fot. Mariusz Forecki

Zachwyt na szlaku

Po co jechać do Berlina czy Włoch, skoro mamy Wielkopolskę? – pyta geograf, historyk i krajoznawca Jerzy Sobczak.

Szlakiem baroku, Wiosny Ludów, Mickiewicza czy bohaterów serialu „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” – w sumie kilka tysięcy kilometrów tematycznych tras po Wielkopolsce, które Jerzy Sobczak najpierw przeszedł, przejechał, poznał, a potem opisał w folderach wydawanych nakładem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu.

Nie był na szlakach sam. – Przez 30 lat pracy w szkole niemal co drugi weekend jeździłem w teren z młodzieżą, której uczyłem geografii, historii, a zdarzało się, że i muzyki – wspomina. Nie jeździliśmy, by zaliczać kilometry, zdobywać odznaki. Chciałem pokazać im Wielkopolskę – fascynującą i ciekawą. Zaszczepić w nich miłość do regionu – mówi. Regionu, którym zachwycają się zagraniczni goście i znajomi Jerzego Sobczaka, a który jego zdaniem jest wciąż niedoceniany przez Wielkopolan.

WIELKOPOLSKA LITERACKA

„Często nie uświadamiamy sobie, jak wielu wybitnych poetów i pisarzy związanych było na przestrzeni minionych wieków z ziemiami nad Wartą, Prosną i Notecią. Dla jednych było to miejsce urodzenia, dla innych miejsce zamieszkania, a jeszcze inni – to serdecznie podejmowani goście.

Wielkopolska jest chyba jedynym regionem Polski, w którym przebywali niemal wszyscy najwybitniejsi przedstawiciele polskiego Parnasu” – tak zaczyna się opowieść „Szlakiem ludzi pióra”, która przebiega przez kilkanaście miasteczek Wielkopolski i krzyżuje się z biografiami kilkudziesięciu artystów.

Tam, gdzie teraz mieści się poligon wojskowy w Biedrusku, kiedyś stało Glinno, w którym urodził się Wojciech Bogusławski, ojciec polskiego teatru. 37 kilometrów od Poznania jest wieś Łukowo, a w niej pałac klasycystyczny z początku XIX wieku, w którym Święta Bożego Narodzenia w 1831 roku spędzali: Adam Mickiewicz, Stefan Garczyński i Wincenty Pol.

 

„Uczestniczyli w wigilijnej wieczerzy oraz w pasterce w tutejszym kościele. Tutaj też Adam Mickiewicz spotkał się ze swoim bratem Franciszkiem, powstańcem listopadowym po powrocie z internowania” – czytamy w folderze.

Jerzy Sobczak – geograf, historyk i krajoznawca

Mickiewiczowi poświęcona jest osobna trasa, która prowadzi z Poznania przez Pyzdry, Śmiełów, Lubiń, Kopaszewo i Kościan. W sumie 220 kilometrów. – Taki Śmiełów pamięta nie tylko pobyt Mickiewicza, ale także Sienkiewicza i Paderewskiego. Szlaki się ze sobą krzyżują i łączą – przekonuje Jerzy Sobczak. Najstarszy i najpopularniejszy Szlak Piastowski, który pozwala cofnąć się do początków polskiej państwowości, powstał jeszcze przed wojną. Rozkwit turystyki regionalnej to lata 60. i prężna działalność organizacji turystycznych. Dziś nie wszystkie szlaki są uczęszczane. – Wycieczka po zagłębiu konińskim chyba nie brzmi najbardziej interesująco – śmieje się Sobczak. – A szlakowi Wału Pomorskiego nie jest po drodze z aktualną polityką historyczną – dodaje. Wielkopolska jest jak Himalaje. Pisanie przewodników wydawało mu się nudne. – Każdy ma taki sam układ: wstęp, położenie, ukształtowanie terenu, szlaki wodne, piesze itp. Wolałem formy popularyzatorskie, stąd foldery o szlakach – opowiada.

 

Jerzy Sobczak ma na swoim koncie także inne publikacje: „Przez Wielkopolskę” „Kapliczki przydrożne Poznania” i „Chopin a Wielkopolska” pisane z żoną Joanną, a także „Poznań znany i nieznany” czy „Duchy w polskich zabytkach”.

Przez sześć lat Jerzy Sobczak współtworzył także cykl programów telewizyjnych o tematyce krajoznawczej. Niektóre z nich zdobywały wyróżnienia na festiwalach filmów podróżniczych obok dokumentów o Himalajach czy Andach. To zdaniem krajoznawcy kolejny dowód na niezwykłość naszego regionu. – Żeby się o tym przekonać, trzeba samemu wsiąść do samochodu albo pociągu. Młodzież szkolną wsadzić do autokaru, zawieźć i z pasją oprowadzać. Po co jechać do Berlina czy Włoch? Z wnukami jeździliśmy po całej Polsce i jak podrosły, zaczęły same podróżować po kraju. Wracają pełni wrażeń – komentuje. Joanna Sobczak dodaje: – Wydaje mi się, że jest coraz mniej ludzi przygotowanych do oprowadzania wycieczek po Wielkopolsce. Nie ma kół turystycznych, nie ma geografów pełnych zapału. Rodzicom też nie zależy, wolą kupić bilety do Maroko czy Chin. Jerzy Sobczak słyszy często od swoich dawnych uczniów: „Że tobie się chciało z nami jeździć!”.

Do dziś jeździ. Kiedy spotkaliśmy się w połowie września, pan Jerzy właśnie wrócił z Opolszczyzny, a nazajutrz wyruszał do Tomaszowa Mazowieckiego. – Nie mamy się kiedy zestarzeć – kwituje pani Joanna.

 

Trasy szlaków można znaleźć na stronie: regionwielkopolska.pl.

 

Tekst ukazał się w dodatku do „Głosu Wielkopolskiego”, Kultura u Podstaw, Szlaki/Wielkopolska, 29–30 września.

 

CZYTAJ TAKŻE: Szlaki tradycji
CZYTAJ TAKŻE: Śladami
CZYTAJ TAKŻE: Szlakiem dębów i ptaków