fot. Emilian Prałat

Cmentarz w zamku – zamek na cmentarzu

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy do czynienia z czymś nierealnym, że najzwyczajniej w świecie coś w tym miejscu się nie zgadza.

Niski płot, położony nieco poniżej poziomu pobliskiej drogi cmentarz, a w jego sąsiedztwie potężne, ceglane mury, resztki czegoś potężnego, nawet w ruinie pięknego.

Cmentarz w zamku

Ciekawość jest nieodparta. Na tablicy ogłoszeń przy furcie nie ma żadnej informacji o tym miejscu. Jednak w oddali, na murze znajduje się niewielka tablica z krótką historią. Jej lektura nie daje jednak zaspokojenia ciekawości, a wręcz przeciwnie – rozbudza ją.

 

Dziwna to sytuacja gdy w pozostałościach zamku zakłada się cmentarz. Dziwna, lecz gotycko-romantycznie fascynująca. W oddali widać również żółte mury kościoła.

Jego zorientowanie względem cmentarza i ruin nie budzi zdziwienia. Historia łączy oba te miejsca poprzez dawnych właścicieli – Opalińskich, którzy w Radlinie są do dzisiaj obecni.

Radlin

Radlin, niewielka wieś położona nad brzegiem Lubieszczki, dopływu Lutyni, niedaleko Jarocina. Według najstarszych świadectw archiwalnych, w 1291 roku wieś ta należała do Jana z Galewa. Oddał on ją Marcinowi ze Staniewa, który następnie ponownie lokował wieś na prawie niemieckim. 

Radlin. Pozostałości rezydencji Opalińskich. Fot. E.P.

Radlin. Pozostałości rezydencji Opalińskich. Fot. E.P.

 

Nieco ponad 80 lat później bracia Langwar i Marcin sprzedali wieś kasztelanowi poznańskiemu Wawrzyńcowi. W wieku XVI dobra należały do Andrzeja z Bnina Opalińskiego, ówczesnego starosty wielkopolskiego i marszałka koronnego.

Po nim dziedziczył Piotr, kasztelan kaliski. Z kolei Ludwika Opalińska wniosła je w posagu rodowi Sapiehów Koźmińskich. Ostatnim posesorem Radlina był Kazimierz, który w 1791 roku odsprzedał majątek generałowi Kalkrouthowi. Ostatecznie dobra rozparcelowano w 1840 roku. Radlin przypadł Władysławowi Radolińskiemu z Jarocina.

Pałac i cmentarz

Pałac Opalińskich powstał między 1570 a 1592 rokiem. Składał się z obszernego kompleksu rezydencjonalnego tworzonego przez zasadniczy pałac, z którym sąsiadował otoczony potężnym murem z gotyckimi arkadami, ogród. W narożu południowo-wschodnim wzniesiono kaplicę. Główna część siedziby miała formę kwadratowego dziedzińca otoczonego czterema skrzydłami.

Od wschodu i zachodu podłużne, prostokątne w planie budynki, zwrócone były renesansowymi szczytami. Wyższe, zamykające dziedziniec było również skrzydło południowe. Od północy natomiast usytuowano parawanową ścianę bramą na osi, zapewne zwieńczoną wieżą. Tego typu założenie, było pierwszym na ziemiach polskich. Źródeł inspiracji dla niego, można upatrywać w Czechach.

 

Renesansowy układ siedziby Opalińskich z użytkowym przyziemiem i reprezentacyjnym piętrem - piano nobile. Fot. E. P.

Renesansowy układ siedziby Opalińskich z użytkowym przyziemiem i reprezentacyjnym piętrem – piano nobile. Fot. E. P.

Zachowane ruiny budynku wskazują, że na parterze znajdowały się pomieszczenia gospodarcze. Równe, symetryczne, zamknięte łukiem odcinkowym otwory wejściowe miały swój odpowiednik w dużych, prostokątnych, prosto zamkniętych otworach okiennych (z piaskowcowymi obramieniami) zasadniczego piętra o charakterze reprezentacyjnym.

Szerokość zachowanych murów wskazuje, że istniała również druga kondygnacja, mieszcząca zgodnie z tradycją, pomieszczenia mieszkalne rodziny Opalińskich. Zaledwie stuletni okres jego świetności został przerwany przez Kazimierza Nestora Sapiehę, który nie dbając o swoją siedzibę ostatecznie sprzedał ją Prusakom.

