fot. Mariusz Forecki

OKFA 2017. Rozmowa z Kubą Januszewskim, debiutantem

„Kiedy podjąłem decyzję o napisaniu scenariusza, zupełnie nie miałem pojęcia, co robię. Prace nad nim trwały prawie rok i efekt jest taki, że to, co oglądamy, znacznie różni się od tego, co napisałem” – opowiada Kuba Januszewski, 18-letni uczeń VIII LO w Poznaniu, autor filmu „Chimera”, którym zadebiutował na tegorocznej OKFie.

ADAM OLAF GIBOWSKI: Dlaczego zacząłeś robić filmy?

KUBA JANUSZEWSKI: To był przypadek. Zapisałem się na kurs fotografii, a właściwe zapisała mnie mama, ponieważ chciała, żebym robił zdjęcia z wakacji. Kiedy byłem w gimnazjum, mój kolega kręcił amatorskie filmy i zaproponował mi współpracę. Pracowałem z nim przy dwóch produkcjach, a potem poszedłem swoją drogą i jestem tu, gdzie jestem.

 

Jak zrodził się pomysł na twój debiutancki film „Chimera”. Przyznam, że dość skomplikowany pod względem treści i formy.

Ten film jest jednocześnie debiutem i nauką oraz zrozumieniem, jakimi prawami rządzi się to medium. Uczyłem się w praktyce. Kiedy podjąłem decyzję o napisaniu scenariusza, zupełnie nie miałem pojęcia co robię. Prace nad nim trwały prawie rok i efekt jest taki, że to co oglądamy znacznie różni się od tego, co napisałem. Wiele zmian fabularnych następowało w trakcie kręcenia zdjęć do filmu.

 

Twój film można interpretować na różne sposoby. Interesuje mnie, jak ty go widzisz.

To film o zacieraniu się granic pomiędzy światem rzeczywistym, a tym co sobie uroimy w głowie, jak tytułowa Chimera. To próba skonfrontowania dwóch różnych perspektyw ze sobą i ukazania tych różnic.

 

Urojenia, którym ulega twój bohater powstają w konsekwencji zażywania narkotyków. To bardzo konkretna perspektywa.

Tak, ale w pewnym sensie to był mój błąd, że poruszyłem tematykę narkotykową, ponieważ może to sugerować inne treści, o które w ogóle mi nie chodziło. Moim celem było ukazanie pewnych uniwersalnych mechanizmów, które rządzą światem ułudy i urojeń. Zwróć uwagę, że przez cały film mój bohater wciąga biały proszek, a w scenie finałowej zrywa z drzewa torebki z różnymi kolorowymi proszkami. Chciałem w ten sposób powiedzieć, że percepcja zmienia się i wyobrażamy sobie dziwne rzeczy na skutek różnych sytuacji i zdarzeń. Tak dzieje się choćby w miłości.

 

Jakie masz artystyczne plany na przyszłość?

Teraz pracuję nad drugim filmem fabularnym, który będzie poświęcony piciu kawy. Chcę się skupić na ukazaniu wspomnień, do których powracamy dzięki sensualnym doznaniom takim właśnie, jak picie kawy. Po drodze muszę zdać maturę, a potem będę zdawał na wydział operatorski do Szkoły Filmowej w Łodzi. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

 

KUBA JANUSZEWSKI – rocznik 1999, początkujący reżyser, zdobywał doświadczenie jako operator przy filmach fabularnych krótkometrażowych, spotach. Na tegorocznym festiwalu OKFA zadebiutował filmem „Chimera”. Uczeń VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, mieszka w Suchym Lesie.