fot. Antenna Non Grata

Transmisja trwa

Antenna Non Grata to działająca od 2017 roku wytwórnia, która skupia się na takich obszarach jak swobodna improwizacja, eksperymentalna elektronika, post-industrial i muzyczny potencjał radia.

Medium do słuchania

Za inicjatywę odpowiadają Tomasz Misiak i Marcin Olejniczak, w obu przypadkach zarówno praktycy, jak i teoretycy dźwięku. Ten pierwszy znany choćby z duetu KALeKA, a drugi z duetu Monopium, obaj są też wykładowcami – Misiak na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, Olejniczak w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Koninie. Właśnie w Koninie organizują od kilku lat konferencję „Słuchanie medium”, a działalność wydawnicza jest niejako przedłużeniem ich Radio Noise Duo. Ten projekt sięga korzeniami 2015 roku, kiedy to w klubie LAS (jeszcze przy Małych Garbarach) ujawniła się po raz pierwszy Radio Noise Orchestra.

Instrument z anteną

Wykorzystanie radioodbiorników jako instrumentów ma długą tradycję w muzyce i sztuce dźwięku, ale okazuje się, że nadal pojawiają się nowe pomysły. Wydana na początku działalności wytwórni kompilacjaRadio Noises jest bardzo zróżnicowana. Znajdziemy tam m.in. kompozycję Dariusza Brzostka i Joanny Walewskiej, poniekąd nostalgiczną, bo sięgającą po stare nagrania sławiące osiągnięcia technologiczne, ale zarazem podminowującą jakiekolwiek proste rozrzewnienie nad utraconą przeszłością przez surowe radiowe hałasy.

 

fot. Antenna Non Grata

fot. Antenna Non Grata

Są też utwory w pewien sposób umuzyczniające źródłowy materiał pozyskany podczas surfowania po eterze: Mirt splata z nich kokon i wprowadza w trans, Zenial wwierca się w chropowate analogowe dźwięki, Micromelancolie nie stroni od wyrazistego rytmu, Mothertape upłynnia głosy.

Redukcja postępuje w aż dojmująco ascetycznej propozycji Gaap Kvlt, a Urouro wprawia w niepokój, gdy próbuje wydobyć głos spod radiowego szumu. Zestaw zamyka krótki, ale treściwy kawałek od Misiaka i Olejniczaka, cierpliwie przedzierający się przez chaszcze szumu.

Portrety miejsc

Na fenomenie fal krótkich skupiają się Jeff Gburek na „Trans Beskid Radio Session 1” oraz Michał Turowski w materiale ze splitu z Radio Noise Duo. Rozchodzenie się i łapanie tych fal jest bardzo zależne od warunków atmosferycznych i umiejscowienia odbierającego – fajnie, że Gburek przywołuje konkretne okoliczności (przebywanie na dużej wysokości w Beskidach, bezchmurne noce i deszcze Perseidów), bo takie rejestracje są też niczym kartka z pamiętnika, stanowią portret określonego czasu i miejsca.

 

fot. Antenna Non Grata

fot. Antenna Non Grata

U Gburka sporo jest fragmentów utworów, dżingli czy może reklam, dużo głosów z pobliskich Czech i Słowacji, ale w drugiej połowie górę bierze audialna abstrakcja, sygnały niedające się tak łatwo namierzyć; czy to nasza współczesna muzyka sfer?

U Turowskiego głosy, jeśli już się pojawiają, to zwykle przyćmione mgłą szumu, w ogóle brzmienie jest jakoś ubogie, poszarzałe, ale w tej swojej ułomności właśnie fascynujące.

Dźwięki z poznańskich klubów

W katalogu Antenna Non Grata znajdzie się też coś interesującego dla miłośników tradycyjnych instrumentów. Silną reprezentację mają improwizatorzy mniej lub bardziej związani z Poznaniem, znani z występów w klubach Dragon, Pies Andaluzyjski czy Farby. Jest „Split Here” klarnecisty Piotra Mełecha (przez lata ważnej postaci poznańskiej sceny, który ostatnio siedzi w Warszawie, ale o stolicy Wielkopolski nie zapomina) i perkusisty Wojtka Kurka. Muzyka elegancka, ale zarazem szaleńcza, ekspresyjna, lejąca się szerokim strumieniem, porywająca i obfita, szczodra brzmieniowo, jednak niezapominająca o wyrafinowanych niuansach. Aż chce się przypomnieć hasło „jazz fajny jest”, choć oczywiście to nie taki słownikowy jazz – w sumie, tym lepiej! Z kolei „Hajstra” to duet międzynarodowy: zadomowionego w Poznaniu gitarzysty Pawła Doskocza i przybywającego coraz częściej do naszego kraju z Półwyspu Iberyjskiego perkusisty Vasco Trilli. Panowie jako inspiracje i punkty orientacyjne wymieniają zarówno drony, jak i metal, a do tego muzykę elektroakustyczną i free jazz.

