fot. M. Zakrzewski

Matołki, do kina!

37. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów Młodego Widza Ale Kino! w Poznaniu rozpoczęła się i zakończyła z Koziołkiem Matołkiem, laureatem tegorocznych Platynowych Koziołków, które powędrowały do Europejskiego Centrum Bajek w Pacanowie.

WSZYSCY DO PACANOWA

Nagrodę odebrała Jej Uśmiechniętość Karolina Kępczyk, dyrektor ECB w Pacanowie, jednego z partnerów Wędrującego Ale Kino! Na podstawie obrazkowych historyjek Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza w latach 60. zrealizowano w warszawskim Studiu Miniatur Filmowych serię animacji „Dziwne Przygody Koziołka Matołka”.

Wręczeniu nagrody towarzyszyły projekcje trzech z nich, z muzyką na żywo zespołu Burakura. „Ruszaj na Pacanów” stało się hasłem festiwalu, zachęcającym do akceptacji tego, że czasem wszyscy jesteśmy „matołkami”.

KUCHNIA FILMOWCÓW I NAUCZYCIELI

O udanej produkcji dla dzieci dyskutowali podczas forum Industry Pro twórcy filmów z edukatorami. Filmowcy, prezentując aktualnie realizowane produkcje, konsultowali z nauczycielami sposoby przekazywania trudnych tematów.

Jerzy Moszkowicz przypomniał Deklarację Weimarską postulującą dofinansowanie produkcji dla dzieci na poziomie co najmniej 15 procent budżetu przeznaczanego na filmy. Włodzimierz Niderhaus przedstawił projekt Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych – Teatrotekę Młodego Człowieka, cykl telewizyjnych spektakli dla dzieci w oparciu o współczesne polskie teksty, z których trzy miały swoją festiwalową premierę.

TRAKTOWAĆ POWAŻNIE DZIECKO

Prowadzące MasterClass autorki filmu „Cały świat Romy” (laureat tegorocznych Złotych Koziołków za film pełnometrażowy dla dzieci i Nagrody ECFA) – Tamara Bos i Misha Kamp przekonywały, że dobre historie muszą pokazywać dzieciom prawdziwy świat i dawać im narzędzia do radzenia sobie z życiem. Ważne, by przyjąć perspektywę dziecka, unikać nadmiaru dialogów, koncentrując się na języku wizualnym, co bardziej trafia do młodego widza.

Postulaty te spełniono w nagrodzonym filmie. To historia o przyjaźni między wnuczką a babcią z postępującą chorobą Alzheimera. Babcia, próbując chwytać uciekającą pamięć sprzed chwili, staje się jednocześnie strażniczką pamięci odległej, zapraszając wnuczkę w świat przeszłości.

Rozwój choroby mobilizuje Romy do coraz większej zaradności, która z upływem czasu okazuje się mieć swoje granice. To czyni film niezwykle wiarygodnym. Historia nakłania do akceptacji nieuchronnego, zachowując równowagę między tym, co poważne, a tym, co zabawne, bo takie są również chwile spędzone z babcią.

 

Bohaterka niemieckiego obrazu „Rocca zmienia świat”, reż. Katja Benrath (Niemcy 2019) jest współczesną wersją Pippi: mimo braku matki i nieobecności ojca nie widzi powodu, by poddać się procedurom opieki społecznej. Wychowana przy ojcu na stacji kosmicznej jest „nie z tego świata” i nie chce dostosować się do reguł dorosłych.

Wolna od stereotypów Rocca pomaga bezdomnym i broni szykanowanej w klasie koleżki. Żyje zgodnie z mottem: „jak się człowiek boi, to jest o wiele mniej ciekawie”. Ów „powrót Pippi” to ważny głos o dzisiejszym zbiurokratyzowanym systemie opieki nad dzieckiem, a Rocca uosabia tęsknotę za wolnością i autentycznością uczuć.

CIERPLIWOŚĆ UJĘĆ

Trzy filmy „Kolonia”, reż. Geneviève Dulude-De Celles (Kanada 2018), „Dom kolibra”, reż. Bora Kim (Korea Południowa 2019) i tegoroczny kirgiski „Biegnąc w stronę nieba”, reż. Mirlan Abdykalykov (wyróżnienie Jury Międzynarodowego, nagroda Stowarzyszenia Filmowców Polskich oraz nagroda Ale Debiut!) wybrałam z racji wyjątkowego języka przekazu.

Bohaterka „Kolonii”, Mylia, po prześladowaniach w poprzedniej szkole, robi wszystko, by dostosować się do grupy, płacąc za to wysoką cenę. Nieprzegadany scenariusz daje pierwszeństwo kamerze, podkreślając atmosferę strachu przez małą głębię ostrości.

Zdrowa tożsamość bohaterki kształtuje się dzięki przyjaźni z indiańskim chłopcem, outsiderem akceptującym swoją inność. Opowiada Mylii o fotografie, który niekonwencjonalne ujęcia uzasadniał tym, że „jako dziecko w kolorowankach wychodził za linię”. Ta metafora pozwoli bohaterce stopniowo określić obszar własnego „ja”.

W „Domu kolibra” kilkunastolatka z ubogiej koreańskiej rodziny, Eun-hee, jest w domu „niewidoczna”. Zmęczeni wyczerpującą pracą rodzice nie są w stanie poświęcić wiele uwagi trójce dzieci. Nastolatka zostaje dopiero zauważona przez życzliwą korepetytorkę.

 

Zdjęcia są tu ważniejsze niż narracja słowna: długie ujęcia spojrzeń, dłoni trzymających czarki z herbatą. Jeśli coś musi wybrzmieć, to słowa znaczące. Nauczycielka, feministka, uczy dziewczynkę godności: „nie daj się bić”. „Medytacyjna” kamera podkreśla uniwersalny charakter historii, ukazując małego „kolibra” w wielkim świecie.

Jekshen, bohater „Biegnąc w stronę nieba” przejmuje rolę dorosłego wobec ojca alkoholika. Niewiele pada tu słów, a czas zatrzymuje się w oku kamery. Odkryty w szkole talent biegacza daje chłopcu nadzieję – dzięki konkursowej nagrodzie chce spłacić długi ojca.

Jego determinacja budzi podziw, ale w warstwie dźwiękowej słyszymy niepokojące wzmocnienie bicia serca chłopca. Sens reżyserskiego zabiegu wyjaśnia się w finale, korespondując z wieloznacznym tytułem filmu: chłopiec zwycięża, ale traci przytomność – prawdopodobnie nierozpoznana choroba serca doprowadza go do zawału.

Poznański festiwal z każdym rokiem rozwija się w coraz poważniejszą międzynarodową imprezę, z której możemy być dumni. To prawdziwe święto kina dla wszystkich: od malucha po dorosłego.

 

37. Ale Kino! Międzynarodowy Festiwal Filmów Młodego Widza, 1–8.12.2019