fot. Emilian Prałat, pałac w Szołdrach

Szołdrscy z Szołdr

Przemierzając różne zakątki Wielkopolski, często możemy natrafić na pałace ozdobione herbem przedstawiającym łódź.

Takie wyobrażenie wita nas na przykład na rogatkach Nowego Tomyśla. Ów herb to „Łodzia”, którym pieczętowała się m.in. rodzina Szołdrskich. Ród to wielki i znamienity, jednak dzisiaj niemal zapomniany. Jego kolebką były podśremskie Szołdry, w których do dzisiaj znajduje się pałac Zakrzewskich i Chłapowskich, późniejszych właścicieli Szołdr.

A przedstawicieli  rodu Szołdrskich odnajdujemy praktycznie w każdym zakątku Wielkopolski.

 

Najstarsze wzmianki dotyczące ich gniazda rodowego pochodzą z 1384 roku.

Rodzina władająca Szołdrami, mieszkała tam do końca XVIII wieku. Pięć stuleci ich obecności w regionie, wiązało się ze swoistym „dynastycznym” sukcesem, którego dowodem była wielość godności państwowych i kościelnych, jakie otrzymali kolejni przedstawiciele.

Andrzej 

Jednym z najbardziej znamienitych członków rodu był Andrzej Szołdrski (1583–1650), kolejno biskup kijowski, przemyski i poznański, a także prezydent Trybunału Głównego Koronnego (sądu najwyższego).

Wywodził się z Czempinia. Pierwsze nauki odbył w poznańskim kolegium jezuitów, a ich dopełnieniem były studia w Rzymie. Duży musiał być jego talent i znaczne zasługi, bo w 1634 roku mianowano go administratorem apostolskim diecezji krakowskiej. Dzięki wsparciu Władysława IV Wazy został następnie arcybiskupem poznańskim.

 

Epitafium Andrzej Szołdrskiego w katedrze poznańskiej, fot. Wacław Górski

Epitafium Andrzeja Szołdrskiego w katedrze poznańskiej, fot. Wacław Górski

Na czas jego rządów przypadła odbudowa i renowacja katedry strawionej przez pożar w 1622 roku. Do liczby inicjatyw podejmowanych przez Szołdrskiego, należy również uposażenie Akademii Lubrańskiego i budowa nowej bursy imieniem rodziny.

Andrzej brał też udział w elekcji Jana II Kazimierza Wazy. Pochowany został w katedrze poznańskiej, gdzie w kaplicy Matki Boskiej Anielskiej znajduje się jego nagrobek, w którego centrum umieszczono przedstawienie klęczącego biskupa adorującego Marię trzymającą Dzieciątko ofiarowujące Andrzejowi krzyż. Ścienne epitafium zachwyca kontrastem bieli postaci i ornamentów oraz czernią tła tworzonego przez elementy architektoniczne.

Ludwik Bartłomiej

Z Czempinia pochodził także Ludwik Bartłomiej (1675–1749), który w swoim ręku skupił szereg ważnych godności publicznych, dość wspomnieć urząd starosty generalnego Wielkopolski czy wojewody inowrocławskiego, kaliskiego i poznańskiego. W młodości szybko piął się po szczeblach kariery urzędniczej pełniąc kolejno obowiązki stolnika wschowskiego i chorążego poznańskiego.

 

Pałac w Borówku, dzisiaj w obrębie Czempinia, fot. Sammlung Duncker

Pałac w Borówku, dzisiaj w obrębie Czempinia, fot. Sammlung Duncker

To właśnie aktywność polityczna i duże umiejętności administracyjne spowodowały, iż cieszył się wielkim uznaniem, a ostatecznie został uhonorowany Orderem Orła Białego.

Ciekawostką jest, iż Ludwik Bartłomiej był jednym z sygnatariuszy zawartego w 1737 roku we Wschowie, konkordatu ze Stolicą Apostolską. Dotyczył on prawa mianowania przez króla opatów wybranych opactw. Władcy uzyskali w jego następstwie możliwość wskazania 13 przełożonych wspólnot m.in. w Tyńcu, Wąchocku, Czerwiński i Trzemesznie.

Feliks

Nie sposób zapomnieć również o Feliksie Szołdrskim, synu Teofili z Działyńskich i Stefana Szołdrskich, urodzonym w 1736 roku na zamku w Kórniku. Jako jedyny z kilkorga dzieci swych rodziców, doczekał dorosłości. Otrzymał staranną edukację, a następnie pod okiem rodziców, stopniowo zyskiwał doświadczenie w zarządzaniu majątkiem. W późniejszym czasie w rodzinnym Kórniku zbudował szkołę i szpital, jak również ukończył przyzamkowe oficyny.