 

fot. Antenna Non Grata

fot. Antenna Non Grata

Tutaj też uderza wrażliwość brzmieniowa, wyczulenie na detal, jednoczesna świadomość formy w skali makro (a przecież wszystko to urodziło się metodą improwizacji) i nasycenie poszczególnych momentów maksymalną uważnością, dbałością o moc oddziaływania.

Są też duety niezwiązane z Poznaniem, jak dwa projekty współtworzone przez Paulinę Owczarek, niestrudzenie aktywną od lat w krakowskim środowisku muzyki improwizowanej. Pierwszy jest niezwykle ambitnym przykładem twórczego redukcjonizmu: Sambar to duet na saksofony barytonowe, którego drugą połową jest Tomasz Gadecki. Jak rozmawiają ze sobą dwa (pozornie) takie same instrumenty, co mogą sobie powiedzieć, ile różnych dźwięków się w nich kryje?

 

Przyznam, że nie sądziłem, że tak wiele i że taka konwersacja może być tak zajmująca.

Paulina Owczarek niedawno ponownie pojawiła się w katalogu Antenna Non Grata, tym razem z nowym przedsięwzięciem – duetem z inną ważną postacią krakowskiej nowej muzyki, perkusistą Aleksandrem Wnukiem. Swój „Komentarz eufemistyczny” zapowiadają następująco: „to projekt udźwiękowienia wyobraźni, pobudzanej przez klaustrofobicznie zamglone, toksyczne miejskie przestrzenie”. Słuszne są przypuszczenia, że nie będzie łatwo i przyjemnie, ale tym bardziej warto wybrać się w tę eskapadę po poprzemysłowej elektroakustycznej ziemi niczyjej.

Szepty

Komu mało – niech sięgnie po tria. Tutaj zarówno znajomi, jak i nowe twarze. Wojtek Kurek wraca w zupełnie innym entourage’u, w towarzystwie dwóch głosów. Szpety współtworzy z Antoniną Nowacką i Gosią Zagajewską.

 

fot. Antenna Non Grata

fot. Antenna Non Grata

Jest rytualnie, surrealnie, czasem wręcz mistycznie, poniekąd folkowo, choć rzecz nie w nawiązaniach do konkretnych tradycji, a w pewnej aurze.

Trochę jak w przypadku kultowego już Księżyca, który jest skojarzeniem, ale też na zasadzie pokrewieństwa podejścia, a nie konkretnej estetyki. Na tym albumie gra także przestrzeń – Wieża Ciśnień Centrum Kultury i Sztuki w Koninie nadaje całości onirycznego kolorytu.

Cukier z pazurem

Cukier to z kolei inne oblicze Piotra Mełecha, bo choć znów z towarzyszeniem perkusji (Michał Kasperek), to równowagę dodatkowo zaburza syntezator modularny (Łukasz Kacperczyk). Dla niepoznaki w pierwszym utworze zachowuje się całkiem dystyngowanie, ale już w drugim pokazuje pazur, a do tego wrzuca nas w świat dawnych studiów muzyki elektronicznej.

 

fot. Antenna Non Grata

fot. Antenna Non Grata

 

Każdy kolejny utwór oferuje inną perspektywę  tych zmagań, w których role się zmieniają i już trudno stwierdzić, kto jest tym złym, kto zaburza melodię, co może być melodią…

No i czyją stronę trzyma perkusja?

kakofoNIKT

 

To jeszcze nie wszystkie atrakcje w katalogu Antenna Non Grata. Jest tu także wiele albumów osobnych, wymykających się klasyfikacji, które czerpią równie sprawnie m.in. z estetyki muzyki klubowej, co z industrialu, z post-punka, ambientu i avant-popu.

 

fot. Antenna Non Grata

fot. Antenna Non Grata

Z takiego tygla wydobywa się choćby nowy album kakofoNIKT, który łączy wątki epidemii tańca z 1518 roku, inspiracje Rolandem Toporem oraz tekst Jarosława Kozłowskiego. Są też nocne miejskie impresje DMNSZ i wielce mnie radujący powrót do aktywności projektu Jacka Wanata CHORE IA, który przypomina o jego ekscentrycznych wydawnictwa w OBUHu, ale dowodzi też otwartości na współczesność.

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
1
Świetne
Świetne
1
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0