fot. Michał Sita. Na granicy ludzkiej przyzwoitości, praca Weroniki Kalemby

Na granicy ludzkiej przyzwoitości

Kilkanaście prac posługujących się dosadnym językiem komunikatu graficznego znalazło się na ekspozycji starającej się uwrażliwiać na los ludzi uwięzionych na polsko-białoruskiej granicy. Po interwencyjnej wystawie w poznańskiej Starej Papierni oprowadzają jej inicjatorki – Martyna Wojciechowska i Zuzanna Nowak, oraz kurator Witold Modrzejewski. Tekst Michał Sita.

Granica przyzwoitości

Witold Modrzejewski: Kiedy spadła temperatura i kryzys humanitarny na granicy przybrał bardzo groźny kształt, dziewczyny zaproponowały wystawę, którą należało zrealizować jak najszybciej.

 

Ogłosiły open call skierowany do artystów zabierających głos na temat aktualnych zdarzeń.

Obok bardzo młodych twórców zaproszenia przyjęli też Max Skorwider i Radosław Włodarski, od wielu lat działający w sposób zaangażowany.

Na granicy ludzkiej przyzwoitości, inicjatorki wystawy Martyna Wojciechowska, Zuzanna Nowak oraz kurator Witold Modrzejewski. Fot. Michał Sita.

Zuzanna Nowak: Udało się nam zebrać bardzo szerokie spektrum reakcji na wydarzenia na granicy. Zależało nam, żeby przekaz, jaki z nich skonstruujemy, wspierał wrażliwość i świadomość, żeby opowiadał się za ludzkimi odruchami.

Martyna Wojciechowska: Ta ekspozycja ma pobudzać empatię względem tego, co nas otacza. Zwraca uwagę na realia, od których nie wolno nam się odwracać. Chcemy tymi pracami, działaniami artystycznymi i społecznymi – uwrażliwiać. Nie tylko na sztukę, ale na rzeczywistość dookoła.

Witold Modrzejewski: Nad aranżacją przestrzeni pracowaliśmy we troje. Zdecydowaliśmy się ograniczyć powierzchnię galerii. Zuza zaproponowała użycie do tego folii termicznej, i właśnie folia stała się przewodnim motywem ekspozycji. Z jednej strony ogranicza, z drugiej ogrzewa całą tę sytuację, jednocześnie tworzy kontrastujące tło dla plakatowych prac, bardzo silnie operujących znakiem.

 

Michał Sita: Nie oddzielacie przestrzeni drutem kolczastym, tylko folią, która przecież służy do tego, by komuś pomóc.

Witold Modrzejewski: Dokładnie o to nam chodziło.

Wrażliwość

Michał Sita: Niezgoda na sytuację na granicy, na brak pomocy humanitarnej, brak wiarygodnych informacji z wnętrza strefy stanu wyjątkowego, może wywoływać bardzo różnie reakcje. Można protestować, organizować zbiórki, informować, można czuć się bezsilnym. Wy proponujecie opowiedzieć się po stronie elementarnej, ludzkiej wrażliwości.

Zuzanna Nowak: Chcemy pokazać, że można tę wrażliwość zachować. Nie sprzeciwiamy się sytuacji w sposób chamski i krytyczny. Staramy się w jak najbardziej otwarty sposób rozmawiać.

Na granicy ludzkiej przyzwoitości. Fot. Michał Sita.

Witold Modrzejewski: Te wrażliwości i sposoby komentowania problemu są bardzo różne, czasami bezpośrednie, czasem bardziej abstrakcyjne. Mamy tu na przykład portret chłopca autorstwa Macieja Ratusznego – zdjęcie ze szkolnej legitymacji powiększone do takiego formatu, że zacierają się na nim rozpoznawalne cechy indywidualne. Rozmywają się i abstrahują. Tak, jak dzieje się w przekazie medialnym, skoncentrowanym wokół jakiejś abstrakcyjnej figury, a nie konkretnych ludzi. Dla mnie ta praca opowiada o mediach jako takich, zadając pytanie o człowieka stojącego za zmanipulowanym, uproszczonym przekazem.

Na granicy ludzkiej przyzwoitości. Fot. Michał Sita.

 

Albo książka dotycząca granic, rozpatrująca je od strony zwierząt wchodzących w relacje z liniami podziału.

To, jakiego sensu nabiera granica państwa, granica jako wyznacznik terytorium albo symbol, zmienia się diametralnie, kiedy przyjmiemy ten punkt widzenia. Chcielibyśmy patrzeć na granice Polski jako na coś budzącego nadzieję. Ta książka zadaje pytanie, czy tak jest faktycznie.

Na granicy ludzkiej przyzwoitości. Fot. Michał Sita.

 

Albo obiekt Martyny Pakuły, działający poprzez dotyk.

Jedynie bezpośrednio daje się doświadczyć chłodu tej metalowej siatki, kontrastującego z fakturą materiału. Elementy, które zawierają w sobie graficzny przekaz, faktycznie oddziałują inaczej, wymagają, by tę pracę wziąć do ręki i ją poczuć.

