fot. M. Dachtera

Wierzenickie spotkania

„O Wierzenico, z szlachetności rysów całaś jest warta pędzla i opisu, z płodności gleby, z łąk zielonej krasy, z wysokopiennej twych urody lasów, z bystrości rzek twych, rozległości stawów, całaś jest godna i pochwał i sławy”.

Tak pisała Kazimiera Iłłakowiczówna w wierszu „Pochwała Wierzenicy”. Przez blisko sto lat w Wierzenicy gościło wiele znamienitych osób.

Filozof w Wierzenicy

„Dwa kilometry od stacji kolejowej Kobylnicy ukryła się wśród pięknych lasów wieś Wierzenica”.

 

Ten sielankowy krajobraz urzekł Augusta hrabiego Cieszkowskiego (ur. 12.09.1814 w Suchej, woj. mazowieckie), doktora filozofii Uniwersytetu w Heidelbergu, który po kilku latach spędzonych w podróży po Europie w 1842 kupił niewielką wieś. Tam wzniósł parterowy, późnoklasycystyczny dwór.

 

August Cieszkowski, ok 1865, fot. Polona

August Cieszkowski, ok 1865, fot. Polona

Cieszkowski był jednym z założycieli Ligii Polskiej (1848) oraz Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk (1857). Tej drugiej instytucji prezesował trzykrotnie (1857–1858, 1861–1868 oraz 1885–1894).

W 1870 roku założył pierwszą wyższą szkołę w zaborze pruskim – Wyższą Szkołę Rolniczą im. Haliny (zmarłej żony). Uczelnia zarządzeniem kanclerza Bismarcka została zlikwidowana w 1877 roku.

Tęskno mi do Wierzenicy

Zapewne jednym z pierwszych gości Cieszkowskiego był jego serdeczny przyjaciel – wielki poeta Zygmunt Krasiński. Pierwszy raz przyjechał do Wierzenicy 14 sierpnia 1843 roku, pod nieobecność właściciela.

 

Zostawił mu list, w którym napisał, że przyjedzie znów za dwa miesiące.

Zygmun Krasiński, ok 1850, fot. Polona

Zygmunt Krasiński, ok 1850, fot. Polona

Temat gościny 15 października pojawiał się również w listach poety z 2 i 7 września. Po wyjeździe z Wierzenicy pisał:

 

„Wyjechałem z Wierzenicy tak, jak niegdyś wyjeżdżałem z miejsc, gdzie mi dobrze, błękitno było – t.j. ze wstrętem do jazdy dalszej i ze łzami w oczach! pewno, gdybym tylko był mógł, byłbym jeszcze z dzień się został”.

 

Krasiński rok później, we wrześniu znów gościł u Cieszkowskiego (trzy dni). W sumie odwiedził Wierzenicę sześciokrotnie.

Paryski sen

Do Wierznicy wzdychał także inny wielki poeta epoki romantyzmu – Cyprian Kamil Norwid.

 

Znał się dobrze z Cieszkowskim i przyjaźnił.

Cyprian Kamil Norwid, ok 1861, fot. Polona

Cyprian Kamil Norwid, ok 1861, fot. Polona

Poznali się prawdopodobnie w Warszawie, przed 1842 rokiem. W jednym ze swoich listów adresowanych do hrabiego wspominał:

 

„Pamiętasz, jak byłem młodzieniaszkiem, a Ty mieszkałeś czasowo w hotelu w Warszawie – w tych wielkich salonach przy Krakowskim Przedmieściu”. 

 

Cieszkowski pomagał finansowo poecie, a ten często pisał do niego. Narysował także portret swojego dobrodzieja. Choć niejeden raz pisał o Wierzenicy, np. latem 1868 roku z Paryża:

 

„Dajmy na to, że ty mię zabierasz na kilka miesięcy do Wierzenicy” - nigdy do niej nie dotarł.

