fot. Polski Teatr Tańca

Pisane atramentem emocji

O tym, że można w udany sposób zamienić język biurokratyczny na emocjonalny przekaz artystyczny, przekonują artyści Polskiego Teatru Tańca. W cyklu etiud choreograficznych przełożyli na język ruchu treści zawarte w Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Agendy na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030.

Językiem dokumentu

Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ przyjęta 25 września 2015 r. określa cele zrównoważonego rozwoju do roku 2030. Termin „zrównoważony rozwój” jest dziś powszechnie używany i określa takie zaspokajanie potrzeb dzisiejszych społeczeństw, by nie ograniczało ono funkcjonowania przyszłych pokoleń i respektowało naturę. To zalecenia ogólne.

 

W rezolucji znalazło się kilkadziesiąt szczegółowo opisanych działań, których podjęcie ma wspierać osiągnięcie powyższych celów. Nasze miasto także w tym uczestniczy. Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Poznaniu ze środków UE w ramach programu DEAR prowadzi projekt „Tworzenie sprawiedliwych miast: Włączenie Agendy 2030 do polityki lokalnej (w czasach dużych ruchów migracyjnych i uchodźstwa, który wzmacnia role miast i samorządów lokalnych w realizacji celów Agendy 2030”.

Tłumaczenie na język tańca

Jedynego, jak do tej pory, na świecie „tłumaczenia” celów zrównoważonego rozwoju na język tańca dokonał zespół artystów PTT w Poznaniu, instytucja teatralna, która nie po raz pierwszy inicjuje lub włącza się w ważne społecznie działania. Przypomnijmy chociażby publikację „Historie naturalne”, pokazujące nasz związek ze światem zwierząt i tym samym uwrażliwiające na nie-człowieka.

 

Polski Teatr Tańca

fot. Polski Teatr Tańca

Obecny sezon artystyczny realizowany pod hasłem „Człowiek-roślina” także ma budzić refleksję nad naszym miejscem wśród istot żywych. Etiudy choreograficzne stworzone przez samych tancerzy PTT były odpowiedzią na propozycję ROPS-u, by spisane językiem biurokratycznym założenia rezolucji wyrazić oddziałującym na emocje i wyobraźnię językiem sztuki. Nie bez znaczenia jest fakt, że zespół teatru stanowią ludzie młodzi, których skutki działań starszych pokoleń będą bezpośrednio dotyczyć.

To oni stworzyli intrygujący tytuł cyklu – „Taniec (Twoim) celem”, sami (bez reżysera i choreografa) dokonali analizy i przekładu wskazań rezolucji na język obrazu i ruchu i zrealizowali wersję filmową.

Tworzenie Sprawiedliwych Miast

Punktem wyjścia do kreacji artystycznej stało się pięć wybranych celów Agendy 2030 ONZ: równość płci (cel nr 5), mniej nierówności (cel nr 10) zrównoważone miasta i społeczności (cel nr 11), działania w dziedzinie klimatu ( cel nr 13), pokój, sprawiedliwość i silne instytucje (cel nr 16), na bazie których powstało pięć miniatur choreograficzno-filmowych. Symboliczne „miasto zastane” powiązane zostało z motywem wyścigu, w znaczeniu konkretnym i metaforycznym.

 

Polski Teatr Tańca

fot. Polski Teatr Tańca

Miasto nierówności, wykluczenia, dominacji jednych grup nad drugimi zderzone zostało w każdym z obrazów z wizją możliwych zmian prowadzących do realizacji idei Sprawiedliwego Miasta. Siłą cyklu tanecznego jest bezpośredniość wyrazu – dziś bardziej niż kiedykolwiek nasza cielesność jawi się jako krucha i zagrożona, więc język teatru tańca pozwala silniej doświadczyć owej kruchości, fizycznych barier i społecznego oddzielenia czy przeciwnie – wspólnotowości, empatycznego dotyku, włączania wykluczonych do grupy.

Językiem ciała

Ciało jako instrument w tańcu pozwala na dokonanie skrótu znaczeniowego o silnym ładunku emocjonalnym. Nierówności doświadcza widz wobec obrazu, w którym wśród biegnących jedna z osób natrafia na fizyczną barierę, a do likwidacji tej przeszkody potrzebni są inni, którzy – po pierwsze zobaczą potrzeby współmieszkańców, po drugie –  wezmą udział w eliminowaniu nierównych szans. Na wyobraźnię działa zabieg filmowy „cofania taśmy” użyty w etiudzie dotyczącej równości płci.

 

Polski Teatr Tańca

fot. Polski Teatr Tańca

Najpierw widzimy mężczyznę swobodnie poruszającego się w przestrzeni, a kobietę pokonującą nieskończoną ilość barier. Po cofnięciu sekwencji przedstawiciele obu płci idą wolni, oboje równym krokiem, co dobrze obrazuje fakt, że to nie immanentne cechy jednostki determinują jej los, ale uwarunkowania sytuacyjne związane z kulturowymi zależnościami. Odosobnienie wykluczonych ma swój wymiar bezpośrednio cielesny – brak kontaktu wzrokowego, bliskości, dotyku, bycia „ramię w ramię” są sytuacjami, które nasze ciała „pamiętają”.

Sceny te odwołują się więc do naszej zapisanej w ciele zdolności empatii. Na podobnej zasadzie w miniaturze dotyczącej klimatu widok warstw plastiku oblepiającego skórę tancerzy pozwala odczuć namacalność katastrofy, a filmowane z lotu ptaka embrionalne kształty ludzkich ciał przypominają o naszej fizycznej kruchości.

Taniec (Twoim) celem

Być może w tym kontekście można odczytać tytuł cyklu miniatur. Jeśli przypomnimy sobie, że z definicji taniec jest jedyną sztuką, która łączy tak silnie życie duchowe człowieka z jego przejawami biologicznymi – nie stawiając tych aspektów naszego istnienia w opozycji do siebie – to tytułowe zaproszenie do tańca nie wyda się czymś dziwnym. Symptomatyczne jest, że z upływem czasu wysoko zurbanizowane kultury zepchnęły – wraz z innymi przejawami biologiczności – również taniec na margines wszystkich sztuk.

 

Polski Teatr Tańca

fot. Polski Teatr Tańca

Naturalną kiedyś skłonność do przeżywania ważnych momentów życia społeczności poprzez rytuały taneczne – o głębokim podłożu duchowym i symbolicznym – zastąpiliśmy stanem technologicznie wspieranej izolacji cielesnej. Tej deprywacji wielu z nas już nawet sobie nie uświadamia. Paradoksalnie to pandemia sprawiła, że część z nas się ocknęła, boleśnie doświadczając braku bezpośredniego kontaktu z innymi.

Nie musimy tańczyć w sensie dosłownym. Może wystarczy czasem „taniec” jako uważność skierowana na cielesność naszego istnienia, ćwiczona na co dzień, żeby stać się „człowiekiem-rośliną” – wrastać, zarastać, oddychać, odczuwać, dotykać. Być może pozwoli to bardziej doświadczyć niż zrozumieć, czym jest zrównoważony rozwój, jak bardzo jesteśmy częścią większej całości. I może wówczas zapisy rezolucji ONZ nie pozostaną tylko nigdy niezrealizowaną utopią. Z tej racji tekst ten pisany jest również atramentem emocji.

Kolejna miniatura filmowa nawiązująca do Agendy 2030 przygotowywana jest na listopad i ma być prezentowana w ramach Poznańskiego Tygodnia Tolerancji.

Więcej o projekcie w Rozmównicy PTT: