fot. Marta Baszewska

Bogurodzica, św. Teresa i Patti Smith

U Dragana Boškovicia czuła nuta przeplata się z ciężkim riffem, szybkie tempo z nagłą pauzą. Lektura tej poezji to przejażdżka rock’n’rollowym rollercoasterem, gwarantująca znacznie więcej niż zawrót głowy.

WIELOGŁOS WIERSZA

Aktywny twórczo od połowy lat 90. belgradzki poeta średniego pokolenia dla oryginalnej formuły pisarskiej znajduje inspiracje w różnych (niekiedy trudnych do uzgodnienia) kodach kulturowych. Wiersze Dragana Boškovicia to sieć intertekstualnych połączeń, odwołujących do porządku religijnego, zachodniej i rodzimej tradycji literackiej, a przede wszystkim do muzyki – rockowego brzmienia kontrkultury.

Erudycja poety pozwala na konstruowanie wielopiętrowych znaczeń, które stanowią efekt zestawiania odmiennych rejestrów języka (patos miesza się tu z potocznością i ironią), dialogu (krypto)cytatów, nieoczywistych spotkań postaci biblijnych i bohaterów wyjętych z popkultury.

 

Napięcia te są również konsekwencją zderzeń klasycznej formy (na ogół długiego) wiersza (poemat, elegia) z jego warstwą treściową, zakorzenioną w doświadczeniu współczesnego intelektualisty – kosmopolity.

Tego rodzaju zabiegi stanowią o oryginalności autorskiego podpisu, a jednocześnie otwierają poezję serbskiego twórcy na świeże odczytania, niezależnie od kulturowej przynależności odbiorcy.

Dragan Bošković „Bogurodzica, The Clash i To miasto / Bogorodica, The Clash i Ovaj grad”, przekład Marta Kasprzak, Wydawnictwo Naukowe UAM, 2019. Fot. Marta Baszewska

Trzonem dwujęzycznego wydania wyboru wierszy „Bogurodzica, The Clash i To miasto/Bogorodica, The Clash i Ovaj grad” (Wydawnictwo Naukowe UAM) są dwie książki poetyckie Boškovicia – „Ojciec” (2013) i „The Clash” (2016). Wybór zamykają poematy „Gloria” i „Pisała do mnie w środku nocy” z najnowszego, jeszcze nieopublikowanego, tomu „Breaking the Waves”. Można przypuszczać, że w przypadku tej twórczości jedno z wyzwań translatorskich stanowi wspomniany już, intertekstualny charakter.

Marta Kasprzak, autorka przekładu, z myślą o czytelniku, któremu kontekst serbskiej tradycji (nie tylko) literackiej nie jest znany, dookreśla pochodzenie cytowanych przez poetę fragmentów, wyjaśnia kulturowe znaczenia uobecnionej w jego poezji lokalnej (miejskiej) geografii.

Jako gest w stronę odbiorcy mierzącego się z gęstością nawiązań interpretować można uzupełnienie wydawnictwa o skorowidz „Ku palimpsestowi Dragana Boškovicia”, zredagowany przez Magdalenę Połczyńską. Już pobieżne przekartkowanie „słowniczka” zdaje sprawę z różnorodności źródeł, z których serbski poeta czerpie (np. obok Teresy z Ávili pojawia się Uma Thurman, a zaraz za nimi Tinky Winky…).

GŁOSY INTERPRETATORÓW

Książkę otwiera wstęp będący dwugłosem polskich badaczy: polonisty Marcina Jaworskiego i slawisty Bogusława Zielińskiego. Autorzy z różnych perspektyw oświetlają twórczość poety, interpretując ją w odmiennym kluczu.

Dragan Bošković „Bogurodzica, The Clash i To miasto / Bogorodica, The Clash i Ovaj grad”, przekład Marta Kasprzak, Wydawnictwo Naukowe UAM, 2019. Fot. Marta Baszewska

Jaworski w tekście „Poezja i inne sprawy niemożliwe” podkreśla autotematyzm prezentowanego dorobku, skierowanie uwagi na sam akt pisania i autorską świadomość „niemożliwości” wiersza (czego najpełniejszym wyrazem staje się utwór otwierający wybór „Gdybym był poetą” i jego dwie wariacje pochodzące z tomu „The Clash”).

Podkreśla również, że obecne u Boškovicia ironia i pastisz to nie tylko strategie będące odpowiedzią na kryzys współczesnej poezji (czy znacznie szerzej: nowoczesnej i ponowoczesnej humanistyki), ale próba ukonstytuowania własnej, osobnej dykcji poetyckiej. To, co fundamentalne dla jego twórczości, staje się jednocześnie nieodzowne w procesie jej odbioru, bo to znajomość kontekstów przynależnych do różnych rejestrów kultury umożliwi uchwycenie jej znaczeniowego ciężaru:

 

„Aby wczuć się w jego wiersze, dobrze byłoby siedzieć w bibliotece z klasyką europejskiej poezji pod ręką, jednocześnie mieć na uszach słuchawki, w których posłuchać by można muzyki, szczególnie najszerzej rozumianego rocka alternatywnego”.

Bogusław Zieliński w eseju „Poezja Dragana Boškovicia, czyli wielka ucieczka” umiejscawia twórczość Serba na tle rodzimej tradycji literackiej. Zaznacza przy tym, że zakorzeniona w dorobku największych dokonań tejże literatury „czyni zdecydowany krok na drodze ku odnowie serbskiej poezji czy, mówiąc inaczej – z uwagi na jej intermedialność – serbskiego tekstu poetyckiego“.

