fot. materiały prasowe

Zmysłowość nierzeczywista

„Kwestia dotyku” Anny Mizgajskiej to debiut literacki poznańskiej autorki i jednocześnie nagroda główna w XII Ogólnopolskim Konkursie na Autorską Książkę Literacką – Świdnica 2019.

Książka „Kwestia dotyku” zawiera aż 23 krótkie rozdziały, a każdy z nich to (pozornie) odrębna historia siedmiorga bohaterów i bohaterek: florystki, artysty, studenta, dwójki emerytów, psychologa oraz alkoholiczki.

Jest niewielka, liczy zaledwie 100 stron i z racji swojej objętości mogłaby znaleźć się na półce z książkami idealnymi na podróż lub wakacje, co byłoby dla niej pewnie nieco umniejszające. Jakkolwiek czytelników może nieco drażnić format i jej niektóre cechy „wydawnicze”, np. zastosowanie dość niestandardowego (jak na ten typ książki) papieru kredowego czy pojedyncze błędy korektorskie.

Odpowiedzialność za takie rzeczy nie leży jednak po stronie autorki. Przyglądając się miejscu (biblioteka) i kontekstowi wydania książki (nagroda), można sądzić, że przyczyną takiego stanu rzeczy był brak dofinansowania projektu, który – domyślamy się – uniemożliwił zagospodarowanie odpowiednich środków na druk zwycięskiej książki. Problem ten dotyczy wielu instytucji kultury (nie tylko) spoza centralnych ośrodków miejskich.

Jeśli jednak już przyzwyczaimy się do tej dość niecodziennej formy wydawniczej, otwiera się przed nami skonstruowany przez autorkę przedziwny, trochę pokręcony świat, niewiarygodny w swej przedziwności, a jednak niepokojąco realny.

Opowieści o poszczególnych bohaterach i bohaterkach na początku wydają się na tyle „wyostrzone”, że jesteśmy w stanie oddzielić je od innych. Z czasem jednak zazębiają się, dochodząc do kulminacyjnego momentu książki, w którym dosłownie i w przenośni stają się jednym.

REALIZM MAGICZNY W WERSJI POLSKIEJ

W przestrzeni pomiędzy wyobraźnią czytających a wyobraźnią bohatera lub bohaterki książki Anna Mizgajska wyprowadza nas na manowce poznawcze, pośród których echem odbija się pytanie: co tu się właśnie wydarzyło – i komu?

Nie jest to jednak zabieg, w którym coś nam się myli lub przywiduje. Wręcz przeciwnie, największą zagadkę stanowi radykalna realność przedstawionych opowieści.

 

Anna Mizgajska, „Kwestia dotyku”, Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana K. Norwida w Świdnicy, 2019

Jeśli postrzegamy tę książkę w kategorii serialu czy serialowości, jak pisze o niej w swojej recenzji Karol Maliszewski, „Kwestia dotyku” stanowi połączenie południowo-amerykańskiej opery mydlanej z wrażliwością pisarską osoby wychowanej w brutalniejszej wizualnie, szarej rzeczywistości naszego kraju.

Skojarzenie z Ameryką Południową, a właściwie literaturą iberoamerykańską, nie jest bezzasadne. Właściwie od początku czytania miałam wrażenie, że autorka wpisuje się w ramy nurtu pisarzy i pisarek, takich jak Susana Fortes, Carlos Franz czy Eliseo Alberto – z ich krótkimi powieściami o rzeczach, które przerażając swoją realnością, nigdy nie miały prawa się wydarzyć.

To, co charakterystyczne dla tych książek i co widzimy również u Anny Mizgajskiej, to pewne aspekty estetyki realno-magicznej znajdujące ujście w literackiej realizacji czasu, przestrzeni, użyciu symboli i metafor, opisie ludzkich emocji, seksualności i cielesności.