 

Na granicy ludzkiej przyzwoitości, praca Dominika Gocyły. Fot. Michał Sita.

W osobnym pomieszczeniu umieściliśmy komentarze najbardziej dokumentalne w swoim charakterze, najbliżej związane z przekazem, jaki otrzymujemy bezpośrednio z mediów.

Zuzanna Nowak: Zależało nam, żeby w tym małym pokoju poczuć chłód. Kiedy przebywamy tu dłuższą chwilę, to zimno dokucza. Zwraca uwagę na mrozy, -15℃, jakie panują teraz w przygranicznym lesie.

Martyna Wojciechowska: Chłód i izolacja, bo o nie tu chodzi, to przecież warunki, w jakich są uwięzieni ludzie na granicy.

Znaki

Michał Sita: To myślenie uproszczonym przekazem, plakatowym hasłem, znowu nabiera niesamowicie istotnej funkcji społecznej. Plakat czy znak graficzny nadają się chyba najlepiej do tej bezpośredniej, czytelnej, zaangażowanej komunikacji.

Zuzanna Nowak: Często prostsze symbole działają bardzo mocno, faktycznie uruchamiają emocje. Ich wydźwięk jest natychmiastowy.

Na granicy ludzkiej przyzwoitości, praca Zuzanny Nowak. Fot. Michał Sita.

Zuzanna Nowak: Bo teraz po prostu trzeba działać na emocjach. Nie można się zaplątać w interpretacjach; to, co mamy do powiedzenia, musi być czytelne od razu. Nie chcemy się ograniczać do odbiorców w polu artystycznym, nie mówimy tylko do ludzi odczytujących skomplikowane odniesienia wewnątrz sztuki…

 

Martyna Wojciechowska: Nie warto też zamykać się na proces upraszczania znaków, jakimi się posługujemy. Działają bardziej bezpośrednio, łatwiej, szybciej, konkretniej trafiają. Kultury masowej nie musimy się wcale bać, warto do niej wchodzić.

Na granicy ludzkiej przyzwoitości, prace Maxa Skorwidera. Fot. Michał Sita.

Witold Modrzejewski: Całą wystawę otwierają dwie prace Maxa Skorwidera, które pojawiły się pierwotnie w mediach społecznościowych. Były głosem w aktualnej dyskusji, działały od razu. Jednak działania graficzne Maxa mają to do siebie, że szybko przechodzą z przestrzeni publicystycznej w tę drugą, właściwą sztuce.

Na tym, dla mnie, polega siła grafiki – tworzy znaki, które powstają doraźnie, czasami jako głos sprzeciwu, ale w przeciwieństwie do artykułu czy newsa na Facebooku, ta forma z nami zostaje na stałe. W rysunkach graficznych czy wypowiedziach satyrycznych, to właśnie u Maxa Skorwidera jest bardzo cenne.

Michał Sita: Większość z tych prac funkcjonuje na co dzień poza murami galerii.

Witold Modrzejewski: Na tym polega ich siła. Jako sztuka związana bezpośrednio z przekazem medialnym, grafika nie potrzebuje się ograniczać i definiować progu wejścia. Otwiera się na działanie w społeczeństwie, na praktyki aktywistyczne i postartystyczne. Wiele z tych prac właśnie tak funkcjonowało, miały swoją premierę w kontekstach otwartych na jak najszerszy odbiór: na ulicy, w mediach czy w sieci. Te prace działają bezpośrednio w publicznej przestrzeni.

Na granicy ludzkiej przyzwoitości. Fot. Michał Sita.

 

Michał Sita: Co wnosi gest przesunięcia graficznych komentarzy do galerii?

Martyna Wojciechowska: W kontraście do tego, co możemy obserwować w mediach związanych z oficjalnym przekazem, gdzie jedna, skrajna perspektywa jest dominująca, na wystawie może się pojawić przegląd bardzo różnych punktów widzenia. To tutaj spotykają się ludzie o różnych wrażliwościach i ze swojej perspektywy opowiadają o tym samym problemie. Właśnie w zestawieniu różnych komentarzy tkwi pewna prawda, o którą w mediach trudno.

Zuzanna Nowak: Jesteśmy z różnych środowisk, dzielą nas poglądy i podejście do religii, a mimo to potrafimy z szacunkiem do siebie nawzajem dostrzec ludzi w tych, którzy dziś umierają na granicy. To nie anonimowa masa, choć oficjalne przekazy tak starają się nam sprzedawać rzeczywistość.

Wystawa w tym właśnie pomaga. Kiedy staniemy z pracami twarzą w twarz, jest szansa, że wzbudzą w nas jakieś emocje. Uruchomią empatię. Do tego powinna służyć galeria.

