Klasa. Zabrudzona farba na ścianach, od podłogi czerwona, od sufitu biała. Widać, że to miejsce naznaczone długą historią. Kilka mocno zużytych stołów i krzeseł, ogromna tablica, z prawej, za siatką, korytarz z ławkami gimnastycznymi, za nimi też siatka, a dalej czarna ściana wyklejona zdjęciami. Twarze. Dziesiątki. Czarno-białe portrety. Od razu przywodzą na myśl muzeum pamięci – że to zapis jakiejś historii, jakiegoś życia, czyjejś nieobecności. W dawnych obozach zagłady są podobne korytarze.