 

W „Kwestii dotyku” czas jest nielinearny, czytelniczka i czytelnik nie mogą traktować go jako kotwicy dla wszystkich historii. Przestrzeń za sprawą przemieszczających się w niej bohaterek i bohaterów staje się rozciągnięta, horyzontalna.

Dopiero odjazdy, droga powrotna podejmowana przez poszczególne postacie, pokazują nam, że do tej pory mogliśmy poruszać się na dość małym obszarze. Niektóre z metafor użytych przez Mizgajską, a także ich połączenia pomiędzy historiami (trudna relacja Zimnego z nieżyjącą już matką i psychoanalityczne zainteresowania Macieja) są trudne w odbiorze, zilustrowane realnym (?) działaniem bohaterów przydają im cech kroniki złego.

Plastyczny wręcz opis ludzkiej cielesności i seksualności podjęty przez autorkę nosi cechy realizmu magicznego. Być może to jej fotograficzne oko widzi ciała ludzkie w inny sposób niż osoby bez takiego przygotowania wizualnego.

Ciała u Mizgajskiej są surowe i niepiękne, a jednak pociągające. Radość, którą autorka daje tym ciałom, przenika je na wskroś, powodując, że w odbiorze czytelniczym stają się wyczuwalne, na wyciągnięcie ręki.

Scena orgii opisana została tak, że tuż pod nosem można poczuć wydobywające się z pracowni Ryszarda ludzkie zapachy, faktury młodości i starości, seksualny dźwięk ocierania się ich o siebie. To właśnie te pozbawione skrupułów opisy są bodaj najbardziej wartościową literacko cechą książki.

KRESKA DZIABASZEWSKIEJ

Na osobne słowo zasługują ilustracje wykonane przez Justynę Dziabaszewską, poznańską ilustratorkę. W całości korespondują one z treścią książki. Ich realistyczny styl, przywołujący skojarzenia z rysunkami z amerykańskich sal sądowych, na których niemożliwe jest wykonywanie fotografii, dobrze oddaje bezkompromisowy opis rzeczywistości stosowany przez Mizgajską.

Anna Mizgajska, archiwum prywatne

 

Rysowane przez Dziabaszewską ciała są tak samo niepiękne w swych fakturach, jak i przyciągające wzrok na dłużej, a przyglądając się im, czytelniczka i czytelnik mogą dostrzec poukrywane sensy i estetyczne zagadki.

Warto zainteresować się twórczością tej mieszkającej w Poznaniu ilustratorki, która w swojej twórczości kultywuje w przewrotny sposób dość tradycyjny warsztat graficzny, posługując się realnością w sposób ironiczny, bezkompromisowo komentujący społeczeństwo i jego zmagania.

Przymykając oko na wydawnicze wpadki i inne niespójności, które jednak nie zaważają na treści książki, debiut Anny Mizgajskiej można polecić jako wakacyjną lekturę dla spragnionych oderwania się od przewidywalnej i mało fantazyjnej rzeczywistości.

To rzecz, faktycznie dokończona, a opowiadanie dalszych losów bohaterów nie miałoby większego sensu. Nie możemy zatem liczyć na kolejne części, choć dobrze byłoby przeczytać więcej książek Mizgajskiej. I na to warto czekać.

ANNA MIZGAJSKA – ur. w 1971 r., poznańska fotografka, podróżniczka i pisarka. Absolwentka filologii angielskiej oraz akademii artystycznej w Poznaniu. Zadebiutowała powieścią „Kwestia dotyku”, uhonorowaną nagrodą główną w XII Ogólnopolskim Konkursie na Autorską Książkę Literacką – Świdnica 2019.

Anna Mizgajska, „Kwestia dotyku”, Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana K. Norwida w Świdnicy, 2019.

CZYTAJ TAKŻE: Czas (dez)informacji. Rozmowa z prof. Tadeuszem Zgółką

CZYTAJ TAKŻE: Poznańska Garażówka – ćwiczenia z empatii

CZYTAJ TAKŻE: Poznańska Wiosna: muzyczna pora roku