fot. Mariusz Forecki

Kaczmarski Jezusem w Kicinie

Plenerowe Misterium Męki Pańskiej w Kicinie odbywa się już od kilkunastu lat, w tym roku 29 marca wystawiono je po raz siedemnasty. Kicińskie misterium nie jest przedstawieniem komercyjnym, tylko pracą wykonywaną przez okolicznych mieszkańców. To oni strugają słupy, szyją płótna i przyozdabiają teren, na którym odbywa się wydarzenie.

Jacek Kaczmarski, już piętnasty raz wcielający się w rolę Jezusa, przyznaje:

„Wszystkie sceny, do momentu skazania Chrystusa przez Piłata, są pewnego rodzaju teatrem. Jednak podczas samej drogi krzyżowej pojawia się prawdziwe, fizyczne cierpienie, być może podobne do tego, które czuł Zbawiciel dwa tysiące lat temu w Jerozolimie. Przeżywam Misterium w dwóch aspektach: duchowo i cieleśnie. 

 

Utożsamić się z rolą Jezusa pomaga Kaczmarskiemu publiczność, z roku na rok tłumnie uczestnicząca w Misterium:

„Nieprzychylność, towarzyszącej Zbawicielowi, widowni może odzwierciedlać zachowanie dzieci, które nie są zainteresowane wymiarem duchowym, tylko sprawami prozaicznymi, jak na przykład prawdziwością krwi, czy ciężkością dźwiganej przeze mnie belki. Z drugiej strony, zdarzają się momenty wzruszające. W tym roku, gdy tłum krzyczał: „Barabasza!”, siedmioletnia dziewczynka wołała: «Jezusa, Jezusa!»” – mówi Kaczmarski.

W tegorocznym Misterium Męki Pańskiej uczestniczyło kilkaset osób z Kicina i okolicznych miejscowości.

 

Poniżej galeria zdjęć z Misterium Męki Pańskiej w podpoznańskim Kicinie.

 

CZYTAJ TAKŻE: Wiersze o rukoli. Rozmowa z Mają Jagielską

CZYTAJ TAKŻE: Wiara, nadzieja, teatr. Malta Festival Poznań 2018

CZYTAJ TAKŻE: Żar-Ptak: przypomnienie o Ginczance