fot. Materiały prasowe

Muzyka bezcenna w Wielkopolsce #24

„Muzyka bezcenna w Wielkopolsce” to rekomendacje albumów z naszego regionu, których autorzy umożliwiają ich bezpłatne pobranie. W tym odcinku: Carmasine, Renmin Ribao i Teatr Animacji.

CARMASINE
XI
wydanie własne, 2020

XI” to album-zagadka, nie tylko z uwagi na szczątkowe informacje na temat jego autora. Mimo że jedyny tag, jakim opisuje on swoją płytę słusznie wskazuje na muzykę typu soundtrack, to materiał poznańskiego (i jak można sądzić jednoosobowego) projektu Carmasine wykracza daleko poza ramy typowej ścieżki dźwiękowej.

 

Nawet jeśli przyjmiemy, że jego zawartość brzmi jak swego rodzaju OST do nieistniejącego dreszczowca czy horroru, to z czasem zauważymy, że to album, na którym jednak za wiele się dzieje, by mógł zostać sprowadzony do roli złowieszczego tła.

To pewne, że muzyka z „XI” z pewnością zdominowałaby nawet wyjątkowy sugestywny obraz. Do takiego wniosku dochodzimy słuchając choćby otwierającego „Elusive”, w którym delikatne i oniryczne dźwięki elektronicznego pianina skutecznie usypiają naszą czujność, zupełnie niegotową na z czasem przebijające się z głębin odrealnione krzyki, złowrogie warczenie i paranoiczne powtarzanie głosek.

W kolejnych utworach – melancholijnym „Derelict”, napisanym z rozmachem „Exhort” czy zwiewnym i impresyjnym „Juvenile” – odczuwamy podobny rodzaj dysharmonii, bo z jednej strony naszych uszu dobiegają porcelanowe melodie pianina, organów Hammonda czy marimby, a z drugiej strony za każdym razem atakowani jesteśmy prawdziwym nokturnem, reprezentowanym choćby przez zawodzące smyczki czy cyfrowy, ogłuszający przester.

Carmasine to mistrz kontrastów – również wtedy, kiedy ze swoimi schizoidalnymi pomysłami wkracza na dark jazzowe poletko („Clarify”) czy sięga po korzenne brzmienia rodem ze sceny etno („Scarab”). Warto obserwować dalsze poczynania tego czarnoksiężnika, bo zapewne zaskoczy nas jeszcze wiele razy.

 

RENMIN RIBAO
Who Controls?
wydanie własne, 2020

Tutejsi fani starej, zimnej fali, ceniący klasyczne już płyty Asylum Party, Little Nemo czy Lebanon Hanover, a także wszyscy miłośnicy pierwszych, post-punkowych podrygów w klimacie The Sisters Of Mercy, Gang Of Four czy Swans – wiedzcie, że w tym roku macie przynajmniej jeden powód, by zamiast po raz kolejny zasłuchiwać się w albumach z poprzedniej epoki, sprawdzić nasze współczesne, poznańskie podwórko, bowiem czeka na nim całkiem smakowity kąsek.

 

Pierwsza, skromna (bo zaledwie trzyczęściowa) EP-ka Renmin Ribao to zupełnie nowy i jeszcze nieznany szerzej zespół z Poznania, którego (nie)radosna twórczość z pewnością przypadnie do gustu nie tylko maniakom Joy Division.

Trzeba przyznać, że mają chłopaki patent na powrót do przeszłości, bo „Who Controls?” mógłby spokojnie ukazać się w połowie lat siedemdziesiątych. Już po pierwszych taktach „Crush” na twarzy mimowolnie pojawia się uśmiech satysfakcji – bo te rozmyte gitary à la The Cure, bo te topornie intonujące melodię syntezatory, bo wreszcie ten nawiedzony głos wokalisty…

Niby grają tak, że chce się umrzeć, a jednak bardziej żyć, ale to przecież domena wszystkich gigantów gatunków, do których kapela nawiązuje. I choć na podobne miano pewnie nigdy sobie nie zasłuży, to fajnie, że jest ktoś jeszcze w Wielkopolsce, któremu chce się grać właśnie w taki sposób, a na dodatek robi to bardzo dobrze. Tylko czekać na przyszły Spring Break – klubowy koncert na tym festiwalu byłby strzałem w dziesiątkę!

 

TEATR ANIMACJI
Kajtuś Czarodziej
wydanie własne, 2020

Choć mogłoby się wydawać, że poznańskie teatry zostały całkowicie zamrożone, i z uwagi na rządowe obostrzenia w wyniku epidemii nie mają obecnie możliwości jakiegokolwiek funkcjonowania, to wiele z nich tak naprawdę wcale nie zwolniło tempa!

 

Udowadnia to choćby kończący w tym roku 75 lat Teatr Animacji w Poznaniu, który jeszcze do niedawna zapraszał dzieci do Centrum Kultury Zamek na spektakle lalek, a teraz proponuje im wyjątkowego audiobooka, który zresztą umili czas nie tylko maluchom.

Co ważne, za realizację „Kajtusia Czarodzieja” autorstwa Janusza Korczaka odpowiadają zarówno aktorzy poznańskiego teatru, jak też wielu innych jego pracowników, którzy w trakcie przedstawień pozostają za kulisami.

Team tworzą Malina Prześluga, Piotr Klimek, Agata Drwięga, Krzysztof Dutkiewicz, Magda Dehr, Marta Berthold, Marcin Chomicki, Danuta Rej, Sylwia Cyris, Katarzyna Grajewska, Marcel Górnicki, Mariola i Marcin Ryl-Krystianowscy oraz Sylwia Zajkowska, jednak warto docenić również Artura Romańskiego (reżyseria) i Macieja Kuśnierza (muzyka).

Za sprawą ich wrażliwości, wniknąć w świat Kajtusia, który zapragnął zostać czarodziejem łatwo jest również dorosłym. Wsłuchując się w kolejne rozdziały, przenosimy się do własnych, może już niemal zapomnianych marzeń, które zawsze warto odkurzyć, konfrontując z bezuczuciowymi „celami” i „priorytetami”, które wyznaczamy sobie dziś. „Czy dobrze być dzieckiem? – Tak sobie. Nie bardzo. Nie wiem. Zapomniałem…” – pisał Korczak. Życzmy więc sobie nigdy tego nie robić!