fot. zdjęcia z prób filmu "Kołysanka", reż. A. Koszulińska

There’s no planet B(eckett)

Internetowy projekt teatralny „Planeta Beckett”, którego kuratorami są Maja Kleczewska i Łukasz Chotkowski, zachęcał skojarzeniem twórczości irlandzkiego autora z apokaliptycznym nastrojem i silną obecnością mediów, będącymi nieodłącznymi elementami pandemicznego świata. Niestety rozczarowuje zarówno nieczytelnym przesłaniem, jak i warstwą techniczną.

Kultura w sieci

Szukający ratunku w dobie pandemii, tonący za zamkniętymi drzwiami teatr jak brzytwy łapie się internetowych projektów, które artystom pozbawionym dochodu mogą zapewnić wynagrodzenie, a przy okazji podtrzymywać więź z widzami. Niestety wiele z tych produkcji, w tym także finansowanych – podobnie jak „Planeta Beckett” – z programu „Kultura w sieci”, mimo przyzwoitego budżetu, mocno rozczarowuje i nie zachęca do spędzania kolejnych godzin przed ekranem komputera.

 

Nazwiska Mai Kleczewskiej i Łukasza Chotkowskiego – kuratorów projektu „Planeta Beckett” – pozwalały mieć nadzieję, że internetowa propozycja Teatru Polskiego w Poznaniu będzie dla kultury w sieci ożywcza.

zdjęcia z prób do filmu "Katastrofa", reż. K. Szczypek

Zwłaszcza że skojarzenie Becketta z zabawą nowymi mediami i schyłkowym, mrocznym, apokaliptycznym nastrojem zdawało się dobrze wpisywać atmosferę pandemii bez automatycznych uproszczeń. Dodatkowo twórcy obiecywali interaktywne doświadczenie realnego współuczestnictwa czy współtwórstwa miniatur przygotowanych przez studentów Akademii Teatralnej w Warszawie.

W efekcie jednak interaktywny projekt okazał się po prostu średnio udaną stroną internetową, zawierającą siedem filmów rejestrujących studenckie etiudy teatralno-filmowe. Sprawczość widza-odbiorcy polega w znacznej mierze na ewentualnym zamieszczeniu komentarza do nagrań i… samodzielnej decyzji dotyczącej kolejności ich odtworzenia. Ta może zresztą nie jest jednak bez znaczenia dla uczestnictwa w całym projekcie, bo część filmów zniechęca do obejrzenia kolejnych bardziej niż inne.

 

Strona jest kompletne niedostosowana do korzystania z niej poprzez prywatne komputery, a projektowana symultaniczność wyświetlanych obrazów sprowadza się do umieszczenia w tle odtwarzanego filmu miniatur pozostałych, uniemożliwiających poprawne wyświetlenie oglądanego fragmentu – także bardzo małego. Trudność sprawia nawet efektywne kliknięcie na wybraną etiudę.

zdjęcia z prób do filmu "Nie ja", reż. K. Minkowska

Wszystko to można tłumaczyć zamysłem kuratorów: stawiające opór technologie, na które jesteśmy skazani po ograniczeniu dostępu do instytucji, rozrywki czy właściwej formy wykonywanej pracy, uświadamiają fragmentaryczność doświadczenia świata, zwłaszcza tego, który uniemożliwia nawiązanie bezpośredniej i spontanicznej relacji z innymi. Można – ale po co? Techniczna niedoskonałość wcale nie wynika z koncepcji, ale z pójścia po linii najmniejszego oporu, a przy okazji przekreśla kilka dekad rozwoju nowych mediów i faktycznej sztuki interaktywnej.

Ciało, technologia, apokalipsa

Same etiudy są zróżnicowane pod względem długości, formy i tematów. „Wtedy gdy” w reżyserii Marcina Starosty bombarduje wypluwanymi słowami, rwanymi zdaniami i pulsującymi obrazami. Fragmentaryczne wspomnienia z przeszłości i ujęcia kamery w kadrach kawałkujących ciało mówią o procesie rozpadającej się pamięci, która z czasem odbiera zmysłowość i indywidualność realnych zdarzeń, zamieniając je w odrealniony strumień świadomości.

 

zdjęcia z prób do filmu „Komedia”, reż. J. Jeliński

O przemijaniu i ciele – czującym, pragnącym, cierpiącym, umierającym – opowiadają także Katarzyna Minkowska w „Nie ja”, Agata Koszulińska w „Kołysance” i Jan Kamiński we „Fragmencie dramatycznym I”.

Udręka cielesności wiąże się w tych etiudach zarówno z ustanawianiem stosunków dominacji pomiędzy słabym i silnym, jak i z fantazją o możliwości porzucenia niedoskonałego ciała, dla której szansą i zagrożeniem może stać się przejmująca władzę nad nim technologia.

W „Końcówce” Karoliny Kowalczyk wnętrze teatru jest zarazem schronieniem przed złowrogim światem zewnętrznym w czasie bliżej nieokreślonej zagłady i więzieniem dla skazanych na siebie osób, pozostających w uzależniającej przemocowej relacji, pozbawionych możliwości i woli oswobodzenia się.

