fot. zdjęcie archiwalne

„Na granicy świata” – Piotr Potworowski w Kępnie

Na południowym krańcu Wielkopolski, w niedużym Kępnie można właśnie oglądać wystawę rysunków i szkiców malarskich Tadeusza Piotra Potworowskiego, wielkiego przedstawiciela awangardy polskiej sztuki XX wieku. Muzeum z wielką starannością dba o pamięć o swoim wybitnym założycielu i obywatelu tego miasta.

Kępno ma wyjątkową i bogatą historię. Położone na pograniczu regionów było miejscem spotkania i zgodnej koegzystencji trzech kultur – polskiej, niemieckiej i żydowskiej. Ta mała ojczyzna miała bogate życie kulturalne, sto lat temu była siedzibą 72 towarzystw i organizacji społeczno-kulturalnych, wydawano kilka lokalnych gazet. Pierwszą wystawę osiągnięć gospodarczych miasta zorganizowano w 1923 roku.

 

W roku 1938 z inicjatywy burmistrza Wacława Kokocińskiego i ziemianina z pobliskiego Grębanina, Tadeusza Piotra Potworowskiego, założono w Kępnie muzeum.

Jego pierwszym kustoszem i kierownikiem został właśnie Potworowski, wtedy jeszcze mało znany artysta. Malarz w ostatnich latach przed wojną brał czynny udział w życiu kulturalnym Kępna i założył Klub Inteligencji Ziemiańskiej. Zaprojektował winietę do miejscowej gazety „Nowy Przyjaciel Ludu” oraz wnętrza i dekoracje dla siedziby banku PKO – z obrazem historycznym ukazującym przekazanie Księstwa Pomorskiego Przemysłowi II w 1282 roku.

ARTYSTA WIELKOPOLANIN

Tadeusz Piotr Potworowski pochodził z jednej z najważniejszych rodzin arystokratycznych Wielkopolski. Barwne życie rzucało go po całym świecie. Urodzony w Warszawie, dorastał w Moskwie, gdzie skończył gimnazjum i wstąpił do pułku ułanów, by walczyć z Niemcami. Zaraz po odzyskaniu niepodległości wrócił do Warszawy, by podjąć studia architektoniczne na Politechnice. Po trzech latach przeniósł się na malarstwo do Krakowa, a niedługo potem do Paryża.

Piotr Potworowski

Szkic: Piotr Potworowski

W 1929 roku artysta ożenił się i przeniósł do majątku żony w Rudkach pod Szamotułami. Gościł tam wielu artystów i udzielał się w życiu artystycznym Poznania. W 1935 roku przeprowadził się do Grębanina pod Kępnem.

Czas wojny Potworowski spędził w Anglii, gdzie mieszkał aż do 1958 roku, prowadząc bogatą działalność artystyczną i pedagogiczną. Jego powrót do socjalistycznej Polski był aktem wielkiej odwagi.

Przywiózł ze sobą 60 obrazów, był wystawiany i honorowany w Poznaniu, Paryżu, Wenecji i Nowym Jorku. Intensywnie pracował, malując do końca swoich dni, zmarł w Warszawie w 1962 roku.

 

Muzeum Ziemi Kępińskiej pamiętało o swoim pierwszym kierowniku i założycielu, przyjmując w 1998 roku jego imię.

Na prawdziwy pokaz sztuki Potworowskiego Kępno musiało czekać do 2015 roku, kiedy to Muzeum uzyskało godną siedzibę, na rynku, w budynku tzw. małego ratusza, dawnym magistracie. 800 metrów2 powierzchni pozwoliło na prawdziwą prezentację różnorodnych zbiorów. Jest tu przestrzeń na wystawy czasowe, na prezentację historii miasta i regionu oraz osobne piętro poświęcone sztuce Piotra Potworowskiego.



Kilka lat temu Muzeum zorganizowało konkurs na mural poświęcony artyście. Rok temu odbyła się tu wystawa jego pejzaży. W bliskiej współpracy z synem malarza Janem Potworowskim Muzeum gromadzi pamiątki po artyście, jego listy, grafiki i obrazy. Upowszechnia się szeroko jego postać wśród mieszkańców. Chwała Kępnu za to, zwłaszcza że sztuka Piotra Potworowskiego nie należy do kategorii łatwej w odbiorze.

ISTOTA SZKICU

Obecnie w Muzeum znajduje się ekspozycja zatytułowana „Kolory Potworowskiego”. Obejmuje ona głównie wybór szkiców artysty, wykonanych akwarelą, gwaszem i pastelami. Do wstępnych szkiców malarz przywiązywał wielką wagę. Pisał:

„Im bardziej szkic jest prędki i syntetyczny w formie swojej, tym bardziej nadaje się jako punkt wyjścia dla obrazu. Obraz nie jest dla mnie ulepszeniem szkicu, ale wysiłkiem nowym na podstawie sugestii szkicu, wysiłkiem idącym właściwie od początku do bardzo odległego i nieznanego celu, który musi być odkryty podczas pracy nad obrazem”.

 

Piotr Potworowski

Szkic: Piotr Potworowski

Małe obrazki na wystawie nie są autonomicznymi dziełami sztuki, to element warsztatu artysty, na drodze jego poszukiwań w interpretacji pejzażu, portretu, martwej natury i innych fragmentów świata otaczającego malarza.

W swoim syntetycznym ujęciu – na drodze do abstrakcji – te rysunki i szkice malarskie zaczynają żyć własnym życiem. Jako graficzne znaki, układy malarskich i rysunkowych akcentów, tajemnicze mapy-przewodniki do znalezienia kompozycji przyszłego obrazu.



W dążeniu do odkrycia istoty malowanych zjawisk te skromne malowane opowieści wydają się być ograniczone w swej narracji do kilku najważniejszych elementów plastycznej gry. Jest to zarówno ich zaleta, jak i
 utrudnienie – szczególnie dla niewyrobionego widza, który może widzieć w tych pracach dziecięcą naiwność i prostotę.

Może się pojawić pytanie, czy tak pojmowana sztuka czegoś nie traci, nie zbliża się do niewidzialnego muru niezrozumienia? Paradoksalnie sam artysta wyznacza sobie taką granicę, choć inaczej przezeń rozumianą – jako cel sztuki:

„Chodzi o to, ażeby dojść z malarstwem swoim do ściany – nic więcej. Do ściany świata. Samo to, co się maluje, nie ma prawa znaczenia – o to tylko chodzi, żeby jak najdalej to malarstwo zanieść. Płótno musi być umieszczone jak najdalej, na samym horyzoncie, na krańcu pojmowania. Są to mury świata, na których wystarczy pracować jak robotnik, dotykać ich powierzchni, dziury łatać, nierówności gładzić; sam fakt, że jest to płótno tak szalenie dalekie, i że do niego udało się dojść – stworzy obraz wstrząsający. Zawsze ustawiam moją deskę, czy moje płócienko, na końcu, na granicy tak dalekiej jak tylko moje pojmowanie sięga. Na granicy świata”.

 

Gdzie jest ta granica, przekonajcie się Państwo sami. Zapraszam na wystawę.

 

PS Klasycystyczna synagoga w Kępnie jest filią Muzeum. Kiedy ta piękna budowla doczeka się odnowienia i otworzy się dla wszystkich?

 

Wystawa „Kolory Potworowskiego” w Muzeum Ziemi Kępińskiej

scenariusz: Sylwia Kucharska

projekt ekspozycji: Joanna Ostrowska

projekt graficzny: Agata Józefowicz