fot. Krystian Daszkowski, na zdjęciu Jacek Zwierzyński

Kolejna edycja „Visual AIDS” w Arsenale

Już po raz kolejny Galeria Miejska Arsenał w Poznaniu obchodzi Światowy Dzień AIDS. O założeniach wydarzenia opowiada Jacek Zwierzyński z działu wydawnictw Galerii.

Jakub Wojtaszczyk: Kiedy w Arsenale wpadliście na pomysł obchodzenia Światowego Dnia AIDS?

Jacek Zwierzyński: W 2018 roku wicedyrektorka galerii Zofia Nierodzińska zgłosiła do programu na następny rok wystawę „Kreatywne Stany Chorobowe”, która miała dotyczyć szeroko pojętego tematu zdrowia w perspektywie feministycznej i queerowej w sztuce oraz w obszarze społecznego aktywizmu po 1990 roku. Powiedziała o tym w rozmowie artystce Karolinie Kubik, która właśnie wróciła ze stypendium w Pratt Institute w Nowym Jorku. Poznała tam pracującego wcześniej w Visual AIDS Theodore’a Kerra i uznała, że trzeba się włączyć w organizowany przez nich Day With(out) Art i zaprezentować w Polsce ich program filmowy.

 

Arsenał wydał się jej idealnym miejscem.

Pokazy odbywają się co roku 1 grudnia, w Światowy Dzień AIDS, w tej edycji filmy będą wyświetlane w ponad stu miejscach na całym świecie.

 

Siostra Mary Read SPI, zdjęcie autorstwa Mikołaja Malczyka, fot. Krystian Daszkowski

JW: Czym jest Visual AIDS?

JZ: Organizacja została powołana przez krytyków i kuratorów w 1988 roku w Nowym Jorku z misją systematycznego wykorzystywania środków wypracowanych przez sztukę współczesną w działaniach aktywistycznych wobec HIV i AIDS. Na takie utylitarne podejście wskazuje już nazwa, która brzmi tak samo jak „pomoce wizualne”. W późniejszych latach istotną częścią działalności stało się dokumentowanie wpływu AIDS na środowisko artystyczne oraz archiwizacja twórczości osób zmarłych w epidemii.

 

Od 1995 roku kolektyw zajmuje się także wspieraniem i upowszechnianiem twórczości artystów i artystek, którzy żyją z HIV i AIDS. 

Początkowo działania Visual AIDS wpisywały się w szerszy ruch aktywistyczny, z kluczową rolą założonego w 1987 roku ACT UP, skierowany przeciwko cynicznej opieszałości administracji Ronalda Reagana i następnie George’a Busha seniora w obliczu epidemii AIDS. W tym kontekście w 1989 roku jako „dzień akcji i żałoby” zorganizowano pierwszy Dzień bez sztuki, Day Without Art, wybierając 1 grudnia, rok wcześniej ustanowiony przez WHO Światowym Dniem AIDS. Wzięło w nim udział ponad 800 organizacji, galerii i muzeów, które na ten jeden dzień zakrywały dzieła sztuki planszami z informacjami o HIV i AIDS, organizowały różnorodne wydarzenia dotyczące epidemii albo po prostu zamykały drzwi dla zwiedzających, podczas gdy pracownicy i pracowniczki roznosili ulotki dotyczące bezpieczniejszego seksu czy pomagali w ośrodkach zajmujących się HIV i AIDS.

 

Charakter działań zmienił się po 1996 roku, kiedy wprowadzono schemat skutecznego leczenia antyretrowirusowego.

fot. Krystian Daszkowski

W 1998 roku w nazwie pojawił się nawias, „Day With(out) Art”, czyli „Dzień (bez) sztuki”, co sygnalizuje większy nacisk na upowszechnianie twórczości osób żyjących z HIV i zmarłych na AIDS. Od 2014 roku Visual AIDS zamawia i finansuje co roku nowy program filmowy, który jest równolegle wyświetlany 1 grudnia w instytucjach zaangażowanych w inicjatywę.

 

JW: Czy w Polsce współpracują tylko z poznańskim Arsenałem?

JZ: W zeszłorocznej edycji wspierało nas Biennale Warszawa, poza tym Arsenał jest jedyną polską instytucją w stałym kontakcie z Visual AIDS. Co roku na 1 grudnia otrzymujemy zestaw filmów i przygotowujemy do nich tłumaczenia, w czym dwukrotnie pomogli nam finansowo.

