fot. Archiwum redakcji

Najlepsze seriale pierwszej połowy 2021 roku

Pierwsza połowa 2021 roku telewizyjnie nas nie rozpieszczała. Mam wrażenie, że produkcje, które otrzymaliśmy_łyśmy, w dużej mierze zostały przez pandemię COVID-19 przesunięte z roku poprzedniego i, cóż, nie były najwyższej jakości.

Te najgorsze powtarzały utarte schematy (tu zdecydowanie królowały polskie tytuły, jak „Klangor”), prócz gwiazdorskiej obsady nie miały niczego do zaoferowania („Historia Lisey” z Julianne Moore i „Halston” z Ewanem McGregorem), pod płaszczykiem istotnego tematu pornografizowały przemoc („Oni: Pakt”).

Wiele z tytułów nie było dostępnych w Polsce – najmocniej brakło tych bardzo dobrych, m.in. „Starstruck” i „Hacks” (oba od HBO Max, dlatego tym bardziej dziwi brak polskiej dystrybucji), oraz trzech kluczowych seriali Marvela – „WandaVision”, „The Falcon and the Winter Soldier” i „Loki”, może nie najlepszych, ale na pewno ważnych (musimy poczekać na premierę platformy Disneya w naszym kraju).

 

Poniżej znajdziecie top 5 seriali, które zaprzątały moją uwagę od stycznia do końca czerwca 2021 roku.

 

  1. Sexify”

Uwaga! Polska produkcja. Komediowa opowieść o trzech ambitnych studentkach, które postanawiają stworzyć aplikację badającą kobiecy orgazm. Za sterami serialu zasiadł idealny duet – Kalina Alabrudzińska i Piotr Domalewski. Twórczyni i twórca zaproponowali nam obraz jak na polskie standardy wyjątkowy – inteligentny, zabawny i niecierpiący na polskie kompleksy, a do tego świetnie napisany, wypełniony soczystymi dialogami i pełnokrwistymi postaciami.

 

serial “Sexifty”, fot. materiały prasowe

serial “Sexifty”, fot. materiały prasowe

Pewnie, że jest to bajka, w której nie ma Czarnych Protestów, a tęczowe flagi powiewają na prawo i lewo; ale czy od czasu do czasu nie należy nam się, Polkom i Polakom, odskocznia od prawicowego piekła?

„Sexify” to nam właśnie daje – możliwość ucieczki. Ogromna zasługa w tym aktorek i aktorów. Rewelacyjne są zwłaszcza główne bohaterki – Ola Skraba, Marysia Sobocińska i Sandra Drzymalska, które wcieliły się w trzy przyjaciółki. Czekam na drugi sezon! (Serial dostępny na Netflixie)

 

  1. Physical”     

Dramaty z Rose Byrne w roli głównej zazwyczaj streszcza się w jednym zdaniu: Sheila, niespełniona gospodyni domowa po czterdziestce, rozpoczyna fitnessową rewolucję na początku  lat 80.

 

serial „Physical”, fot. materiały prasowe

Ale „Physical” sięga dużo głębiej, bo w psychikę Sheili, która cierpi na zaburzenia kompulsywnego jedzenia i prowadzi wewnętrzne monologi poniżające ją samą, a kiedy ma przypływ samoakceptacji, ludzi dookoła.

Zazwyczaj myślowe tyrady nieciekawie wypadają w serialach czy filmach, jednak w „Physical” sprawdzają się świetnie. Pokazują dwie twarze bohaterki, tę dla świata i tę dla siebie. To też pokaz umiejętności aktorskich Byrne, która w dziesięcioodcinkowym serialu nie ma sobie równych. (Serial dostępny na Apple TV+)

 

  1. „Mare z Easttown”

O tym serialu mówili wszyscy, między innymi dlatego, że to właśnie dla jego scenariusza Kate Winslet po dziesięciu latach powróciła na mały ekran. Na pierwszy rzut oka to kolejna produkcja o pani detektyw, która w rodzimym małym miasteczku stanie się persona non grata, ale dzięki temu rozwiąże zagadkę kryminalną i dotrze do prawdy o sobie. Jednak szybko okazuje się, że „Mare z Easttown” jest czymś o wiele większym.

