fot. Antoni Hoffmann

Mistrz fortepianu i… kierownicy

Bruce (Xiaoyu) Liu, zwycięzca 18. Konkursu Chopinowskiego w Warszawie, w sobotni wieczór zagrał po mistrzowsku Koncert fortepianowy e-moll op. 11 Fryderyka Chopina i trzy bisy w Poznaniu, a kilkanaście godzin później w niedzielę ścigał się na torze kartingowym w Skórzewie z Kacprem Nadolskim.

Nostalgiczne „Adagio”

W oczekiwaniu na muzykę Chopina publiczność zgromadzona 30 października w Auli Uniwersyteckiej wysłuchała kompozycji Ewy Fabiańskiej-Jelińskiej pt. „Adagio pamięci ofiar zamachu na World Trade Center w Nowym Jorku”.

 

Od tej tragedii minęło 20 lat. A świat nie stał się lepszy, chociaż wielu na to liczyło.

Kompozytorka nie stworzyła ilustracji do obrazów, które chyba każdy z nas nosi w sobie. Dla mnie to nie tren, ale raczej poemat pełen nadziei. Zachwyciła mnie konstrukcja tej kompozycji, której osnowę, a może raczej punkty orientacyjne wyznaczają z jednej strony odezwania waltorni (nostalgia?), z drugiej zaś solowe dialogi pomiędzy skrzypcami, altówką i wiolonczelą. W tej miniaturze orkiestrowej („Adagio”… trwa zaledwie 10 minut) słychać dźwięki codzienności (jakby nieco „przybrudzone”), które przenikają się z dźwiękami jasnymi, nadziejnymi… „Adagio” Ewy Fabiańskiej-Jelińskiej podczas tego wieczoru stanowiło także rodzaj wyciszenia, uspokojenia, katharsis, wprowadzenia do wirtuozowskiego, a zarazem niezwykle emocjonalnego Koncertu e-moll Fryderyka Chopina.

Szturm na Filharmonię

To już poznańska tradycja, że orkiestra  Filharmonii Poznańskiej zaprasza na koncert z udziałem zwycięzcy Konkursu Chopinowskiego. Sobotniego wieczoru Aula Uniwersytecka przypominała oblężoną twierdzę. Mnóstwo melomanów szukało „dojść”, by móc posłuchać na żywo Bruca (Xiaoyu) Liu.

 

Bruce (Xiaoyu) Liu, fot. A. Hoffmann

Bruce (Xiaoyu) Liu, fot. A. Hoffmann

Po raz pierwszy usłyszałem go za pośrednictwem telewizji dopiero w trzecim etapie konkursu i zachwyciłem się. Po wykonaniu Koncertu fortepianowego e-moll w czwartym etapie byłem przekonany, że zdobędzie I nagrodę i, nie czekając na werdykt, ze spokojem poszedłem spać.

Nie pomyliłem się. Liu urzekł mnie interpretacją, która była wierna tradycji, a równocześnie jego własna, bardzo osobista, gęsta i nasycona. Podczas Gali w Teatrze Wielkim w Warszawie Bruce (Xiaoyu) Liu nie pamiętał już o konkursowym stresie i grał jak zaczarowany. Czekałem z niecierpliwością na jego pojawienie się w Auli Uniwersyteckiej.

 

Po występie w Poznaniu śmiem twierdzić, że Bruce (Xiaoyu) Liu za każdym razem odkrywa Koncert fortepianowy e-moll na nowo.

Pozostaje wierny pewnym ramom interpretacyjnym, ale pozwala sobie na dużą swobodę. W Poznaniu pianista odsłonił kolejne swoje możliwości i znalazł przyjaciół w orkiestrze, która reagowała na każdy jego dźwięk, a on wsłuchiwał się intensywnie w jej brzmienie. Nad całością czuwał bardzo uważnie Łukasz Borowicz. Publiczność nagrodziła artystę i towarzyszącą mu orkiestrę owacją na stojąco. I kiedy Bruce (Xiaoyu) Liu usiadł ponownie do fortepianu, zaczęła się wielka magia; najpierw na rozgrzewkę usłyszeliśmy Etiudę Ges-dur op. 10 nr 5. Na drugi bis pianista wybrał Mazurek h-moll op. 33 nr 4 i kiedy wydawało się, że to już koniec…, zagrał jeszcze Walca As-dur op. 42. Pokazał w tych bisach nieograniczoną wręcz paletę możliwości technicznych. Ale to tylko środek do wyrażania różnorodnych uczuć i emocji. To pianista jeszcze bardzo młody (ma 24 lata), a już dojrzały.

Bruce Liu ścigał się z Kacprem Nadolskim

fot. A. Hoffmann

W wywiadach podczas konkursu Bruce (Xiaoyu) Liu opowiadał, że lubi gotować, pływać, jeździć na gokartach… i tańczyć. O tej ostatniej fascynacji przekonaliśmy się podczas sobotniego koncertu, kiedy na bis zagrał Walca As-dur op. 42. Kiedy o pasji kartingowej usłyszał Kacper Nadolski, zawodnik kartingowej kadry narodowej, za pośrednictwem mediów społecznościowych nawiązał kontakt z pianistą. Panowie pierwszy raz spotkali się po próbie przed koncertem w Poznaniu i drugi – w niedzielę – na torze E1Gokart w Skórzewie.

 

Bruce wsiadł do gokarta po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią. Po wyścigu Kaceper Nadolski podarował pianiście wyścigowe rękawice oraz T-shirt zespołu, w którego barwach się ściga.

Bruce (Xiaoyu) Liu pożegnał Polskę w Poznaniu. Przed nim czteromiesięczne światowe tournée. Prawdopodobnie zapamięta nasz kraj na zawsze dzięki Konkursowi Chopinowskiemu, który wygrał. A Poznań? Miejmy nadzieję, że dzięki entuzjastycznemu przyjęciu i gokartom.