Nowy gospodarz

Hrabia August Cieszkowski zmarł w Wierzenicy 12 marca 1894. Miał dwóch synów: Krzysztofa (ur. 31.07.1859) oraz Augusta Adolfa (ur. 19.03.1861).

 

Tadeusz Jackowski, ok 1927, fot. Polona

Tadeusz Jackowski, ok 1927, fot. Polona

Wkrótce bezpotomnie umiera starszy z nich (12.02.1901) i jedynym właścicielem zostaje August zwany Gugi. Prowadził on tak jak ojciec dom otwarty. Gościł przedstawicieli wielkopolskiej inteligencji.

Około 1900 roku, jeszcze za życia Krzysztofa, do Wierzenicy przyjechali Jackowscy. Tadeusz, późniejszy doktor filozofii i dyplomata, wspominał po latach:

 

„Pamiętam także moją bytność w Wierzenicy, kiedy miałem lat dziesięć albo jedenaście. Bracia Cieszkowscy wrócili z Jasnej Polany, gdzie odwiedzili Lwa Tołstoja”.

Słowiańska sielskość

„Skończył się najmilszy miesiąc spędzony w Wierzenicy u p. Gugi, razem z moją teściową, miesiąc tak barwny i ciekawy, iż żałuję, iż każdy jego szczegół nie został zapisany” – pisała 19 kwietnia 1919 roku w swym dzienniku Janina z Puttkamerów Żółtowska.

 

Wnętrze kościoła w Wierzenicy, fot. M. Dachtera

Wnętrze kościoła w Wierzenicy, fot. M. Dachtera

Jesienią tego samego roku (29.09–5.10) gościła tam wspólnie z mężem Adamem Żółtowskim (profesor filozofii, polityk, działacz społeczny).

„Wierzenica wydaje mi się inna niż na wiosnę. […] Pan Guga zostawił Wierzenicy charakter starego dworku, słowiańskiej sielskości i dziczy, nie pozbawionego poezji”.

 

Upłynęły zaledwie trzy miesiące, a pamiętnikarka znów zjawiła się w wielkopolskim dworze (10–12.01.1920):

 

„Dom biały, długi, niski, w cieniu kasztanów”.

 

W następnych latach w dzienniku pojawia się mnóstwo zapisków o kolejnych wizytach u Cieszkowskiego, ale i August często odwiedzał Żółtowskich w Poznaniu.

Harcerze w wierzenickich lasach

Bernard Chrzanowski (w środku) na Zjeździe byłych członków tajnych organizacji niepodległościowych zaboru pruskiego 1934, fot. Narodowe Archiwum Cyfr

Bernard Chrzanowski (w środku) na Zjeździe byłych członków tajnych organizacji niepodległościowych zaboru pruskiego 1934, fot. Narodowe Archiwum Cyfr

Od pierwszych lat swej działalności w lasach majętności Wierzenica organizowali zbiórki wielkopolscy harcerze. Bernard Chrzanowski, adwokat i późniejszy senator, wielki działacz polskiego skautingu, w jednej swych gawęd harcerskich pisał:

 

„Nieznana to dla wielu wieś […]. Uchowała się ze swą urodą i ciszą, na uboczu od głównych dróg, lasem na pół osłonięta […], nad szybką, rwącą rzeczką Główną. Są w Wierzenicy pola orne i lasy, polany i gaje, równiny zbożem, a wzgórza sosnami okryte; przy drogach to same białe brzozy, lub czarne świerki, to cieniste kasztany lub świeżością liści wonne orzechy; są chłodne leśne uroczyska, stawy z białemi liliami i krzyczącem ptactwem, terkocący młyn wodny, kwieciste łąki ze stuletniemi dębami, ciche jary z krzakami bladych polnych róż i śpiewami słowików; to bażant z pod stóp ci się wzniesie, to sarna gałęźmi zaszeleści”.

