fot. O. Urban

Przystępna współczesność

Swoim nowym, osiemnastym już, albumem Affabre Concinui nawiązuje do początków dyskograficznego dorobku zespołu, ale też udowadnia, że interesuje go muzyczna współczesność.

Wacław z Szamotuł, Fryderyk Chopin, Henryk Wars, Paul McCartney…

Poznański sekstet wokalny, którego łacińska nazwa oznacza „idealnie współbrzmiąc”, co stanowi artystyczne credo zespołu, budzi uznanie swoją wszechstronnością. Założony w 1983 roku przez wychowanków chórów Stefana Stuligrosza i Jerzego Kurczewskiego zespół swoją pierwszą płytę wydał w 1991 roku. Krążek opublikowany przez francuską wytwórnię prezentował zagranicznym słuchaczom muzykę polskiego renesansu, kompozycje Wacława z Szamotuł i Bartłomieja Pękiela. Wzbudził zrozumiałe zainteresowanie, gdyż było to w owym czasie przedsięwzięcie unikatowe – nawet w Polsce mało kto wtedy zajmował się wykonywaniem muzyki tych twórców.

Członkowie grupy wracali potem zarówno do Wacława z Szamotuł, jak i do Bartłomieja Pękiela, zestawiając go z angielskim kompozytorem Thomasem Tallisem na albumie z 1997 roku. W roku następnym z kolei Tallisa zestawili z Giovannim Pierluigim da Palestriną i Mikołajem Zieleńskim. Takie inspirujące, ale przecież niebędące rzadkością  zestawienia, uzupełniały koncepty o wiele śmielsze, można by powiedzieć – nieortodoksyjne.

 

fot. O. Urban

fot. O. Urban

Przykładem tego jest ich drugi album, wydany w 1994 roku „From Morley to McCartney”, który faktycznie zaczyna się od utworów renesansowego kompozytora angielskiego Thomasa Morleya, a przez dzieła Johna Dowlanda, Orlanda di Lasso czy Gioacchino Rossiniego dochodzimy do standardów Gershwina, Ellingtona, Presleya i oczywiście Beatlesów. Podobny koktajl przynosi „The Polish Chamber Singers Live” z 1997 roku, gdzie znalazły się też kompozycje Fryderyka Chopina i Franza Schuberta.

Chopina nie mogło też zabraknąć na płycie „Znaszli ten kraj” z 1995 roku, poświęconej wyłącznie muzyce polskiej – jest tu Stanisław Moniuszko, a także Mieczysław Karłowicz, piosenki ludowe i „Śpij, kochanie” Henryka Warsa i Ludwika Starskiego.

Poszukując coraz to nowego (albo i starego, w każdym razie – innego) repertuaru, muzycy Affabre Concinui udali się i w „Lata dwudzieste, lata trzydzieste” (krążek z 1996 roku), jak i w lata 50., 60. i 70. , na dwóch albumach „Great Pretenders” z lat 2001 i 2006, by dojść do lat 80. i 90. na trzeciej części tego cyklu w roku 2011. Jest też oczywiście możliwość spędzenia „Bożego Narodzenia z Affabre Concinui” (płyta z 1994 roku), dopełniona „Kolędami” z 2005 roku.

Zespół sprawił sobie i fanom piękny prezent na jubileusz 25-lecia, wydając w 2008 roku DVD z rejestracją galowego koncertu nagranego w Teatrze Wielkim w Poznaniu. O wszechstronności Affabre Concinui może świadczyć też ich współpraca z takimi artystami jak Zbigniew Wodecki, Stanisław Soyka, Lora Szafran, Sławek Wierzcholski czy AudioFeels, a także udział w spektaklu radiowym na podstawie „Operetki” Witolda Gombrowicza w reżyserii Piotra Cieślaka.

Ad honorem Sancti Adalberti

Przypominam dorobek fonograficzny grupy, żeby lepiej widoczny stał się fakt, że nowy album, „Ad honorem Sancti Adalberti”, jest w tym kontekście wydawnictwem zarazem wyjątkowym, jak i poniekąd oczywistym czy naturalnym krokiem. Oczywistym, bo jest to powrót do początków, czyli do muzyki sakralnej.

 

Ale też wyjątkowym, bo nie są to tym razem zapomniane kompozycje sprzed wieków, tylko utwory współczesne, w dodatku napisane specjalnie z myślą o zespole. Punktem wyjścia była „Missa Sancti Adalberti” Jana Szopińskiego, utwór najstarszy (napisany w 2009 roku) i najdłuższy na albumie.

Członkowie Affabre Concinui postanowili zestawić ten cykl z kilkoma krótkimi utworami, o których napisanie poprosili Jacka Sykulskiego, Katarzynę Danel, Oskara Kamińskiego i Marka Raczyńskiego. Jest to bardzo ciekawy i zróżnicowany skład, bo mamy tutaj twórców młodych, jak i tak uznanego artystę, jakim jest Jacek Sykulski.

 

fot. O. Urban

fot. O. Urban

Ten kompozytor i chórmistrz, którego bodaj najbardziej znanym utworem wciąż pozostaje „Abba, Ojcze”, hymn VI Światowych Dni Młodzieży, napisany do słów ojca Jana Góry w 1991 roku, ma przecież spory i wciąż niewystarczająco znany dorobek. Nie do przecenienia są jego zasługi dla poznańskiej chóralistyki: od 1996 do 2010 roku szefował Chórowi Akademickiemu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, a w 2003 roku został dyrektorem Poznańskiego Chóru Chłopięcego, w którym jako dziecko śpiewał. Jego poruszający utwór „Tenebrae factae sunt” w książeczce do płyty Małgorzata Pawłowska trafnie określiła jako „wysublimowane, ekspresyjne dźwiękowe wypowiedzenie bólu i cierpienia”.

Wychowankiem Stefana Stuligrosza jest Marek Raczyński, dla którego Poznańskie Słowiki stanowiły pierwszy kontakt z muzyką. Nic dziwnego, że twórca z kilkunastoletnim doświadczeniem śpiewania w chórze tak sprawnie pisze na głosy, a na pewno znaczenie miały też studia u jednego z najbardziej cenionych polskich kompozytorów chóralnych Pawła Łukaszewskiego na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina.

 

fot. O. Urban

fot. O. Urban

Warto dodać, że Raczyński zajmuje się również wykonawstwem, jako członek-założyciel Zespołu Wokalnego „Minimus”. Bardzo ucieszyła mnie obecność w tym (męskim) gronie Katarzyny Danel, młodej kompozytorki i organistki, której karierę staram się śledzić. Danel na poznańskiej Akademii Muzycznej najpierw ukończyła studia w klasie organów, a potem kompozytorskie u Zbigniewa Kozuba.

W 2019 roku pełniła funkcję Kompozytora-Rezydenta w Salonie Muzycznym Feliksa Nowowiejskiego. Jej niepozorny, wręcz ascetyczny utwór „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój” oczarowuje właśnie swoją prostotą, w której każdy dźwięk ma znaczenie.

Trudne w odbiorze? Nie sądzę…

Jest to doskonały album dla tych, którzy są ciekawi muzyki współczesnej, ale może trochę się boją, że okaże się ona w jakiś sposób za trudna czy nieprzystępna. Ta płyta ukazuje właśnie to przystępne, przyjazne oblicze muzycznej współczesności, w dodatku wyśpiewane pięknymi głosami.

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
3
Świetne
Świetne
3
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0