fot. M. Kordula

W pogoni za szczęściem

W Teatrze Muzycznym w Poznaniu trwają przygotowania do polskiej premiery musicalu „Pippin”. 7 września widzowie po raz pierwszy zobaczą historię młodego księcia poszukującego szczęścia.

„Pippin” to musical, który na scenach teatrów obecny był w dwóch wersjach – pierwsza z nich została zaprezentowana na Broadwayu w 1972 roku. Nowa wersja, którą pokaże Teatr Muzyczny w Poznaniu, miała premierę w roku 2013. Pełny tytuł brzmi: „Pippin. Historia prawdziwa o poszukiwaniu szczęścia”, a autor, Stephen Schwartz, to twórca nagradzany i ceniony – trzykrotnie zdobył Oscara i prestiżową nagrodę Grammy.

Przed premierą kulisy pracy nad spektaklem odkrywają reżyser – Jerzy Jan Połoński i odtwórcy głównych ról: Dagmara Rybak – Mistrz Ceremonii i Maciej Pawlak – Pippin.

 

 

Reżyser, pytany o początki pracy nad „Pippinem” i inspiracje, odpowiada:

 

„Nie miewam artystycznych marzeń, bo kilka razy już się na tych marzeniach mocno zawiodłem. Traktuję wszystko zadaniowo. W Teatrze Muzycznym w Poznaniu pracuję trzeci raz i po raz trzeci zostało mi zaproponowane, co będę reżyserował.

Zawsze do wszystkiego podchodzę na zasadzie: «Nie wiem i nie lubię». Najgorsze, co może być, to syndrom fana. Dlatego gdy zaczynam pracę nad spektaklem, wychodzę z założenia: nie znam, nie lubię i tak naprawdę nic nie wiem.

Jerzy Jan Połoński. Fot.Marcin Chochlew

Jerzy Jan Połoński. Fot. Marcin Chochlew

Gdy przeczytałem scenariusz „Pippina”, nie spodobał mi się. Podobnie było z piosenkami. Zastanawiałem się, jak to ugryźć. Zacząłem szukać i nagle uświadomiłem sobie, że kilka lat temu oglądałem film, który dotyczył poszukiwania szczęścia – „Parnassus”. Odgrzebałem go i okazało się, że to jest właściwy trop. Dziwna konstrukcja teatru objazdowego, motyw podpisania cyrografu – znalazłem bardzo dużo wspólnych mianowników, dlatego starałem się pokierować Mariuszem Napierałą, odpowiedzialnym za scenografię, i Agatą Uchman, która tworzy kostiumy, żeby jak najwięcej czerpać z tej estetyki”.

 

Dagmara Rybak dodaje:

 

„Na początku pracy nie lubię wiedzieć nic o spektaklu, który będziemy robić, więc o „Pippinie” też nie wiedziałam zbyt wiele. Przed castingiem posłuchałam muzyki, która bardzo mi się spodobała. Myślałam, że chciałabym stanąć na scenie i to zaśpiewać.

„Pippin” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu – zapowiedź premiery

Dagmara Rybak, kadr z filmu zapowiadającego premierę musicalu „Pippin”

Gdy przyszłam na pierwszą próbę czytaną i zobaczyłam scenariusz, to pomyślałam, że nie rozumiem, za co nagradzani byli śpiewacy w tych rolach. Wydawało mi się, że tekstów jest za mało, zastanawiałam się, co z tym zrobimy.

Kreując Mistrza Ceremonii, dążę do tego, żeby prowadzić za rękę nie tylko głównego bohatera, lecz również widzów. Można jednak powiedzieć, że choć moja postać jest szefową wszystkiego i wszystkim steruje, to tak naprawdę inni sterują mną. Bo jeżeli nie zrobią tego, na co się umawialiśmy, to ja mogę sobie grać – tak naprawdę tworzy mnie działanie sceniczne innych postaci”.

 

Pippin jest postacią, która podczas spektaklu bardzo się zmienia – poszukując szczęścia, wypróbowuje różne wersje samego siebie. Maciej Pawlak o pracy nad rolą tytułową opowiada następująco:

 

„Przy pracy nad postacią Pippina trudnością jest to, że on nie jest zbyt aktywny. Zostaje wrzucony w wir wydarzeń i tak naprawdę jego działaniem jest akceptowanie tego, co jest mu narzucone, brnięcie w to i doprowadzenie do kulminacji, po której następuje moment dylematu i postawienie sobie pytania: «Czy to jest to, czego szukam, czy szukam dalej?».

„Pippin” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu – zapowiedź premiery

Maciej Pawlak, kadr z filmu zapowiadającego premierę musicalu „Pippin”

Jeśli chodzi o przemianę Pippina, to tak naprawdę w spektaklu jest ich więcej niż jedna. Mamy kilka takich sekwencji, kiedy on próbuje nowego życia, kolejnych wcieleń. Te zabiegi są bardzo ciekawe, bo każdy z tych fragmentów jest odmienny muzycznie. Pippin śpiewa w najróżniejszych stylistykach, co aktorowi pozwala szukać charakteru tej postaci, wiodących cech, które próbuje uwydatnić, żeby sprawdzić, kim jest naprawdę”.