 

 

JW: Czy kontekst amerykański nie jest zbyt odległy dla polskich odbiorców_czyń?

JZ: Tak, dlatego już przy naszym pierwszym pokazie filmowym w 2018 roku zorganizowaliśmy dyskusję dotyczącą naszego lokalnego kontekstu, do czego zresztą gorąco zachęcał nas Kyle Croft z Visual AIDS, z którym skontaktowała nas Karolina. Sytuacja w Polsce wygląda zupełnie inaczej niż w Nowym Jorku czy w Stanach w ogóle. Jesteśmy na zupełnie anachronicznym etapie, zarówno jeżeli chodzi o założenia profilaktyki HIV i AIDS, jak i politykę i praktykę medyczną wobec osób żyjących z HIV.

 

JW: Kogo zaprosiliście na panel?

fot. Krystian Daszkowski

JZ: Jako pomysłodawczyni rozpoczynała Karolina Kubik. Zaprosiła artystę Szymona Adamczaka, który po raz pierwszy publicznie opowiedział o tym, jak się dowiedział o swoim zakażeniu i o rozpoczęciu leczenia antyretrowirusowego W rozmowie brali również udział Tomasz Rojewski, założyciel Poznańskiego Centrum PrEP, Agata Kwiatkowska (Stola) z Fundacji Edukacji Społecznej i żyjący z HIV aktywista Paweł Ziemba, który wystąpił jako siostra Mary Read ze zgromadzenia Sióstr Nieustającej Przyjemności.

 

JW: Nad czym debatowaliście?

JZ: Rozmawialiśmy o stanie opieki zdrowotnej i założeniach profilaktycznych w Polsce. Okazało się, że instytucja kultury czy instytucja wystawiennicza jest w Polsce niemal jedynym możliwym miejscem, aby prowadzić szeroką, niehierarchiczną dyskusję o HIV w oderwaniu od państwowego dyskursu medycznego.

 

JW: Co masz na myśli?

JZ: Arsenał jako samorządowa instytucja kultury nie podlega administracji rządowej, inaczej niż szkoły czy nawet w pewnym stopniu organizacje pozarządowe, ani skrajnie hierarchicznym strukturom służby zdrowia. To umożliwia otwartą dyskusję i krytykę obowiązujących procedur.

 

W 2018 roku naszym głównym przesłaniem była niezakaźność osób o niewykrywalnej wiremii HIV (N=N). 

Jacek Zwierzyński z Galerii Miejskiej Arsenał, fot. Krystian Daszkowski

Zakończone kilka miesięcy wcześniej, prowadzone na wielką skalę badania PARTNER i PARTNER 2 potwierdziły, że przy mianie wirusa poniżej 200 kopii/ml praktycznie nie ma ryzyka zakażenia seronegatywnego partnera (w drugim etapie, z samymi parami gejowskimi: 0 transmisji przy ponad 77 000 stosunkach analnych bez zabezpieczenia). Już dziesięć lat wcześniej, w 2008 roku, o niezakaźności przy niewykrywalnej wiremii informowała oficjalnie szwajcarska Konfederalna Komisja ds. AIDS. Wywołało to kontrowersje ze względu na niewystarczające badania kliniczne, ale w tym wypadku liczył się przede wszystkim dobrostan osób żyjących z HIV. Z kolei w Polsce nawet tych 77 000 stosunków analnych nie przekonało lekarzy i polityków, do dzisiaj Polskie Towarzystwo Naukowe AIDS złośliwie ignoruje światowy konsensus, zaaprobowany m.in. przez WHO i Zgromadzenie Ogólne ONZ.

 

Arsenał był chyba pierwszą publicznie finansowaną instytucją w Polsce rozpowszechniającą wiedzę o N=N, wbrew wytycznym PTN AIDS i zaleceniom znacznej części lekarzy i lekarek prowadzących terapię antyretrowirusową u osób z HIV.

Rozmowy towarzyszące pokazom filmowym w Arsenale, bez wyraźnego podziału na osoby eksperckie i publiczność, tworzą przestrzeń spotkania i konfrontacji różnych perspektyw na problem HIV, reprezentowane przez lekarzy, specjalistki zdrowia publicznego, aktywistów oraz, co najważniejsze, osoby żyjące z zakażeniem, które czasami po raz pierwszy w życiu mają równoprawny głos w publicznej dyskusji o własnym zdrowiu.

 

fot. Krystian Daszkowski

JW: Jak wyglądały kolejne edycje?

