fot. zdjęcie archiwalne

Poznańska Szkoła Zdobnicza z Wielkopolską w tle

Dokładnie 1 listopada 2019 roku minęło sto lat od oficjalnego otwarcia Państwowej Szkoły Sztuk Zdobniczych w Poznaniu. Dała ona podwaliny pod późniejszą Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych, przekształconą w 1996 roku w Akademię Sztuk Pięknych, a od 2010 roku – Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu.

SZKOŁA SZTUK PIĘKNYCH

Do powołania tej pierwszej w Poznaniu uczelni artystycznej doszło dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, ponieważ na jej założenie nie zgadzały się wcześniej władze pruskie.

Pierwszym dyrektorem szkoły został Fryderyk Pautsch. Początkowo funkcjonowały cztery wydziały, na czele których stanęli członkowie Komitetu Organizacyjnego: Wiktor Gosieniecki objął Wydział Malarstwa Dekoracyjnego; Marcin Rożek – Wydział Rzeźby; Jan Jerzy Wroniecki – Wydział Grafiki i Bronisław Preibisz – Wydział Fotografii Artystycznej.

W Muzeum Regionalnym w Wolsztynie znajdują się wspomnienia siostry Marcina Rożka, związanego z Wielkopolską, których fragment warto przytoczyć:

„Marcin, zdrowo powróciwszy z wojny, zabrał się intensywnie do pracy. Przede wszystkim dążył do tego, aby w Poznaniu powstała szkoła sztuk pięknych. Chodził za tym do urzędów, jeździł do Warszawy, aż takie zezwolenie na otwarcie szkoły uzyskał. Teraz szukał lokalu, robił rysunki na ławy, stoły, stalugi [!], przybory do sal wykładowych, zamawiał wszystko u stolarzy”.

 

W następnym roku Rożek zrezygnował z pracy pedagogicznej, poświęcając się twórczości artystycznej. Na przełomie 1933 i 1934 roku przeniósł się na stałe do Wolsztyna – do wzniesionego według własnego projektu domu z dwiema pracowniami. Po wojnie otwarto w nim muzeum jego imienia.

W kolejnych latach Szkoła Zdobnicza powiększała się i przybywało w niej uczniów oraz profesorów. W początkach II Rzeczypospolitej Poznań przeżył duże migracje – wyjechała z niego ludność niemiecka, a w jej miejsce przybyło kilkadziesiąt tysięcy Polaków.

Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu

Wystawa prac uczniów Państwowej Szkoły Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Poznaniu zorganizowana z okazji 15-lecia szkoły, 1935 r. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

 

Wśród nowych mieszkańców dominowała ludność z Wielkopolski, poszukująca pracy w mieście. Również na poznańską uczelnię przybywali w kolejnych latach młodzi adepci sztuki urodzeni na ziemi wielkopolskiej. Ich lista jest długa.

Byli wśród nich m.in. Zenon Anderst i Edward Przymuszała urodzeni w Wolsztynie, Stefan Bech w Kościanie, Józef Berdyszak w Kiełczynie, Maria Dokowicz w Nieczajnie, Bernard Grzeszczak w Rzgowie, Stefan Kniat w Obornikach, Marian Schwartz w Obrzycku, Maria Steculanka w Kaliszu, Marian Wasielewski w Śmiglu i Feliks Worsztynowicz w Kunowie. Niektórzy – po zakończonej nauce w Poznaniu, niekiedy także po kontynuowaniu kształcenia w innych szkołach i akademiach w kraju – powracali do miejsca urodzenia, względnie osiedlali się w innym rejonie Wielkopolski.

Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu

Dekoracja sali na tzw. wieczór 10 muz, Państwowa Szkoła Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Poznaniu, 1927 r. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

W grupie urodzonych w miastach i wsiach naszego regionu znajdują się również tacy uczniowie i absolwenci, którzy współtworzyli artystyczne środowisko Poznania, m.in. Jan Bakalarczyk urodzony w Kaliszu, Jan Maria Jakób w Rydzynie, Jan Kabaciński w Połajewie, Kazimierz Lisiecki w Obornikach, Zdzisław Prusiewicz w Kościanie, Marian Szmańda w Strzelnie czy Jan Żok w Siedlcu.

Inni poznańscy uczniowie o wielkopolskim rodowodzie z powodzeniem tworzyli w pozostałych ośrodkach w Polsce, głównie w Warszawie, byli wśród nich Tadeusz Kulisiewicz i Olgierd Szlekys urodzeni w Kaliszu, Henryk Musiałowicz w Gnieźnie, Józef Trenarowski w Kobylnicy czy Tadeusz Tuszewski w Obrze, a w Krakowie – Wacław Taranczewski urodzony w Czarnkowie.

ZBLIŻENIE SZTUKI Z RZEMIOSŁEM

Wielkopolską sztukę ludową przywołał w swojej broszurze pt. „Jak uprzemysłowić zdobnictwo” (Poznań 1927) kolejny dyrektor szkoły – Karol Maszkowski, umieszczając w niej program uczelni. Jego celem było podniesienie poziomu artystycznego przedmiotów i sprzętów oraz wyparcie „obcej fabrycznej tandety”. Jedna z propozycji zakładała czerpanie wzorów z „elementów zdobniczych sztuki ludowej Wielkopolski, Pomorza i Kaszubów”. Kolejna – zbliżenie sztuki z rzemiosłem oraz przemysłem. W tym celu organizowano praktyki w fabrykach i zakładach – takim miejscem w Wielkopolsce była wytwórnia fajansu w Chodzieży.


W 1936 roku Szkoła Zdobnicza przejęła po warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych pałac z parkiem nad jeziorem w Skokach, gdzie od następnego roku odbywały się wakacyjne plenery.

Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu

Prof. Karol Mondral (po lewej) i prof. Jan Jerzy Wroniecki (po prawej) z uczniami w Pracowni Technik Metalowych na Wydziale Grafiki w Szkole Zdobniczej, ok. 1934 r., własność prywatna

Wielkopolska była również celem peregrynacji uczniów poznańskiej szkoły, którzy organizowali samodzielnie lub wspólnie z profesorami wycieczki i wyprawy artystyczne do Rogalina, Rogalinka, Gołuchowa czy Puszczykowa. W tym ostatnim w latach 30. urządzano również kuligi.

Uroki Wielkopolski z jej zabytkami, przyrodą i krajobrazem uwieczniali w swoich pracach uczniowie i uczennice, m.in. Stanisława Nowakówna, która w 1932 roku narysowała „Las w Boszkowie” i „Fragment wnętrza kościoła w Przemęcie”, Franciszek Burkiewicz wykonał w 1935 roku litografię „Dąb rogaliński”, a Edmund Łubowski w 1937 roku w tej samej technice „Motyw ze Skoków”.

 

Tekst ukazał się 30 listopada w dodatku Kultury u Podstaw do „Głosu Wielkopolskiego”, który można pobrać w zakładce naczytnik.

 

JAROSŁAW MULCZYŃSKI – historyk sztuki, doktor nauk humanistycznych, kustosz dyplomowany Muzeum Historii Miasta Poznania – Oddziału Muzeum Narodowego w Poznaniu, interesuje się sztuką i życiem artystycznym Poznania i Wielkopolski XIX i XX wieku.