fot. Fundacja TRES; Marta Baszewska (fotoedycja)

Praktyka tradycji

„Z miejscami, z których pochodzimy, jesteśmy związani jak z rodziną. Warto je poznać” – o pasji odkrywania lokalnej przeszłości opowiada autorka „Elementarza tradycji Regionu Kozła”, książki o regionalnych obrzędach i tradycji.

URSZULA PUTYŃSKA: W swojej książce proponuje pani dzieciom zabawę połączoną ze zdobywaniem wiedzy o zwyczajach typowych dla zachodniej Wielkopolski. Co było impulsem do stworzenia „Elementarza tradycji Regionu Kozła”?

ANNA KAŹMIERAK: Kilka lat temu odkryłam dla siebie ogrom dobrodziejstw płynących z uczestnictwa w kulturze tradycyjnej. Obrzędy, taniec, śpiew to de facto spotkanie. Także spotkanie swojej przeszłości. Z miejscami, z których pochodzimy, jesteśmy związani jak z rodziną. Warto je poznać. A kiedy poznanie dokonuje się przez zabawę, jak ma to miejsce w tej książce, wtedy włączają się pozytywne emocje. A emocje zapisują się w człowieku dużo lepiej niż wiedza.

 

Książka zakłada aktywny współudział czytelnika w jej tworzeniu. To pani zdaniem najlepszy sposób na zapoznawanie najmłodszych odbiorców z lokalną przeszłością?

Dzieci uczą się przez doświadczenie. Najbardziej lubią doświadczać zabawy. „Elementarz…” to książka aktywnościowa. Dzieci (choć mam nadzieję, że nie tylko one) uzupełniają ilustrowane zadania, które polegają na rysowaniu, kopiowaniu, kolorowaniu, wyszukiwaniu. Mażąc po starych fotografiach, mają okazję spoglądać w oczy ludziom, którzy żyli przed nami, i zobaczyć kształtowany przez nich świat. Przechodzą przez terytoria kulturowe, których już nie ma, a także poznają sposoby, jak je przywracać i znajdować dla nich miejsce we własnym życiu.

 

Pani znalazła na to swoją metodę – autorskim ilustracjom towarzyszą oryginalne fotografie, niejednokrotnie twórczo przetworzone. Co zadecydowało o kolażowym charakterze „Elementarza…”?

Fotografie były właściwie punktem wyjścia. Książkę tworzyłam, pracując w Fundacji TRES, której zadaniem jest opieka nad kolekcją szklanych negatywów wykonanych na przełomie XIX i XX wieku przez fotografa ze Zbąszynia – Constantego Sikorskiego. Ponieważ Fundację tworzą artyści, poza szacunkiem do znaków przeszłości panuje tam duża otwartość na eksperyment. Podmalowywanie i wymazywanie przeze mnie archiwaliów jest jak przerabianie sukni babci. Pamiątki przestają być tylko reliktem przeszłości. Włączamy to, co minione do swojego „teraz”.

Anna Kaźmierak, Elementarz tradycji Regionu Kozła

Anna Kaźmierak, fot. Tomasz Taracha

 

Wskazuje pani nie tylko na specyfikę regionalnej kultury muzyczno-tanecznej i zwyczaje (jak choćby cymper), ale również na charakterystyczny dla tej części Wielkopolski język. Po połączeniu kropek dowiemy się na przykład, co w Regionie Kozła znaczy „kejter” lub „wisielok”. Gwara może być intrygującym tematem dla dzieci?

Stopień zachowania kultury tradycyjnej w zachodniej Wielkopolsce jest dużo większy niż w innych rejonach kraju. Był to jeden z pierwszych moich zachwytów po przeprowadzce parę lat temu do Poznania. Tutaj, nawet w mieście, usłyszałam wiele słów gwarowych, których znaczenia nie znałam. Mam wrażenie, że mieszkańców wsi wielkopolskich ominął powszechny w innych stronach kraju wstyd wobec swego pochodzenia.

W Regionie Kozła dzieci równie chętnie uczą się gwary, jak i dawnych tańców czy muzyki. Jestem tym oczarowana i dzielę się tą fascynacją w książce. Moja definicja edukacji to rozbudzanie w odbiorcy zainteresowania do treści, które pasjonują nauczyciela. Jestem też ilustratorką, więc słowo stanowi dla mnie punkt wyjścia – jest dźwiękiem i obrazem. W czasach kultury wizualnej czuję się z tym na miejscu.

 

Czy „Elementarz…” miałby być punktem wyjścia do dalszego zgłębiania regionalnych tradycji i poznawania historii miejsca, języka? To wskazówka dla rodziców, by na przykład wspólnie z dziećmi odwiedzić lokalne muzeum lub wybrać się na Biesiadę Koźlarską?

Miejsca, budynki, przedmioty, muzyka, ludzie i zwyczaje budują nasze krajobrazy wspomnień. Z jednej strony, wydaje mi się, że lokalna kultura tradycyjna opisywana w „Elementarzu…” jest mieszkańcom Regionu Kozła powszechnie znana. Większość jej elementów przecież do dziś się tu praktykuje. Z drugiej strony, lubimy wracać do tego, co już wiemy, co jest wyznacznikiem naszej tożsamości.

W moim założeniu przywoływanie konkretnego mikroświata nie jest przeznaczone jedynie dla lokalnej społeczności. To przykład opowieści, którą każdy może osnuć wokół swojej przeszłości i własnej małej ojczyzny. Przyczynkiem do tego może stać się chociażby rodzinne archiwum fotograficzne.

 

Książka inspiruje do spotkań małych odbiorców z najstarszymi członkami rodziny, zainteresowania ich przeszłością. Myśli pani o „Elementarzu…” jako formie wspierania międzypokoleniowego dialogu?

Dialog realizuje się poprzez rozmowę. Nic nie zastąpi żywego kontaktu z drugim człowiekiem czy kulturą. Choć pewnie moja książka może być punktem wyjścia w rozmowie o przodkach. Przyczynkiem do zadawania pytań, a może nawet zachętą do rozpoczęcia praktyki tradycji – tańca, muzykowania, śpiewu, kuchni tradycyjnej, dawnych rzemiosł czy obrzędów. Opowiadam o tym, co uważam za ważne. Jeśli skorzystają na tym dzieci, będzie mi bardzo miło.

 

Anna Kaźmierak, „Elementarz tradycji Regionu Kozła. Książka do mazania”, Fundacja TRES, Zbąszyń 2017

Tekst ukazał się 26 października w dodatku Kultury u Podstaw do „Głosu Wielkopolskiego”, który można pobrać w zakładce naczytnik.

ANNA KAŹMIERAK – dwukrotnie ukończyła łódzką Akademię Sztuk Pięknych na kierunkach Edukacja Artystyczna oraz Grafika i Malarstwo. Ekspresyjna ilustratorka i grafik. Od kilku lat intensywnie zajmuje się praktycznym zgłębianiem kultury tradycyjnej polskiej wsi. Tworzy etnograficzne książki dla dzieci we własnym studiu graficznym „Miło to widzieć”.