 

Nad rolami w musicalu aktorzy i aktorki pracują inaczej niż w teatrze dramatycznym – do kreowania każdej z postaci przygotowuje się przynajmniej dwóch artystów lub dwie artystki. Spektakle grane są w różnych konfiguracjach aktorskich, co wymaga od twórców dużej uwagi na scenicznych partnerów. Pytani o sposób pracy nad spektaklem, budowanie postaci, a także o rywalizację na scenie mówią:

 

„Pippin” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu – zapowiedź premiery

„Pippin” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu. Fot. M. Kordula

Maciej Pawlak: „Są dwa etapy pracy: pierwszy to układanie scen pod kątem technicznym, szukanie dróg i sensów. W tym raczej należy być zgodnym, bo gramy w różnych parach, otoczeni innymi postaciami, więc niedobrze jest wprowadzać zamęt – musimy mieć ustaloną ramę.

Natomiast jeśli chodzi o nadawanie postaciom indywidualnego charakteru, to mamy w tym dużą swobodę. Reżyser nie sprowadza nas do dwóch klonów, które mają grać tak samo. Widzi, że mamy różne wrażliwości i temperamenty. Czasami jest tak, że czerpiemy od siebie, ale nie kradniemy sobie pomysłów, tylko się konsultujemy i wspólnie staramy się ustalić, co będzie najlepsze”.

 

Dagmara Rybak: „Mam wrażenie, że między kobietami zawsze jest rywalizacja. Staram się do tego podchodzić pół żartem, pół serio, ale niełatwo spokojnie patrzeć, jak ktoś wymyślił coś lepszego ode mnie. Na szczęście to jest przede wszystkim silna motywacja. Podziwiam osoby, które są lepsze i dzięki temu myślę: ja też muszę im dorównać”.

 

Stwierdzenia aktorów współgrają z wypowiedzią reżysera, który wyznaje:

 

„Mnie najbardziej w pracy, w teatrze interesują ludzie. Kiedy robiliśmy «Footloose» zadano mi pytanie, dlaczego lubię pracę reżysera. Miałem 20 sekund na odpowiedź i powiedziałem to, co uważam: najbardziej cieszy mnie w tej pracy, że widzę, jak ludzie się rozwijają. Na coś się umawiamy, nagle patrzę, a oni zaczynają grać, zaczynają się w tym «rozpychać» i wtedy jestem szczęśliwy – trochę jak ojciec, który ma zdolne dzieci”.

Warto podkreślić, że „Pippin” przy całym bogactwie muzycznym i różnorodności stylistyk jest również spektaklem, który wielu widzów może skłonić do przemyśleń. Współcześni ludzie często trwają w nieustannej pogoni za szczęściem, poszukują jego definicji, zmieniają sposób życia, żeby odkryć samego siebie.

 

Odtwórca tytułowej roli, Maciej Pawlak, stwierdza:

 

„Wydaje mi się, że to nie będzie przedstawienie, po którym ludzie wyjdą nabuzowani, tańcząc i śpiewając pod niebiosa. Na pewno im się spodoba, ale przez to, jak skonstruowany jest finał, ten spektakl stwarza też okazję do refleksji. Myślę, że pojawią się widzowie, których może dotknąć to, co pokazujemy w lekkiej, zabawowej, dziwacznej formie. Mam nadzieję, że po spektaklu będą chcieli jeszcze nad nim pomyśleć”.

 

Jakie przeżycia będą towarzyszyć widzom „Pippina”? O tym będzie można się przekonać już od 7 września 2019 roku w Teatrze Muzycznym w Poznaniu.

 

„Pippin”, muzyka i słowa: Stephen Schwartz, scenariusz: Roger O. Hirson, tłumaczenie (libretto): Lesław Haliński, tłumaczenie (teksty piosenek): Przemysław Kieliszewski, reżyseria: Jerzy Jan Połoński, choreografia: Paulina Andrzejewska, scenografia: Mariusz Napierała, kostiumy: Agata Uchman

 

OBSADA:

Pippin: Wojciech Daniel, Maciej Pawlak

Mistrz Ceremonii: Izabela Pawletko, Dagmara Rybak

Król Karol: Radosław Elis, Jarosław Patycki

Fastrada: Anna Lasota, Agnieszka Wawrzyniak

Ludwik: Bartosz Sołtysiak, Maciej Zaruski

Bertha: Agnieszka Różańska, Lucyna Winkel

Katarzyna: Oksana Hamerska, Katarzyna Tapek

Dwórka: Ewa Kłosowicz, Joanna Rybka

Dwórka II: Magdalena Szcześniewska, Jolanta Wyrzykowska

Głowa: Łukasz Brzeziński

Chłop / Szlachcic III: Łukasz Kocur, Maciej Ogórkiewicz

Szlachcic: Özgür Fenercioglu, Grzegorz Maślanka

Szlachcic II: Przemysław Łukaszewicz, Seweryn Wieczorek

 

PREMIERA: 7.09 godz. 19.00

PRZEDPREMIERA: 6.09 godz. 19.00

SPEKTAKLE: 8.09 godz. 17.00, 11–13.09, 26–27.09 godz. 19.00, 28.09 godz. 15.00 i 19.00, 29.09 godz. 17.00

 

CZYTAJ TAKŻE: Szansa bycia razem. Rozmowa z Pawłem Szkotakiem
CZYTAJ TAKŻE: Duchy przeszłości. Rozmowa z Joanną Nowak
CZYTAJ TAKŻE: W teatrze tańca wszystko jest możliwe. Rozmowa z Anną Królicą