Z kolei w „Komedii” Jana Jelińskiego teatr już nie jest wyizolowanym azylem, ale podobnie jak reszta świata pogrążony jest w pustce i ciszy. Budynek wydaje się opuszczony, fotele na widowni są przykryte folią, jedynymi aktorami na scenie są trzy świetlne słupy, a widzami – rzeźby na filarach i wielkie, wszechogarniające oko żyrandola.

 

zdjęcia z prób do filmu „Wtedy gdy”, reż. M. Starosta

Wszystkie te etiudy łączy katastroficzny nastrój rzeczywistości po końcu świata zdominowanego przez człowieka.

Ze zdawkowych informacji przekazywanych przez postaci-głosy możemy domniemywać, że pojawiający się na małych ekranach bohaterowie są ostatnimi ludźmi na Ziemi, jaką znamy, a natura została zdegradowana.  Czarna czaszka wirująca na stronie internetowej projektu nie pozostawia złudzeń: zaproszeni twórcy na zgliszczach starego świata nie budują nowego i lepszego – pokazują raczej kilka samotnych wysp, także skazanych na zagładę.

Choć tego wszystkiego możemy się jedynie domyślać dzięki bardziej spójnym etiudom i tekstom programowym. Nie ma planety B, tylko chaotyczny wszechświat: nierówny, fragmentaryczny, dezorientujący.

Katastrofa w kulturze

Na tle etiud wyróżnia się miniatura „Katastrofa” Karoliny Szczypek. Choć tytułem nawiązuje do apokaliptycznego motywu, a technicznie sprawia trudności takie same jak pozostałe, to jednak pokazuje zupełnie inne podejście do zadania.

Zamiast spazmatycznej logorei i powtarzalnego kadrowania widzimy proste ujęcia prezentujące kulisy powstawania spektaklu – rozmowę młodych artystów o pracy w teatrze, problemach komunikacyjnych przy omawianiu wizji artystycznych, a przede wszystkim o przemocowej strukturze na różnych szczeblach instytucji w wymiarze hierarchicznym i ekonomicznym.

zdjęcia z prób do filmu „Fragment dramatyczny I”, reż. J. Kamiński

Wybierając metateatralną jednoaktówkę, Szczypek problematyzuje swoją sytuację na artystycznym rynku pracy i pokazuje swoje uwikłanie w system, w którym ceną za szansę są kompromisy.

 

Pyta o system finansowania pracy artystycznej – zwłaszcza w momencie, gdy jest ona utrudniona przez obostrzenia pandemii – prowokacyjnie zmieniając w napisach końcowych nazwiska twórców na kwoty ich wynagrodzenia.

Egzystencjalizm zamienia na pytania o egzystencję w momencie próby, której została poddana kultura: nie tylko w obliczu pandemii, ale przede wszystkim w obrębie wypracowanego systemu, z którego nie ma ucieczki na rajską wyspę czy planetę B.

System ten, umożliwiając daleki od ideału model finansowania projektów artystycznych, wiąże się równocześnie z problemami z budżetowaniem, umacnianiem hierarchii autorytetów, brakiem wsparcia dla młodych twórców i patriarchalną strukturą dopuszczającą przekroczenia. I nie jest to świat z jakiejś zmyślonej, fantastycznej i nierealnej planety Beckett, ale bardzo rzeczywista teatralna codzienność. „No to mamy tę naszą katastrofę”.

 

Teatr Polski w Poznaniu, Samuel Beckett, PLANETA BECKETT
Internetowy projekt teatralny – na podstawie dramatów Samuela Becketta, tłumaczenie i konsultacje: Antoni Libera, kuratorzy: Maja Kleczewska i Łukasz Chotkowski, koordynacja: Paulina Skorupska, produkcja: Jacek Muszkieta, tłumaczenie na polski język migowy (PJM), napisy: Agnieszka Misiewicz

Kołysanka reżyseria: Agata Koszulińska

Końcówka reżyseria: Karolina Kowalczyk, zdjęcia: Łukasz Nowak, montaż: Marcin Wieczorkiewicz, obsada: Michał Kaleta, Daniel Namiotko

Nie ja reżyseria: Katarzyna Minkowska (Nie ja), zdjęcia i edycja: Agata Rucińska, muzyka: Wojciech Frycz, obsada: Alona Szostak

Katastrofa reżyseria: Karolina Szczypek, twórcy: Wojtek Jastrzębski, Paweł Sablik, Karolina Szczypek, studenci uczelni artystycznych w Polsce, obsada: Monika Roszko, Konrad Cichoń

Wtedy gdy reżyseria: Marcin Starosta, koncepcja: Sonia Borkowicz, Marcin Starosta, choreografia: Sonia Borkowicz, zdjęcia: Marcin Wieczorkiewicz, montaż: Sonia Borkowicz, Marcin Starosta, Marcin Wieczorkiewicz, obsada: Mariusz Adamski, Piotr B. Dąbrowski, Jakub Papuga, Paweł Siwiak, Andrzej Szubski, Wiesław Zanowicz

Komedia reżyseria: Jan Jeliński, zdjęcia: Mateusz Nowak, montaż: Mateusz Nowak, Jan Jeliński, obsada: Ewa Szumska, Kornelia Trawkowska, Piotr Kaźmierczak

Fragment dramatyczny I, reżyseria: Jan Kamiński, zdjęcia i montaż: Marcin Wieczorkiewicz. obsada: Teresa Kwiatkowska, Wojciech Kalwat

premiera: 19.10.2020