JZ: Pokaz filmów w 2019 roku odbył się jako wydarzenie towarzyszące wystawy „Kreatywne Stany Chorobowe: AIDS, HIV, RAK”. W dyskusji brali udział Bartek Arobal Kociemba, który tego samego dnia prowadził krąg dla osób żyjących z HIV i im bliskich, jedna z bohaterek wystawy, ozdrowieńczyni z AIDS Beata Kucharska, specjalista chorób zakaźnych Błażej Rozpłochowski ze szpitala miejskiego oraz Agnieszka Świderska z Fundacji Edukacji Społecznej, która dzień wcześniej realizowała warsztaty dla uczniów i uczennic liceów. W zeszłym roku ze względu na pandemię COVID-19 wydarzenie odbyło się online, udostępniliśmy na Facebooku filmy z polskimi napisami, a rozmowa, w której uczestniczyli Bartek, Szymon i badaczka sztuki wokół HIV w Polsce, Luiza Kempińska, dotyczyła przede wszystkim udostępnionej specjalnie na tę okazję w Internecie książki podsumowującej wystawę „Kreatywne Stany Chorobowe: AIDS, HIV, RAK”.

 

JW: Jak wygląda takie połączenie ze sztuką? Dyskusja i prace się nawzajem komentują?

JZ: Nasze dyskusje na 1 grudnia w ogóle nie dotyczą sztuki, zdecydowanie jesteśmy jeszcze na etapie „Dnia bez sztuki”.

 

W kontekście aktualnych wyzwań związanych z HIV w Polsce sztuka nie wydaje mi się szczególnie istotna.

fot. Krystian Daszkowski

Inaczej sprawa wyglądała podczas wystawy „Kreatywne Stany Chorobowe: AIDS, HIV, RAK”, gdzie traktowaliśmy sztukę jako punkt wyjścia czy wręcz scenografię do działań społecznych i edukacyjnych, a samo tworzenie ekspozycji i towarzyszącego jej programu było działaniem partycypacyjnym i wspólnototwórczym.

 

JW: Czy „Kreatywne Stany Chorobowe: AIDS, HIV, RAK” i Day With(out) Art były ze sobą sprzężone?

JZ: W pierwszych założeniach wystawy, sformułowanych przez Zofię Nierodzińską, spektrum chorób nie było zawężone, choć niezmiennie główną oś stanowiło systemowe podłoże chorowania. Później, także przez Światowy Dzień AIDS i przez rozpoznanie twórczości poświęconej chorowaniu, nasze działania zogniskowaliśmy na raku piersi oraz na HIV i AIDS. Zdecydowaliśmy się na wystawę badawczą, nie stawialiśmy sztywnych założeń, tylko wytyczyliśmy płaszczyznę wspólną, a więc solidarnościowy i antyneoliberalny potencjał doświadczania choroby. Ogłosiliśmy otwarty nabór realizacji artystycznych, materiałów grup aktywistycznych, archiwów organizacji pacjenckich. Zgromadziliśmy bibliotekę z publikacjami dotyczącymi HIV/AIDS i nowotworów.

 

JW: Jakie prace wpłynęły?

JZ: Dzięki ogłoszeniu na Facebooku trafiła do nas m.in. praca Vali Foltyn, poświęcona pamięci Anety Żukowskiej, oraz zapis performansu przedwcześnie zmarłej artystki. Jaśmina Wójcik przesłała „Księgę śmierci”, rysunkowy pamiętnik z czasu choroby bliskiej osoby, oraz wideo „Mastektomia”, zapis doświadczeń czterech kobiet po odjęciu piersi.

 

Większość prac znaleźliśmy w wyniku badań, część – zrządzeniem losu, jak monumentalny patchwork z siedziby Zjednoczenia Pozytywni w Tęczy, dokąd pojechaliśmy po ulotki i prezerwatywy.

fot. Krystian Daszkowski

Prace dotyczące HIV powstały specjalnie na wystawę, jak instalacja Bartka Arobala Kociemby i mural Piotra Nathana, a wideo Szymona Adamczaka pierwszy raz było prezentowane publicznie, w oprawie scenografii spektaklu „An Ongoing Song”. W efekcie prace łączył temat wykluczenia społecznego, które silnie dotyczy nie tylko osób żyjących z HIV, ale też doświadczających nowotworów. Kilkadziesiąt lat temu kobiety chorujące na raka piersi były zwalniane z pracy. Teraz się to wydaje czymś odległym, nie do pomyślenia, a to przede wszystkim dzięki działalności Amazonek. Widoczność, skuteczność i powszechność ich działań były dla nas punktem odniesienia, pewnym wzorem dla polskiego aktywizmu wobec HIV i AIDS, prawie nieobecnego w polskiej rzeczywistości społecznej.