Według Słownika geograficznego Królestwa Polskiego pozostałości zamku rozebrano w 1840 roku zgodnie z wolą Radolińskiego.

Edward Raczyński odnotował:

 

„Stare w tem miejscu zamczysko więcej ogromem niż architekturą swoją ściąga na wieś uwagę podróżnego… Poważne sklepienia, kamienne, ciosowe marmury tu i ówdzie porozrzucane okazują, że założyciele wspaniałym mieć go chcieli…”

Zamek na cmentarzu

Współcześnie zachowały się pozostałości skrzydła wschodniego pałacu oraz fragmenty murów od zachodu. Teren dawnego ogrodu został przeznaczony na cmentarz. Nie sposób ocenić czy przyśpieszyło to rozbiórkę murów ogrodu, czy też przyczyniło się do ich szczątkowego zachowania.

 

Radlin. Pozostałości kaplicy w pałacu Opalińskich. Fot. E. P.

Radlin. Pozostałości kaplicy w pałacu Opalińskich. Fot. E. P.

Zastanawiające jest natomiast, że nie zabezpieczono kaplicy w narożu ogrodu, która mogła służyć jako świątynia przedpogrzebowa. Miała ona najpewniej plan kwadratu. Każda ze ścian była trzyosiowa. W środkowej znajdowały się okna lub wejście. Pozostałe ostrołukowe otwory były zamurowane. Szczątkowo zachowały się łuki sklepienne.

Dzisiaj pozostałości siedziby Opalińskich mają charakter trwałej ruiny. Przed kilkunastoma laty zostały zabezpieczone m.in. poprzez stalowe belki, która połączyły ściany opóźniając ich odchylenie. Również fundamenty zostały zaizolowane, a ściany w wielu miejscach wzmocnione.

Jedno z najbardziej spektakularnych dzieł polskiej architektury czasów późnego renesansu nie miało szczęścia. W okresie swej świetności był zdecydowanie fenomenem w regionie, gdzie nie miał odpowiedników.

Kościół

Z siedzibą arcywpływowego marszałka Opalińskiego związana jest również pobliska świątynia. Andrzej zbudował drewniany kościół. Jego syn Piotr powiększył go o kaplicę w stylu renesansowym, a wnuk noszący to samo imię, ufundował nowy, murowany kościół, gdy dotychczasowa świątynia spłonęła.

 

Kościół pod wezwaniem św. Walentego w Radlinie, fot. parafiaradlin.pl

Kościół pod wezwaniem św. Walentego w Radlinie, fot. parafiaradlin.pl

Tym, co budzi szczególną uwagę, jest znajdująca się przy nim krypta rodowa z 1625 roku. Pochowano w niej: Ludwikę z Opalińskich Sapiehowej, Jana Sapiehę, Pawła Sapiehę, Barbarę ze Świniarskich Krzyżanowskiej.

We wnętrzu kościoła natomiast znalazły się nagrobki i epitafia: Jędrzeja z Bnina Opalińskiego, Katarzynę z Kościelskich i jej męża Jędrzeja Opalińskiego, biskupa Jędrzeja Opalińskiego, Katarzynę z Leszczyńskich i Piotra Opalińskiego, Antoniego Opalińskiego.

To właśnie wnętrze krypty z wspaniałym, kilkukondygnacyjnym nagrobkiem Andrzeja i jego żony, wykonany z czerwonego marmuru, jest najcenniejszą częścią kościoła. Okazałe epitafium – już w duchu manieryzmu – stanowi świadectwo inspiracji najlepszymi wzorcami środowiska krakowskiego kręgu Santi Gucciego. Daje również pewne wyobrażenie o tym, jak mogła wyglądać dekoracja kaplicy cmentarnej czy też niektórych pomieszczeń samego pałacu.

Wieczorową porą, migoczące znicze i lampiony ustawione na grobach, rzucają delikatny blask na rdzawoczerwone cegły pamiętające przechadzających się po pałacowych dziedzińcach Opalińskich, których splendor miała odzwierciedlać rezydencja, godna królów, a położona w sercu Wielkopolski.

Podziel się kulturą!
What’s your Reaction?
Ciekawe
Ciekawe
0
Świetne
Świetne
3
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0