fot. archiwum Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego

Polacy zajęli lutnicze podium

Po raz drugi w historii Międzynarodowego Konkursu Lutniczego im. Henryka Wieniawskiego na podium stanęli tylko polscy lutnicy. Złoty medal zdobył Piotr Pielaszek za instrument Dali, srebrny medal – Piotr Pielaszek za instrument Selva, a brązowy medal – Jan Jakub Lipiński za instrument Fons

XIV Międzynarodowy Konkurs Lutniczy im. Henryka Wieniawskiego odbył się w dniach 8–14 maja 2021 roku w rygorze epidemicznym, czyli bez udziału publiczności.

W szranki konkursowe stanęły 72 instrumenty z 14 krajów. W czterech etapach skrzypce oceniało jury w składzie: lutnicy – Roberto Regazzi (przewodniczący), Marcin Krupa (wiceprzewodniczący), Andrew Finnigan, Ulrich Hinsberger oraz skrzypkowie – Laura Hamilton i Bartosz Bryła. Jurorzy do zakończenia obrad nie znali nazwisk twórców.

 

W I etapie jurorzy – lutnicy dokonali ogólnego przeglądu nadesłanych instrumentów i wyeliminowali te, które nie odpowiadały warunkom regulaminu, nie posiadały cech pracy artystycznej lub prezentowały niski poziom warsztatowy. W II etapie członkowie jury dokonali indywidualnej oceny instrumentów. Lutnicy oceniali poziom pracy technicznej, montaż, przygotowanie do gry, walory estetyczne lakieru i ogólne walory stylistyczne. Skrzypkowie natomiast sprawdzali siłę i barwę dźwięku, łatwość odzywania się, wyrównanie między strunami oraz wygodę gry. Jurorzy jak zwykle pracowali w Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu.

Trzeci etap dotąd odbywał się z udziałem publiczności. Jednak ze względu na ograniczenia pandemiczne praca jurorów przebiegała w osamotnieniu. Oceniali oni walory dźwiękowe 10 wybranych instrumentów. W Sali Hiszpańskiej Muzeum Narodowego wysłuchali, jak brzmią skrzypce w połączeniu z fortepianem, a w Auli Uniwersyteckiej, jak brzmią z towarzyszeniem orkiestry. Podczas przesłuchań kameralnych na skrzypcach grał Jarosław Nadrzycki, a przy fortepianie towarzyszyła mu Joanna Zathey-Wójcińska. W ich wykonaniu usłyszeliśmy za pośrednictwem internetu dziesięć razy ten sam program, na który złożyły się: gama chromatyczna na wszystkich strunach oraz fragmenty Grave z II Sonaty a-moll BVW 1003 Johanna Sebastiana Bacha i Fantazji na tematy z „Fausta” Ch. Gounoda op. 20 Henryka Wieniawskiego. Anna Maria Staśkiewicz z Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Paula McCreesha zaprezentowała wszystkie konkursowe instrumenty, grając pierwszą część I Koncertu skrzypcowego g-moll op. 26 Maxa Brucha.

 

fot. z archiwum Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego

fot. z archiwum Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego

Chociaż bohaterami tego konkursu są instrumenty, trudno uciec od wrażeń muzycznych. Z wielką przyjemnością słuchało się online, jak grają laureaci Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. Jarosław Nadrzycki (laureat V nagrody z 2006 roku) i Anna Maria Staśkiewicz (laureatka III nagrody z 2006 roku) byli w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ z krótkimi przerwami musieli zagrać za kotarą ten sam program aż dziesięć razy. Oboje zwyciężyli swoje maratony, eksponując piękną grą walory konkursowych skrzypiec.