Przysposobieni synowie

August Cieszkowski zmarł bezpotomnie 23 maja 1932 roku w swoim dworku. Pomiędzy 1929 a 1936 rokiem w wierzenickim kościele pw. św. Mikołaja powstała krypta Cieszkowskich, tam oprócz Augusta syna spoczywa jego brat, ojciec, matka (Helena, ur. 1.09.1936, zm. 24.03.1861) oraz dziadek Paweł (22.01.1786–26.03.1862).

 

Edward Raczyński, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Edward Raczyński, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Przed śmiercią August przysposobił czterech synów (Felicjan Dembiński, Jan Tyszkiewicz, Paweł Żółtowski, Edward Raczyński), którym zapisał majątek.

Wierzenica przypadła Raczyńskiemu. Majątkiem zarządzał natomiast doktor nauk rolniczych, późniejszy profesor Uniwersytetu Poznańskiego i Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu – Felicjan Dembiński, także usynowiony przez Cieszkowskiego.

Pani Wenus z Wierzenicy

Zarówno przed II wojną, jak i po wojnie do Wierzenicy często zajeżdżała poetka Kazimiera Iłłakowiczówna, która oprócz wspomnianego już wcześniej wiersza „Pochwała Wierzenicy” napisała także o pomniku Wenus znajdującym się w dworku Cieszkowskiego.

 

„Uchodziła za Wenus Kanowy. Po pierwszej wojnie światowej znaleziono głowę jej niedaleko Kobylnicy w piaskach poligonu. Jak do tego doszło, że znów stanęła scalona w jednym z obszernych niskich pokoi krępego starego dworku – nie wiem, dość że stała tam i pan Guga Cieszkowski, stary kawaler o wielkiej świętobliwości życia […] nazywał ją »moja pani«”.

Wierzenica dziś

Kazimiera Iłłakowiczówna, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Kazimiera Iłłakowiczówna, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Po II wojnie światowej dworek Cieszkowskich na mocy reformy rolnej został przejęty przez Skarb Państwa.

 

Zorganizowano tam biura i mieszkania dla pracowników Poznańskiej Hodowli Roślin, a później Stacji Hodowli Roślin. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku budynek wraz z parkiem wrócił do spadkobierców – córek Edwarda Raczyńskiego.

Obecnie stanowi własność prywatną. Kilka lat temu za sprawą remontu obiekt odzyskał dawny blask i znów…

 

„Śni mi się Wierzenica teraz, jak Nicea dawniej – wyrywam się ku niej – wyciągam ramiona – gdy odjeżdżać będę, wezmę trochę piasku jej na pamiątkę” [Zygmunt Krasiński].

 

Literatura:
Antoni Kobza, „Dzieje wsi okolic Swarzędza”, Spółdzielnia Mieszkaniowa w Swarzędzu, Swarzędz 2018.
Zbigniew W. Kundzewicz, „Mędrzec z Wierzenicy. W dwusetną rocznicę urodzin Augusta Cieszkowskiego”, „Nauka” 3/2014.
Bernard Chrzanowski, „Z ojczyzny”, Książnica-Atlas, Lwów 1925, s. 32.
Tadeusz Jackowski, „W walce o polskość”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1972, s. 86.
„Wielkopolska Jlustracja” 24.11.1929 nr 8, s. 4.
Józef Ujejski, „Listy Norwida do Augusta Cieszkowskiego i Zygmunta Krasińskiego”, „Pamiętnik Literacki” 22/23/1/4, s. 38.
Janina z Puttkamerów Żółtowska, „Dziennik. Fragmenty wielkopolskie 1919–1933”, wybór, opr. i wstęp Barbara Wysocka, Wydawnictwo WBPiCAK, Poznań 2003.
Kazimiera Iłłakowiczówna, „Pani Wenus z Wierzenicy”, za: „Kamena: dwutygodnik literacki”, r. XXV nr 23/24 (165/6), 15–31.12.1958, s. 1.