fot. Dom Wydawniczy Rebis

Nie ma masonów, ale też jest…

Powrót na Sołacz Joanny Jodełki jest udany, świat sióstr Raj krzepnie, rozbudowuje się, a wielogłos to element wytwarzania tego świata. O "Pamiętniku karła" pisze Andrzej W. Nowak.

Siostry Raj powracają

Joanna Jodełka wraca na Sołacz. Jej pierwsza poświęcona siostrom Raj powieść kryminalna „Córka nieboszczyka” zwróciła uwagę na potencjał fabularny tej poznańskiej dzielnicy. „Pamiętnik karła”, druga wizyta u sióstr Raj, pokazuje, że wyprawa na Sołacz może nam dać jeszcze o wiele więcej. Już początek powieści, w której o bladym świcie sołacki staw staje się świadkiem zawiązującej fabułę historii, przekonuje, że można dzięki książce Joanny Jodełki poczuć „tajemnicę Sołacza”.

 

To dość zaskakujące odczucie, gdy czyta się o własnym mieście jako o scenie kryminalnej zagadki. Park Sołacki znam aż nazbyt dobrze, od lat stanowi on moją drogę do pracy, którą przemierzam rowerem, od lat też jest fragmentem mojej stałej trasy biegowej nad Rusałkę. Czytanie fabuły osadzonej w miejscu, które dziesiątki, jeśli nie setki razy mijałem, jest dziwnym doświadczeniem. Spojrzenie na tak dobrze znane obszary „z wnętrza” fabuły wytwarzało we mnie poczucie bycia turystą zarówno w  Poznaniu, jak i w świecie książki Joanny Jodełki. Tak, to ciekawe przeżycie.

Ta „lokalna nielokalność” książki Jodełki jest jej dużym atutem i wybaczyć można, że za tym usytuowaniem idzie momentami może lekko zbyt widoczny historyczno-pedagogiczny temperament autorki. Mieszanka ta zresztą powoli staje się znakiem rozpoznawczym cyklu, Joanna Jodełka nie tylko tworzy zabawne, ciekawe postacie, sprawnie splata fabułę, ale chętnie dzieli się z nami swymi historycznymi pasjami. Podobnie jak w pierwszej odsłonie cyklu, widoczne jest product placement, choć mam wrażenie, że bardziej subtelne.

Joujou

W „Córce nieboszczyka” tło stanowili masoni oraz historia zbiorów masoników początkowo ulokowanych w Ciążeniu, a teraz przeniesionych do Poznania. W „Pamiętniku karła” powieść żyje dzięki dialogowi z fascynującą biografią Józefa Boruwłaskiego. Znany jako Joujou, był celebrytą dworów na przełomie XVIII i XIX wieku, jego historia to zapis losów osoby, dla której to, co stanowiło przekleństwo, stało się też podstawą dla wspomnianej popularności. Boruwłaski był karłem, stał się „zabaweczką” arystokratki Anny Humienieckiej z którą zwiedził dwory Europy, przyćmiewając ją sławą.

 

Joanna Jodełka "Pamiętnik karła", Wydawnictwo Rebis

Joanna Jodełka „Pamiętnik karła”, Dom Wydawniczy Rebis

Boruwłaski, oczytany i dobrze wykształcony, przeżył życie, balansując pomiędzy śmiesznością a powagą w świecie, jaki znamy z filmu „Śmieszność” w reżyserii Patrice’a Leconte’a. Przetrwał i odniósł sukces, gdyż od wczesnej młodości, dzięki swej inteligencji, dowcipowi oraz zdolności ciętych ripost i sprawnych dialogów, potrafił pływać po pozornie subtelnych, ale śmiertelnie niebezpiecznych wodach arystokratycznych salonów. Tych, których ta postać zaintryguje, odsyłam do jego pamiętników, które są dostępne online.

Co ciekawe, bohater powieści Jodełki w bezpośredni sposób skonstruowany został jako hołd dla tej historii – Kacper Solis jest najbardziej ciekawym i wielostronnym z męskich bohaterów, którzy pojawili się w świecie sióstr Raj. Tak, Joanna Jodełka nie zmieniła zasadniczego „ustawienia” postaci, „Pamiętnik karła” to, podobnie jak „Córka nieboszczyka”, świat kobiet w różnym wieku i o zróżnicowanej pozycji społecznej i charakterze, w którym mężczyźni są owszem widoczni, ale nie na pierwszym planie.  I podobnie jak w poprzedniej powieści, ów „babiląd” jest traktowany jako oczywisty i naturalny, to raczej męskość wymaga wytłumaczenia. Także wielokąt zbrodni rozgrywa się w dużej mierze pomiędzy kobiecymi bohaterkami, mężczyznom pozwalając zapełnić tło.

Tycjana i Angelina

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że „Pamiętnik karła” jest jeszcze silniej wielogłosowy niż poprzednia książka, wydaje się jednak, że wkrada się tu pewne niebezpieczeństwo. W „Córce nieboszczyka” mieliśmy do czynienia z mocno i wyraźnie zarysowaną Tycjaną, następnie jakby wokół jej postaci dorysowywane były kolejne: ciotka Józefina, siostra Angelina, detektyw Jarota oraz postacie drugoplanowe. W „Pamiętniku karła” Tycjana wydaje się bardziej wyblakła, mniej wyraźna, jej „detronizacja” nie jest jednak zastąpiona przez inną, równie wysuniętą na plan pierwszy postać. Odnosiłem wrażenie, że przez to w książce mieliśmy do czynienia z odrobinę „pustym miejscem”; mogąc utożsamiać się z wieloma postaciami, traciliśmy tę jedną czy dwie, które są wiodące. Choć może to efekt przyzwyczajenia do tradycyjnych, skupionych na jednej dominującej postaci kryminałów.

 

Joanna Jodełka, fot. Paweł Kosicki

Joanna Jodełka, fot. Paweł Kosicki

Powrót na Sołacz Joanny Jodełki jest udany, świat sióstr Raj krzepnie, rozbudowuje się, wspomniany wyżej wielogłos to element „kalibrowania”, wytwarzania tego świata. Schowanie Tycjany, zwielokrotnienie „głównej bohaterki” i rozpisanie jej na kilka postaci  (Tycjana, Angelina, Józefina), pozwala pisarce na sporo swobody w kształtowaniu przyszłości cyklu. Jestem ciekaw, jak akcenty zostaną rozłożone w przyszłości i czy samej autorki nie zaskoczy to, która z wykreowanych postaci „wybije się na autonomię”.

Siostry Raj w swej drugiej odsłonie z jednej strony zabrały nas w podróż już znaną, ale jak w przywołanej w tytule parafrazie znanego stwierdzenia z filmu „Chłopaki nie płaczą”, nie oznacza to, że mamy do czynienia z powtórzeniem; to podróż w nieznane, skrywające się pod dobrze znaną codziennością. Tak, masonów nie ma, ale też jest…

 

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
1
Świetne
Świetne
0
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0