyński przed 1918 r.

Magia leszczyńskiego dworca

Budynek leszczyńskiego dworca został oddany do użytku w 1856 r. Bywał świadkiem podniosłych i ponurych wydarzeń. O jego losach napisano setki artykułów. Wokół budynku pojawiło się także wiele półprawd, przypuszczeń i niejasności. Jednego możemy być pewni, dworzec nie zdradził jeszcze wszystkich swoich sekretów.

Herb miejski

Przez lata podróżni odwiedzający leszczyński dworzec mogli dostrzec dwa imponujące kartusze z herbem miasta na elewacji. Ornamenty przedstawiały wizerunek obowiązujący w Lesznie od 1815 r. W latach 1969–1971 miała miejsce modernizacja dworca (powszechnie nazywana wyburzeniem, o szczegółach poniżej) i herby zniknęły z obiektu dla podróżnych. W roku 1980 (jeden) herb znajdował się nad wejściem do biur Działu Budynków na PKP.

Ta informacja pochodzi z „Panoramy Leszczyńskiej” (nr 12 z 23 marca 1980). Z kolei w poprzednim numerze (z 16 marca 1980) herb stanowił fotozagadkę, a organizatorzy prosili o podanie lokalizacji.

 

Ciekawostką jest fakt, że wpłynęła tylko jedna prawidłowa odpowiedź.

Herb z leszczyńskiego dworca, fot. ze zbiorów Z. Sochy

Herb z leszczyńskiego dworca, fot. ze zbiorów Z. Sochy

W innej publikacji (Z. Gryczka, „Znaki pamięci. Pomniki i tablice pamiątkowe Leszna”) czytamy, że herb po przebudowie 1969–1971 na krótko trafił do magazynu, a następnie został zawieszony nad wejściem do kolejarskiego hotelu pracowniczego. Od 1 października 2006 herb znajdował się ponownie na budynku dworcowym. Zawieszono go nad wejściem głównym od strony tzw. placu Dworcowego.

 

W latach 2010–2012 odbyła się kolejna modernizacja obiektu. Herb ponownie zniknął.

Interesując się ciekawym eksponatem, rozpocząłem poszukiwania. Zapoznałem się z ewidencją zabytków, jednak nie znalazłem go tam. Wreszcie zapytałem o herb pracownika Służby Ochrony Kolei. Ten skierował mnie do pewnej osoby w Lokomotywowni. W Lokomotywowni podano kontakt do pracownika w Sekcji Eksploatacji, a tam polecono, abym zapytał w Oddziale Gospodarowania Nieruchomościami.

 

Po kolejnym „skierowaniu” pomyślałem, że łatwiejsze dla mnie, humanisty, będzie zrozumienie zasad arytmetyki liczb kardynalnych niż zdobycie wiedzy o poszukiwanym kartuszu.

Dworzec PKP, budynek w 1959, fot. ze zbiorów Z. Sochy

Dworzec PKP, budynek w 1959, fot. ze zbiorów Z. Sochy

W Oddziale Gospodarowania Nieruchomościami okazało się jednak, że 160-latek jest w dobrych rękach, poddawany jest renowacji i jeśli uda się zrealizować śmiałe plany, powróci na elewację, aby wzbudzać zachwyt użytkowników dworca i mieszkańców.

Serdecznie podziękowałem pani Bernardynie Kaźmierczak, która wraz z pracownikami zadbała, aby herb nie trafił na składowisko materiałów nieużytecznych. To także doskonały przykład, że ludzka działalność może być nie mniej skuteczna od wpisu do rejestru zabytków.

Pozostałe tablice na dworcu

Na elewacji dworca znajdują się obecnie trzy tablice. Jedna z nich poświęcona jest kolejarzom węzła leszczyńskiego zamordowanym, poległym i zaginionym w walce z faszyzmem w latach 1939–1945. Druga upamiętnia tragiczne w skutkach wydarzenia, które miały miejsce na dworcu w nocy z 27 na 28 maja 1947 r. Polscy żołnierze, milicjant, kolejarze i podróżny wystąpili w obronie kobiety zatrzymanej przez żołnierzy Armii Czerwonej. W bezprawnym stalinowskim procesie sąd wydał na nich surowe wyroki. Na tablicy umieszczone zostały nazwiska rozstrzelanych i aresztowanych. W jej sąsiedztwie znajduje się tablica z wykonanym na podstawie fotografii portretem Zofii Rojuk, której nie chcieli wypuścić czerwonoarmiści, autorstwa Anki Leśniak.

 

Fragment wiaty. Tabliczka producenta Beuchelt & CO z Zielonej Góry z roku 1905, fot. M. Gołembka

Fragment wiaty. Tabliczka producenta Beuchelt & CO z Zielonej Góry z roku 1905, fot. M. Gołembka

Interesujące tabliczki wiszą także na wiatach peronowych. Dzięki nim wiemy, że wiaty wzniesiono w roku 1905 przez przedsiębiorstwo Beuchelt & CO z Zielonej Góry. Dostawcą materiału konstrukcyjnego była słynna Królewska Huta.

