fot. M. Adamczewska

Wielkopolski Chopin

„Zdrów jestem, widziałem, co można było widzieć. Wracam do Was. W poniedziałek (to jest od pojutrza za tydzień) uściśniemy się. Służy mi waguska [wagary]. Nic nie robię, tylko łażę na teatr. Ale czas iść spać, bo jutro raniuteńko musimy być na poczcie. W Poznaniu zostaniemy dwa dni, in gratiam [z powodu] obiadu, na który nas zaprosił arcybiskup Wolicki”.

Tak pisał Fryderyk Chopin w jednym z listów do rodziców. Chociaż najbardziej znany polski kompozytor kojarzony jest głównie z Żelazową Wolą, Warszawą i Paryżem, to jednak kilka razy gościł w Wielkopolsce.

Młody wirtuoz

Fryderyk urodził się w Żelazowej Woli, 22 lutego lub 1 marca 1810 roku (pierwsza z dat została wpisana w metryce, drugą posługiwali się rodzice i kompozytor). Był synem Mikołaja i Tekli z Krzyżanowskich. Jego ojciec (Francuz z pochodzenia) był guwernerem w dworku hr. Skarbków. Mieli również starszą córkę, Ludwikę. W kilka miesięcy po narodzinach syna wyjechali do Warszawy. Tam Mikołaj objął posadę w szkole. W Warszawie przyszły na świat kolejne dwie córki. W domu Chopinów panowała muzyczna atmosfera.

 

Fryderyk Chopin, fot. Polona

Fryderyk Chopin, fot. Polona

Matka grała na fortepianie i śpiewała, a ojciec na skrzypcach i flecie. Od najmłodszych lat Fryderyk uczył się gry na fortepianie, już w wieku 4-5 lat uczyła go matka, a od. 6 roku życia Wojciech Żywny. Gdy Chopin miał  7 lat, wydano jego pierwszego poloneza g-moll. Młody Fryderyk stawał się coraz częstszym gościem w arystokratycznych domach. Po ukończeniu liceum w 1826 roku rozpoczął naukę w warszawskiej Szkole Głównej Muzyki. Katedrą kierował wówczas Elsner.

W wieku 20 lat wyjechał na stałe do Paryża. Zdobył międzynarodową sławę, dużo koncertował, do ojczyzny już nie wrócił. Zanim jednak Chopin wyjechał, kilka razy przyjechał do Wielkopolski.

W Kaliszu

Kompozytor był w Kaliszu co najmniej sześć razy. Pierwsze dwie wizyty były zapewne bardzo krótkie. Chopin, jadąc na leczenie do Dusznik-Zdroju (pod koniec lipca 1826 roku), przejeżdżał przez Kalisz. Tą samą trasą wracał dwa miesiące później. W 1829 roku kompozytor był trzykrotnie w tym mieście. Najpierw 2 września, skąd został zabrany na wesele do Żychlina, następnie pod koniec października, w drodze do Strzyżewa, oraz na początku listopada, wracając od Wiesiołowskich.

 

Fryderyk Chopin, fot. Polona

Fryderyk Chopin, fot. Polona

„Wracając byłem w Kaliszu na jednym wieczorze, gdzie była Pani Łączyńska i Panna Biernacka. Wyciągnęła mię do tańca, musiałem mazura tańczyć, i to z ładniejszą jeszcze Panną od niej, a przynajmniej równie piękną, panną Nieszkowską Pauliną, która nie chce jenerała Miecielskiego, a on się do niej koniecznie adresuje. […] Byłem w Kaliszu tylko jeden dzień”.

 

Rok później miała miejsce ostatnia wizyta artysty. Przyjechał 3 listopada wieczorem, zatrzymał się w gościnie w dr. Adama Helbicha. Stąd też 5 listopada wyruszył i już nigdy nie wrócił do ojczyzny.