 

JW: Jak będzie wyglądać tegoroczny Światowy Dzień AIDS w Arsenale?

JZ: Pandemia COVID-19 dobitnie pokazała, że zdrowie jest stanem przejściowym, nie można mówić o nim jako o normie, i to w globalnym kontekście. Stanowi to swoisty komentarz do Światowego Dnia AIDS. Kluczem do tegorocznego programu filmowego Visual AIDS „Nieustająca troska” jest solidarność społeczna i działania pozarządowe oraz oddolne w opiece nad i między osobami żyjącymi z HIV. Realizacje dotyczą głównie kontekstu amerykańskiego i środkowoamerykańskiego, są też filmy z Anglii i z Tajwanu. O aktualnej sytuacji profilaktyki HIV i AIDS w Polsce będziemy rozmawiać z osobami, które brały udział w poprzednich edycjach, zależy nam na horyzontalnej, kameralnej dyskusji. Planujemy też zorganizować punkt szybkiego testowania na HIV, HCV i kiłę w przestrzeni galerii.

 

JW: Jak pandemia COVID-19 wpłynęła na sytuację osób z HIV i AIDS w Polsce?

JZ: Profilaktyka HIV zeszła na dalszy plan, nie jest priorytetowa dla instytucji państwowych i samorządowych. Jeszcze w 2018 czy 2019 roku więcej mówiło się o wdrażaniu strategii rekomendowanej przez UNAIDS, czyli sieć Fast-Track Cities, która na poziomie samorządów miejskich realizowała model jak najszerszej dostępności terapii antyretrowirusowej jako najskuteczniejszego środka profilaktycznego.

 

Jacek Zwierzyński z Galerii Miejskiej Arsenał, fot. Krystian Daszkowski

Samorząd województwa wielkopolskiego nawet był tym zainteresowany, ale Wydział Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznania już nieszczególnie. Temat ucichł i od tego czasu nic się nie zmieniło, do porozumienia nie przystąpił żaden samorząd z Polski.

Co więcej, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH w czasie nowej pandemii nie aktualizuje danych epidemiologicznych dotyczących HIV i AIDS, ostatnia informacja pochodzi z 31 grudnia 2020 roku. Nie jest znana sytuacja bieżąca, co może się wydać symptomatyczne dla zainteresowania władz tą kwestią. Z kolei opublikowane w tym roku nowe wytyczne Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS zawierają nieaktualne, represyjne, czasami wręcz niezgodne z prawem zalecenia, które mogłyby się okazać traumatyzujące dla odbiorców, gdyby były nimi osoby żyjące z HIV – ale, co chyba typowe dla polskiej służby zdrowia, są skierowanie do „Koleżanek i Kolegów”, a o „osobach zakażonych HIV” pisze się wyłącznie w trzeciej osobie.

 

Edukacja seksualna w szkołach wydaje się coraz bardziej niemożliwa, choć już od dawna z reguły nie można było mówić np. o istnieniu prezerwatyw.

Jacek Zwierzyński z Galerii Miejskiej Arsenał, fot. Krystian Daszkowski

Okazuje się, że biedna galeria miejska może być jedną z niewielu przestrzeni publicznych, zapewniających dostęp do darmowej, aktualnej i emancypującej wiedzy o chorobach przenoszonych drogą płciową. Wychodzimy z założenia, że zadaniem instytucji kultury jest uczestniczenie w bieżącej dyskusji o problemach społecznych i politycznych, co oczywiście nie oznacza, że jesteśmy w stanie przezwyciężyć systemowe wykluczenia i celowe zaniechania. Nasze działania mają wyłącznie charakter doraźny, ale przynajmniej to możemy i mamy obowiązek zrobić.

 

Jacek Zwierzyński – historyk sztuki, od dłuższego czasu pisze pracę doktorską pod kierunkiem dr hab. Agaty Jakubowskiej w Instytucie Historii Sztuki UAM w Poznaniu, od 2018 roku odpowiada za dział wydawnictw Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu. Współorganizator wystawy badawczej „Kreatywne Stany Chorobowe: AIDS, HIV, RAK” (2019), współredaktor podsumowującej ją książki pod tym samym tytułem (2021).

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
0
Świetne
Świetne
0
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0