fot. Muzeum Zamek Górków Szamotuły

Skonsultuj się z szamotulskim farmaceutą – Apteka pod Orłem

"Niniejszym w łaskawości Swej udzielamy zezwolenia na handel wódek i wina, jednakże z tym zastrzeżeniem, że właściciel handlu nie może wnosić sprzeciwu, jeśli więcej osób ubiegać się będzie każdego czasu o zezwolenie na założenie takiego handlu w Szamotułach."

Pod koniec ubiegłego roku Muzeum Zamek Górków w Szamotułach wzbogaciło się o obiekty pochodzące z Apteki Pod Orłem, która w naszym mieście działała ponad 200 lat. Wśród tych przedmiotów znalazły się szklane pojemniki na specyfiki lekarskie, porcelanowe moździerze oraz opakowania po lekach. Ponadto kilkadziesiąt książek z dziedziny farmacji wydanych przed 1945 rokiem, najczęściej w języku niemieckim. Uzupełnieniem tych niezwykle cennych eksponatów jest dokumentacja fotograficzna, dzięki której poznajemy wnętrza szamotulskiej apteki, jej właścicieli oraz pracowników

Przywilej prowadzenia apteki

W zasobach Archiwum Państwowego w Poznaniu zachował się dokument – przywilej na założenie apteki w Szamotułach. Fryderyk Wilhelm Weil (właściciel apteki w Czarnkowie)  w sierpniu 1795 roku wystąpił o pozwolenie na założenie tejże w Szamotułach. Dziedzic miasta Stanisław hrabia Mycielski ze Spławia nadał mu wyłączny przywilej na obwód szamotulski, co  król pruski Fryderyk Wilhelm IV potwierdził w akcie erekcyjnym dekretowanym we Wrocławiu w grudniu 1795 roku. Dokument królewski nie tylko potwierdzał przywilej, ale zawierał też zapisy o prawach i obowiązkach aptekarza oraz zasadach sporządzania,  wyceniania i dystrybucji leków sporządzanych w aptece.

 

Uprzywilejowanego zobowiązuje się do całkowitego urządzenia apteki i zaopatrzenia jej w leki […] także do sporządzania lekarstw w należytej pilności i ostrożności oraz do dbałości w uzupełnianie i nabycie świeżych brakujących materiałów, tak aby każdego czasu i pory w każdych wypadkach, szczególnie przy niebezpiecznych i zakaźnych chorobach leki dostępne były dla każdego, kto ich zażąda natychmiast, nie wyłączając nocy.

Apteka mieściła się przy Rynku w parterowym budynku z piwnicami o łukowych sklepieniach. Fundamenty były wykonane z kamienia polnego, obmurowane od wewnątrz cegłą. Od momentu uruchomienia apteką zarządzał prowizor (terminem tym określano pracownika apteki, który miał za sobą kurs uniwersytecki i praktykę zawodową, jego pozycja była niższa od magistra farmacji). Sprzedawał leki i dodatkowo prowadził „handel korzenny, wyszynk wódki i winiarnię”. W dokumencie z 1795 roku zapisano:

 

Fot. Muzeum Zamek Górków Szamotuły

Fot. Muzeum Zamek Górków Szamotuły

"Niniejszym w łaskawości Swej udzielamy zezwolenia na handel wódek i wina, jednakże z tym zastrzeżeniem, że właściciel handlu nie może wnosić sprzeciwu, jeśli więcej osób ubiegać się będzie każdego czasu o zezwolenie na założenie takiego handlu w Szamotułach."

Szamotulscy aptekarze

W 1800 roku w Szamotułach praktykował lekarz. Niestety nie znamy jego nazwiska. W desygnacji wszystkich aptekarzy poznańskiej Kamery Departamentowej z 1803 roku wymieniany jest już Jan Józef Gruenthal jako właściciel szamotulskiej apteki. Jego następcą od 1827 roku był Jan Fryderyk Veigel (rok później mianowany radcą miasta). Po jego śmierci interesem zarządzał prowizor. W 1859 roku apteka znalazła się w rękach Hermanna Emila Königa.

 

Wtedy to na rachunkach aptecznych pojawia się symbol orła, choć apteka nie nosi jeszcze tego miana.