Fragmenty torów kolejowych sygnowane datą i nazwą producenta znajdziemy u zbiegu ulicy Dworcowej i Święciechowskiej. Tablica informująca o przyjeździe na dworzec 20 kwietnia 1919 r. generała Józefa Hallera eksponowana jest w reprezentacyjnym holu miejskiego ratusza.

Dworzec miejscem na ziemi

Budynek dworca do czasu przebudowy w latach 60. ubiegłego wieku mieścił kilka mieszkań. Naczelnik stacji zajmował lokal, do którego prowadziły drzwi od ulicy Dworcowej. Wejścia do mieszkań znajdowały się także od peronów.

Zlokalizowane były tutaj również punkty usługowe i gastronomiczne, funkcjonował fryzjer i ciastkarnia. Wewnątrz obiektu działała popularna restauracja z barem i kawiarnią.

 

Ostatnie chwile dawnego dworca. W głębi widoczna kolejowa wieża ciśnień, fot. www.zabytki.leszno.pl

Ostatnie chwile dawnego dworca. W głębi widoczna kolejowa wieża ciśnień, fot. www.zabytki.leszno.pl

Wielu mieszkańców do dziś pamięta potrawy, jakie można było zjeść na dworcu. Zgodnie twierdzą, że smakowały tam jak nigdzie indziej.

W charakterystycznych wieżyczkach ówczesnego dworca hodowane były gołębie. Ptaki wierne były swemu miejscu zamieszkania zupełnie jak Newazendech i Bezendech, gołębie z bajki Ignacego Krasickiego. Nic w tym dziwnego. Na działce sąsiadującej z kolejowymi zabudowaniami funkcjonował młyn żytni, a więc gołębie miały zapewnione pełne wyżywienie.

Mieszkania dworcowe były wysokie, przestronne z dużymi, wręcz pałacowymi drzwiami. Ich lokatorzy często widywali na dworcu żołnierzy radzieckich. Przez Leszno przebiegała trasa pociągu relacji Legnica – Brześć. Wśród mieszkańców żywa była legenda o tajnym podziemnym przejściu prowadzącym z dworca do lokomotywowni.

Dom Kultury Kolejarza. Październik 2020. Fot. M. Gołembka

Dom Kultury Kolejarza. Październik 2020. Fot. M. Gołembka

Rok 1969

Podczas modernizacji dworca w latach 2010–2012 w ścianach odkryto ślady po kulach ze strzelaniny w 1947 r. Okazało się, że rozbiórka rozpoczęta w 1969 roku nie była całkowita. Stare mury stanowią dolną część wewnętrznej kondygnacji dworca.

Świadkowie tamtych wydarzeń niechętnie o nich opowiadają, używają jednak częściej określenia, że dworzec został przemodelowany. Przebudowa odbywała się za ogrodzeniem i mieszkańcy niewiele mogli zobaczyć.

 

Wielu leszczyniaków ciekawych było nowoczesnego obiektu.

Widok z dawnego młyna na budynek dworca. Na pierwszym planie wyburzony w 2018 r. budynek Ekspedycji Kolejowej, fot. M. Gołembka

Widok z dawnego młyna na budynek dworca. Na pierwszym planie wyburzony w 2018 r. budynek Ekspedycji Kolejowej, fot. M. Gołembka

Dziś nieistniejący dawny budynek traktowany jest niemal mistycznie i wspominany z wyjątkowym sentymentem. Na zdjęciach z ostatnich lat jego istnienia jednak widać, że stolarka okienna nie była już w najlepszym stanie, a świadkowie opowiadają, że drewniane wnętrze wymagało modernizacji. Mimo wszystko chyba nigdy nie zrozumiem decyzji o jego przemodelowaniu.

 

W przewodnikach po Lesznie autorstwa B. Zgodzińskiego wydanych w roku 1971 i 1978 nowoczesnemu dworcowi nie poświęca się wiele uwagi.

Autor wspomina o elektryfikacji linii kolejowej, a o budynku nie ma nawet całego zdania. Ciekawostką jest, że w czasie prac dworzec tymczasowy ulokowano w Domu Kultury Kolejarza. W tamtym czasie nie można było sobie wyobrazić dworca (także tymczasowego) bez działalności kulinarnej. Na piętrze zlokalizowano restaurację.

Dworzec obecnie

Prowadzona modernizacja linii kolejowej E59 zmienia oblicze stacji. Z krajobrazu znikają nieużytkowane obiekty. Nowy wizerunek zyskują perony i przejście podziemne. Mimo wszelkich zmian dworzec jest miejscem, gdzie można usłyszeć historię miasta. Można ją także zobaczyć, wystarczy dobrze się rozglądać.

 

Za podzielenie się wspomnieniami serdecznie dziękuję panu Witosławowi Szczepaniakowi mieszkającemu w budynku dworca od lat 50. do 1966, kiedy rozpoczęto wyprowadzki.