fot. Emilian Prałat, Dworek w Manieczkach

Rok Józefa Wybickiego – wielkopolskie ślady

W roku 2022 mija 95 lat od momentu ustanowienia „Mazurka Dąbrowskiego” hymnem państwowym. Okoliczność ta oraz dwustulecie śmierci stały się okazją do dedykowania przez Sejm Rzeczypospolitej bieżącego roku Józefowi Wybickiemu.

Kilka faktów

Józef urodził się 29 września 1747 roku w Będominie koło Kościerzyny, w rodzinie Konstancji z Lniskich i Piotra Wybickich. Ukończył szkołę w Starych Szkotach prowadzoną – o czym później wspominał z rozgoryczeniem – przez jezuitów hołdujących anachronicznemu systemu edukacji.

 

Niezadowolenie ze stosowanych metod nauczania i wychowawczych, zaowocowało zorganizowaniem przez młodego Wybickiego buntu w szkole, co w konsekwencji zakończyło się jego usunięciem z placówki.

Za sprawą stryja zyskał posadę w kancelarii sądu grodzkiego i dalszą swoją edukację związał z prawem. Jednak i ta ścieżka była dla niego rozczarowaniem.

W 1764 roku Wybicki wziął udział w elekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dwa lata później rozpoczął się Sejm, na którym usiłowano wprowadzić szereg rozwiązań, które w perspektywie czasu miały służyć legalizacji polityki rusyfikacyjnej i jednoczesnemu ograniczeniu praw Polaków. Ambasador rosyjski Repnin, główny sprawca obrad sejmowych i ich negatywnych skutków, w celu uciszenia krytycznych głosów, uprowadził biskupów Kajetana Sołtyka i Andrzeja Załuskiego.

Popiersie Wybickiego przy kaplicy w Manieczkach., fot. Emilian Prałat

Popiersie Wybickiego przy kaplicy w Manieczkach., fot. Emilian Prałat

 

Mowa wypowiedziana w ich obronie, stała się pierwszym publicznym wystąpieniem Wybickiego. Skorzystał wówczas z zasady liberum veto, która w tym wypadku była oznaką niemal rozpaczliwego krzyku. Przemowa nie przyniosła efektu, a Wybicki musiał uciec z Warszawy.

W 1768 roku uczestniczył w konfederacji barskiej. Od 1773 roku mieszkał na stałe w Polsce. Rok później poślubił Kunegundę Drwęską. Po zaledwie dwóch latach owdowiał. Po śmierci żony poświęcił się działalności publicznej. Był wizytatorem szkół na Wileńszczyźnie.

W tym czasie powstały także Listy patriotyczne do Jaśnie Wielmożnego eks kanclerza Zamoyskiego, prawa układającego pisane, które były związane z powierzonym Wybickiemu zadaniem sformułowania kodeksu praw. Z czasem stały się one wyrazem postawy ideowej i politycznej przyszłego współautora polskiego hymnu. Wyłania się z nich obraz głębokiego przeciwnika sobiepaństwa, feudalizmu, a zarazem orędownika zniesienia pańszczyzny.

Hymn

Rok 1780 przyniósł ponowny ożenek, tym razem z Esterą Wierusz-Kowalską. Małżonkowie zamieszkali w zakupionym przez Wybickiego majątku Manieczki, między Czempiniem a Śremem. Rodzinne stadło sprzyjało zajęciu się gospodarowaniem i twórczością literacką.

 

Popiersie Wybickiego w parku w Brodnicy, fot. Emilian Prałat

Popiersie Wybickiego w parku w Brodnicy, fot. Emilian Prałat

Powstały wówczas komedie Kulig, Warro na wsi, tragedia Zygmunt August, czy utwory operetkowe: Kmiotek, Polka. Dzieła Wybickiego wystawiano zarówno w Manieczkach, nieodległym Racocie, ale i na deskach teatrów warszawskich.

W okresie Sejmu Wielkiego znalazł się początkowo w obozie targowiczan, szybko jednak przeszedł do opozycji. Po II rozbiorze Polski, Wybiccy przenieśli się w okolice Warszawy. Tam poznał Jana Henryka Dąbrowskiego, w którego obronie występował. Upadek powstania kościuszkowskiego zmusił go do wyjazdu z Polski. Udał się do Lwowa, a następnie Pragi, Bazylei i Paryża. Środowisko Wielkiej Emigracji stało się miejscem tworzenia Legionów Polskich, których idea ucieleśniła się w italskiej Lombardii.

 

Tam też miała powstać pieśń legionów, dzisiejszy hymn Polski. W 1799 roku po raz pierwszy utwór wydano drukiem.

Wybicki i Dąbrowski wielkie nadzieje pokładali w Napoleonie, z którym spotkali się w Berlinie w 1806 roku. Na polecenie zwycięskiego wodza, Wybicki przygotowywał w Księstwie Warszawskim pierwociny nowoczesnej administracji. W niedługim czasie spotkał się z dużym uznaniem i był hojnie nagradzany przez cesarza. Wraz z jego klęską zgasła też gwiazda Wybickiego.