Na weselu w Żychlinie

Warto odnotować również pobyt Chopina w niewielkim Żychlinie (pow. koniński). Wracając z Wiednia (2 września 1829 roku), kompozytor wraz z towarzyszami Alfonsem Brandtem i Ignacym Maciejowskim planowali zatrzymać się na noc u znajomego – Adama Helbicha w Kaliszu. Ten miał jednak zaproszenie na wesele Melanii Bronikowskiej i Wiktora Kurnatowskiego i nie mógł przenocować gości. Postanowił zabrać ich ze sobą. Na przyjęcie zajechali wieczorem. Zostali tam do 4 września do godziny około 14:00. Kompozytor w liście z 12 września wspominał:

 

Fryderyk Chopin, fot. Polona

Fryderyk Chopin, fot. Polona

„A ja za to wracając byłem na weselu Panny Bronikowskiej Melasi; śliczne dziecko, poszła za Kurnatowskiego”.

 

Oprócz Bronikowskiej i Kurnatowskiego na weselu była jeszcze jedna młoda para. Kilka dni wcześniej ślub wzięła Aniela Kurnatowska i Wojciech Gałczyński. Wesele było wspólne. 

W stolicy Księstwa

Artysta gościł w stolicy Wielkopolski dwukrotnie, w drodze do i z Berlina. 9 września 1828 roku Chopin wyruszył w podróż zagraniczną. Trasa podróży wiodła przez Poznań. Tutaj podczas dwugodzinnego oczekiwania na dyliżans udał się podobno do arcybiskupa Teofila Wolickiego przekazać przesyłkę od Juliana Ursyna Niemcewicza. Około 30 września Chopin, wracając z Berlina, zatrzymał się na trzy dni w Poznaniu. Zamieszkał być może, jak pisała Anna Plenzler, w popularnym wówczas Hotelu Saskim.

Kompozytor w trakcie swojego pobytu gościł na obiedzie u biskupa Teofila Wolickiego. Gościnę Chopina w Poznaniu upamiętniają dwie tablice: jedna na budynku Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, druga na budynku Urzędu Miasta wraz z informacją, że kompozytor grał w nim koncert.

 

Tablica upamiętniająca Fryderyka Chopina na budynku UM Poznań, fot. Michał Dachtera

Tablica upamiętniająca Fryderyka Chopina na budynku UM Poznań, fot. Michał Dachtera

Ta informacja jest zapewne tylko legendą. Gdy Chopin bawił w Poznaniu, Radziwiłł przebywał w Ciszycy. W Sali Białej Urzędu Miasta znajduje się popiersie kompozytora dłuta Marcina Rożka, a kopia rzeźby w Parku im. Chopina.

W Muzeum Instrumentów Muzycznych podziwiać można fortepian z Antonina, na którym prawdopodobnie grał Chopin, kopię odlewu dłoni artysty oraz maskę pośmiertną.

Pałacyk Radziwiłła

Ze wszystkich wielkopolskich miejscowości Chopin związany był chyba najmocniej z Antoninem. Wieś ta należała do księcia Antoniego Radziwiłła, namiestnika Wielkiego Księstwa Poznańskiego. W latach 1822–1824 w Antoninie dla księcia Radziwiłła wzniesiono pałac myśliwski według projektu Karla Friedricha Schinkla. Namiestnik był człowiekiem wykształconym, mecenasem sztuki, grał na wiolonczeli, sam również komponował. Chopin po raz pierwszy gościł w Antoninie prawdopodobnie w 1826 roku. Była to krótka wizyta. Znacznie dłuższy i odnotowany w listach kompozytora był pobyt u Radziwiłłów jesienią 1829 roku. W trakcie gościny u księcia Fryderyk skomponował Poloneza C-dur op. 3 na fortepian i wiolonczelę, zapewne, by zagrać go razem z namiestnikiem.