 

Kościół w Czempiniu gdzie pochowano Feliksa Szołdrskiego, fot. Muzeum Regionalne w Kościanie

Kościół w Czempiniu gdzie pochowano Feliksa Szołdrskiego, fot. Muzeum Regionalne w Kościanie

Wspierał finansowo okoliczne świątynie i ułatwiał osadnictwo olenderskie, upatrując w nim szansy na ekonomiczną prosperitę.

W 1749 roku zmarł jego dziadek – Ludwik Bartłomiej – a młody Feliks został spadkobiercą dóbr w Czempiniu. 8 kwietnia 1786 roku król Stanisław August Poniatowski nadał Nowemu Tomyślowi – miastu założonemu przez Szołdrskiego, prawa miejskie. Nieco wcześniej, bo w 1778 roku, fundator przeznaczył środki finansowe na budowę zboru ewangelickiego w miejscowości Glinki, wokół których później rozrosło się nowe miasto.

 

Do jego majętności należały wówczas także Kozie Laski, Lipki, Mniszek, Paproć, Przyłęk, Roża, Sękowo i Tomyśl.

18 lutego 1788 roku Szołdrski wydał własny przywilej, który potwierdzał otrzymane od króla przywileje i doprecyzowywał wzajemne zobowiązania fundatora i mieszkańców. Wśród nich znalazły się m.in. wytyczenie terenu cmentarza, budowa ratusza z wagą miejską, czy uregulowanie praw poszczególnych cechów.

Z krótkiego związku z Katarzyną Lipską, zakończonego rozwodem, nie miał Feliks potomków, wobec czego jego majątek przejął Wiktor Szołdrski. Feliks zmarł 20 sierpnia 1795 roku w Kórniku. 3 września pochowano go w krypcie przed ołtarzem w nawie bocznej kościoła w Czempiniu (który ufundował w 1872 roku). Przy okazji ostatniego remontu kościoła, dostęp do krypty został zlikwidowany. Pozostał pałac Szołdrskich, kaplica przypałacowa – oba budynki borykające się z problemami i wymagające wielu prac konserwatorskich…

Halszka

Ostatnią z wybitnych przedstawicielek tego rodu była Helena (Halszka) Szołdrska (1909–1992), córka Jana, zamordowanego przez nazistów w październiku 1939 roku na rynku w Kościanie. Jej matką była Elżbieta Czartoryska. Po zdaniu matury Halszka zwiedziła Francję, by ostatecznie wrócić do Starego Sielca, a następnie do Warszawy, gdzie w 1936 roku podjęła studia dziennikarskie. W początkowym okresie zajmowała się twórczością dla dzieci i młodzieży.

 

Okładka książki Halszki Szołdrskiej poświęconej dziejom lotnictwa Armii Krajowej, fot. Emilian Prałat

Okładka książki Halszki Szołdrskiej poświęconej dziejom lotnictwa Armii Krajowej, fot. Emilian Prałat

W czasie wojny działała w szeregach Armii Krajowej pod pseudonimem „Wanda”. W 1944 roku dwukrotnie otrzymała Krzyż Walecznych. Podczas powstania warszawskiego pracowała jako łączniczka. Więziona była w obozie przejściowym w Pruszkowie.

Po wojnie trafiła do Krakowa po czym wróciła do Poznania, gdzie studiowała antropologię i etnografię. Pracowała zarazem w rektoracie, jako sekretarka rektora Stefana Dąbrowskiego. Cały czas zajmowała się pisaniem na łamach wielkopolskiej prasy. Pracowała przy wykopaliskach w Biskupinie i na Wolinie.

Z racji szykan ze strony władz komunistycznych borykała się z wielkimi trudnościami. Przez kilka lat utrzymywała się jedynie z udzielanych korepetycji z francuskiego i angielskiego. Od końca lat 60. Prowadziła wykłady z Archeologii na Akademii Teologii Katolickiej.

 

Sama będąc pilotką, przygotowała książkę pt. „Lotnictwo Armii Krajowej”.

Jedną z ważniejszych jej prac jest książka poświęcona stratom osobowym Uniwersytetu Poznańskiego. Zmarła 28 listopada 1992 roku w Warszawie. Pochowano ją na cmentarzu Junikowo. Była ostatnią z linii szołdrskich związanych z Gołębinem. Niewiele brakowało a jej grób zostałby skopany. Udało się go uratować w 2019 roku dzięki pomocy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Zaledwie kilka przywołanych tu postaci pokazuje, z jak znaczącą rodziną mamy do czynienia. Zarazem, do dnia dzisiejszego, nie doczekała się ona opracowania, które pozwoliłoby spojrzeć na nią w szerszej perspektywie, która – o czym jestem przekonany – pozwoliłaby na umieszczenie Szołdrskich w tym samym szeregu, co Górków, Raczyńskich, czy Mielżyńskich.

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
4
Świetne
Świetne
2
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0