Potwierdzeniem tej intuicji może być fakt przyznania Boškoviciowi za zeszłoroczną książkę „Ave Maria!” Nagrody „Branko Miljković” (jednego z najważniejszych wyróżnień w dziedzinie literatury w Serbii), którą poeta otrzymał w maju tego roku, tuż po powrocie z poznańskiej promocji wyboru wierszy „Bogurodzica, The Clash i To miasto”.

Dragan Bošković „Bogurodzica, The Clash i To miasto / Bogorodica, The Clash i Ovaj grad”, przekład Marta Kasprzak, Wydawnictwo Naukowe UAM, 2019. Fot. Marta Baszewska

Interpretację wielokontekstowości poezji Boškovicia slawista opiera na trzech kluczowych dla jego twórczości motywach: 1) postaci Bogurodzicy – bohaterki konstruowanej na zasadzie kontrastu, której nieoczywista kondycja wskazuje również na problematyzowanie w tych wierszach kwestii wiary; 2) kulturze (przede wszystkim euroatlantyckiego) rocka, która patronuje wierszom na wielu płaszczyznach: od „piosenkowej” struktury i rytmicznego brzmienia, przez bezpośrednie cytaty i nawiązania, po wymiar duchowej kontestacji unoszący się nad całością; 3) dialogowania z klasyką literatury światowej i zakorzenienia poetyckiej rzeczywistości w przestrzeni współczesnej metropolii.

Warto tu dodać, że z „miejskim” charakterem wierszy koresponduje oprawa graficzna tomu: ilustracje przedstawiające religijne symbole i kulturowe znaki przypominają malowane sprayem napisy na murze (za projekt graficzny odpowiedzialni są Szymon Szymankiewicz i Wojciech Mazur).

ZACIEMNIONA PRYWATNOŚĆ

W przypadku Boškovicia profil twórczy można (należy?) łączyć z jego biografią. Z jednej strony, jako literaturoznawca, krytyk i profesor akademicki, świadomy europejskiej i rodzimej spuścizny literackiej swobodnie wchodzi z nią w dialog lub polemikę (nawiązuje do dzieł Crnjanskiego, Miljkovicia, Kiša, Rilkego, Yeatsa, Celana). Z drugiej – korzysta z przyjętego, świadomie wybranego, kodu kulturowego, o którego trwałej obecności w jego poezji zadecydowało doświadczenie formacyjne: niezwykle silna młodzieńcza fascynacja zespołem The Clash. To odległe przeżycie biograficzne przeobrażone zostaje w dojrzały artystycznie program twórczy.

 

Czerpanie z kontrkulturowej tradycji muzycznej decyduje o określonej estetyce wierszy, ale przede wszystkim w poetycką wypowiedź wpisuje ducha (czasem gniewnej, innym razem zawadiackiej) rewolty.

Należy podkreślić, że przyjmując (przejmując) tę kontestacyjną postawę, Bošković krytyczne ostrze swojej poezji wymierza w rzeczywistość nam współczesną. Choć bezpośrednio odwołuje się do twórczości swoich idoli (Patti Smith, Nick Cave, Bruce Springsteen czy wreszcie Joe Strummer) – cytuje ich, przeinacza, oddaje hołd – to poezja ta wolna jest od infantylnych reminiscencji.

 

Tradycję wyznaczoną przez twórczość muzyków rockowych z drugiej połowy XX wieku traktuje bowiem jako jedno ze źródeł własnego języka poetyckiego. A język ten jako jedyny możliwy do opisu spraw sobie bliskich: intymnego doświadczenia jednostki osadzonej we współczesnej, masowej i medialnej, rzeczywistości.

Żonglując (przy czym nie sposób zarzucić mu pustej brawury) literackimi, filmowymi, muzycznymi odniesieniami, nie traci z horyzontu siły realnego, powszedniego przeżycia. Mieści się w nim również doświadczenie religijne czy – duchowe.

 

Bohater tych wierszy przywołuje postaci biblijne, bezpośrednio zwraca się do Boga (tęsknota za sprawczością łączy się z poczuciem opuszczenia).

Z jednej strony nie odrzuca tajemnicy „nadprzyrodzonego”, z drugiej biblijne bohaterki bezkompromisowo sprowadza na ziemię, udomawia, wpisuje w codzienny porządek życia.

Przede wszystkim jednak – przyjmując pozbawioną autorytatywnego rysu, obarczoną niepewnością pozycję poety („gdybym był poetą/pisałbym”; „gdybym umiał pisać/napisałbym”) – Bošković pyta o miejsce i możliwość poezji dzisiaj. I (jednak pisząc) szuka w wierszu miejsca dla siebie, świadomy, że nie może być „jak dawni mistrzowie/wierny językowi”.

 

Dragan Bošković „Bogurodzica, The Clash i To miasto / Bogorodica, The Clash i Ovaj grad”, przekład Marta Kasprzak, Wydawnictwo Naukowe UAM, 2019, s. 270.

 

Premiera książki z udziałem poety odbyła się w ramach Tygodnia Kultury Krajów Bałkanów Zachodnich (Poznań, 13–18 maja 2019). Prezentacja współczesnej kultury (literackiej, muzycznej, filmowej i akademickiej) państw tego regionu stanowiła zapowiedź poznańskiego Szczytu Bałkanów Zachodnich (3–5 lipca 2019) – międzynarodowej konferencji z udziałem reprezentantów Unii Europejskiej oraz przedstawicieli sześciu państw bałkańskich aspirujących do wejścia na drogę integracji europejskiej.

 

CZYTAJ TAKŻE: O wadze roztropnych słoni (Elmer i Pomelo)

CZYTAJ TAKŻE: Pisać dobre wiersze. Rozmowa z Krzysztofem Hoffmannem

CZYTAJ TAKŻE: Opowieści filmowe z Bałkanów