Martyna Wojciechowska: Tak ma działać też moja praca, zamykająca wystawę. To odwołanie do punkowego utworu Post Regimentu, gdzie pada:

 

Bezpieczni i zdrowi

Idziecie przez życie

Jak po trawie krowy

Jak po trawie krowy

Obojętnie spokojnie

Przechodzicie w pobliżu

Ktoś umiera na krzyżu
Ktoś umiera na krzyżu

 

Krzyże na tym obrazie są ciemniejsze. Trzeba przystanąć i się skupić, by w ogóle dało się je dostrzec. Wymagają pewnego wysiłku. Ich obraz jest ukryty za mgłą. O wiele łatwiej jest odwrócić oczy i problemu nie dostrzec, poddać się poczuciu bezradności, przyjąć to, co proponują nam media. Ale tego robić nie można. Moja praca bezpośrednio używa motywu religijnego, bo przecież ludzi niewinnie umierających na granicy trudno określić inaczej – są męczennikami.

Na granicy ludzkiej przyzwoitości, inicjatorka wystawy Martyna Wojciechowska obok swojej pracy. Fot. Michał Sita.

Michał Sita: Po raz kolejny – jak w każdej z prac na waszej wystawie – tu wartości są widoczne wprost, na pierwszym planie. Nie patrzysz na polską religijność z zewnątrz, nikogo nie pouczasz i nie wytykasz palcami, po prostu stawiasz ołtarz, przed którym warto się zastanowić nad sytuacją ludzi, którzy na granicy znaleźli się w potrzasku.

Martyna Wojciechowska: Nie zależy mi na żadnych podziałach, o to dbają inni. Dla mnie, dla osoby wierzącej, ważne było, żeby pojawił się tu aspekt duchowy i jasny sprzeciw wobec obojętności. Choćby nie wiem co, nie można spuszczać wzroku, odwracać się na widok cierpienia i śmierci drugiego człowieka. Nie zauważać tych, którzy chcieli zmienić coś w swoim życiu, a cały świat zwrócił się przeciwko nim.

 

NA GRANICY LUDZKIEJ PRZYZWOITOŚCI

21.01–6.02.2022

Galeria Stara Papiernia UAP +2, ul. Szyperska 8, Poznań
wstęp wolny
organizator: Kolektyw Zapalnik (Martyna Wojciechowska, Zuzanna Nowak)
kurator: Witold Modrzejewski

Na granicy ludzkiej przyzwoitości. Fot. Michał Sita.

Uczestniczki i uczestnicy wystawy: Aleksandra Kosior, Weronika Kalemba, Anita Łęcka, Julia Makuchowska, Wiktoria Bagińska, Dominika Strzelecka, Jakub Leniart, Maciej Ratuszny, Martyna Pakuła, Allen Mack, Aleksandra Wawrzyniak, Paweł Pacholec, Asia Urbańska, Dominik Gocyła, Monika Byszewska, Karol Ruszała, Laura Pawlicka, Zuzanna Nowak, Martyna Wojciechowska.

Goście honorowi: Max Skorwider, Radosław Włodarski.

dr Witold Modrzejewski – artysta grafik, twórca instalacji. Kierownik Katedry Grafiki UAP, prowadzi 6 Pracownię Grafiki – Grafika Przestrzenna i Intermedialna. Urodzony w 1990 roku w Siemianowicach Śląskich. Swoje prace prezentował na wystawach m.in. w CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie (2014), Galerii Arsenał w Poznaniu, Rondzie Sztuki w Katowicach. Koordynator wystaw, m.in. Konkursu im. Marii Dokowicz na Międzynarodowych Targach Poznańskich (edycje 2016-2018). Wielokrotnie współpracował z Akademią Muzyczną w Poznaniu jako scenograf przy realizacji spektakli dyplomowych.

Zuzanna Nowak – urodzona w 2000 roku studentka Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu na kierunku grafika artystyczna. Jest współzałożycielką kolektywu Zapalnik, inicjatorką akcji plakatowej z okazji Miesiąca Równości w Poznaniu. Jej prace – przesycone kolorem, po który chętnie sięga – pojawiają się na łamach małych wydawnictw czy na okładkach utworów muzycznych. W swojej twórczości wykorzystuje różne media. Porusza tematy społeczne, operując humorem i satyrą.

Martyna Wojciechowska – studentka Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, absolwentka Liceum Plastycznego w Olsztynie oraz Instytutu Sztuk Wizualnych w Zielonej Górze. Współzałożycielka Kolektywu Zapalnik, Koła Naukowego Kwadrat działającego wciąż przy Instytucie Sztuk Wizualnych, współorganizatorka działań artystycznych i społecznych związanych z obiema grupami. Aktualnie pracuje w obszarze grafiki artystycznej, ukształtowana przez wcześniejsze praktyki z dziedziny malarskiej. Odwołuje się do doświadczeń duchowych związanych z chrześcijaństwem, samotnością, bezsilnością i akceptacją bądź buntem wobec otaczającego świata. W kręgu jej zainteresowań jest zarówno delikatna roślinność, jak i monumentalna architektura. Skupia się na strukturach wytworzonych przez naturę i człowieka; mechanizmach, układach, zależnościach, egzystencjalnych konstruktach.

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
0
Świetne
Świetne
3
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0