Ostatnie lata życia przyniosły mu urząd prezesa Sądy Najwyższego Królestwa Polskiego. Po przejściu na emeryturę wrócił do Manieczek, gdzie zmarł 10 marca 1822 roku. Pochowano go w pobliskiej Brodnicy, skąd 14 października 1923 roku jego szczątki przeniesiono do Krypty Zasłużonych Wielkopolan.

Miejsca Wybickiego

Myśląc o miejscach związanych z Wybickim, pojawia się inna kwestia, mianowicie pytanie, czy jego postać jest pamiętana i czy w ogóle funkcjonuje w świadomości społecznej, ofercie edukacyjnej i turystycznej w większym stopniu, aniżeli tylko proste powiązanie z twórcą melodii hymnu?

 

Pierwotny grób Wybickiego w Brodnicy, fot. Emilian Prałat

Pierwotny grób Wybickiego w Brodnicy, fot. Emilian Prałat

Pytanie jest trudne i niejednoznaczne, jednak wydaje się, że generalnie jego osoba i dokonania nie należą do szczególnie znanych. Stąd też i miejsca jemu dedykowane również funkcjonują raczej na obrzeżach powszechnego zainteresowania, aniżeli w jego centrum.

Za pięknym, neogotyckim kościołem w Brodnicy znajduje się nagrobek, który niegdyś skrywał miejsce pochówku Wybickiego. Prosta jego forma pokazuje skromność tej postaci. Tuż obok pochowana jest druga żona naszego bohatera oraz ich syn Łukasz Aleksander. Rodzina Wybickiego doczekała się współczesnej granitowej, prostej tablicy. Chciałoby się aby oba nagrobki doczekały się renowacji, zwłaszcza Wybickiego.

Niedaleko miejsca pochówku rodziny znajduje się piękny pałac rodziny Mańkowskich. W parku go otaczającym znajduje się cokół z popiersiem autora melodii do hymnu. Również on wymagałby odświeżenia.

Skałka i Manieczki

Dwa najważniejsze współcześnie miejsca związane z politykiem miejsca to Poznań i Manieczki. Krypta Zasłużonych Wielkopolan to miejsce szczególne i godne spoczynku tak znaczącej postaci, jednak jej dostępność jest niedostateczna.

 

Grób żony i syna Wybickiego, fot. Emilian Prałat

Grób żony i syna Wybickiego, fot. Emilian Prałat

Brakuje również elementów edukacyjnych, informacyjnych, które zwiększyłyby nie tylko zainteresowanie „poznańską Skałką”, ale przede wszystkim w sposób interesujący i adekwatny do współczesnych potrzeb odbiorców, opowiadałyby historię Wybickiego.

Fakt, iż twórca melodii hymnu, w którym mamy dwa odwołania do Wielkopolski, pochowany jest w jej sercu, powinien być o wiele bardziej eksponowany.

I wreszcie Manieczki, przez lata dom Wybickich. Kilkanaście lat temu miejscowość słynęła z muzeum dedykowanego Józefowi, które było lokalną inicjatywą i zasługą pana Jana Baiera. Nie była to z prawnego punktu widzenia prawdziwa instytucja muzealna, jednak pod tą nazwą pomyślnie funkcjonowała stając się miejscem odwiedzin wielu grup szkolnych i indywidualnych turystów.

 

Kaplica ufundowana przez Wybickiego w Manieczkach, fot. Emilian Prałat

Kaplica ufundowana przez Wybickiego w Manieczkach, fot. Emilian Prałat

Zlokalizowane zostało w dworku, powszechnie nazywanym „dworem Wybickiego”, chociaż niemającym z nim nic wspólnego, bowiem autentyczny jego dom znajdował się w innym miejscu i nie przetrwał do dnia dzisiejszego. Nie zmienia to jednak faktu, że miejsce przyciągało.

Od momentu likwidacji ekspozycji popada w ruinę i jest coraz bardziej dewastowane. A szkoda, bo był to doskonały przykład prywatnej inicjatywy, która potrafiła wykorzystać potencjał niewielkiej skądinąd miejscowości.

W o wiele lepszej kondycji jest kaplica na planie centralnym, którą w 1786 roku ufundował Wybicki. W latach 2017–2019 została ona gruntownie wyremontowana. Dzisiaj jest ozdobą miejscowości i w skali Wielkopolski, najbardziej zadbanym, a co ważne – żywym, odwiedzanym miejscem – powiązanym z Generałem.

Można mieć tylko nadzieję, że kolejne związane z nim lokalizacje będą odzyskiwać blask, a Wielkopolsce przybędą punkty budzące lokalną dumę i nutę zazdrości u sąsiadów.

Podziel się kulturą!
What’s your Reaction?
Ciekawe
Ciekawe
4
Świetne
Świetne
1
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0