fot. Mariusz Forecki

Niech ta muzyka trwa!

Nauka tradycji muzycznych umożliwia rozwój dziecka od podstaw. Daje mu narzędzie pozwalające poznać samego siebie – mówią, twórcy Kuźni Tradycji przy Zespole Folklorystycznym „Wielkopolanie”.

SEBASTIAN GABRYEL: Na początku roku otworzyliście Kuźnię Tradycji. Skąd pomysł na ten projekt? To unikatowa inicjatywa w naszym województwie.

PIOTR KULKA: Pomysł zrodził się w Zespole Folklorystycznym „Wielkopolanie” Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury, który od wielu lat kultywuje tradycje swojego regionu. To tu, obserwując zamiłowanie do wielkopolskiej kultury oraz na podstawie licznych rozmów z młodzieżą, postanowiliśmy z Pawłem podjąć wspólną inicjatywę popularyzacji nauki gry na tradycyjnych instrumentach wśród młodego pokolenia.

Zapotrzebowanie na chęć poznawania wielkopolskich instrumentów wypływało także podczas licznych szkoleń dla nauczycieli szkół i przedszkoli oraz instruktorów zespołów folklorystycznych, które prowadzę na terenie Wielkopolski. Również dlatego w zeszłym roku wydałem edukacyjną kolorowankę dla najmłodszych pt. „Wielkopolskie Instrumenty Ludowe”.

 

Kuźnia Tradycji ma nie tylko odkrywać i rozwijać talent młodych wykonawców, ale również umożliwić dotarcie z muzyką ludową do szerokiego grona odbiorców. W jaki sposób?

PAWEŁ ZAWADZKI: Chcielibyśmy do niego dotrzeć poprzez ukazywanie folkloru właśnie w wykonaniu młodych ludzi – folkloru pełnego radości, swobody i naturalności. Zainteresować młodzież, ale także dać narzędzie do pracy nauczycielom, a nawet rodzicom.

 

Dlaczego znajomość regionalnych tradycji muzycznych jest tak ważna w przypadku dzieci i młodzieży?

PZ: W pewien sposób znajomość tradycji pozwala zrozumieć otaczające nas środowisko oraz przystosować się do niego. Tradycje – nie tylko muzyczne – powstają w wyniku zmian zachodzących na przestrzeni wieków, tworzone są właśnie poprzez środowisko i je charakteryzują. Dzięki temu dzieci i młodzież mogą poznać naturę codzienności.

 

W ramach projektu oferujecie naukę gry na tradycyjnych instrumentach ludowych z Wielkopolski. O jakich dokładnie mowa?

PK: W tej chwili odbywają się zajęcia nauki gry na koźle weselnym (zwanym również białym), a także mazankach i sierszeńkach dudowych jednopęcherzowych. Posiadamy także inne instrumenty tradycyjne występujące na terenie Wielkopolski: dudy wielkopolskie, kozła ślubnego (zwanego czarnym), sierszeńki dwupęcherzowe, sierszeńki z dymką, marynę oraz skrzypce podwiązane. W najbliższym czasie planujemy zakupić basy kaliskie oraz bęben osznurowany. Wszystkie te instrumenty wykonane są przez twórców ludowych naszego regionu.

 

Wydaje się, że cel „Wielkopolan” jest prosty – kultywować tradycje muzyczne i taneczne naszego regionu. Co tak naprawdę oznacza to w dzisiejszych czasach? Jak „sprzedawać” te tradycje kolejnym pokoleniom, by ich nie profanować?

PZ: Warto zadbać, by odbiorca był świadomy tego, czym jest folklor – kiedy kończy się autentyzm, a kiedy zaczyna jego swobodna adaptacja dla celów estradowych. Podstawowym problemem, który powoduje, że młodzież nie interesuje się folklorem, jest jego dotychczasowe przedstawianie sceniczne: uproszczone, niedbałe, niedokładne i ograniczone do najpopularniejszych, nudnych dla większości odbiorców utworów, przyśpiewek, strojów oraz tańców.

 

Zapytałem o to, bo choć dziś folklor znajduje się na obrzeżach rynku muzycznego, to czasem polski mainstream zdaje się go „wchłaniać”, wiążąc choćby z muzyką hip-hopową czy elektroniczną. Ile w tym szkody, a ile pożytku?

Paweł Zawadzki i Piotr Kulka z Zespołu Folklorystycznego „Wielkopolanie”, fot. Mariusz Forecki

PZ: Gatunki muzyczne zawsze się przenikały i nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Ważne jest, aby zadbać o zachowanie ich istotnych cech oraz jakości wykonania. Zabawa z muzyką ludową przyniesie pożytek, gdy zadbamy nie tylko o formę, ale i treść, którą niesie.

PK: Zgadzam się z Pawłem, jednak uważam, że muzyka ludowa powinna być ukazywana w swoim autentycznym brzmieniu. Bogactwo wielkopolskich instrumentów tradycyjnych oraz spisanych utworów muzycznych ze wszystkich subregionów, a także ich profesjonalne wykonanie, zachwyca pokolenia od najmłodszych do najstarszych. Jeżdżąc w ramach trasy koncertowej, grając na koźle weselnym po wielkopolskich szkołach i przedszkolach, obserwuję niezwykłe zainteresowanie ze strony młodych słuchaczy – nie tylko instrumentem, ale także utworami na nim wykonywanymi.

Niech ta muzyka trwa, a dzięki Kuźni Tradycji niech trwa też przekaz pokoleniowy. Niech dzieci i młodzież poznają prawdę i piękno wielkopolskiej kultury!

PIOTR KULKA – kierownik Zespołu Folklorystycznego „Wielkopolanie”, choreograf, pedagog, manager kultury, ekspert Polskiej Sekcji CIOFF (Międzynarodowej Rady Stowarzyszeń Folklorystycznych, Festiwali i Sztuki Ludowej). Tancerz i solista Zespołu Folklorystycznego „Wielkopolanie” w Poznaniu i Baletu Dworskiego „Ardente Sole” w Krakowie. W latach 1995–2000 Dyrektor Organizacyjny Międzynarodowych Spotkań Folklorystycznych w Poznaniu.

PAWEŁ ZAWADZKI – muzyk, tancerz i nauczyciel gry na mazankach i skrzypcach przewiązanych. Działacz folklorystyczny. Laureat wielu prestiżowych nagród (wraz z Piotrem Góreckim) – m.in. II miejsca w kategorii kapel ludowych podczas 50. Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym w 2016 roku oraz I miejsca w kategorii kapel podczas Turnieju Dudziarzy Wielkopolskich w Kościanie w 2017 roku.

Tekst ukazał się 1 czerwca w dodatku Kultury u Podstaw do „Głosu Wielkopolskiego”.

 

CZYTAJ TAKŻE: Spotkanie – oswajanie świata przez sztukę. Rozmowa z Jerzym Moszkowiczem 

CZYTAJ TAKŻE: Z dzieckiem do teatru

CZYTAJ TAKŻE: Poznań to wciąż miasto chórów. Rozmowa z Alicją Szelugą