Oba występy stanowiły przedsmak do uczty, jaką zaserwowała Agata Szymczewska (zwyciężczyni Konkursu Wieniawskiego w 2006 roku) podczas koncertu laureatów. Pierwszą  część I Koncertu skrzypcowego g-moll op. 26 Brucha artystka wykonała na skrzypcach nagrodzonych brązowym medalem, drugą część II Koncertu skrzypcowego d-moll op. 22 Wieniawskiego zagrała na „srebrnym” instrumencie, a trzecią część IV Koncertu skrzypcowego D-dur, KV 218 Mozarta na skrzypcach, które zdobyły pierwszą lokatę. Szymczewska grając na nagrodzonych instrumentach, starała się pokazać ich walory brzmieniowe. Artystka odnalazła się w każdej stylistyce prezentowanych kompozycji, grała z niewymuszoną lekkością, współpracując z orkiestrą pod czujnym okiem Paula McCreesha. Dodam, że Orkiestra Filharmonii Poznańskiej znakomicie współpracowała również z Anną Marią Staśkiewicz w III etapie konkursu.

Laureaci nie są nowicjuszami konkursowymi. Piotr Pielaszek, poznaniak z urodzenia i lutnik w drugim pokoleniu, ukończył studia licencjackie w Akademii Muzycznej w Poznaniu. Ma na swoim koncie wiele sukcesów. Zwrócił na siebie uwag, zdobywając w 2016 roku na poznańskim konkursie Medal Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego za najwyżej ocenione walory dźwiękowe instrumentu. W tym samym roku zdobył srebrny medal na Międzynarodowym Konkursie Lutniczym w Cleveland. W 2017 uzyskał pierwsze miejsce na Międzynarodowym Konkursie Lutniczym w Pradze. Rok później zbudowana przez niego altówka zdobyła złoty medal na konkursie w Mittenwaldzie. Młodego lutnika nagrodzono także dwoma srebrnymi medalami, w kategorii skrzypiec i altówek, w Ohio w roku 2018.

 

fot. z archiwum Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego

 

Jan Jakub Lipiński przyjechał na studia lutnicze z Warszawy. Ukończył poznańską Akademię Muzyczną im. Ignacego Jana Paderewskiego z wyróżnieniem. Jego instrument zdobył pierwsze miejsce oraz wyróżnienie za najlepszy dźwięk i najlepsze walory lutnicze na Międzynarodowym Konkursie Lutniczym im. Włodzimierza Kamińskiego (2019) oraz drugie miejsce na Międzynarodowym Barokowym Konkursie Lutniczym na Malcie (2020).

XIV Międzynarodowy Konkurs Lutniczy odbywał się w trudnych czasach i paradoksalnie – jakby na przekór wszystkiemu – reprezentował bardzo wysoki poziom.

 

“Mieliśmy spory kłopot, aby w Poznaniu wyłuskać dziesięciu finalistów – powiedział Marcin Krupa, wiceprzewodniczący jury. – Od strony lutniczej zdecydowana większość mogłaby walczyć o palmę pierwszeństwa. Lutnicze wybory zweryfikowali skrzypkowie, którzy oceniali wartość brzmieniową. Na przykład instrument Quercus Gonzalo Bayolo otrzymał najlepszą notę za walory lutnicze, ale jego brzmienie pozostawiało wiele do życzenia. Lutnik otrzymał nagrodę i medal Związku Polskich Artystów Lutników za najwyżej ocenione walory lutnicze.”

 

“Z Konkursem Lutniczym im. Henryka Wieniawskiego jestem związany dwadzieścia lat. Dotychczas byłem skrzypkiem ogrywającym instrumenty – opowiadał prof. Bartosz Bryła z Akademii Muzycznej w Poznaniu. – W tym roku znalazłem się w nowej roli i ku mojemu zaskoczeniu większość instrumentów brzmiała pięknie. To były trudne wybory. Najbardziej cieszy mnie sukces poznaniaków.”

 

Rozstrzygnięciem nie jest zaskoczony Marcin Krupa:

 

“Obaj lutnicy dali się poznać już wcześniej, wygrywając konkursy międzynarodowe, ale o tym, że staną na podium, dowiedziałem się po zakończeniu obrad, kiedy otworzyliśmy koperty z nazwiskami. Chciałbym jeszcze dodać, że nagrodę pozaregulaminową dla najwyżej ocenionego w konkursie studenta poznańskiej Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego otrzymał Klemens Siatkowski za instrument Marianne.”