Dziewięć lat później aptekę za 36 tys. talarów przejął E.R.H. Nolte, a pod koniec XIX wieku (1895) nabył ją Żyd Oscar Krebs, płacąc 180 tys. marek. W 1900 roku właścicielem apteki został Mieczysław Konieczny, wykładając kwotę 244 tys. Marek.

 

Jak podaje Leonard Kostrzeński, stary budynek mieszczący dotąd aptekę liczył sobie ponad sto lat, stąd też Konieczny w 1902 roku pobudował okazałą, piętrową kamienicę, w której urządził obszerną aptekę. Wyposażono ją w instalację elektryczną oraz piwnice „sklepione na żelaznych dźwigarach”. Zaledwie cztery lata po wystawieniu nowej siedziby Konieczny odsprzedał interes Niemcowi Hermannowi Schikorze, inkasując 300 tys. marek. Ta transakcja wywołała spore oburzenie wśród polskich mieszkańców Szamotuł i została odnotowana w ówczesnej prasie. Zarzucano Koniecznemu brak patriotyzmu i dbałości o polskie interesy. Wytykano mu, że podobnie postąpił i w Borku, gdzie wcześniej prowadził aptekę, którą odsprzedał również Niemcowi. Szczególnie niepochlebnie o Koniecznym wypowiadał się lekarz dr Sylwester Niziński, praktykujący w Szamotułach od 1899 i cieszący się wielkim szacunkiem.

Fot. Muzeum Zamek Górków Szamotuły

Fot. Muzeum Zamek Górków Szamotuły

Konieczny bronił się przed stawianymi mu zarzutami, tłumacząc, że landrat (starosta) powiadomił go, iż zamierza ogłosić konkurs na otwarcie drugiej apteki. W tej sytuacji Konieczny, działając w oparciu o prawo wyłącznego przywileju, rozważał zaskarżenie tej decyzji do władz Rejencji. Okazało się jednak wkrótce, że szanse na wygranie sprawy są znikome. Obawiając się utraty majątku, nie widział innego wyjścia, jak tylko aptekę szamotulską sprzedać Niemcowi Schikorze. Czy byli inni chętni nabywcy, tego niestety nie wiadomo.

 

Wiemy jednak, że kiedy właścicielem został Schikora, zaczęto używać nazwy Apteka Pod Orłem (niem. Adler). Na zachowanej nakrętce zapisano „Konigl. Privil. – Adler – Apotheke – samter – H. Schikora – Telephon 86/ król. Uprzyw. Apteka w Szamotułach”.

Schikora pięć lat później (1911) sprzedał aptekę Walterowi Schindlerowi, który posiadał ją aż do 1919 roku. Po odzyskaniu niepodległości apteka trafiła w polskie ręce, a jej właścicielem został Jan Galiński.

Apteka w niespokojnych czasach

Jan Galiński (1878–1963) pochodził z Będzieszyna koło Ostrowa Wlkp. Studiował farmację na Uniwersytecie w Lipsku. W  1912 roku ożenił się z Izabellą Drwęską.  Wraz z żoną zamieszkał w Kuźni Raciborskiej, gdzie prowadził własną aptekę.

 

 

 

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rodzina przeniosła się do Szamotuł i tu nabyli aptekę. Galiński nie tylko unowocześnił ją i zmodernizował, ale powiększył laboratorium i uruchomił zielarnię.

Kiedy wybuchła II wojna, Jan Galiński został w listopadzie 1939 roku aresztowany i trafił do więzienia we Wronkach. Wrócił, ale już w lutym 1940 roku wraz z rodziną został wywieziony do Generalnej Guberni – w miejscowości Żytno prowadził aptekę. Natomiast szamotulską placówkę przejął Niemiec Fred Thiermann.

 

 

W 1945 roku Galińscy szczęśliwie powrócili do Szamotuł, aby w tymże roku świętować 150-lecie działalności.  Niestety w 1951 roku na mocy dekretu Rady Państwa o nacjonalizacji majątku prywatnego szamotulska apteka została upaństwowiona, a jej dotychczasowy właściciel objął stanowisko kierownika apteki. Po jego przejściu na emeryturę funkcję tą pełniła Mirosława Łączkowska. W 1990 roku szamotulska apteka stała się własnością spadkobierców Galińskiego. Od 2009 roku jest nieczynna.