 

Pałac w Antoninie, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Pałac w Antoninie, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

„Ostatni twój list […], odebrałem w Antoninie u Radziwiłła. Byłem tam tydzień, nie uwierzysz, jak mi u niego dobrze było. Ostatnią pocztą wróciłem, i to ledwo com się wymówił od dłuższego pobytu” – pisał Chopin w liście do Tytusa Wojciechowskiego. I dalej „[…] i wiele rzeczy znalazłem tak dobrze pomyślanych, nawet genialnych, żem się nigdy po namiestniku tego spodziewać nie mógł”. Pianiście bardzo podobało się w Antoninie, jednak konieczność skończenia utworów ponagliła go „[…] do opuszczenia tego raju”.

 

Był tam jeszcze przed swoim wyjazdem na obczyznę w listopadzie 1830 roku, jednak nie zastał domowników. W 1887 roku Henryk Siemiradzki namalował na zamówienie poznańskiego wydawcy Karola Kozłowskiego obraz zatytułowany „Chopin w salonie księcia Antoniego Radziwiłła w roku 1829”.

Od 1982 roku Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu, które zarządza pałacem organizuje Międzynarodowy Festiwal „Chopin w barwach jesieni”. W salonie muzycznym możemy podziwiać liczne przedmioty upamiętniające kompozytora (popiersie, kopia odlewu dłoni, kopia maski pośmiertnej czy portrety).

U matki chrzestnej

Kilkanaście kilometrów od Antonina leży wieś Strzyżew. W przeszłości majętność ta należała do Stefana Wiesiołowskiego i jego żony, Anny ze Skarbków, matki chrzestnej Chopina. Kompozytor prawdopodobnie kilkukrotnie odwiedził dworek Wiesiołowskich, jednak tylko jedna z wizyt została opisana. W liście z 20 października 1829 roku do Tytusa Wojciechowskiego Chopin pisał:

 

Budynek dawnego Hotelu Saskiego, fot. M. Dachtera

Budynek dawnego Hotelu Saskiego, fot. M. Dachtera

„Jadę dziś o 7-mej godzinie z wieczora dyliżansem do Wiesiołowskich w Poznańskie i dlatego wprzód piszę, zwłaszcza że nie wiem, jak długo mi bawić tam wypadnie, lubo paszport tylko na miesiąc wziąłem. Moją myślą jest wrócić za dwa tygodnie. – Przyczyną mojego wyjazdu jest także bytność Radziwiłła w swoich dobrach za Kaliszem”.

 

Fryderyk przebywał w Strzyżewie kilka dni z przerwą na odwiedziny u Radziwiłła w Antoninie. W 2010 roku, w 200. rocznicę urodzin kompozytora, na ścianie miejscowego kościoła powieszono tablicę na cześć Chopina, a dwa lata później płytę upamiętniającą Wiesiołowskich. O wizycie pianisty przypomina również pamiątkowy kamień, a tutejsza szkoła nosi jego imię.

Fryderyk Chopin zmarł 17 października 1849 roku w Paryżu, ostatni koncert zagrał w Londynie (16 listopada 1848 roku). Spoczął na paryskim cmentarzu Père-Lachaise. Jego serce złożono w kościele św. Krzyża w Warszawie.

 

Literatura:

„Kanon krajoznawczy województwa wielkopolskiego”, red. Włodzimierz Łęcki, Poznań 2020
Anna Plenzler, „Śladami Fryderyka Chopina po Wielkopolsce”, Wielkopolska Organizacja Turystyczna, Poznań 2012
Listy Chopina (w tym również cytaty): do rodziny w Warszawie z dnia 27 września 1828 roku; do Tytusa Wojciechowskiego z dnia 12 września 1829 roku, z dnia 20 października 1829 roku, z dnia 14 listopada 1829 roku, https://chopin.nifc.pl/pl/chopin/listy
Biografia Chopina, Narodowy Instytut Fryderyka Chopina
https://chopin.nifc.pl/pl/chopin/zycie

Podziel się kulturą!
Ciekawe
Ciekawe
10
Świetne
Świetne
2
Smutne
Smutne
0
Komiczne
Komiczne
0
Oburzające
Oburzające
0
Dziwne
Dziwne
0