 

serial "Mare z Easttown", fot. materiały prasowe

serial „Mare z Easttown”, fot. materiały prasowe

Kreacja Winslet nie opiera się jedynie na zmianie akcentu, ale jest dopracowana w każdym calu. Jej chód, wzrok, najmniejsze gesty nie tylko świadczą o jej potędze aktorskiej, ale również o tym, że główna bohaterka po prostu przypadła jej do gustu.

Równie istotna, co wątek kryminalny, jest relacja między kobietami – Mare z matką i córką. Związek zwłaszcza z tą drugą (Jean Smart w swojej fenomenalnej bezkompromisowej grze przechodzi samą siebie) to scenariuszowy majstersztyk. Bardzo dobrze obsadzone i zagrane zostały też postaci drugoplanowe – Evan Peters w roli policyjnego partnera Mare oraz Julianne Nicholson jako przyjaciółka głównej bohaterki. Serial to też wielowymiarowa opowieść o braku możliwości ucieczki od przeszłości. (Serial dostępny na HBO GO)

 

  1. „Niezwyciężony”

Zazwyczaj animacje o superbohaterach_kach są dość prostymi opowieściami o walce dobra ze złem, a kiedy zdarza się przemoc, niemal widzimy komiksowe chmurki z napisami: „Boom!”, „Łup!”, „Bach!”. Ta umowność wpisana jest w świat przedstawiony.

 

serial „Niezwyciężony”, fot. materiały prasowe

Dlatego tym co czyni „Niezwyciężonego” wyjątkowym jest wiarygodność.

Im więcej krwi upłynie z ciała głównych postaci i im więcej cywilów_ek zginie zmiażdżonych przez spadające budynki, tym mocniej rozumiemy, jak nasz świat wyglądałby z Supermanem, Batmanem i resztą. „Niezwyciężony” to opowieść o cynizmie, walce o władzę i priorytety. Pod tym wszystkim kryje się prozaiczna (?) opowieść o rodzinie uwikłanej w to całe superbohaterstwo. Serial został świetnie zdubbingowany, swoich głosów użyczyli m.in.: Steven Yeun, Sandra Oh i J.K. Simmons. (Serial dostępny na Prime Video)

 

  1. „Kolej podziemna”

Adaptacja książki Colsona Whiteheada w wykonaniu Barry’ego Jenkinsa to absolutne arcydzieło. Trzymająca w napięciu 10-odcinkowa podróż Cory (świetna Thuso Mbedu) z niewolniczej plantacji bawełny z Georgii po kolejnych stanach Ameryki.

 

serial „Kolej podziemna”, fot. materiały prasowe

Za kobietą wyrusza niestrudzony łowca Ridgeway (Joe Edgerton), który nie spocznie, aż jej nie złapie.

Z jednej strony jest to podróż fantastyczna (kolej nigdy nie istniała fizycznie, była nazwą sieci pomocowych dla uciekających niewolników_czek), z drugiej opowieść o wyzysku i niesprawiedliwości (nawet tam, gdzie na pierwszy rzut oka panuje tolerancja), na których zbudowano USA. Trudny, ale istotny serial został fenomenalnie sfotografowany przez operatora Jamesa Laxtona i udźwiękowiony przez kompozytora Nicholasa Britella. Zdjęcia z muzyką tworzą wręcz transcendentny klimat. (Serial dostępny na Prime Video)

Chciałbym wyróżnić też kilka tytułów, które mogłyby znaleźć się na kolejnych miejscach, gdyby lista była o ciut dłuższa, czyli „Bo to grzech” (serial koncentrujący się na historii przyjaźni i miłości młodych, głównie nieheteronormatywnych, ludzi w Londynie w czasie epidemii AIDS; poruszający i wciągający; dostępny na HBO GO) oraz „Allen kontra Farrow” (dokument opowiadający o molestowaniu Dylan Farrow przez jej ojca Woody’ego Allena, kiedy miała siedem lat; pod porażającą historią kryje się opowieść o manipulacji, uprzywilejowaniu i w końcu emancypacji; dostępny na HBO GO).